W fińskim teście nowa Dacia Duster 4×4 kosztująca 32.999 euro pokonała bardzo trudny podjazd o nachyleniu 42%, na który wcześniej wjeżdżał Land Rover Defender OCTA za blisko 400.000 euro. Elektryczny napęd tylnej osi taniej Dacii rzeczywiście działa.
Fińscy dziennikarze wzięli Dacię Duster Hybrid 150 4×4 i zabrali ją na trudny podjazd, który wcześniej pokonywali Land Roverem Defenderem OCTA. Różnica polega na tym, że brytyjski samochód kosztował blisko 400.000 euro, a testowany Duster Extreme 4×4 został wyceniony w Finlandii na 32.999 euro. Defender OCTA jest oczywiście konstrukcją z zupełnie innego świata pod względem osiągów, techniki i możliwości terenowych, jednak stosunkowo prosta Dacia z elektrycznie dołączanym napędem tylnej osi poradziła sobie z tym wyzwaniem znakomicie.
42% nachylenia a Duster jedzie
Podjazd zaczyna się na nawierzchni z kruszywa i dość szybko osiąga około 23 stopni nachylenia, czyli mniej więcej 42% a po o krótkim łagodniejszym fragmencie ponownie pojawia się 23–24 stopnie. Nawierzchnia jest mieszanką ziemi, żwiru i miejscami błota. Finowie podkreślają, że przy bezdeszczowej pogodzie sprawny człowiek jest w stanie wejść tam pieszo, ale zwykły samochód z napędem na jedną oś praktycznie nie ma czego szukać a problem miałby również niski samochód osobowy z napędem 4×4. Wcześniej na tę samą górę wjechał Land Rover Defender OCTA i zrobił to bez wysiłku.
Potem przyszła kolej na Dustera i… Dacia również bez problemu dotarła na górę a autor fińskiego testu podsumował próbę właściwie jednym zdaniem: poszło dobrze. Po co wydawać 400.000 euro, jak można dziesięć razy mniej a efekt jest podobny?
Elektryczny tył zamiast wału napędowego
Najnowszy napęd 4×4 Dacii znacząco różni się od rozwiązania stosowanego w poprzednim Dusterze, bo tutaj nie ma mechanicznego wału napędzającego tylną oś. Z przodu pracuje turbodoładowany, trzycylindrowy silnik 1.2 wspomagany instalacją mild hybrid 48 V. Jednostka spalinowa rozwija 140 KM i 230 Nm i współpracuje z 6-biegową automatyczną skrzynią dwusprzęgłową. Tylną oś napędza oddzielny silnik elektryczny. Ma własną dwubiegową przekładnię, która pozwala uzyskać większy moment przy małych prędkościach i obniżyć obroty silnika elektrycznego podczas szybszej jazdy a energia pochodzi z niewielkiego akumulatora 48 V o pojemności 0,839 kWh. Fińska odmiana nosi nazwę Hybrid 150 4×4 i jest zasilana benzyną.
Ale była też krytyka … w mieście
Najwięcej krytyki zebrał właśnie układ napędowy, bo zdaniem Finów przy ruszaniu ze skrzyżowania czy ronda samochód potrafi chwilę zastanawiać się nad tym, czego kierowca właściwie od niego oczekuje, po czym gwałtowniej ruszyć. Dwusprzęgłowa przekładnia została oceniona jako mało płynna podczas wolnych manewrów, zmiany kierunku jazdy i ruszania, autor pisze wręcz o chwilach, w których skrzynia najwyraźniej zastanawia się nad właściwym przełożeniem.
Podobne uwagi pojawiły się wcześniej w teście francuskim, gdzie krytykowano ospałe reakcje przy niskich prędkościach i sposób pracy automatycznej przekładni. Po ruszeniu sytuacja wygląda dużo lepiej. Duster sprawnie nabiera prędkości, a napęd przestaje zwracać na siebie uwagę. Finowie zauważyli jednak jeszcze jedną przypadłość. Przy około 100 km/h i włączonym tempomacie samochód potrafił lekko kołysać się przód–tył, jak gdyby kierowca delikatnie dodawał i odejmował gazu. Przy niższych i wyższych prędkościach, w tym 120 km/h, zjawisko znikało.
4,3 l/100 km na zwykłej drodze
Znacznie lepiej wypadło zużycie paliwa, na spokojniejszej trasie poza miastem fiński test zakończył się wynikiem około 4,3 l/100 km. Na autostradzie, przy letnich ograniczeniach prędkości i dynamiczniejszej jeździe, zużycie wzrosło do 6,7 l/100 km. Producent podaje dla fińskiego Hybrid 150 4×4 średnio 5,8 l/100 km.
Finowie: zmiana z mechanicznego 4×4 nie zaszkodziła Dusterowi
Przejście z mechanicznego napędu tylnej osi na silnik elektryczny mogło budzić obawy klientów, którzy Dustera rzeczywiście używają poza asfaltem. W Finlandii ponad 80% sprzedawanych tam Dusterów wybierano z napędem 4×4 a samochód trafia do myśliwych, właścicieli domków, ludzi jeżdżących po leśnych drogach i osób mieszkających tam, gdzie zima wygląda znacznie poważniej niż trzy centymetry śniegu przez dwa dni.
Plusy i minusy Dacii Duster Hybrid 150 4×4 według fińskiego testu
Fiński test wypadł dla Dustera ogólnie bardzo dobrze, ale pokazał też kilka słabości. Największym plusem są możliwości poza asfaltem, Duster bez problemu poradził sobie z podjazdem o nachyleniu około 42%, a elektrycznie napędzana tylna oś nie okazała się krokiem wstecz względem starszego mechanicznego 4×4. Testujący chwalił też niskie zużycie paliwa, wynoszące około 4,3 l/100 km na spokojnej trasie, duży prześwit, praktyczny charakter auta oraz bardzo dobrą relację ceny do możliwości.
Największe minusy dotyczą kultury pracy układu napędowego. Dwusprzęgłowa skrzynia potrafi długo zastanawiać się przy ruszaniu, reagować mało płynnie podczas wolnych manewrów. Przy około 100 km/h z włączonym tempomatem pojawiło się też kołysanie przód–tył. Do tego doszły uwagi do pozycji za kierownicą dla wysokich osób oraz przeciętne wyciszenie i twarde materiały we wnętrzu, choć akurat te ostatnie w aucie przeznaczonym do jazdy po lesie i złych drogach mają też praktyczną stronę.
Wideo: Iltalehti / Arttu Toivonen.
Zobacz materiał źródłowy
Warunki testu |
Dane |
|---|---|
Samochód |
Dacia Duster Hybrid 150 4×4 Extreme |
Cena auta |
32.999 euro |
Rodzaj próby |
Stromy podjazd terenowy |
Maksymalne nachylenie |
23–24° / ok. 42% |
Nawierzchnia |
Kruszywo, ziemia, żwir i miejscami błoto |
Napęd |
4×4 z elektrycznym silnikiem tylnej osi |
Poprzedni samochód na tej trasie |
Land Rover Defender OCTA za blisko 400.000 euro |
Wynik |
Test zaliczony |
Źródło: Iltalehti






