Peugeot 206 za 31.800 zł, premierowy Citroën C4 za 53.500 zł i Renault Modus za 49.900 zł – tak wyglądały polskie cenniki nowych samochodów w 2004 roku, gdy swoją działalność rozpoczynało Francuskie.pl. Kwoty wydają się dzisiaj niewiarygodnie niskie, jednak przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosiło wówczas 2.289,57 zł brutto, a płaca minimalna zaledwie 824 zł.
Francuskie.pl działa od sierpnia 2004 roku a dzisiaj obchodzimy swoje 22 urodziny. W najstarszych publikacjach zachowały się informacje o premierach, promocjach, cenach wyposażenia dodatkowego i rabatach udzielanych przez importerów. To zapis czasów, w których samochód kompaktowy kosztował mniej niż 55.000 zł, klimatyzacja potrafiła wymagać dopłaty 4.600 zł, a za radioodtwarzacz kasetowy żądano 1.800 zł.
Peugeot 206 za 31.800 zł, a 407 od 71.900 zł
Najtańszym Peugeotem w cenniku z 2004 roku był trzydrzwiowy Peugeot 206, wyceniony na 31.800 zł. Kompaktowy Peugeot 307 kosztował od 46.900 zł, natomiast wchodzący wówczas na rynek Peugeot 407 rozpoczynał cennik od 71.900 zł. Te ceny zachowały się w redakcyjnym archiwum i zostały wcześniej przypomniane w materiale o zmianach cen samochodów Peugeot. Różnica pomiędzy 206 a 407 wynosiła 40.100 zł. Za cenę jednej podstawowej limuzyny można więc było kupić dwa miejskie Peugeoty 206 i nadal zachować 8.300 zł. Trzeba jednak pamiętać, że podstawowe wersje sprzed ponad dwóch dekad oferowały znacznie mniej wyposażenia niż dzisiejsze samochody.
Premierowy Citroën C4 z dużym rabatem na początek

Jesienią 2004 roku jedną z największych premier był Citroën C4. W listopadowej zapowiedzi cennika pojawiły się dwie nieznacznie różniące się kwoty regularnej ceny wersji trzydrzwiowej: 57.500 i 57.700 zł. Promocyjna cena została natomiast podana jednoznacznie – 53.500 zł. Pięciodrzwiowy C4 kosztował w promocji 54.500 zł. W późniejszym, szczegółowym cenniku Citroëna C4 i C5 z grudnia 2004 roku podstawowe C4 1.4 16V X również figurowało z ceną 53.500 zł. Za wersję 1.6 HDi 90 KM trzeba było zapłacić 63.000 zł, a benzynowy C4 VTS o mocy 180 KM kosztował 89.000 zł. Citroën C5 II rozpoczynał cennik od 80.000 zł za sedana 1.8 16V. Dwulitrowy diesel kosztował 98.500 zł, natomiast C5 3.0 V6 Exclusive z automatem wyceniono na 128.000 zł. Najtańsze kombi kosztowało 86.000 zł.
Renault Modus nie był tanim samochodem

Nowy Renault Modus kosztował od 49.900 zł za wersję Authentique z silnikiem 1.2 16V o mocy 75 KM. Diesel 1.5 dCi rozpoczynał się od 56.900 zł. Najdroższe odmiany przekraczały 70.000 zł, a wersja Privilège 1.6 z automatyczną skrzynią kosztowała 74.800 zł. Pełny cennik Renault Modus opublikowaliśmy 30 września 2004 roku. Limitowane Renault Clio SL Arctica z klimatyzacją, radiem CD i światłami przeciwmgłowymi kosztowało od 47.000 do 54.900 zł. Renault Mégane Société z dieslem 1.5 dCi 80 KM wyceniono natomiast na 61.600 zł. Klimatyzacja wymagała dopłaty 4.600 zł, ESP z kontrolą trakcji kosztowało 4.000 zł, a radio z odtwarzaczem CD – 2.000 zł.
Ile pensji kosztował samochód w 2004 roku?
Nominalne ceny mogą sprawiać wrażenie wyjątkowo niskich, ale dopiero porównanie z ówczesnymi wynagrodzeniami pokazuje realny wysiłek potrzebny do zakupu. Według GUS przeciętna miesięczna pensja brutto wynosiła w 2004 roku 2.289,57 zł.
Model |
Cena od |
Liczba przeciętnych pensji brutto |
|---|---|---|
Peugeot 206 |
31.800 zł |
13,9 |
Peugeot 307 |
46.900 zł |
20,5 |
Renault Clio Arctica |
47.000 zł |
20,5 |
Renault Modus |
49.900 zł |
21,8 |
Citroën C4 – cena promocyjna |
53.500 zł |
23,4 |
Peugeot 407 |
71.900 zł |
31,4 |
Citroën C5 |
80.000 zł |
34,9 |
Rabaty były ogromne, wyposażenie znacznie skromniejsze
W 2004 roku importerzy intensywnie walczyli o klientów promocjami. Citroën oferował na wybrane wersje C2 rabaty do 7.000 zł, na Xsarę 13.500 zł, a na osobową Xsarę Picasso nawet 14.000 zł. Renault pod koniec roku obniżało cenę Thalii o 4.000 zł, Mégane o 4.500 zł, a Espace nawet o 8.000 zł. Szczegóły zachowały się w naszym archiwalnym zestawieniu promocji Renault z grudnia 2004 roku.
Nowe samochody rzeczywiście kosztowały nominalnie znacznie mniej niż obecnie. Nie były jednak łatwo dostępne dla przeciętnego Polaka.
Najtańszy Peugeot 206 wymagał równowartości niemal 14 przeciętnych wynagrodzeń brutto albo ponad 38 płac minimalnych. Citroën C5 oznaczał już prawie 35 średnich pensji. Dawne cenniki wyglądają dziś bajkowo głównie dlatego, że pamiętamy ceny, a znacznie rzadziej przypominamy sobie ówczesne zarobki.






