Jak już wczoraj wspominaliśmy, kończący się już powoli weekend był prawdziwym świętem dla miłośników klasycznych Citroënów na Lubelszczyźnie. Tym razem członkowie bardzo aktywnego Citroën Oldtimer Klub Polska pojawili się w Kazimierzu Dolnym oraz w pobliskim Nałęczowie. Kilkadziesiąt klasycznych aut zrobiło furorę na terenach zielonych Parku Zdrojowego w Nałęczowie parkując przed Starymi Łazienkami.
Citroën to samochód niezwykły a jeśli w jednym miejscu pojawi się ich tak wiele z tak różnych epok, to robi się naprawdę niesamowicie. Popatrzcie na te zdjęcia…

Kazimierz Dolny jest generalnie znany i lubiany – to miejsce licznie odwiedzane przez turystów. Do tego stopnia, że ja – mając tam całkiem blisko – jeżdżę do tego urokliwego miasteczka rzadko, bo chcę unikać tłumów. Najlepiej jest tam jednak pojechać nie w weekend, a na tygodniu. Jest po prostu spokojniej. Ale niewątpliwie Kazimierz warto odwiedzić, bo jest co oglądać zarówno w samym miasteczku, jak i w jego okolicach.
Z kolei Nałęczów, to znane uzdrowisko. Leczy się tu głównie choroby kardiologiczne, ale jest też świetna klinika okulistyczna. Park Zdrojowy może się podobać, nie brakuje zabytków, a w ciszy i w otoczeniu przyrody można znaleźć tak potrzebny w dzisiejszych czasach spokój.

I właśnie w tych okolicach w bieżący weekend pojawiło się kilkadziesiąt klasycznych Citroënów, by w regionie, w którym tak bardzo kocha się samochody niemieckie, pokazać prawdziwą, odlotową wręcz motoryzację. Gwoli sprawiedliwości dodam jednak, że akurat w okolicach nieodległych Puław Citroëny zawsze były popularne, a w pobliskiej Parchatce znajdziecie też prawdziwego pasjonata tej marki, który serwisuje te samochody.
Na szczęście członkowie Citroën Oldtimer Klub Polska żadnych problemów serwisowych nie mieli i licznie dotarli do Nałęczowa, gdzie miałem okazję sfotografować zarówno ich samych, jak i ich samochody. Spotkałem też kilka znanych mi od lat osób z tego zacnego grona, z którymi postarałem się zamienić choć kilka słów. To m.in. Tomek Habrych, właściciel znakomitego serwisu specjalizującego się w CX-ach, ale nie tylko. To serdeczni właściciele prywatnego muzeum Ars Old Car pod Chęcinami, o którym kilkakrotnie już pisaliśmy. To także Maciek mClassic, właściciel aktualnie najstarszego Citroëna CX w Polsce, który jest w niemal perfekcyjnym stanie i ma wciąż fabryczny lakier!

Citroën Oldtimer Klub Polska to środowisko prawdziwych fanów marki. Spotykają się regularnie, stanowią zgraną wielopokoleniową paczkę świetnych znajomych i chwała im wszystkim za kultywowanie tradycji zlotów i prezentowanie dorobku tej wyjątkowej francuskiej marki samochodowej.
Na zlocie tym razem pojawiły się modele Traction Avant, 2CV, DS, ID, CX, GS, BX, XM, Saxo i C6. Wszystkie piękne, każdy inny i każdy wyjątkowy. Budziły wielkie zainteresowanie wśród osób odwiedzających nałęczowski Park Zdrojowy. Nie tylko kuracjuszy z sanatoriów, ale też młodych ludzi, czasem dzieci, dla których widok klasycznych Citroënów, to jak objawienie – często najmłodsi nie znają tych kształtów.

Wiele tych Citroënów do dziś wygląda jak z innej galaktyki. To pojazdy nietuzinkowe, odmienne, oryginalne, pełne zaskakujących rozwiązań technicznych i obsługowych. Citroënem jeździ się po prostu inaczej. A każdy z uczestników ma całą masę historii na temat swojego auta, albo swoich aut, bo wielu ma więcej, niż tylko jeden egzemplarz.
Część z pokazanych na poniższych zdjęciach modeli można było spotkać na międzynarodowym zlocie Citroëna w Toruniu w 2024 roku.

Zabytkowe samochody zyskują na wartości, dynamicznie rośnie też zainteresowanie nimi. Ale zabytkowe francuskie samochody kupuje się nie tylko dla ich historycznej wartości, ale przede wszystkim za ich niebanalne rozwiązania. To często trudna miłość – o niektóre części niełatwo (Mercedes na przykład oferuje do dziś fabryczne części do swoich klasycznych aut, acz nierzadko za kosmiczne pieniądze; u producentów francuskich trudno na coś takiego liczyć) – ale przynajmniej serwisowo mamy się w Polsce czym pochwalić. Jest trochę warsztatów wyspecjalizowanych w zabytkowych autach z Francji i ludzie tam pracujący, to pasjonaci doskonale znający się na swojej pracy, a w zasadzie pasji.
To dzięki nim – pasjonatom chcącym odtwarzać coś oryginalnego – możemy cieszyć oczy takimi samochodami, jak te, które pokazujemy Wam w galerii poniżej. To wymuskane samochody z szewronami, dopieszczone, ukochane, nierzadko traktowane niemal jak członek rodziny! Są piękne, wyjątkowe, odmienne, a do tego niesamowicie komfortowe. Świetnie, że są ludzie, którzy takie auta przywracają do bardzo dobrego stanu i dzielą się swoją pasją z innymi. Dziękujemy Wam!

Krzysztof Gregorczyk























































































