Nowa Alfa Romeo Junior Ibrida TI za 730 zł brutto miesięcznie, Peugeot 408 GT za 850 zł, a siedmioosobowy 5008 GT za 1.150 zł. Bez wpłaty własnej, z ubezpieczeniem i umową tylko na rok. Francuskie.pl dotarło do warunków polskiego programu pracowniczego Stellantis i trzeba przyznać, że szczególnie jedna jego część robi spore wrażenie.
Program obejmuje trzy sposoby zdobycia samochodu: roczny najem nowych aut, zakup nowego samochodu z rabatem Family&Friends oraz sprzedaż samochodów używanych pochodzących m.in. z parku prasowego, flot służbowych i zakończonych kontraktów. Po porównaniu tych ofert z cenami dostępnymi dla zwykłych klientów widać jednak, że ich atrakcyjność jest bardzo różna. Zdecydowanie najmocniej wypada najem.
Nowy samochód od 730 zł brutto miesięcznie
Pracowniczy najem trwa 12 miesięcy i obejmuje 15 tys. km przebiegu. Nie ma wpłaty własnej, a w racie zawarto podstawowy pakiet OC, AC, NNW i Assistance. Jeżeli samochód nie przekroczy 15 tys. km, przed zwrotem nie wymaga się wykonania okresowego przeglądu. Auta są zamawiane w konkretnych, zazwyczaj bogatych konfiguracjach, a część otrzymuje opony wielosezonowe.
Model |
Rata pracownicza brutto |
Koszt przez 12 miesięcy |
Detaliczna cena nowego auta |
|---|---|---|---|
Alfa Romeo Junior Ibrida TI 145 |
730 zł |
8.760 zł |
146.600 zł |
Opel Frontera GS Hybrid 145 |
799 zł |
9.588 zł |
132.500 zł katalogowo, 114.500 zł w promocji |
Peugeot 408 GT Hybrid 145 |
850 zł |
10.200 zł |
167.100 zł |
Peugeot 5008 GT Hybrid 145 |
1.150 zł |
13.800 zł |
187.300 zł |
Jeep Compass Summit e-Hybrid 145 |
1.150 zł |
13.800 zł |
od 167.900 zł |
Jak widać opłaca się pracować w Stellantis, bo publiczna oferta dla modelu Junior Ibrida TI mówi o racie 867 zł netto, a więc około 1.066 zł brutto, ale wymaga 10% wpłaty początkowej i umowy na 24 miesiące. Pracownik płaci 730 zł brutto, nie wykłada na początku blisko 15 tys. zł i ma ubezpieczenie zawarte w racie. W ofercie znajdują się również Citroën C3 Aircross Plus za 750 zł, Jeep Avenger Altitude za 790 zł, Alfa Romeo Tonale za 990 zł, DS N°4 Étoile Alcantara za 1.030 zł oraz Opel Grandland GS od 1.299 zł miesięcznie. Wszystkie podane stawki pracownicze są kwotami brutto.
Peugeot 408 i 5008 z rabatem blisko 30%
Drugą częścią programu jest zakup nowych samochodów. W przypadku Peugeota rabat na hybrydowe modele 3008 i 5008 wynosi 30%, na model 408 – 29%, a na 2008 w wersjach GT i GT Exclusive również 30%. Oznacza to, że katalogowy Peugeot 5008 GT Hybrid za 187.300 zł może po zastosowaniu rabatu kosztować około 131.100 zł przed uwzględnieniem różnic w wyposażeniu i lakierze. Peugeot 408 GT Hybrid za 167.100 zł schodzi teoretycznie do około 118.600 zł. Trzeba pamiętać, że zwykli klienci również trafiali na Peugeota 408 za około 123.900 zł. W przypadku Opla Frontery rabat pracowniczy wynosi 17%. Od ceny katalogowej 132.500 zł daje to około 109.975 zł, podczas gdy aktualna promocja w oficjalnym sklepie obniża cenę podobnego samochodu do 114.500 zł. Realna przewaga pracownika wynosi więc około 4.500 zł, a nie pełne 22.525 zł wynikające z porównania z cennikiem.
Program przewiduje także rabaty do 28% na wybrane modele Alfy Romeo, do 27% na Jeepa oraz do 21% na samochody Leapmotor. Zniżka zazwyczaj wymaga wyboru płatnego lakieru; przy lakierze bazowym jest obniżana o 2 punkty procentowe. Można ją połączyć z wybranym finansowaniem albo rocznym ubezpieczeniem za 1 zł, ale nie z obiema korzyściami jednocześnie.
Osobny program obejmuje samochody używane. Większość stanowią roczniki 2023–2025, chociaż zdarzają się auta starsze oraz egzemplarze z przebiegiem powyżej 100 tys. km. Ceny po dodatkowej zniżce wynoszą od 47.300 do 229.800 zł.
Największym benefitem jest najem
W przypadku najmu pracownik nie dostaje samochodu na własność i po roku musi go zwrócić, odpowiada także za przekroczenie limitu przebiegu oraz stan pojazdu, ale mimo to możliwość korzystania z nowej Alfy Romeo za 8.760 zł rocznie lub Peugeot 5008 za 13.800 zł wraz z ubezpieczeniem jest wyjątkowo mocnym benefitem. Rabaty zakupowe również są atrakcyjne, ale w wielu przypadkach trzeba je porównywać z ceną promocyjną w salonie, a nie z wysoką kwotą katalogową i dopiero wtedy widać, że prawdziwa różnica może wynosić kilka tysięcy złotych.
Najem za 730–1.150 zł brutto pozostaje bezkonkurencyjną ofertą, której zwykły klient rzeczywiście w sklepie nie znajdzie.






