Co stało się z prawdziwymi samochodami rodzinnymi? Citroën przez lata miał na to własną odpowiedź — model Picasso a potem C4 Picasso i Spacetourer. Przestronne, praktyczne, jasne w środku i przede wszystkim inne niż wszystko wokół. Dziś do tej idei wraca hiszpański projektant Angel Alvarez a do MPV chcieliby też wrócić klienci.
Już pierwszy rzut oka pokazuje, że Alvarez doskonale rozumie DNA Citroëna. Jego projekt nie jest kolejnym agresywnym crossoverem z ogromnymi kołami, mikroskopijnymi okienkami i sportowymi przetłoczeniami. To mocna, nowoczesna ale też aerodynamiczna bryła nastawiona na przestrzeń, komfort i funkcjonalność. Sam projektant przyznaje, że fascynacja francuskimi samochodami zaczęła się bardzo wcześnie.

„Kiedy byłem dzieckiem, fascynowały mnie te dziwne samochody, które widywało się w Hiszpanii. Miały niezwykłe kształty, radosne kolory i żółte reflektory, przez które wyglądały jak statki kosmiczne” — mówi Alvarez.

Szczególne miejsce w jego pamięci zajęły modele DS, GS, CX czy BX. Jak podkreśla, francuska motoryzacja miała ogromny wpływ na europejską mobilność, choć dziś często się o tym zapomina.

„Myślę, że znaczenie francuskiego przemysłu motoryzacyjnego w historii Europy nie jest dziś wystarczająco doceniane. A przecież jego wpływ na mobilność i społeczeństwo był ogromny.”

Projektant przyznaje, że początkowo nie był wielkim fanem pierwszego Xsary Picasso. Bardziej podobał mu się za to koncept Xanae, który zapowiadał model seryjny. Wszystko zmieniło się jednak po zajęciu miejsca w środku gotowego samochodu.

„Byłem zdumiony przestrzenią, ilością światła i swobodą ruchu we wnętrzu. A kiedy sprzedawca powiedział mi, ile kosztuje… wow. Przez lata szary Picasso stał się jednym z najlepiej sprzedających się samochodów.”

„To był samochód bardzo łatwy do narysowania. W zasadzie prosta linia z kołami. Każde dziecko mogło go rozpoznać i naszkicować. Dla mnie jego sylwetka zawsze była najbardziej charakterystycznym elementem.”
Jego współczesna interpretacja zachowuje tę filozofię, ale dostosowuje ją do realiów ery elektrycznej. Alvarez uważa, że rynek jest już przesycony SUV-ami, a rodziny zaczynają ponownie zwracać uwagę na praktyczność i ekonomię.
„Dziś, gdy SUV-y zdominowały rynek, podkreślanie praktyczności i pojemności mogłoby być bardzo atrakcyjnym argumentem marketingowym dla rodzin.”
Jego zdaniem nowoczesny MPV mógłby mieć przewagę również dzięki aerodynamice.
„Aerodynamiczne sylwetki byłyby atrakcyjne dla klientów szukających niższego zużycia energii lub paliwa. To naturalnie powinno być lepsze niż w SUV-ach.”
Dlatego jego projekt jest płynny i bardzo czysty stylistycznie. W oczy rzucają się także przesuwne drzwi boczne — rozwiązanie niemal zapomniane w Europie, ale niezwykle praktyczne.
„Dodanie przesuwnych drzwi wydawało mi się bardzo rozsądną decyzją komercyjną, bo zwiększa atrakcyjność i praktyczność produktu.”
Projektant nie ma wątpliwości, że taki samochód miałby dziś sens rynkowy.
„Picasso o bardzo aerodynamicznej sylwetce połączonej z nowoczesną technologią byłby bez wątpienia bardzo mocną propozycją dla rodzin — zwłaszcza teraz, gdy chińskie marki nie wydają się zainteresowane tą niszą.”
Interesujący jest również sposób pracy Alvareza. W przeciwieństwie do klasycznych procesów projektowych wykorzystuje on nowoczesne narzędzia AI jako wsparcie kreatywne.
„Zawsze zaczynam od bardzo prostego szkicu, który stopniowo rozwijam przy pomocy narzędzi AI. Pierwszy rysunek to zwykle tylko ciekawa sylwetka. Fotografuję go telefonem i korzystam z darmowych narzędzi AI, aby rozwijać pomysł.”
Potem dochodzi Photoshop, poprawki proporcji, światła i osadzanie auta w realistycznym otoczeniu. Najbardziej dumny jest jednak nie z technologii, lecz z samej formy samochodu.
„Bardzo podoba mi się elegancja projektu świateł, ale sylwetka i ogólny kształt pozostają moją ulubioną częścią.”
Patrząc na tę wizję trudno nie odnieść wrażenia, że Citroën rzeczywiście mógłby wrócić do idei prawdziwego rodzinnego MPV. Zwłaszcza dziś, gdy wiele nowych samochodów staje się do siebie coraz bardziej podobnych. Picasso był kiedyś symbolem rozsądnego, wygodnego i bardzo francuskiego podejścia do motoryzacji. Projekt Angela Alvareza pokazuje, że ta filozofia nadal może wyglądać świeżo i nowocześnie.
Dziękujemy za rozmowę















