Stellantis, właściciel takich marek jak Peugeot, Citroën, Fiat, Opel, Jeep, Alfa Romeo czy DS Automobiles, przeprowadził ogromne badanie skuteczności reklam internetowych. Wspólnie z Integral Ad Science i Publicis Media przeanalizowano ponad 13 miliardów wyświetleń reklam w 19 krajach. Wniosek? Sama obecność reklamy na ekranie już nie wystarcza. Liczy się to, czy odbiorca rzeczywiście zwrócił na nią uwagę.
Korporacje zlecają reklamy rozliczane w wyświetleniach, jednak ten miernik nie oddaje prawdziwej wartości reklamy. Liczy się grupa docelowa a samo wyświetlenie nie oznacza jeszcze zainteresowania. Reklama mogła pojawić się na stronie, ale użytkownik mógł jej nie zauważyć, przewinąć ją, zignorować albo zobaczyć tylko przez ułamek sekundy. Stellantis postanowił więc sprawdzić, które reklamy naprawdę przyciągają uwagę i czy taka uwaga przekłada się na lepsze wyniki. Do badania wykorzystano rozwiązanie IAS Quality Attention, które analizuje nie tylko widoczność reklamy, ale też jej położenie, czas kontaktu, zachowanie użytkownika i kontekst, w którym reklama się pojawia.
Ogromna skala badania Stellantis
Program objął kampanie reklamowe prowadzone na otwartym rynku internetowym. Nie był to mały test jednej marki, ale duży projekt obejmujący wiele marek i wiele krajów. Według IAS i PPC Land, Stellantis mierzył uwagę odbiorców przy ponad 13 miliardach wyświetleń reklam.
Co właściwie mierzono?
Stellantis chciał przede wszystkim sprawdzić, czy reklama faktycznie przyciąga uwagę. W sieci użytkownik jest zalewany reklamami i nauczył się je reklamować. IAS Quality Attention analizuje kilka elementów naraz: czy reklama była widoczna, jak długo pozostawała na ekranie, ile miejsca zajmowała, czy strona była przeładowana innymi reklamami oraz jak zachowywał się użytkownik.
Co analizowano? |
Opis |
|---|---|
Widoczność |
Czy reklama faktycznie była widoczna na ekranie |
Czas kontaktu |
Jak długo reklama pozostawała przed oczami użytkownika |
Położenie reklamy |
Czy reklama była w dobrym miejscu strony |
Natłok reklam |
Czy strona nie była przeładowana innymi komunikatami |
Zachowanie użytkownika |
Czy użytkownik przewijał, zatrzymywał się, klikał lub wchodził w interakcję |
Wyniki: reklamy z wysoką uwagą działały dużo lepiej
Najważniejszy wniosek jest dość oczywistym: reklamy, które realnie przyciągały uwagę odbiorców, osiągały znacznie lepsze wyniki. Według danych IAS, reklamy wyświetlane w miejscach o wysokiej uwadze przyniosły wzrost zaangażowania o 165%. Poprawiły się też inne wskaźniki. Współczynnik konwersji wzrósł o 29%, a efektywność kosztowa poprawiła się o 16%.
To oznacza, że dobrze dobrane miejsce emisji reklamy może być ważniejsze niż samo zwiększanie budżetu:
Wskaźnik |
Wynik |
Opis |
|---|---|---|
Zaangażowanie |
+165% |
Użytkownicy częściej reagowali na reklamy o wysokiej uwadze |
Współczynnik kliknięć |
+165% |
Reklamy częściej prowadziły do kliknięcia |
Konwersje |
+29% |
Więcej użytkowników wykonało oczekiwane działanie |
Efektywność kosztowa |
+16% |
Budżet reklamowy był wydawany skuteczniej |
Francja była szczególnie ważnym rynkiem
Osobne badanie przeprowadzono we Francji, gdzie analizowano wpływ reklam na mężczyzn w wieku 18–44 lata. Wyniki pokazały, że reklamy o wysokiej uwadze były lepiej zapamiętywane i poprawiały nastawienie do marki. Trzeba jednak dodać, że próba w badaniu Dynata była stosunkowo niewielka, więc te dane warto traktować jako ważny sygnał, ale nie jako ostateczny dowód dla całego rynku.
Efekt |
Wynik |
|---|---|
Wspomagana świadomość marki |
+12% |
Zapamiętanie reklamy |
+33% |
Pozytywne nastawienie do marki |
+18% |
W różnych krajach internauci reagują inaczej
Badanie zlecone przez Stellantis pokazało też, że nie ma jednej prostej recepty dla wszystkich rynków. W Stanach Zjednoczonych najważniejsza była sama widoczność reklamy. W Europie większe znaczenie miało to, czy reklama nie ginęła w bałaganie strony i czy zajmowała odpowiednią część ekranu. Stellantis, który bardzo długo prowadził zunifikowany przez dla wszystkich, zaczyna rozumieć, że kampanii internetowej nie da się po prostu skopiować z jednego kraju do drugiego.
To, co działa w USA, nie musi działać we Francji, Niemczech, Polsce czy Hiszpanii.
Rynek |
Co działało? |
|---|---|
USA |
Widoczność reklamy |
Europa |
Mniejszy natłok reklam i większy udział reklamy na ekranie |
Francja |
Dłuższe badanie i mocniejsza analiza wpływu na markę |
Łącznie Przeanalizowano ponad 13 miliardów wyświetleń w 19 krajach a wyniki pokazują, że sprzedaż samochodów wymaga indywidualnego i bardzo przemyślanego podejścia. Koncern będzie modyfikował swoje podejście do komunikacji w internecie i wkrótce powinniśmy zobaczyć więcej zindywidualizowanych materiałów promocyjnych.
Źródł: Integral Ad Science







