26 maja 1933 roku mały Citroën 8 CV z silnikiem 1.5 o mocy 36 KM, znany jako „Petite Rosalie”, osiągnął na torze Linas-Montlhéry pod Paryżem dystans 100 tysięcy mil, czyli około 161 tysięcy kilometrów. To tyle, ile wynosi ponad czterokrotne okrążenie Ziemi. Dla niewielkiego samochodu z początku lat 30. był to wynik absolutnie niezwykły.
„Petite Rosalie” bazowała na seryjnym Citroënie 8 CV i miała udowodnić, że nieduży, popularny samochód może być trwały, szybki i odporny na ekstremalną eksploatację. Próba odbywała się na betonowym owalu Autodrome de Linas-Montlhéry, jednym z najsłynniejszych torów rekordowych Europy. Na najsłynniejszym zdjęciu z samej próby samochód pędzi po pochylonym łuku toru. W tle widać trybuny i charakterystyczną wieżę pomiarową.

Petite Rosalie miała czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1452 cm. Silnik rozwijał 36 KM i był połączony z manualną skrzynią biegów. Auto podczas rekordowej próby utrzymywało średnią prędkość ponad 93 km/h.
To właśnie tam Citroën, wspólnie z producentem olejów Yacco, bił rekord za rekordem. 26 maja 1933 roku „Petite Rosalie” miała już na koncie 23 rekordy świata i 108 rekordów międzynarodowych. Samochód jechał dzień i noc, z krótkimi przerwami na tankowanie, obsługę techniczną i zmianę kierowców. Każde kolejne okrążenie było testem silnika, skrzyni biegów, zawieszenia, opon i oleju.
100 tysięcy mil, czyli ponad 160 tysięcy kilometrów przejechanych niemal bez przerwy oznacza dystans większy niż cztery obwody naszej planety. Andre Citroën doskonale wiedział, że takie wydarzenia najlepiej budują wizerunek marki a historia „Petite Rosalie” stała się nie tylko motorem sprzedaży ale też jednym z najpiękniejszych rozdziałów przedwojennej motoryzacji, mały Citroën udowodnił, że wielkość samochodu nie zawsze mierzy się mocą silnika.







