Andrzej Domański ma coraz większy problem z aferą inwigilacji kierowców a Ministerstwo Finansów nie chce bowiem odpowiedzieć wprost na łatwe pytania Francuskie.pl: czy system kamer automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym ANPRS PL zapisuje dane wszystkich przejeżdżających pojazdów, czy przechowuje zdjęcia samochodów lub tablic rejestracyjnych oraz jak długo dane kierowców są przechowywane w systemie. Resort finansów zasłania się dokumentacją wewnętrzną i powołuje na przepis, zgodnie z którym KAS przetwarza dane osobowe przez okres „niezbędny” do realizacji zadań. Unikanie odpowiedzi potwierdza, że KAS nie chce przyznać się do inwigilacji, wiedząc, że działa co najmniej na granicy prawa jeśli nie poza nim. Nie zostawiamy tak tego.
Wracamy do sprawy systemu ANPRS PL, czyli automatycznego rozpoznawania numerów rejestracyjnych pojazdów. To system używany przez Krajową Administrację Skarbową, o który od kilku tygodni pytamy Ministerstwo Finansów, urzędy skarbowe, izby administracji skarbowej oraz UODO – sprawa jest ważna dla każdego kierowcy i nie tylko dla przedsiębiorców. Państwowy system zapisuje zdjęcia, numer rejestracyjny, datę, godzinę i miejsce odczytu pojazdu, a potem dane te mogą być wykorzystywane przez administrację skarbową i nieokreślone inne grono osób. Mówimy o poważnym naruszeniu prywatności, granicach kontroli państwa i granicach wykorzystywania danych obywateli.
Zapytaliśmy wprost. Odpowiedzi nie ma
Skierowaliśmy do Ministerstwa Finansów proste pytania prasowe. Pytaliśmy czy ANPRS PL utrwala dane wszystkich pojazdów znajdujących się w zasięgu urządzeń, czy rozróżnia pojazdy prywatne i firmowe, czy przechowuje zdjęcia pojazdów lub tablic rejestracyjnych, czy na zdjęciach mogą być widoczne twarze kierowców lub pasażerów, jak długo przechowywane są dane z odczytów tablic, czy dane pojazdów niepowiązanych z żadną sprawą KAS są automatycznie usuwane.
Ministerstwo Finansów: zakres danych jest w dokumentacji wewnętrznej
W odpowiedzi Ministerstwo Finansów napisało:
„Zakres danych przetwarzanych w systemie ANPRS PL jest opisany w dokumentacji wewnętrznej o charakterze techniczno-organizacyjnym, która nie jest informacją publiczną i nie podlega udostępnieniu na podstawie prawa prasowego”.
Resort nie zaprzeczył jednak, że ANPRS przechowuje zdjęcia i dane wszystkich samochodów. Ministerstwo Finansów poinformowało jedynie, że zakres danych jest opisany w dokumentacji wewnętrznej, której nie chce ujawnić. My jednak mamy inne źródła informacji.
„Przez okres niezbędny”. Czyli jak długo?
Ministerstwo Finansów powołało się również na art. 47b ust. 1 ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Zgodnie z tym przepisem organy KAS przetwarzają dane osobowe, w tym dane przetwarzane w CRDP, w celach realizacji zadań lub obowiązków określonych w ustawie, przez okres niezbędny do osiągnięcia tych celów. To nie jest jednak odpowiedź jak długo dane z ANPRS PL są przechowywane. „Okres niezbędny” może oznaczać nieskończoność – w tym przypadku 10 lat i więcej.
Pytanie było proste: jak długo w systemie przechowywane są dane dotyczące odczytów tablic rejestracyjnych, w szczególności numer rejestracyjny, data, godzina i miejsce odczytu? Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
To spór o inwigilację Polaków
Administracja skarbowa konsekwentnie próbuje sprowadzić pytania o ANPRS do sfery techniczno-organizacyjnej. Dla kierowcy najważniejsze jest to, że jego samochód i jego wizerunek jest codziennie rejestrowany bez wiedzy i świadomości, że organy państwa tak działa.
UODO mówi o prywatności, MF mówi o dokumentacji wewnętrznej
Sprawa jest tym poważniejsza, że UODO w odpowiedzi dla naszej redakcji wskazał, iż ANPRS PL pojawił się w projekcie informatycznym KAS, przy którym Prezes UODO sygnalizował potrzebę przeprowadzenia testu prywatności. UODO przypomniał też swoje stanowisko, że numery rejestracyjne mogą stanowić dane osobowe. To szczególnie ważne, gdy numer rejestracyjny jest łączony z datą, godziną, lokalizacją i danymi podatnika. Innymi słowy: organ ochrony danych osobowych patrzy na tę sprawę przez pryzmat prywatności i ryzyka dla obywateli a Ministerstwo Finansów odpowiada natomiast, że zakres danych jest w dokumentacji wewnętrznej i nie chce nic ujawniać, bo wie, że ma z tym poważny problem . W ten sposób urzędnicy ministerstw potwierdzają pośrednio, że masowa inwigilacja kierowców jest realizowana codziennie i bez żadnego nadzoru.
ANPRS był już używany w sprawach VAT
Urząd Skarbowy Kraków-Podgórze potwierdził wcześniej, że w 2026 r. korzystał z danych pochodzących z ANPRS lub podobnego systemu automatycznego rozpoznawania numerów rejestracyjnych w 17 sprawach dotyczących odliczenia VAT od samochodów osobowych. Ministerstwo Finansów wcześniej wskazało również, że dane z systemów informatycznych KAS, w tym z ANPRS, mogą stanowić dowód w sprawie. Każdy obywatel, który jest nagrywany (a system robi zarówno zdjęcia kierowcy jak i pasażera oraz tablic rejestracyjnych) powinien wiedzieć, jakie dane są zbierane, jak długo są przechowywane i czy obejmują również pojazdy osób, wobec których nie toczy się żadna sprawa.
To jest sprawa wszystkich kierowców, wszystkich nas
Państwo ma prawo walczyć z przemytem, oszustwami podatkowymi i przestępczością skarbową i tego nikt nie kwestionuje, ale mamy już pewność, że używa systemu rozpoznającego tablice rejestracyjne do zupełnie innych celów. KAS nie chce też podać jak długo przechowuje zdjęcia oraz informacje. To bardzo poważny problem ministra Andrzeja Domańskiego i wszystkich urzędników, którzy odpowiadają za tą nielegalną inwigilację. Nie może być bowiem tak, że państwo zapisuje nasz wizerunek i go sobie dowolnie przetwarza bez żadnej kontroli używając wątpliwych lub nieistniejących podstaw prawnych.






