Rutynowa kontrola drogowa w Zdziarach koło Niska w jednej chwili zamieniła się w akcję ratunkową. Spod maski zatrzymanej Omody zaczął wydobywać się dym, a następnie pojawiły się płomienie. Policjanci ewakuowali kierowcę i pasażerów, wśród których znajdowało się 7-letnie dziecko.
Do zdarzenia doszło 11 września 2026 roku w Zdziarach w powiecie niżańskim. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku zatrzymali samochód do kontroli. W jej trakcie zauważyli dym wydobywający się spod przedniej części pojazdu. Chwilę później pojawił się ogień. Policjanci zareagowali natychmiast. Jeden z funkcjonariuszy sięgnął po gaśnicę znajdującą się w radiowozie i próbował opanować pożar. Drugi pomagał kierowcy oraz pasażerom bezpiecznie opuścić samochód i oddalić się od płonącego pojazdu.
Wśród podróżujących było 7-letnie dziecko. Wszystkim udało się znaleźć w bezpiecznej odległości jeszcze przed gwałtownym rozwojem pożaru. Na miejsce wezwano straż pożarną, a policjanci zabezpieczyli teren. Nikt nie odniósł obrażeń, jednak samochód został całkowicie zniszczony.
Policja podała w komunikacie markę pojazdu, detale widoczne na opublikowanych zdjęciach wskazują, że była to najprawdopodobniej Omoda 9 Super Hybrid. Omoda 9 jest hybrydą plug-in. Układ napędowy łączy benzynowy silnik 1.5 turbo z trzema jednostkami elektrycznymi i rozwija łącznie 537 KM. Samochód ma napęd na cztery koła, a jego aktualna cena katalogowa zaczyna się od 214.900 zł. Rodzaj napędu nie przesądza jednak o źródle ognia.
Francuskie.pl opisywało wcześniej problemy serwisowe zgłoszone przez jednego z właścicieli Omody 9, ale dotyczyły one innych elementów pojazdu i nie należy ich łączyć z tym pożarem.
źródło: Policja






