Stellantis chce skoncentrować większość inwestycji w marki i produkty na czterech globalnych markach oraz samochodach użytkowych. Renault przyspiesza projektowanie, a Dacia będzie pilnować swojej najważniejszej obietnicy: rozsądnej ceny. W motoryzacji trwają wielkie zmiany.
Jak to będzie wyglądać u naszych ulubionych producentów? Poczytajcie:
Stellantis: cztery marki mają otrzymać priorytet
W 2025 roku Stellantis zanotował 22,3 mld euro straty netto, przy 25,4 mld euro nietypowych obciążeń. W drugim kwartale 2026 roku wrócił do zysku netto, wynoszącego około 300 mln euro, ale skorygowana marża operacyjna sięgała tylko 1,8%. Poprawa jest widoczna, choć odbudowa rentowności wymaga dalszej pracy. Ogłoszony w maju plan FaSTLAne 2030 przewiduje 60 mld euro inwestycji w ciągu pięciu lat. 70% inwestycji przeznaczonych na marki i produkty ma trafiać do marek Jeep, Ram, Peugeot i Fiat oraz jednostki pojazdów użytkowych Pro One.
Pozostałe marki otrzymują odrębne zadania. Citroën należy do marek regionalnych, a DS Automobiles ma rozwijać się jako marka specjalistyczna pod jego zarządem. Szersze konsekwencje tej hierarchii opisywaliśmy w analizie podziału inwestycji między marki Stellantis. Sama reorganizacja nie rozstrzyga jeszcze, jak atrakcyjne będą ich przyszłe samochody.
Innymi słowy mówiąc, Stellantis chce koncentrować środki na 4 markach a potem kopiować z nich rozwiązania w dół. Ma to sens, o ile poszerzy gamę silnikową w Europie (część klientów nie chce 1.2). Czekanie do wygaśnięcia ofert spalinowych skończy się dalszym spadkiem sprzedaży.
Renault: sukces modelu trzeba umieć powtórzyć
Renault korzysta z odnowionej gamy, hybryd i popularności elektrycznego R5. Dane finansowe pokazują jednak, dlaczego nie warto oceniać producenta wyłącznie po udanych premierach. W pierwszym półroczu 2026 roku marża operacyjna całej Grupy Renault wyniosła 5,2%, a działalności motoryzacyjnej 3%. Strategia futuREady ma przyspieszać rozwój pojazdów, upraszczać organizację i ograniczać koszty. Stawką jest regularne wprowadzanie konkurencyjnych modeli i koncern będzie to robił. Na rynku bardzo szybko pojawią się kolejne produkty.
Renault zamierza więc przyspieszać i zalewać rynek nowymi modelami z bardzo dobrym stosunkiem możliwości do ceny. Auta mają być atrakcyjne i dopracowane, a kierunek ten znakomicie potwierdza Renault Clio 6.
Dacia: większy samochód będzie nadal tani
Dacia ma czytelną propozycję: praktyczny samochód za rozsądne pieniądze. Sandero pozostawało najpopularniejszym autem osobowym w Europie we wszystkich kanałach sprzedaży w pierwszym półroczu 2026 roku i trzyma, podobnie jak Duster, znakomicie cenę także jak auto używane, ale jednocześnie światowa sprzedaż samej marki spadła o 8,1%. Nie wszędzie są spadki – Polska pokazuje zupełnie inną sytuację. Od stycznia do czerwca zarejestrowano u nas 11.220 nowych Dacii, o blisko 7% więcej niż rok wcześniej. W analizie polskich wyników Dacii zwracaliśmy uwagę na znaczenie Dustera i rosnącą popularność Bigstera, który jest dzisiaj trzecim najpopularniejszym modelem. Teraz na rynek wchodzi Striker a za moment produkowana w Europie Dacia Spring II. To nie koniec ofensywy. Już za rok będą kolejne nowości.
Dacia ma być swojego rodzaju murem na chińskie samochody i jak na razie udaje się to całkiem dobrze.
Alpine niszowe
Alpine ma inne zadanie: rozwijać sportową markę i zwiększać sprzedaż, zachowując rozpoznawalny charakter. Obecnie najwięcej sprzedaje modelu A290 i zamierza na tym budować swój sukces, ale jednocześnie nikt w Renault nie ukrywa, że będzie to marka niszowa. Jednak na razie radzi sobie bardzo dobrze, może za wyjątkiem A390, który to model okazał się nieco za drogi w stosunku do oczekiwań klientów. Alpine stawia też na elektryfikację.
Alpine chce wychować sobie wąskie ale wierne grono klientów.
Walka cenowa trwa i trwać będzie
W najbliższym czasie spodziewać się można nadal bardzo ostrej walki cenowej – a to wszystko jest dobre dla nas, klientów. Promocje, zniżki, wyprzedaże, rabaty, sprawiają że auta stają się znów bardziej przystępne, co po okresie covidowej drożyzny jest niewątpliwie ulgą dla portfeli.






