Nowy Leapmotor C10 Pro Max AWD o mocy 598 KM to chiński elektryczny SUV z napędem na wszystkie koła, sprzedawany w sieci Stellantis, który oferuje architekturę 800V, moc ładowania 180 kW i dużo miejsca w środku. W zimowych warunkach udaje się uzyskać 5 sekund do setki. Ma jednak swoje wady.
Leapmotor C10 w topowej odmianie Pro Max AWD to samochód, który atakuje rynek połączeniem kilku cech bardzo duża moc, nowoczesna architektura 800 V i pełnoprawne nadwozie rodzinnego SUV-a za pieniądze, które do tej pory nie kojarzyły się z okolicami 600 KM. Do tego dochodzi element, który w Europie może być kluczowy – dystrybucja i obsługa przez Stellantis, a więc dostęp do sieci sprzedaży, serwisu oraz ofert leasingowych i finansowania w standardzie dużego koncernu. Brzmi jak przepis na hit? Ma jednak kilka irytujących wad.

Wersja AWD ma dwa silniki elektryczne – po jednym na każdej osi. Każdy z nich oferuje 299 KM, co łącznie daje 598 KM i 720 Nm. Producent deklaruje przyspieszenie 0–100 km/h w 4,0 s, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 190 km/h. Już sam ten zestaw liczb jest rzadkością w segmencie SUV-ów w podobnym budżecie. Leapmotor C10 jest dużym samochodem: 4,73 m długości, 1,90 m szerokości (bez lusterek), 1,68 m wysokości. Rozstaw osi 2,82 m zapowiada dużą ilość miejsca w kabinie. Średnica zawracania wynosi 11,20 m, a masa własna w tej konfiguracji to ok. 2264 kg. Ładowność sięga około 400 kg. Problemem może być jednak maksymalny nacisk na hak. Akumulator ma 84 kWh pojemności. Kluczowym wyróżnikiem jest architektura 800 V. Ładowanie AC odbywa się z mocą 11 kW, a DC ma sięgać 180 kW, co według deklaracji pozwala uzupełnić energię od 10 do 80% w 22 minuty. Jednak uwaga, ładowanie prądem DC nie jest możliwe w ładowarkach 400V, co może być problemem w Polsce.
Zobacz adresy punktów sprzedaży w Polsce
Wygląd… dyskusyjny
Z zewnątrz C10 jest rysowany dość klasycznie: nowoczesny pas przedni z LED-owymi światłami do jazdy dziennej, LED-owe reflektory, elementy poprawiające aerodynamikę (m.in. kanały kierujące powietrze wokół przednich kół).
Auto wygląda prawie elegancko, a jednocześnie dyskretnie – prawie, bo jednak proporcje nadwozia są lekko zaburzone, czegoś tu brakuje, jakby projektant miał problem z dookreśleniem charakteru samochodu. Zauważamy też problem proporcji okien do nadwozia.
Dwa bagażniki
C10 ma dwa bagażniki. Ten z przodu jest stosunkowo niewielki, mieści kable i dodatkowe drobiazgi, które lepiej trzymać poza tylnym bagażnikiem (np. mokre rzeczy, akcesoria do ładowania, „awaryjne” wyposażenie). Z tyłu znajduje się oczywiście znacznie większa przestrzeń, o pojemności 435 litrów. To jednak wartość bardzo mała jak na tak ogromne nadwozie, najwyraźniej zużyto miejsce na centymetry dla pasażerów z tyłu. Atutem będą jednak praktyczne drobiazgi: haczyki na torby, podwójna podłoga i miejsce na dodatkowe wyposażenie. Oparcia składają się w proporcji 60:40, bez osobnej „przelotki” w środkowej części, co oznacza brak wygodnego kanału na narty. Po złożeniu oparć pojemność rośnie do 1410 litrów, a przestrzeń ładunkowa jest równa i sensownie wykończona. Klapa bagażnika jest elektryczna i domyka się miękko.

Dla osób ciągnących przyczepy ważna będzie opcjonalna instalacja haka. Dopuszczalna masa przyczepy z hamulcem wynosi 1,5 t (przy 12% nachyleniu). To wynik „w sam raz” do lekkiej przyczepy czy małej łodzi, ale bez ambicji do ciężkich zestawów. Słabszym punktem jest nacisk na hak – 60 kg.
Karta lub telefon na wejście
C10 stawia na cyfrową obsługę dostępu. Zamiast klasycznego kluczyka przewidziano kartę oraz możliwość użycia telefonu (NFC). To rozwiązanie znane z Tesli – wygodne, ale wymaga przyzwyczajenia i dobrego działania aplikacji. Szczerze mówiąc widziałbym tu więcej możliwości z kluczykiem włącznie, chociaż telefon to dla nas naturalne rozwiązanie.
Wnętrze: minimalistyczne, miks materiałów
Duży ekran centralny pełni rolę „centrum dowodzenia” niemal całym samochodem. To właśnie z niego steruje się m.in. ustawieniami lusterek czy klimatyzacją. Dla jednych będzie to intuicyjne i nowoczesne, dla innych – zbyt radykalne odejście od fizycznych przycisków. My chyba należymy do tych drugich, zbyt wiele funkcji jest sterowanych z ekranu. Przed kierowcą jest też drugi niewielki ekran, na którym wyświetlają się podstawowe informacje, niezbędne do jazdy.
Minusy? Materiały robią dobre wrażenie tylko w górnych partiach kokpitu, gdzie pojawiają się miękkie powierzchnie i przyjemne w dotyku tworzywa. Niżej, przy kieszeniach drzwi czy progach, widać oszczędności: twardsze plastiki są bardziej podatne na zarysowania i sprawiają wrażenie tanich. To może szczegół, ale przy aucie promowanym jako „pełna opcja” za atrakcyjne pieniądze, takie drobiazgi mają znaczenie.
Na plus w wersji Design mamy kolorowe podświetlenie w kilku miejscach, szerokie i wygodne podłokietniki, praktyczne schowki, porty ładowania i duże panoramiczne szklane dach z pełną roletą zaciemniającą. Bezprzewodowa ładowarka jest, ale bez aktywnego chłodzenia – przy długiej jeździe i korzystaniu z nawigacji telefon potrafi się nagrzewać, co może ograniczać prędkość ładowania.
O ile z przodu jest wygodnie to z tyłu rozstaw osi 2,82 m przekłada się na bardzo dobre warunki do jazdy. Jest dużo miejsca na nogi, a płaska podłoga ułatwia podróż piątej osobie na krótszym dystansie. Siedziska są wygodne, z dobrą podporą ud, a przestrzeń nad głową pozostaje sensowna mimo panoramicznego dachu – dodatkowo roleta pozwala „zamknąć” światło, kiedy jest mocne słońce.
Minusem dla mnie jest też ekoskóra. W dotyku jest przyjemna ale wygląda średnio, sztucznie, nie wiadomo też jak będzie się zachowywać w długim czasie. To efekt niskiej ceny całego auta. Prawdziwa skóra przydałaby się w opcji, albo chociaż dobrej klasy tapicerka materiałowa, o welurze można tylko pomarzyć. Niestety, nic z tego.
Oprogramowanie do dopracowania
System infotainment działa w oparciu o kafelkowy układ aplikacji i przewiduje sklep z aplikacjami, co sugeruje rozwój funkcji w czasie. Z punktu widzenia codziennego użytkowania kluczowe są jednak dwie rzeczy: stabilność działania i integracja ze smartfonem. A tu ciągle występuje problem, w tym brak Apple CarPlay i Android Auto, a nie tylko łączność Bluetooth. Trudno powiedzieć, czemu w tak nowoczesnym samochodzie tego nie ma. Być może producent nie chce płacić licencji? Szkoda, bo jednak dobre połączenie z telefonem to dzisiaj podstawa.
Nawigacja działa sprawnie i oferuje planowanie trasy z uwzględnieniem ładowania, co w samochodzie elektrycznym jest absolutnie kluczowe. To jeden z elementów, które mogą realnie ułatwić podróżowanie C10 na dłuższych dystansach, o ile ktoś się odważy, bo zasięg jest raczej marny.
Dobre wyciszenie
Jednym z ciekawszych punktów tego modelu jest akustyka. Mimo zastosowania szyb pojedynczych, w kabinie jest cicho. Podawane pomiary wskazują około 63–64 dB przy 50 km/h (w deszczu), około 69–70 dB przy 70 km/h i około 71–72 dB przy 100 km/h.
Napęd i zawieszenie
To jest element dla którego warto myśleć o wersji AWD. 598 KM i 720 Nm w SUV-ie sprawiają, że reakcja na gaz jest natychmiastowa, a przyspieszenia przy wyprzedzaniu dzieją się „tu i teraz”. Deklarowane 0–100 km/h w 4 sekundy brzmi jak hot hatch, a nie samochód z ogromną kabiną i bagażnikiem. W realnych, trudniejszych warunkach (mokra nawierzchnia, zimne opony) udało się osiągnąć około 5,3 s do 100 km/h. Prędkość maksymalna wynosi 190 km/h dla jednych będzie w pełni wystarczająca, dla innych może wyglądać „zbyt skromnie” jak na tę moc.
C10 jest zestrojony raczej pod wygodę rodzinnej jazdy niż pod agresywną dynamikę. Auto dobrze trzyma się drogi i potrafi przenieść moc na asfalt, ale przy tej klasie można by oczekiwać sztywniejszego, bardziej „sportowego” charakteru. Dla miłośnika francuskich samochodów będzie to zaleta. A i warto zauważyć, że w SUV-ie występują naturalnie pewne przechyły nadwozia przy hamowaniu i przyspieszaniu – i tutaj też one występują.
Podsumowanie zawieszenia? Dla większości użytkowników będzie to zaleta (komfort), dla osób szukających „twardego” prowadzenia może być to pole do poprawy. Warto więc zauważyć, że dostępny jest pakiet Irmscher z obniżeniem zawieszenia i indywidualizacją dlatych, którzy chcą, by auto nie tylko przyspieszało jak rakieta, ale też bardziej „zbierało się” w zakrętach.
Irytujące wspomaganie
Adaptacyjny tempomat (ACC) działa i wspiera jazdę, ale asystent utrzymania pasa ruchu (LCC) miewa problemy z aktywacją, szczególnie w deszczu i gorszych warunkach oświetleniowych. Moim zdaniem to istotny minus, bo w trasie właśnie przewidywalność działania takich systemów buduje zaufanie do auta. Raz działa, raz nie i to wymaga dopracowania. Mimo tych wad obraz z kamer jest wysokiej jakości, a do dyspozycji jest system 360 stopni, tryby widoku 3D i dodatkowe perspektywy ułatwiające manewry w trudnych miejscach.
Praktyczne zużycie energii
25-30 kWh na 100 kilometrów przy normalnej jeździe jest raczej standardem w takich warunkach, jakie panują teraz za oknem. Jeśli będziecie mocno nadużywać osiągów, auto zużyje jeszcze więcej. W efekcie zasięg spada bardzo szybko. To duży i ciężki SUV, co się po prostu czuje i odnotowuje na wskaźnikach.
Najważniejsze plusy i minusy
Plusy
- 598 KM i napęd AWD w segmencie cenowym, w którym zwykle takich parametrów nie ma
- Architektura 800 V, sensowne parametry ładowania, obietnica szybkich postojów
- Bardzo dużo miejsca w kabinie, szczególnie z tyłu
- Wyciszenie na dobrym poziomie
- Rozbudowane kamery i systemy parkowania
- Atut sieci Stellantis: dystrybucja, serwis, finansowanie
Minusy
- Niedopracowany wygląd
- Wszystko steruje się z ekranu – to irytuje
- Twardsze plastiki w dolnych partiach i na progach, podatność na zarysowania
- Niski nacisk na hak (60 kg)
- Asystent utrzymania pasa ma spore problemy z aktywacją i działaniem w deszczu
- Nie ma CarPlay i Android Auto
- Dyskusyjna wartość rezydualna
To rodzinny SUV, który gra w lidze dużo droższych aut
Leapmotor C10 Pro Max AWD jest przykładem tego, jak szybko zmienia się rynek elektryków. To nie jest „tani SUV z Chin”, tylko pełnowymiarowe auto rodzinne z osiągami, które jeszcze niedawno były domeną marek premium. Największe zaskoczenie to skala możliwości w relacji do ceny: moc, przestrzeń, wyposażenie i nowoczesna architektura. Największe rozczarowanie? To, że kilka kluczowych elementów codziennego komfortu – przede wszystkim przewidywalność działania asystentów oraz dopracowanie ekosystemu multimediów – wciąż wymaga zmian.
Ile to kosztuje?
Wersja ProMax AWD będzie dostępna w Polsce od 2026 roku. Cena wersji Design to 187.900 zł (detaliczna) a w promocji to 171.900 zł.
Wersja ProMax AWD dostępna jest wyłącznie w wersji Design, która oferuje:
- Poduszki powietrzne kierowcy, pasażera, centralna, przednie boczne i kurtynowe dla obu rzędów siedzeń)
- System alarmowy E-CALL
- Automatyczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
- MCB (awaryjny hamulec multikolizyjny)
- Wybór jednego z trzech trybów wspomagania układu kierowniczego (Standard / Comfort / Sport)
- Wybór trybów jazdy (Eco (tylko EV)/ Relaxed / Sport / Custom)
- Reflektory przednie LED
- Przednie światła przeciwmgielne
- Panoramiczny szklany dach 2,1 m2
- Relingi dachowe
- Fotel kierowcy z 6-kierunkową regulacją elektryczną
- Fotel kierowcy z pamięcią i funkcją powitalną
- Fotel pasażera z przodu z 4-kierunkową regulacją elektryczną
- Schowek pod maskę z przodu „frunk” – 32 litry (tylko EV)
- Przygotowanie do montażu haka holowniczego
- Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- Wysokowydajny filtr kompozytowy
- Przednia kamera wielofunkcyjna
- Kamery 360 (przód, tył, boki) z widokiem pod podwoziem
- Tylne czujniki parkowania
- Czujnik monitorujący parametry życiowe w samochodzie
- ACC (adaptacyjny tempomat)
- LCC (utrzymywanie środka pasa ruchu)
- TJA (asystent jazdy w korku)
- FCW (ostrzeżenie przed kolizją czołową)
- AEB (autonomiczne hamowanie awaryjne)
- BSD (czujnik martwego pola)
- HOD (ostrzeżenie o puszczeniu kierownicy)
- DOW (ostrzeżenie o otwarciu drzwi)
- ELK (awaryjne utrzymywanie pasa ruchu)
- LDW (ostrzeżenie o opuszczeniu pasa ruchu)
- LKA (asystent utrzymania pasa ruchu)
- RCW (ostrzeżenie przed kolizją od tyłu)
- RCTA (ostrzeżenie o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu)
- RCTB (autonomiczne hamowanie awaryjne podczas cofania)
- ISA (Inteligentny asystent prędkości)
- DDAW (ostrzeżenie o senności kierowcy) w oparciu o kamerę wewnętrznąADDW (zaawansowany system ostrzegania o rozproszeniu uwagi kierowcy)
- Ekran zegarów LCD 10,25″
- Connected Services and Leapmotor App
- Centralny ekran dotykowy HD 14,6″ z systemem multimedialnym Leap OS 4.0 (niekompatybilny z Android Auto/Apple Carplay)
- Łączność 4G z aktualizacjami OTA (Over-The-Air)
- Ładowarka indukcyjna o mocy 15W
- 12 głośników tworzących układ 7.1 o mocy 840 W
- Kluczyk NFC
- Pompa ciepła (tylko EV)
- Kabel do ładowania typu 2 trybu 2 (gniazdko domowe)
Kabel do ładowania typu 2 trybu 3 (wallbox) - Tylne światła LED (z animacją)
- Pełny tylny pas świetlny
- Tylne szyby boczne i tylna szyba przyciemniana
- Elektrycznie podnoszona klapa tylna
- Podgrzewana kierownica
- Tapicerka siedzeń – skóra ekologiczna + PVC z certyfikatem OEKOTEX STANDARD 100
- Podgrzewane przednie fotele
- Wentylowane przednie fotele
- Oświetlenie wnętrza AMBIENT
- Felgi aluminiowe 20″ Trident








