Brytyjscy kierowcy samochodów dostawczych wydają średnio 780 funtów, czyli około 3.926 zł rocznie, na opłaty i kary związane ze strefami niskiej emisji. W Londynie przeciętny rachunek rośnie do niemal 1.200 funtów, a więc około 6.000 zł. Jednocześnie skumulowane wpływy brytyjskich stref przekroczyły już 1,47 mld funtów, co odpowiada kwocie około 7,43 mld zł.
Dane pochodzą z badania przeprowadzonego w lipcu 2026 roku na zlecenie Peugeot wśród 1.000 kierowców komercyjnych samochodów dostawczych. Producent zebrał również dane finansowe od władz zarządzających brytyjskimi strefami, korzystając z przepisów o dostępie do informacji publicznej. Przeciętny ankietowany wydaje na strefy 65 funtów miesięcznie. Roczny koszt w wysokości 780 funtów jest wyższy od średnich wydatków na przeglądy, badania techniczne i naprawy samochodu dostawczego. Przewyższa również przeciętną składkę ubezpieczeniową oraz koszty parkowania wraz z mandatami.
Wydatek |
Koszt roczny |
Około w złotych |
|---|---|---|
Paliwo |
2.112 funtów |
10.629 zł |
Jedzenie i napoje w pracy |
1.061 funtów |
5.340 zł |
Opłaty i kary strefowe |
780 funtów |
3.926 zł |
Serwis, naprawy i badania techniczne |
715 funtów |
3.599 zł |
Parkowanie i związane z nim mandaty |
632 funty |
3.181 zł |
Ubezpieczenie |
626 funtów |
3.151 zł |
Największym wydatkiem pozostaje paliwo, pochłaniające przeciętnie 176 funtów miesięcznie. Strefy stały się jednak jedną z najważniejszych pozycji w kosztach działalności kierowców i niewielkich firm wykorzystujących starsze samochody dostawcze.
Codzienny wjazd do Londynu może kosztować ponad 16.000 zł rocznie
Średnia dla całego kraju nie pokazuje pełnej skali problemu. Londyn i Tyneside pobierają od niezgodnego z wymaganiami samochodu dostawczego 12,50 funta dziennie. Przy wjeździe przez pięć dni w tygodniu roczny rachunek wynosi 3.250 funtów, czyli około 16.357 zł. W Sheffield dzienna opłata wynosi 10 funtów, co daje 2.600 funtów rocznie. W Bath i Bradford jest to 9 funtów dziennie, a w Birmingham 8 funtów. Roczny koszt regularnego korzystania ze strefy może zatem wynosić od około 10.467 do ponad 16.000 zł, zanim doliczymy paliwo, ubezpieczenie, serwis i parkowanie. W Wielkiej Brytanii funkcjonuje obecnie 14 stref niskiej, czystej lub zerowej emisji. Dziewięć z nich pozwala na wjazd pojazdom niespełniającym wymagań po wniesieniu opłaty. W Szkocji obowiązuje inny system: wjazd niezgodnym samochodem jest zakazany, a kierowca otrzymuje karę za naruszenie przepisów.
Co piąty kierowca nie wie, czy jego samochód może wjechać
W badaniu 66% kierowców zadeklarowało, że ich samochód spełnia wymagania stref, a 15% przyznało, że pojazd jest niezgodny. Aż 19% ankietowanych nie potrafiło odpowiedzieć. Zazwyczaj bez opłat dopuszczane są dostawcze diesle spełniające normę Euro 6 oraz samochody benzynowe zgodne przynajmniej z Euro 4. Peugeot wykorzystuje wyniki do promowania elektrycznych modeli E-Partner, E-Expert i E-Boxer. Producent oferuje również dostawcze diesle zgodne z normą Euro 6E-bis. Brytyjskie firmy już wcześniej zaczęły elektryfikować swoje floty – przykładem jest Royal Mail, która kilka lat temu odebrała 3.000. elektryczny samochód dostawczy.
Źródło: Peugeot






