Test: Dacia Sandero Stepway – czy niska cena wybacza wszystko?

25 4 027

Oczywiście lubimy lśniące, pięknie wykończone samochody z mnóstwem dodatków i uwielbiamy zdobycze technologii, które producenci umieszczają na pokładach swoich nowych samochodów, ale czasem spoglądając na cenę mamy po prostu ochotę pukać się w głowę i powiedzieć „oszaleli”? Na rynku nie brakuje propozycji oferowanych w przystępnej cenie. Za niewiele ponad 50 tys. zł możemy znaleźć się w posiadaniu w pełni wyposażonego modelu Dacia Sandero Stepway. Czy niska cena potrafi zrekompensować nam pewne niedociągnięcia?

Dacia Sandero Stepway ostatnio podrożała a z konfiguratora zniknął wariant podstawowy Open oraz 90-konna jednostka benzynowa TCe o pojemności 0,9 litra. Mimo to, model wciąż kusi ceną. Do naszej redakcji trafiła najlepiej wyposażona, nie licząc specjalnej edycji Celebration wersja Laureate, która jeszcze pod koniec zeszłego roku kosztowała z wszystkimi dodatkami 52.410 zł. Obecnie zapłacimy za model więcej. Muszę jednak zaznaczyć, że trzeba tutaj wziąć niewielką poprawkę na pojęcie „najlepiej wyposażona” ponieważ w pojazdach marki Dacia oznacza ono nieco inny poziom komfortu niż chociażby w modelach siostrzanej marki Renault. Lista z wyszczególnieniem co testowy model posiada jest długa, ale zawiera wiele elementów, których w „topowej wersji” spodziewalibyśmy się w standardzie, jak choćby elektrycznie otwierane tylne szyby, podłokietnik, czy ekran dotykowy. W „naszym” egzemplarzu były one dodatkowo płatne. Nie mniej jednak jeśli zależy nam na praktycznym samochodzie w niskiej cenie, Dacia Sandero Stepway wyceniona porównywalnie do Skody Fabii i korzystniej niż jakikolwiek inny model w segmencie, jest warta uwagi.

Mówcie co chcecie, ale Dacia Sandero Stepway ładna jest…

Dacia Sandero Stepway ze stylistyką a’ la SUV z osłonami zderzaków, nakładkami na nadkola i relingami dachowymi wygląda naprawdę dobrze. Przez wszystkich pasażerów, których miałam okazję wziąć na pokład, była odbierana pozytywnie. Nawet tych, którzy nasłuchali się o Dacii „tego i owego”. Wykończenie jest proste a wyposażenie mało rozbudowane, ale dzięki temu nie będziemy tracić czasu na zastanawianie się: „do czego ten przycisk służy i jak głęboko musimy wejść w menu, aby zmienić kolor ambientowego podświetlenia wnętrza na niebieski”. Podświetlenia dodającego klimatu nie ma, po prostu wsiadamy do samochodu, wkładamy kluczyk do stacyjki, przekręcamy i jedziemy. Tak, kluczyk: Sandero Stepway nie posiada karty bezdotykowego uruchamiania pojazdu, ale element, nie jest dla mnie aż tak istotny z jedną małą poprawką: kluczyk powinien być składany, aby nie czynił spustoszenia w mojej kieszeni.

Model powstał przede wszystkim z myślą o podróżach na krótkich odcinkach i w mieście, ale jak to bywa z większością samochodów osobowych, rzadziej lub częściej będzie służył do wszystkiego. Czy do wszystkiego się nadaje? Jeśli chodzi o jazdę po mieście komfortu nie powinno nam brakować. Pozycja jest wygodna, fotel zapewnia naszym plecom przyzwoite podparcie, ustawimy również wysokość pasów bezpieczeństwa. Na wysokość regulowany jest również fotel oraz kierownica, co u Dacii nie jest taką znowu oczywistością. Wnętrze zostało solidnie wykończone i po raz kolejny mogę docenić je za prosty i funkcjonalny charakter. W zasięgu mojej prawej ręki znajdują się przyciski, cup-holdery i nie musimy specjalnie wyginać się, aby sięgać do ekranu dotykowego. Sandero Stepway posiada też praktyczną półeczkę na desce rozdzielczej pod przednią szybą, na której możemy umieścić nasz smartfon.

…i praktyczna

Sandero Stepway jest wyjątkowo przestronny. Dla czterech dorosłych osób miejsca jest w sam raz, czego nie można powiedzieć o wszystkich modelach z tego segmentu. Sporo zmieścimy również w 320-litrowym bagażniku. Mam tylko nadzieję, że wraz z nadejściem kolejnej generacji, w modelu zmieni się otwieranie tylnej klapy. Mało ergonomiczny, brudzący się i ledwo widoczny przycisk nie jest najwygodniejszym sposobem, by dostać się do naszych bagaży. W Dusterze się udało, dlatego w Sandero również powinno zdać egzamin. Oparcia tylnej kanapy składają się w konfiguracji 1/3 i 2/3 aż do uzyskania maksymalnej pojemności bagażnika wynoszącej 1200 litrów.

Niewielkie rozmiary sprawiają, że pojazd jest łatwy do zaparkowania, w czym pomaga system wspomagania parkowania tyłem z kamerą cofania. Obraz wyświetlany na 7-calowym wyświetlaczu systemu multimedialnego Media Nav Evolution jest wyraźny a wyznaczone na ekranie linie pomagają w dokładnym ustawieniu pojazdu. Podczas manewrowania zwrócimy uwagę na niezbyt duże wspomaganie układu kierowniczego, ale łatwo można się do niego przyzwyczaić. W mieście progi zwalniające, czy asfalt gorszej jakości nie powinny doskwierać pasażerom. Zawieszenie Sandero Stepway poradziło sobie komfortowo także z pokonaniem dziurawej drogi poza asfaltem.

Autostrada rajem nie będzie

Pod maską pojazdu znajduje się benzynowa jednostka o pojemności 0,9 litra, która generuje 90 KM mocy oraz 140 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Silnik pracuje równo, cicho i pozwala na swobodną jazdę oraz płynne wyprzedzanie innych pojazdów. Aby ujrzeć na liczniku 100 km/h potrzebujemy 11,1 sekundy. Maksymalna prędkość Sandero Stepway wynosi 168 km/h. Silnik współpracuje z 5-biegową manualną przekładnią, której w kwestii precyzji nie mamy nic do zarzucenia. Silnik płynnie wchodzi na obroty, pojazd budzi się do życia docierając do ok. 2,5 tys. obr/min. Ile wynosi spalanie? Po pokonaniu 700 km dosyć dynamicznej jazdy, komputer pokazywał średnie spalanie na poziomie 7,3 l/100 km. Według danych producenta w cyklu mieszanym Sandero Stepway potrzebuje 6,1-6,5 l/100 km.Dacia Sandero Stepway

Jazda z wyższą prędkością nie będzie rajem dla osoby siedzącej za kierownicą Dacii Sandero Stepway. Dokładność układu kierowniczego nie jest idealna, pojazd ma tendencje do lekkich niestabilności a przy jeździe autostradą przydałoby się lepsze wyciszenie kabiny. Jest to do zaakceptowania, jeśli dystans pokonywany z prędkością 140 km/h nie jest zbyt długi.

Do wielu elementów Sandero Stepway możemy mieć pewne zastrzeżenia, ale niska cena nie bierze się przecież znikąd. Niewielkie mankamenty takie jak: wystający plastik zewnętrznych klamek, niezbyt szybka reakcja ekranu dotykowego, czy brak lusterka na osłonie przeciwsłonecznej kierowcy, po zerknięciu w cennik są do wybaczenia a przy dłuższym obcowaniu z pojazdem przestają przeszkadzać. Dla klientów z ograniczonym budżetem Dacia Sandero Stepway jest więc bardzo rozsądnym wyborem.

Do wycenionej pod koniec ubiegłego roku na 48.300 zł wersji Laureate dodatkowo dodano:

– przedni podłokietnik – 400 zł

– klimatyzację automatyczną – 1000 zł

– system wspomagania parkowania tyłem – 750 zł

– mapa Europy wschodniej  w wersji rozszerzonej – 300 zł

– MEDIA NAV EVOLUTION (system multimedialny: nawigacja, radioodtwarzacz, bluetooth®, z pilotem do sterowania (USB/jack w panelu radia)) – 950 zł

– koło zapasowe dojazdowe – 400 zł

– szyby tylne regulowane elektrycznie – 310 zł

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
6 Wątki komentarzy
19 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
19 Autorzy komentarzy
adfasfsdGodotZbyszekSebafdasfdfsd Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Olo
Gość
Olo

Piękna fura :)))

jarek
Gość
jarek

Pojemność silnika 0.9l ^_^ Produkt samochodopodobny.

FioleK
Gość
FioleK

Kolega na ma Focusa 1.6 EcoBoost 182KM i na (chyba) Malcie dostał Clio 0.9TCE… Powiedział, że nigdy w życiu się tak nie bał podczas jazdy samochodem. Całe szczęście ponoć 1.0TCE jest sporo lepszy…

Obywatel MK
Gość
Obywatel MK

\No jak kolega jest marnym kierowcą, to wcale się nie dziwię że po prowadzenie auta sprawia mu problemy. Proszę na przyszłość abyś nie chwalił się swoimi ułomnymi kolegami bo to źle o tobie świadczy.

asdasda
Gość
asdasda

A czego się bać przy silniku 0.9 TCe??? Że za szybko pojedzie??? Ze mandat za przekroczenie zapłacisz? Bo chyba nie tego, że wypadniesz z drogi do morza bo to nie od silnika zależy. I nie to, czy zahamujesz gdy trzeba – to tez z silnikiem nie ma wiele wspólnego. No chyba nie tego, że mu zgaśnie?
jakiś chory na natręctwa ten Twój kolega. Poza tym, że byc może miał mniejsze przyspieszenie (ale czego się tu bać?) ne bardzo wiem co – wynikającego z silnika – mógł mieć za złe samochodowi?:

Zbyszek
Gość
Zbyszek

Niech się nauczy jeździć

TCE
Gość
TCE

Mam 0,9 TCE w Clio. Mało pali, zero awarii a już prawie 150k na liczniku

Julian
Gość
Julian

No, rzeczywiście 150tys.wielki mi wynik.. Pewnie niedługo ten silnik z kosiarki wyzionie ducha..

asdasd
Gość
asdasd

Zdefinuj pojęcie SAMOCHÓD

Marta
Gość
Marta

Niby napisano, ale jak ktoś tylko przeczyta te wtracenia a nie sprawdzi cen sam to nie bardzo zrozumie: owszem Sandero Stepway z silnikiem 0,9 mozna było mieć za 52 tys. zl ale w tym samym czasie za taką kwotę można było mieć Toyote Yaris, Forda Fieste czy chociazby Renault Clio. Owszem żadne z nich nie udawalo crossovera ale też żadne z nich nie straciloby po kilku latach na wartości az tyle co Sandero które w bazowej wersji kosztowało 33 tys. I ta cena definiowala klientów którzy na te Dacie patrzyli pod kątem faktycznego zakupu a nie tylko oceniania czy ona… Czytaj więcej »

Obywatel Mk
Gość
Obywatel Mk

Ale te auta które przytoczyłeś będą ze słabymi jednostkami wolnossącymi, a tu mamy silnik turbo.

Godot
Gość
Godot

Turbo-burbo. Trzęsące się niewiadomo-co, potrafiące spalić jak wolnossące 2.0
Co jak co, ale silnik w Yarisie to dzieło sztuki, a 0.9 TCe to pomyłka z której Renault się wycofuje.

adfasfsd
Gość
adfasfsd

Hmmm…. po kilku ładnych tysiacach z TCe 0.9 stwierdzam, że powyższe zdania Godota w znacznej części jest nieprawdziwe (trzęsące się) albo zależy od stylu jazdy (spalanie jak wolnossącego 2.0 – możliwe, że przy bardzo dużych predkościach, do 120 km/h zdanie ewidentnie fałszywe) albo jest wyrazem dziwnego gustu autora ( silnik – dzieło sztuki (???)) albo wnioskowanie na podstawie błędnego rozumowania (skoro renault wycofuje się, to autor zakłada, że to była pomyłka, gdyż jest na tyle mało wykształcony, by wiedzieć, ze powodem wycofywania silników jest także np. nie spełnianie norm, zamiast przerabiać 0.9 na nowe normy opracowano silnik 1.0 TCe bardziej… Czytaj więcej »

fdasfsdfsd
Gość
fdasfsdfsd

To musiąły Toyoty strasznie podrożeć. W oferice na 2020 active 52tysie a a nie ma jeszcze tego co by było w dacii za te pieniądze – podgrzewanych lusterek zewnętrznych, nawigacji, prawdopodobnie tempomatu /ogranicznika prędkości, kierownica za to ciągle bez nawet sztucznej skóry, obawiam się, że tez bez kamery cofania (skoro bez centrum multimedialnego) a kto wie czy i nie bez czujników cofania, świateł przeciwmgielnych oraz (choć to może mało istotne ) świateł dziennych LED. Oczywiście to cena z podstawowym kolorem i inymi wizerunkowymi duperelami. I wszystkie te BEZ=NIE MA TEGO – czyli braki – mamy „gratis” w cenie sandero STEPWAY.… Czytaj więcej »

Olo
Gość
Olo

Toyota Yaris z silnikiem składanym w Jelczu-Laskowicach, wolnossącym z niskim spalaniem i chwalonym za trwałość 1.5 dual vvt-i 111 KM z wyprzedaży 2019 w poddtawowej wersji 5 drzwiowej Live 45 tyś. zł, Active 51 tyś. zł, Premium 53 tyś. zł. Do tego już w wersji podstawowej systemy sktywnego bezpieczeństwa o ktorych szerzej nie chce mi się pisać, wystarczy wejść na stronę toyota.pl. Co do wyposażenia to wersja Comfort (za długo wymieniać, tyle tego) Toyoty Yaris ma się do Dacii Sandero Stepway z tym śmiesznym i łasym na paliwo silniczkiem 0,9 :))) jak Porsche do Wartburga :))) Na koniec mała refleksja:… Czytaj więcej »

Obywatel MK
Gość
Obywatel MK

Dlatego już wkrótce nowe Sandero, a to już o numer większe auto od Yaris.

Godot
Gość
Godot

Za chwilę, to może na mnie czy na ciebie spaść cegła i się nie dowiesz. Dyskutujemy o tym, co obecnie Sandero ma do zaoferowania

Jakman
Gość
Jakman

Na dzień dzisiejszy taką Dacię możemy skonfigurować tylko z TCe100 LPG (lub jeszcze droższym dCi) i identycznie wyposażona jak wyżej kosztuje ponad 56 tys. złotych (!). Ta marka przestaje mieć sens. Nowy model będzie jeszcze droższy, więc powtarzamy tutaj ścieżkę jaką niegdyś poszła Skoda.

fdasfdfsd
Gość
fdasfdfsd

Kod konfiguracji SQNDL2
52700. STEPWAY (yaris nie jest crossoverem czyli trzeba raczej porównać do zwykłęgo a wtedy cena 50 010)

Jakman
Gość
Jakman

Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Skonfiguruj taki jak był testowany w artykule, czyli dodaj sobie: lakier, automatyczną klimę, media nav, szyby elektryczne, podłokietnik, kamerę cofania. Zobaczysz co Ci wyjdzie. Samochód bazujący na archaicznej technologii powinien być zdecydowanie tańszy (tak jak było z Dacią kiedyś) od takiego tu przytaczanego Yarisa, a nawet od tej brzydkiej Fabii. Odpowiadając na pytanie z tytułu – niska cena wybacza, ale ja tu niskiej ceny już nie widzę.

fdasfdfsd
Gość
fdasfdfsd

Dane ze strony toyota.pl. Ceny dodatkó typu czujniki cofania etc. ze strony toyota.pl
Najpierw sprawdź oficjalne cenniki zanim zaczynasz wprowadzać ludzi w błąd.

Jakman
Gość
Jakman

Parkowanie tyłem z kamerą jak wnioskuję z tekstu, więc chyba 1500 zł dopłaty. No i jeszcze 1800 zł do lakieru.

Olo
Gość
Olo

W wyprzedaży rocznika 2019 Toyoty Yaris w promocji, czujniki parkowania za 1 zł. Dla fanów Dacii oferta cud marzenie :)))

Seba
Gość
Seba

Silnik od kosiarki

Seba
Gość
Seba

Te auta są okropne…