DS Automobiles SailGP Team France zakończył nowojorską rundę SailGP na czwartym miejscu i pozostał w ścisłej czołówce klasyfikacji sezonu. Francuska ekipa zajmuje obecnie piątą pozycję w mistrzostwach, ale do podium traci już tylko kilka punktów.
Regaty Mubadala New York Sail Grand Prix miały nietypowy przebieg. Pierwszy dzień rywalizacji został praktycznie sparaliżowany przez warunki pogodowe, dlatego wszystkie wyścigi rozegrano dopiero drugiego dnia. W niedzielę wiatr okazał się jednak znacznie silniejszy niż przewidywano, co sprawiło, że rywalizacja na wodach między Statuą Wolności a Manhattanem była wyjątkowo widowiskowa. Francuska załoga zanotowała równy występ. W trzech wyścigach zajęła odpowiednio czwarte, ósme i szóste miejsce, co przełożyło się na czwartą lokatę w klasyfikacji całej imprezy. Zwycięstwo odnieśli Australijczycy, którzy potwierdzili swoją mocną pozycję w tegorocznym sezonie SailGP.
Dla zespołu wspieranego przez markę DS Automobiles szczególnie ważne było utrzymanie kontaktu z czołówką mistrzostw. Po nowojorskiej rundzie Francuzi pozostają na piątym miejscu klasyfikacji generalnej, ale różnice punktowe pomiędzy trzecią, czwartą i piątą załogą są minimalne.
Walka o awans do Wielkiego Finału pozostaje więc całkowicie otwarta. Nowy Jork był również miejscem debiutu Enzo Balangera w roli trymera skrzydła w zespole DS Automobiles SailGP Team France. Mistrz świata klasy Moth z 2025 roku musiał odnaleźć się w nowych warunkach praktycznie bez wcześniejszych treningów na wodzie. Francuski zespół ocenił jednak jego występ bardzo pozytywnie, podkreślając szybkie tempo adaptacji oraz wkład w końcowy wynik.
Ostatni wyścig dnia przyniósł dramatyczne wydarzenia. Na trasie doszło do kolizji z udziałem zespołów ze Stanów Zjednoczonych, Włoch i Brazylii. Po analizie sytuacji sędziowie nałożyli kary na załogi amerykańską i włoską.
Źródło: DS Automobiles






