Test: nowy Renault Espace V TCe 225 EDC FAP i trzy tysiące kilometrów po Polsce

11 3 675

Nowy Renault Espace V doczeka się za moment faceliftingu. My jednak postanowiliśmy wziąć wersję Initiale Paris i pojechać nią w długą wycieczkę po naszym pięknym kraju. Były jeziora, morze, równiny a nawet niewielkie wzgórza Kaszub. Testowaliśmy wersję 1.8 TCE o mocy 225 KM z automatyczną skrzynią biegów. 

1.8 TCe to benzynowa jednostka o mocy 225 KM. Zapewnia bardzo dobrą dynamikę i wysoką kulturę pracy – tak przynajmniej obiecywał producent. Czy tak było w rzeczywistości?

Pierwsze kroki, jeszcze przed odebraniem auta, skierowałem do konfiguratora. Chciałem wiedzieć, ile kosztuje wybrana przeze mnie wersja. Renault Espace w najtańszej wersji ZEN to wydatek oznaczające 144.900 złotych, natomiast Initiale Paris to już 170.400 zł. Droższy jest tylko dwulitrowy diesel z silnikiem Blue dCi 200, za takie auto zapłacicie 181.000. 

Kiedy w konfiguratorze dodałem kilka niezbędnych elementów, jak choćby lakier fioletowy Amethyste, pakiet Zimowy Plus (podgrzewane fotele przednie i boczne w tylnym rzędzie oraz podgrzewana kierownica i przednia szyba), pakiet Techno (aktywny regulator prędkości i wyświetlacz Head-up), wyszło mi 178.600 złotych. Uzbrojony w tę wiedzę, pojechałem po odbiór samochodu. 

Nowy Espace z zewnątrz: jest dłuuuuuugi

Wygląd zewnętrzny Espace znacie już chyba na pamięć. Samochód nieco zmniejszył się w porównaniu do poprzednika, co jest przedmiotem wiecznych narzekań. Z przodu mamy charakterystyczny grill Renault, światła LED i srebrne wstawki chromowane w kilku miejscach. Największe wrażenie auto robi jednak pod kątem od tyłu. Wtedy widać jakie jest duże i dłuuuugie. Fioletowy kolor wygląda bajecznie, to najładniejszy lakier na tym modelu i bardzo go polecam. W różnym świetle wygląda w różny sposób i może momentami przypominać elegancką czerń a mocno rozświetlony wpada we fiolet. 

Sylwetkę nadwozia podkreślają chromowane wstawki a 19” felgi dodają całości pewnego rodzaju wielkości. Projekt nadwozia to bardzo mocna strona Espace, ten samochód jest po prostu ładny i trudno znaleźć w tej klasie coś lepszego. No i ten fiolet.. (wiem, powtarzam się, ale lakier mnie zachwycił). 

Wnętrze nowego Espace V

W środku mamy do dyspozycji siedem siedzeń, przy czym dwa ostatnie są nieco mniejsze, ale mogą na nich siedzieć dorośli (próbowałem na długiej trasie, gdy zagoniłem zaprzyjaźnioną 5-osobową rodzinę, aby przetestowali auto), ale pod warunkiem, że osoby siedzące przed nimi przesuną fotele maksymalnie do przodu. Na długich trasach siedem dorosłych osób tu nie pojedzie zbyt wygodnie. Dużą zaletą wnętrza jest szybkie składanie tylnych foteli za pomocą zestawu przycisków. 

Środek w wersji Initiale Paris jest wykończony na bogato. Mi osobiście może nie przypadła do gustu kolorystyka (szary połączony z beżowym nie do końca…) ale jeśli chodzi o projekt to jest dość gustownie a co najważniejsze wygodnie. Przednie fotele są wyjątkowo obszerne, mają kilka trybów masażu i można w nich spędzać godziny jazdy bez problemu. Na środkowym rzędzie są do dyspozycji trzy oddzielne nieco mniejsze fotele, ale nadal wygodne, z możliwością regulacji. Gdyby była to zima, to pewnie korzystałbym z podgrzewania foteli (w pakiecie zimowym 4 sztuki) ale skoro było lato to skorzystałem z opcji wentylacji. Życie uprzyjemniał duży otwierany szklany dach. 

Wejście do samochodu odbywa się za pomocą karty, co jest dużym ułatwieniem. W zasadzie zapomniałem po co jest pilot do samochodu. Wszystko odbywa się bezprzewodowo i bezdotykowo. 

Nie podobała mi się lokalizacja miejsca na napoje z przodu pod szeroką konsolą. Sięganie po nie było nieco utrudnione. Kieszenie w drzwiach mogłyby być nieco szersze.

Personalizacja jazdy

Największą zaletą Espace V jest mnogość możliwości w zakresie konfiguracji trybu jazdy. Uwielbiam tą cechę Renault i spędziłem długie chwile dopasowując auto pod siebie w trybie spersonalizowanym. Z daleka trzymałem się tylko od trybu Eco. Mamy do dyspozycji fabryczne nastawy Sport, Comfort, Neutral i Perso oraz wspomniane Eco, to ostatnie zmniejsza moc i przyjemność z jazdy w stopniu zbyt wysokim jak na mój gust. 

Ale w trybie Perso można ustawić sobie wszystko po swojemu. Najważniejsza zmiana to przełączenie silnika w tryb Sport, zyskuje on wtedy życie i czuć, że mamy pod nogą 225 KM. Ustawienie dźwięku silnika to u mnie neutral, zawieszenie i 4cControl w trybie comfort. No i tak można jechać! Jak komuś się wybitnie nudzi, może pozmieniać jeszcze zegary czy podświetlenie wnętrza – w nocy w Espace jest elegancko i nastrojowo. 

Jak jeździ Espace V 

Różne opinie czytałem o tym samochodzie a po trzech tysiącach kilometrów z wieloma się nie zgodzę. Przede wszystkim zawieszenie, chociaż nastawione na komfort, pozwala bardzo sportowo jeździć. Dzięki systemowy 4Control (skrętna tylna oś), wchodzenie w zakręty to czysta przyjemność. Nie raz i nie dwa złapałem się na tym, że wjeżdżam w zakręt za szybko i bez problemu z tego wychodziem – pustym autem, pełnym autem – bez znaczenia. Pasażerki krzyczały niekiedy, ale… 

Przyspieszenie jest wzorowe. Producent podaje 7,6 sekundy do setki, bezpieczne dynamiczne wyprzedzanie można zrobić w każdym momencie. Przy dynamicznym ustawieniu silnika na jazdę sportową, wszystko odbywa się błyskawicznie, samochód natychmiast reaguje na pedał gazu. Automatyczna skrzynia biegów płynnie je przerzuca, w czasie całego testu zdarzyło się może z raz, że trafiło się jakieś szarpnięcie. Miałem wrażenie (subiektywne), że działa lepiej niż w Talismanie z tym samym silnikiem – bardzo miękko. 

Wyposażenie ułatwiające jazdę to aktywny tempomat, ale w Espace jest to rozwiązanie nieco starszej generacji. Bardzo brakowało mi funkcji wspierających autonomiczną jazdę choćby w korku (obsługa niskich prędkości, zatrzymywanie się), czy utrzymywanie auta na pasie ruchu. To wszystko pojawi się w nowej odsłonie Espace.

Amortyzacja nierówności daje radę. Tylko na bardzo kiepskich, dziurawych drogach, w środku zaczyna to być odczuwalne. Trochę winne są tu 19” koła. Prześwit Espace, który wynosi 160mm, wystarcza by wjechać nawet na polne drogi i nie przejmować się za bardzo, że zaczepimy o coś podwoziem. 

Dynamika przy ustawieniach, które opisałem powyżej, jest jak na tak duże auto dobra. Pomaga w tym 300 Nm momentu obrotowego, dostępnego od 1750 obrotów. Nie podobało mi się tylko zużycie paliwa a może nawet nie tyle zużycie co rozmiar zbiornika. Przydałoby się, chociaż w opcji, mieć możliwość zamówienia większego. To jest mój główny zarzut do tego auta, trochę za często na stacji benzynowej.

Podsumowanie Renault Espace V jako auto rodzinne, samochód na wakacje

Espace V jest dla osób, które potrzebują dużo przestrzeni przy zachowaniu rozsądnych wymiarów. Wersja Initiale Paris rozpieszcza pod względem wyposażenia, fioletowy lakier jest bardzo elegancki. Dwa tygodnie z Espace minęły bardzo szybko, samochód sprawdził się zarówno jako komfortowy, szybki, dynamiczny środek transportu jak i auto do transportu większej ilości osób. Na dystansie trzech tysięcy kilometrów samochód spalił średnio 8,4 litra na 100. Wynik bardzo dobry, biorąc pod uwagę masę auta i silnik.

Zalety:

+ bardzo bogate wyposażenie i wygoda użytkowania,
+ wysoki komfort jazdy,
+ świetna dynamika,

Wady:
– mały zbiornik paliwa,
– 6 i 7 miejsce na dłuższych trasach raczej dla dzieci,
– brakuje współczesnych funkcji jak elementy jazdy autonomicznej (będą dodane w wersji po faceliftingu)

Więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej.

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
7 Wątki komentarzy
4 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
10 Autorzy komentarzy
BartRadekTomaszKarolBenek Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Gość
Arek

piękne auto, idealnie w moim guście, fajnie wykończone w środku…ale do cholery, dlaczego takie ciasne !!! TO NIE JEST AUTO RODZINNE !!! Jako kierowca też czułem się w nim klaustrofobicznie, bardzo grube drzwi i mega szeroki tunel/schowek pomiędzy fotelami normalnie ściskają kierowcę.
W tamtym roku przymierzałem się….i kupiłem C4GPII, bije na głowę obszernością wnętrza Espace…i cena dużo przyjaźniejsza….wiem, wiem, nie ta klasa wykończeń….

Mój kolega ma poprzednią wersję Espace, też jest przyjemnie przestronna, zatem Francuzi tak naprawdę zmienili totalnie przeznaczenie Espace, wydaje mi się że klientem docelowym jest biznes, a nie rodzina

Robert
Gość
Robert

Pełna zgoda. Mam Espace IV z ostatnich dni produkcji na którego czekałem chociaż były już Espace V bo niestety w Espace V nie weszły głowy dzieci. obniżenie o 12cm kabiny wobec od wielu lat coraz wyższych ludzi to nieporozumienie.

Karol
Gość
Karol

Ten samochód jest rewelacyjny i dla rodziny 2+2 wystarczający. Sama jazda i pozycja za kierownicą, dla mnie rewelacyjna. Dodatkowo samo prowadzenie i czucie auta jest na wysokim poziomie. Zdecydowanie lepsza od reszty vanowatych. GC4 moze obszerniejszy ale naprawdę symbolicznie. Mialem styczność z jednym i drugim. Ale jak piszesz ze wybrałeś Citroena to po prostu chciałeś tańszy samochód. To nie jest ta sama klasa… Sam chetnie bym kupił takiego espace, gdybym nie był przyzwyczajony do większych aut.

Lu
Gość
Lu

Jaki nowy espace skoro jest od 5 lat w produkcji! O poliftowej wersji tak można by było napisać…

Astr-e
Gość
Astr-e

Czytam komentarze i nie dowierzam.. jakim cudem C4GPII jest obszerniejsze od Espace..?! Chyba ktoś myli wrażenie przestronności spowodowane budową konsoli centralnej z faktyczną przestronnością. Jedyny wymiar, gdzie C4GPII może mieć przewagę nad Espace to miejsce nad głową (bo tutaj Renault się nie popisało..). A poza tym to znacznie mniejsze auto. Proszę porównać wielkość foteli, miejsce na ramiona.. Ktoś piszący takie komentarze nie mógł siedzieć w obu tych samochodach. Espace V ma w drugim rzędzie więcej miejsca na ramiona niż Volvo XC90. I z Vanów mogą się z nim na szerokość mierzyć jedynie VW Sharan/Seat Alhambra oraz Ford Galaxy/S-max. No i… Czytaj więcej »

Radek
Gość
Radek

Auto ciekawe, ale jak dla mnie lepszą opcją do miasta jest Scenic (oferuje nie wiele mniej miejsca poza szerokością kabiny). Espace brakuje tej lekkości, zbyt masywny styl, do tego wnętrze nie grzeszy ani pojemnością, ani jakością, chociaż i tak jest lepiej niż Talismanie. Po jeździe 1.6T 200KM nie czuć w nim mocy, chociaż skrętna tylna oś ratuje prowadzenie tego kawału auta. Pomimo wszystko jednak model ma w sobie coś co przykuwa wzrok i niestety mimo gabarytów ten model wywołuje u mnie podobnie jak Scenic IV mocne chcij to. Citroen GPII i Peugeoty 3008/5008 mimo zalet jeszcze wymagają przyzwyczajenia do obslugi,… Czytaj więcej »

Benek
Gość
Benek

Jeżdzę EV IP od 3 lat. Cóż mogę powiedzieć: komfort, komfort, komfort. Wyciszenie, napęd, bajery. Bajka. Kilka wypadów „w Europę” – rodzina zachwycona. Jedziesz przed siebie – połykacz kilometrów. Duża różnica między trybami jazdy. W komforcie dzieciom aż robi się niedobrze, tak buja. Eco – auto jedzie jak zepsute. Sport, naprawdę można posiedzieć na zderzaku znacznie szybszym autom. Itd. 4control to najlepszy pomysł jaki mogli francuzi do tego auta wrzucić. 5-metrowa parówka zamienia się w zwinne Mini. To naprawdę przyjemne. Stosunek wysokości nadwozia do podwozia do szerokości i długości – Renault wyprzedziło wizją tego auta konkurencję o kilkanaście lat. Jak niegdyś… Czytaj więcej »

Karol
Gość
Karol

Pełna zgoda.

Tomasz
Gość
Tomasz

Fajne auto gdyby nie mały problem z zawieszeniem za bardzo buja, trzeba się poprostu przyzwyczaić. Druga sprawa to zbyt puźno raguje na start np na skrzyżowaniu źle zestrojona skrzynia biegów z pedałem gazu poprostu zamula to auto przy starcie przynajmniej tak jest w tym aucie z silnikiem 1.6 DCI 160 KM EDC BI-TURBO.

Radek
Gość
Radek

Tego napędu już nie ma. 2.0 dCi 200 KM i inne nastawy skrzyni czynią jazdę bardzo przyjemną.

Bart
Gość
Bart

Ten sam silnik w Talismanie i ten sam problem.