Tym razem na okładce tygodnika MOTOR można dostrzec Citroëna C3 i Fiata Grande Pandę, które stanęły w szranki z Suzuki Swiftem i Toyotą Aygo X, a zapowiedź tego starcia znalazła się właśnie na tytułowej stronie pisma. Szkoda tylko, że w lewym dolnym rogu.
MOTOR nr 10 (3793) z 02.III.2026
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 48 (z okładką)
Cena: 5,49 zł
Koszt 1 strony: ponad 11,4 grosza
Warto kupić? Raczej tak
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, Peugeot, Renault, Alpine, Aixam, Ligier, Microcar, Simca, Dacia, Opel
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: AMI, C3, 208, 16, 5 E-Tech, Clio, Megane E-Tech Electric, Scenic E-Tech Electric, Twizy, A110, Crossline, JS50, M.Go, 1100, 1307, 1308, Bigster, Duster, Sandero, Corsa, Rocks-e
W dziale W skrócie na stronie 6. MOTOR wspomniał o cenach nowego Nissana Micra, technicznego bliźniaka Renault 5 E-Tech.
Na tej samej stronie znajdziecie też informacje o nowej wersji napędowej Leapmotora B10 – z range extenderem. W Polsce ten samochód startuje z ceną niespełna 110.00 zł.

Na stronie 7. MOTOR opublikował dane sprzedażowe 10 najpopularniejszych modeli samochodów w Europie. Na czele zmiana – króluje Renault Clio, jako jedyne w Top 10 ze wzrostem! Peugeot 208 plasuje się na trzecim miejscu, Fiat Panda jest piąty, a Opel Corsa ósmy.
Na tej samej stronie w dziale Przyszłe premiery MOTOR wspomina Alfę Romeo Giulię i Stelvio, Dacię C-Neo, Renault Megane E-Tech i Scenic E-Tech, elektryczne Alpine A110, miejskie elektryczne autko od Dacii (zapewne chodzi o Evadera), Fiata Pandę XL oraz Nissana Juke’a. Z naszych informacji wynika, że nowe Giulia i Stelvio nie pojawią się jednak tak, jak zapowiada MOTOR, w bieżącym roku, ale dopiero za kilka lat.
Wkrótce ruszy karuzela F1. W tym roku pojawi się sporo zmian technicznych i regulaminowych. MOTOR pisze o nich na stronach 8-9, przedstawia też zespoły tegorocznej rywalizacji i ich kierowców. Pierwszy wyścig już w najbliższą niedzielę w Australii. Swoją drogą ciekawe, czy odbędą się zaplanowane na kwiecień wyścigi w Bahrajnie i w Arabii Saudyjskiej.

Na rynek trafiają powoli odświeżone modele Dacii. Raport z pierwszej jazdy Sandero Stepwayem Eco-G 120 znajdziecie na stronach 10-11. Sandero sprzedało się w ubiegłym roku w Europie w liczbie blisko 247.000 egzemplarzy i było liderem rynku. Teraz spadło poza Top 10, ale jakie są tego przyczyny? Nie musi być tak, że to wina ofensywy marek chińskich. Może marka ograniczyła dostępność produkując już nowe wersje, może klienci czekali na opisany przez MOTOR silnik Eco-G 120, może w ogóle czekali na poliftingowe modele? Okaże się za parę miesięcy, czy Dacia wróci na wysokie lokaty w rankingach.
Według Redaktora Struka Sandero Stepway ze 120-konną jednostką i fabryczną instalacją LPG jest wyraźnie lepsza i to nie tylko z powodu jednostki napędowej, ale też np. multimediów. To po prostu zauważalnie nowocześniejsze auto, będące rozsądnym wyborem, które jest bardzo przyzwoicie wyposażone. Czyli ma podobne cechy, jak testowany przeze mnie niedawno Duster 1.8 Hybrid 155. Dustera zresztą Redaktor Struk też wspomniał – konkretnie wersję Hybrid-G 4×4. A także analogicznego Bigstera. Podoba mi się, że Maciek podkreślił, iż Dacia jest jedynym producentem na świecie oferującym taki mariaż: miękką hybrydę, automatyczną skrzynię, napęd na cztery koła i jeszcze LPG na dodatek.

Sandero Stepway zostało ocenione na cztery z pięciu możliwych do uzyskania gwiazdek.
Porównanie czterech aut segmentu B, trochę w stylistyce crossoverów, znajdziecie na stronach 16-22. W szranki stanęły Citroën C3, Fiat Grande Panda, Suzuki Swift i Toyota Aygo X. Napędy oczywiście hybrydowe, moce rzędu 110 KM (jedynie w Suzuki ok. 85 KM), stylistyka dość oryginalna i ceny na poziomie 95-100 zł (po doposażeniu).
Oba modele z koncernu Stellantis są wyraźnie dłuższe od azjatyckiej konkurencji, mają też zauważalnie większy rozstaw osi. Okazują się też przestronniejsze na szerokość, szczególnie z tyłu (Toyota jest tam pod każdym względem zwyczajnie ciasna), mają też znacznie większe bagażniki i sporo większą ładowność. Ich 44-litrowe zbiorniki paliwa pozwalają na znacznie większą autonomię, niż 37-litowy bak w Suzuki i zaledwie 30-litrowy (!!!) w Toyocie.

Porównanie jest dość obszerne, całkiem szczegółowe. I choć widząc zapowiedź testu na okładce pomyślałem, że MOTOR zrobi wiele, żeby Toyota wygrała, okazuje się, że moje przewidywania się nie sprawdziły. To Citroën zwyciężył okazując się autem najprzestronniejszym, najlepiej wykończonym (!), dobrze wyciszonym, dobrze hamującym, rozsądnie wycenionym i wyposażonym i z niezłym napędem. Drugie miejsce zajęło Suzuki, które o jeden jedyny punkcik pokonało Fiata, a i to dopiero po doliczeniu kategorii „wyposażenie i koszty”, bo wcześniej to Fiat było 3 oczka lepszy. Toyota zasłużenie zajęła ostatnie miejsce ;-)
Całkiem fajny artykuł na temat tego, czy warto, czy też nie, wybrać samochód chińskiej marki, znajdziecie na stronach 26-29.
Nissan Ariya pojawił się w artykule traktującym o najlepszych samochodach do holowania przyczep (strony 30-31).
Fiata 500 wspomniano krótko na stronie 36.
O mikrosamochodach traktuje artykuł zamieszczony przez MOTOR na stronach 44-45. Pokazano tam Aixama Crossline, Ligiera JS50, Fiata Topolino (i wzmiankowano jego braci, Citroëna AMI i Opla Rocks-e), Microcara M.Go oraz Renault Twizy. MOTOR zauważył, że tego typu pojazdy zaskakująco wolno tracą na wartości.

W dziale MOTOR Retro na stronie 46. natkniecie się na Simkę 1307/1308 oraz wzmianki o Sice 1100 i Renault 16.
I to już wszystko, co MOTOR napisał o interesujących nas samochodach w aktualnym numerze.
Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR; zdjęcia: archiwum






