W 1973 roku ktoś wpadł na pomysł, aby fabryka marki Citroën w Chile zamiast czekać na części do samochodów zaczęła produkować… domy. Jeff Skorneck z Cornell Chile Programme zaprojektował mieszkanie o powierzchni 35 m², które miało powstawać z elementów Citronety, czyli chilijskiej odmiany Citroëna 2CV. Projekt wyglądał jak skrzyżowanie samochodu, kontenera i modernistycznego domu przyszłości.
Historia Citroëna 2CV jest pełna samochodów, które trudno byłoby wymyślić nawet dzisiaj. Były wersje z dwoma silnikami, lokalne odmiany budowane w Afryce i Ameryce Południowej, samochody wojskowe, użytkowe i konstrukcje tak uproszczone, że ich produkcja przypominała bardziej pracę warsztatu niż wielkiej fabryki, ale w Chile w 1973 roku pojawił się pomysł znacznie bardziej niezwykły, bo z elementów Citroëna chciano produkować domy, pełnoprawne mieszkania o powierzchni około 35 m².
Chile miało fabrykę Citroëna i wielki problem
Żeby zrozumieć skąd wziął się ten pomysł, trzeba przenieść się do Chile początku lat 70: Citroën miał lokalną produkcję, a 2CV występował w odmianach przystosowanych specjalnie do tamtejszych przepisów i warunków gospodarczych. Jedną z nich była Citroneta – użytkowa wersja samochodu, która dzięki otwartej części ładunkowej mogła być klasyfikowana jako pojazd towarowy i korzystać z korzystniejszych przepisów podatkowych. Nadwozia były częściowo wykonywane lokalnie, natomiast podwozia i część mechaniki pochodziły z importu. O produkowanych w Chile Citroënach 2CV pisaliśmy już na Francuskie.pl. W zakładzie w Arice powstawały również Ami 8 a później także Yagán. Na początku lat 70. sytuacja gospodarcza Chile była jednak coraz trudniejsza. Brakowało dewiz, występowały problemy z importem, a część przemysłu nie wykorzystywała swoich możliwości produkcyjnych a jednocześnie Ameryka Łacińska zmagała się z ogromnym deficytem mieszkaniowym i ktoś postanowił rozwiązać te dwa problemy.
Skoro fabryka stoi, niech zamiast samochodów robi domy
W 1972 roku brytyjski krytyk architektury Martin Pawley przyjechał do Santiago na VIEXPO, międzynarodową wystawę poświęconą mieszkalnictwu. Pawley zajmował się wówczas koncepcją nazwaną później Garbage Housing. Jej punktem wyjścia było pytanie: skoro społeczeństwo produkuje coraz więcej opakowań, elementów przemysłowych i innych przedmiotów, które po krótkim użytkowaniu stają się odpadem, dlaczego nie wykorzystać ich ponownie jako materiałów budowlanych? I brzmiało to bardzo radykalnie, szczególnie w roku 1972. Pawley przedstawiał m.in. projekt butelki piwa Heineken WOBO, którą specjalnie zaprojektowano tak, aby po wypiciu zawartości mogła służyć jako… cegła, w Chile pomysł poszedł jednak jeszcze dalej. Ówczesny minister planowania Gonzalo Martner zainteresował się wykorzystaniem niewykorzystanych możliwości miejscowych fabryk do produkcji mieszkań i w tym właśnie kontekście pojawił się Citroën.
35 m² z części Citronety
Jeff Skorneck, związany z Cornell Chile Programme, zaproponował wykorzystanie niewykorzystanych mocy lokalnej fabryki Citroëna. Skorneck potraktował części samochodu jak gotowy system konstrukcyjny. Elementy karoserii Citronety miały zostać zestawione w nowej konfiguracji i stworzyć modułowy dom o powierzchni około 35 m². W projekcie bardzo wyraźnie widać samochodowe pochodzenie konstrukcji. Ściany są lekkie, metalowe a moduły powtarzalne.

Skorneck chciał odejść od technologii kojarzonej z tradycyjnym budownictwem, nie interesowała go ciężka prefabrykacja z żelbetu i zamiast niej proponował konstrukcję metalową, suchy montaż i dokładność typową dla przemysłu samochodowego a taka idea była atrakcyjna przede wszystkim dlatego, że nie trzeba było od podstaw budować nowej fabryki domów. Fabryka już istniała, byli pracownicy, były też maszyny i doświadczenie w produkcji seryjnej. Do tego zakład miał niewykorzystane moce produkcyjne, ponieważ brakowało kredytów oraz importowanych części potrzebnych do normalnej produkcji samochodów.
Citroën nadawał się na dom wyjątkowo!
Wybór właśnie 2CV nie był przypadkiem, bo konstrukcja samochodu Pierre’a Boulangera od początku podporządkowana była prostocie. Płaskie szyby, łatwe do demontażu drzwi i siedzenia, proste zawiasy, lekkie elementy karoserii i bardzo ograniczona liczba skomplikowanych tłoczeń sprawiały, że samochód był niezwykle łatwy w produkcji i naprawie. Historia samego Citroëna 2CV zaczęła się zresztą od podobnej obsesji na punkcie prostoty i dostępności. Dom Skornecka był kolejnym krokiem: skoro z tej technologii można było zbudować tani samochód, może można było zbudować również tanie mieszkanie?

Izolacja termiczna nie istniała
Projekt wyglądał znakomicie na rysunkach, ale miał oczywistą wadę, karoseria samochodu nie ma praktycznie żadnej izolacji termicznej. Metalowe ściany domu zachowywałyby się więc dokładnie tak, jak karoseria samochodu wystawionego na słońce lub mróz innymi słowy mówiąc wnętrze bardzo szybko reagowałoby na temperaturę otoczenia. Co ciekawe, autor późniejszej analizy projektu, architekt Rodrigo Pérez de Arce, zwraca uwagę, że kwestia ta nie odgrywała w ówczesnej dyskusji takiej roli jak dzisiaj. Na wizualizacjach wnętrze wygląda za to niemal futurystycznie: lekkie meble rurowe, proste lampy, telewizor i industrialna przestrzeń sprawiają wrażenie projektu, który równie dobrze mógłby powstać kilkadziesiąt lat później.
11 września 1973 roku w Chile doszło do wojskowego zamachu stanu. Rząd Salvadora Allende został obalony, a kierunek polityki gospodarczej kraju całkowicie się zmienił. Dossier Martina Pawleya zatytułowane Garbage Housing ukazało się w Architectural Design w grudniu 1973 roku, czyli już po przewrocie a projekt domu z elementów Citroëna pozostał na papierze. Dzisiaj jest jednak fascynującym świadectwem momentu, w którym samochód naszej ulubionej marki zainspirował kogoś do projektu niezwykłego i bardzo użytkowego.
Citroën miał liczne związki z Polską, tu mieszkała jego mama i tu zaczęła się historia jego firmy. O tym wszystkim przeczytasz w naszym obszernym artykule historia Citroëna.
Źródło: Rodrigo Pérez de Arce, Immobile: recycling the Citroën 2CV as inhabitable space. Chile, 1973. Fot. główna to wizualizacja złożeń projektowych – nie przedstawia zbudowanego domu.








