Jak wypłacić pieniądze tysiącom pracowników wielkiej fabryki bez tworzenia kilometrowych kolejek? André Citroën miał na to własny sposób i lubił chwalić się, że cała operacja trwa zaledwie dziesięć minut. System był prosty: wypłacano okrągłe kwoty, a niewielką resztę zapisywano pracownikowi na jego koncie, jednak przy okazji strajków robotnicy regularnie domagali się likwidacji tego rozwiązania.
André Citroën fascynował się amerykańską organizacją produkcji. Interesowała go każda operacja, która mogła zostać uproszczona, przyspieszona lub ustandaryzowana. Dotyczyło to ustawienia maszyn, transportu części, montażu samochodów i organizacji sprzedaży, a nawet sposobu wydawania pracownikom wynagrodzeń. Citroën dobrze płacił i chętnie odwoływał się do amerykańskich teorii organizacji pracy, sama wysokość wynagrodzenia nie wystarczała. Proces jego wydawania również powinien być sprawny.
Przyjęto więc zasadę, że pracownik otrzymywał gotówką sumę zaokrągloną do pełnych dziesiątek franków. Jeżeli dokładna wypłata wynosiła nieco więcej, pozostałość trafiała na jego konto i była odpowiednio księgowana, eliminowano w ten sposób konieczność odliczania ogromnej ilości drobnych monet przy tysiącach wypłat. André miał twierdzić z dumą, że dzięki tej organizacji robotnicy byli wypłacani w dziesięć minut.
Tyle że pracownicy niekoniecznie byli zachwyceni
Rocherand wspomina, że podczas strajków załoga domagała się wycofania takiego sposobu płacenia. Sam przyznaje, że nie rozumiał do końca przyczyny sprzeciwu. Z perspektywy zarządzającego system był logiczny: mniej pracy kasjerów, krótsza operacja i dokładna ewidencja reszty należnej pracownikowi. Z perspektywy człowieka odbierającego wynagrodzenie mogło wyglądać to inaczej, pensja była jego pieniędzmi i zapewne część ludzi chciała otrzymać ją po prostu w całości.
W tej historii kryje się zresztą szerszy problem wielu pomysłów André: rozwiązanie bardzo efektywne z punktu widzenia organizacji fabryki nie zawsze musiało być odbierane równie entuzjastycznie przez ludzi, których dotyczyło.
Sto lat temu walczono dokładnie z tym samym problemem co dziś
Dzisiaj wynagrodzenie trafia elektronicznie na rachunek bankowy, ale w czasach, gdy wypłata oznaczała fizyczne banknoty i monety, problem wyglądał zupełnie inaczej. Citroën próbował rozwiązać go jak problem produkcyjny: uprościć operację, ograniczyć zbędne czynności i zmniejszyć czas wykonania.
Więcej historii o André Citroënie znajdziecie w naszym artykule Historia marki Citroën.
Źródło: Charles Rocherand, „L’Histoire d’André Citroën. Souvenirs d’une collaboration 1922–1934”.






