Według europejskiego indeksu AUTO1 hurtowe ceny używanych samochodów elektrycznych wzrosły w czerwcu o 5,4 proc. miesiąc do miesiąca i aż o 18,5 proc. od początku 2026 r. W samym drugim kwartale wzrost wyniósł 15,2 proc. To bardzo wyraźna zmiana, szczególnie że w tym samym czasie cały europejski rynek używanych samochodów obniżył się w czerwcu o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca.
Różnica pomiędzy poszczególnymi rodzajami napędu staje się coraz bardziej widoczna. Używane diesle były w czerwcu o 4,1 proc. tańsze niż rok wcześniej, a samochody benzynowe potaniały w ujęciu rocznym o 2,8 proc. Elektryki poruszają się więc w przeciwnym kierunku. Może to oznaczać, że okres wyjątkowo tanich, kilkuletnich samochodów elektrycznych zaczyna się kończyć, przynajmniej w części segmentów i na najważniejszych rynkach europejskich. Przyczyn może być kilka.

Zobacz: wiadomości motoryzacyjne
W ostatnich latach ceny używanych elektryków mocno spadały, między innymi w reakcji na obniżki cen nowych samochodów, szybki rozwój technologii oraz obawy klientów dotyczące wartości rezydualnej. Teraz rynek może odreagowywać wcześniejszą przecenę. Znaczenie ma także rosnące zainteresowanie tańszymi samochodami elektrycznymi, zwłaszcza kilkuletnimi egzemplarzami oferującymi rozsądny zasięg i znacznie niższą cenę niż nowe modele.

Zobacz: testy redakcyjne nowych i używanych samochodów
AUTO1 mierzy europejski rynek hurtowy, a nie ceny detaliczne w poszczególnych krajach. Nie oznacza to więc automatycznie wzrostu cen w Polsce. Dealerzy działają jednak transgranicznie, kupując samochody tam, gdzie są one dostępne i konkurencyjnie wycenione.
Nowy elektryczny komfortowy Citroën C3 w promocyjnej cenie. Sprawdź ofertę
Tak duża zmiana na rynku hurtowym może z czasem przenieść się również na polskie ogłoszenia i ograniczyć dostępność najtańszych używanych elektryków.






