Test: Peugeot Rifter 1.5 BlueHDi – zimowa jazda nowym kuzynem Berlingo i Combo

4 31

Warunki za oknem przekonywały nas, że powinniśmy wziąć do testów SUV-a, aczkolwiek do naszej redakcji trafił model z nieco innej beczki, choć starający się za wszelką cenę do uterenowionych modeli upodobnić. Peugeot Rifter, kuzyn modeli Citroen Berlingo i Opel Combo z koncernu PSA, musiał poradzić sobie w niskich temperaturach i przy uciążliwych opadach śniegu.

Zima w tym roku dopisała, w końcu przydały się zakupione na promocji łopaty do odgarniania śniegu, zresztą ruch na świeżym powietrzu na pewno dobrze wielu z nas zrobi. Z warunków meteorologicznych tej zimy, zadowoleni powinni być zwłaszcza narciarze i snowboardziści, aczkolwiek kierowcy niekoniecznie tym faktem są zachwyceni. Na drogach jest ślisko, niebezpiecznie, widoczność nienajlepsza, a prędkości, z jakimi się poruszamy – wyraźnie mniejsza. Prawie nieustające opady białego puchu, dają nam o poranku dwa wyjścia: albo spóźnimy się do pracy, albo musimy zrezygnować z kilku cennych minut snu, by zaliczyć motoryzacyjny fitness zimowy. W przypadku Peugeot Rifter odśnieżanie nie będzie ulubionym zajęciem właściciela, zwłaszcza tego o niższym wzroście ponieważ 1878 mm wysokości samochodu skutecznie utrudni pozbycie się piękniejszej, ale mimo wszystko bardziej uciążliwej postaci wody, z dachu naszego samochodu. Powierzchni do odśnieżania nie brakuje, choć pudełkowate nadwozie sprawia, że śnieg znajdziemy głównie na masce, przedniej szybie, lusterkach i oczywiście dachu. Opady śniegu skutecznie próbowały utrudnić nam również sesję zdjęciową pojazdu, płatki śniegu dostawały się wszędzie, nawet do wnętrza zaraz po otwarciu drzwi oraz tylnej klapy.

Z modelu Partner na Rifter – dobra zmiana

Peugeot Rifter, który zastąpił ofercie francuskiego producenta model Partner Tepee, z zewnątrz może spodobać się nawet osobom niekoniecznie zainteresowanym segmentem kombivanów. Naszą uwagę skupia przede wszystkim nieregularny kształt przednich świateł ze skośną linią diod LED oraz osłona chłodnicy nawiązująca do analogicznego elementy nadwozia modeli 3008 oraz 5008. Wzmocnione zderzaki, plastikowe elementy osłaniające progi i nadkola oraz lekko podwyższone zawieszenie, mają kojarzyć się z samochodami z segmentu SUV. Jeśli będziemy siedzieć Rifterowi na ogonie naszą uwagę na pewno przyciągną pazurki, a właściwie, ze względu na rozmiary, powinniśmy chyba użyć słowa „pazury” tylnych świateł o wydłużonym kształcie. Jednym słowem Rifter atrakcyjny i bez wątpienia może podobać się klientom poszukującym przestronnego rodzinnego modelu. Czy jest ładniejszy od swojego kuzyna Berlingo? To już kwestia gustu, musicie zdecydować sami ;-)

Nowemu modelowi Peugeota nie możemy odmówić wygody zarówno podczas wsiadania, jak i wysiadania, wnęka drzwi kierowcy jest wystarczająco duża, by komfortowo i bez szurania odzieżą wierzchnią o fragmenty samochodu, zająć miejsce za kierownicą. Bez większych problemów w samochodzie zasiądą również pasażerowie II rzędu, a to dzięki obecności rozsuwanych drzwi po obu stronach, które są dostępne już w standardzie. Pozycja za kierownicą jest prawidłowa, prosta i wysoka, a widoczność przez przednią i tylną szybę znajduje się na bardzo dobrym poziomie. Parkowanie ułatwiają duże lusterka boczne. Podczas zimowej jazdy doceniliśmy szybkie nagrzewanie się wnętrza. Po kilku chwilach, można było ściągnąć z siebie niezbyt lubiane grube, zimowe kurtki. Klimatyzacja ma intuicyjną, manualną obsługę. W samochodzie początkowo troszkę brakuje podświetlenia przycisku regulacji temperatury, ale kierowca szybko przyzwyczaja się do jego lokalizacji i po niedługim obcowaniu z pojazdem wyciąga rękę intuicyjnie. Wyświetlacz systemu multimedialnego znajduje się na wysokości wzroku kierowcy, a każde naciśnięcie danej funkcji spotyka się z szybką, bezproblemową reakcją na wyświetlaczu.

Duży bagażnik, mnóstwo schowków i… elegancja

Segment kombivan powstał głównie z myślą o dużych możliwościach transportowych, ale Rifter, a przynajmniej w wersji Allure, którą otrzymaliśmy do testów należy do najbardziej eleganckich przedstawicieli swojej klasy. Do wykończenia wnętrza wykorzystano materiały, które z powodzeniem mogłyby znaleźć się w eleganckim salonie, są przyjemne w dotyku, a granatowy plastik na desce rozdzielczej nawiązujący do barwy nadwozia, prezentuje się ciekawie i nadaje wnętrzu smaku. Miłą odmianę odnajdziemy na boczkach drzwi, które oprócz plastiku, zostały wyłożone przyjemnym, miękkim materiałem. Rozkład elementów wnętrza pojazdu takich jak: dźwignia zmiany biegów, podłokietnik, półka na podsufitce, manualny panel klimatyzacji, czy lokalizacja 8-calowego ekranu dotykowego, jest identyczny z modelem Berlingo, z tym że w Rifterze znajdziemy charakterystyczne dla marki Peugeot komponenty. Wnętrze jest może nieco mniej ekstrawaganckie niż u Citroena, ale pojazd ma bardziej elegancki styl niż jego odpowiednik spod znaku szewronów.

Malutka, zgrabna, sportowa wręcz kierownica spłaszczona na górze i u dołu, ponownie urzekła mnie podczas jazdy modelem Peugeota. Znakomicie leży w dłoniach, a manewrowanie odbywa się beż żadnego wysiłku. Mocne wspomaganie ułatwia poruszanie się w miejskim gąszczu, zawracanie i parkowanie Rifterem nie jest aż tak trudne, jak moglibyśmy spodziewać się tego po mierzącym 4.403 mm kombivanie. Samochód jest zwrotny, a systemy bezpieczeństwa oraz kamerka cofania, ułatwiają wciskanie się w ciasne przestrzenie parkingowe. Zegary zostały umiejscowione nad kierownicą, dzięki czemu wynalazki takie jak head-up display stają się w Peugeocie zbędne.

Wnętrze jest dobrze wyciszone, a na pokładzie zainstalowano fotel z dłuższym niż w Berlingo siedziskiem i całkiem niezłym podparciem bocznym. Fotel, który został wypełniony pianką o odpowiedniej sprężystości, zapewnia wygodną pozycję na długich dystansach. Pokonaliśmy Rifterem łącznie 958 km i ze strony różnych kierowców oraz kilku pasażerów, którzy mieli okazję podróżować tym pojazdem, nie padły żadne słowa narzekania. W samochodzie miejsca jest wystarczająco dla kierowców o różnym wzroście. Jedynie bardzo rosłym osobom rozbudowana konsola centralna może odrobinę ograniczać ruchy. Nie znalazła się ona jednak w samochodzie bez przyczyny, wewnątrz kryje się funkcjonalny schowek, który pomieści wszelkie kable, ładowarki, okulary i jeszcze sporo przestrzeni zostanie do wykorzystania. W schowku ukryto także gniazdo zapalniczki. Komfort jazdy zapewnia miękko zestrojone zawieszenie, które bardzo dobrze niweluje niedoskonałość nawierzchni dróg.

Wnętrze Peugeot Rifter pomieści 5 osób oraz sporo bagażu. Z niezwykłą łatwością i lekkością dopasujemy układ foteli do ilości pasażerów oraz ich walizek. W drugim rzędzie umiejscowiono trzy indywidualne fotele, aczkolwiek za tę wygodę trzeba dodatkowo dopłacić. Oparcia tylnych foteli są składane szybkimi ruchami i w ten bezproblemowy sposób balansujemy pojemnością pomiędzy 775 a 3.000 litrów. Mniejsze przedmioty ulokujemy w schowkach, których na pokładzie Riftera jest pod dostatkiem. Nawet nad tylnymi fotelami znalazło się miejsce na spory „składzik” pod dachem, który otworzymy zarówno od strony bagażnika, jak i od strony tylnych foteli.

Peugeot Rifter na trasie i w… śniegu

Pod maską testowego Riftera pracuje jednostka BlueHDi o pojemności 1.499 cm³, która generuje 130 KM mocy oraz 300 Nm dostępnego przy 1.750 obr/min. Samochód dobrze zbiera się na niskich biegach i nie ma problemu z rozpędzeniem się do wyższych wartości prędkościomierza. 100 km/h ukazuje się na liczniku po upływie 11,6 sekundy. Wyprzedzanie Rifterem nie będzie udręką, z samochodu da się wycisnąć odrobinę dynamiki, aczkolwiek przy wyższych przełożeniach 6-biegowej manualnej skrzyni biegów zaczyna modelowi brakować werwy. Pojazd przez większość testu zachowywał się na drodze stabilnie, jedynie przy mocniejszych podmuchach wiatru można było odczuć lekkie kołysanie nadwozia. Komputer pokładowy Riftera informował nas o średnim spalaniu na poziomie 7,1 l/100 km, czyli o 1,5 litra więcej niż katalogowe 5,6 l/100 km. Ciekawe jest to, że identyczne spalanie wyszło nam w teście modelu Berlingo, aczkolwiek wydaje mi się, że Citroen był eksploatowany z większą werwą.

Mimo iż Rifter nie jest SUV-em, mieliśmy okazję sprawdzić model podczas jazdy po śniegu, w końcu tej zimy znajdziemy go praktycznie wszędzie. Mimo braku systemu Grip Control (opcja dodatkowo płatna 1.850 zł) całkiem nieźle sobie poradził. Jedynie podczas ruszania pod górkę pokrytą białym puchem, początkowo poddawał się zimowym warunkom nawierzchni, ale wystarczyła chwila starania i po lekkim rozbujaniu, Rifter przezwyciężył trudności i wydostał się na asfalt.

Peugeot Rifter jest dostępny w polskich salonach w cenie rozpoczynającej się od 74.800 zł. Za tę kwotę otrzymamy pojazd w wersji Standard z jednostką 1.2 PureTech o mocy 110 KM. Najmocniejszy wariant wysokoprężny (1.5 BlueHDI 130) można dostać za kwotę 89.700 zł, a w wyposażeniu Allure, czyli takim, który trafił do naszej redakcji – 97.000 zł. Za pojazd ze wszystkimi opcjami i dodatkami, które znajdziecie poniżej trzeba zapłacić nie tak mało, bo 122.400 zł, ale w końcu za wygody i bogate wyposażenie, które znalazło się na pokładzie, trzeba swoje zapłacić. W ofercie Peugeota znajdziemy także wariant 7-osobowy oraz dłuższy model Long.

Kombivan spod znaku lwa zmienił się prawie nie do poznania. Peugeot Rifter, to nie tylko nowa nazwa, ale także ciekawy wygląd i komfortowe wnętrze. Z nudnych czterech kółek stał się dobrze wyglądającym, rodzinnym pojazdem, który znakomicie wpasował się w obowiązującą modę na segment SUV-ów. Nowemu modelowi Peugeot Rifter nie brakuje zalet. Komfortowy fotel kierowcy, dobre wyciszenie wnętrza i ciekawe, eleganckie wręcz wykończenie wnętrza, to tylko kilka z nich. Model sprawdzi się w różnych zadaniach: na rodzinną wycieczkę oraz na aktywny wypad we dwoje, także podczas ferii zimowych ;-)

Peugeot Rifter 1.5 BlueHDi 130 KM – wyposażenie dodatkowe:

  • Lakier metalizowany – 2.400 zł
  • Trzy indywidualne fotele w drugim rzędzie – 700 zł
  • Felgi aluminiowe 17″ AORAKI – 2.700 zł
  • Ładowarka indukcyjna – 350 zł
  • Gniazdo 230V – 350 zł
  • Koło zapasowe – 450 zł
  • Pakiet Park Assist – 5.150 zł
  • Fotele podgrzewane kierowcy i pasażera 900 zł
  • Siatka oddzielająca przestrzeń bagażową – 500 zł
  • Dach panoramiczny Zenith – 3.100 zł
  • Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa – 1.100 zł
  • Otwierana szyba w pokrywie bagażnika + szyby przyciemniane – 1.100 zł
  • Peugeot Connect Nav DAB – 2.600 zł
  • Pakiet podróżny – 350 zł
  • System bezkluczykowego dostępu i uruchomienia pojazdu ADML – 1.500 zł
  • System Peugeot Connect SOS i Assistance – 1.200 zł
  • Pakiet Safety Plus – 950 zł

 

Małgorzata Kozikowska

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
4 Autorzy komentarzy
RobertRrrMarcinRobert Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Kupiłem niedawno peugeota 308. Na znajdującym się w podsufitce guziku SOS mruga ciągle czerwona dioda. Czy ktoś z Was wie, czy jest to prawidłowe? Z operatorem można nawiązać połączenie bez problemu. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Marcin
Gość
Marcin

„Po włączeniu zapłonu na 3 sekundy zapala się kontrolka, co sygnalizuje prawidłowe działanie układu.
Jeśli kontrolka miga w kolorze czerwonym, a następnie gaśnie, układ nie działa prawidłowo.
Jeśli czerwona kontrolka świeci w sposób ciągły, należy wymienić baterię zapasową.”
Tyle z instrukcji. Podjedź do ASO i zrób diagnostykę. Jak nowe to nie ma problemu bo może coś trzeba ustawić, jak używka to może np jakieś zdarzenie typu „stłuczka” zostawiła błędy ale to diagnostyka wykaże.

Robert
Gość
Robert

Okazało się, że konieczna jest wymiana jakiejś części sterującej telematyką. Tyle mi powiedzieli u dilera, gdzie kupiłem samochód.

Rrr
Gość
Rrr

Wszędzie testy diesla a kiedy dilerzy będą mieli auta testowe w benzynie?