Byłem zobaczyć fabrykę Revoz w słoweńskim Novo mesto i dopiero na miejscu widać, jak potężny jest to zakład. Kompleks należący do Renault zajmuje aż 66,3 hektara i żeby obejrzeć go dokładniej z zewnątrz, trzeba naprawdę dużo jeździć. Dzisiaj powstaje tutaj nowe elektryczne Twingo, a fabryka przygotowuje się już do produkcji drugiej generacji Dacii Spring oraz kolejnego małego samochodu elektrycznego Nissana.
Do Novo mesto przyjechałem wcześnie rano i jeśli ktoś spodziewa się przy wjeździe do miasta kominów, hal przemysłowych, wielkich parkingów i krajobrazu rodem z przemysłowej aglomeracji, może się mocno zdziwić.

Droga wije się wśród zielonych wzgórz, wschodzące słońce oświetla pola i lasy, a całe otoczenie bardziej przypomina miejscowość wypoczynkową niż miejsce, w którym działa jedna z najważniejszych fabryk samochodów w tej części Europy. Sielsko anielsko – dosłownie. Trochę Bieszczady, trochę niższe partie Tatr, chociaż tutejsze góry są oczywiście znacznie łagodniejsze. W sierpniu wszystko jest intensywnie zielone, przez miasto płynie rzeka Krka, wokół są lasy i pola, a sam zakład Revoz leży właściwie w dolinie otoczonej wzgórzami. Jest po prostu bardzo ładnie i gdyby nie poranny ruch, trudno byłoby zgadnąć, jak dużo przemysłu działa tutaj tuż obok.

Ruch jednak szybko przypomina, że Novo mesto nie żyje wyłącznie pięknymi widokami, z autostrady do fabryki jest około sześciu kilometrów i już rano drogi są mocno wypełnione samochodami. Przyjechałem o godzinie zdecydowanie bardziej odpowiedniej dla ludzi jadących do pracy niż dla turystów i widać było, że miasto zaczyna kolejny normalny dzień.
Najpierw prawie nie było Renault. Potem zaczęły pojawiać się wszędzie

Co ciekawe, na początku wcale nie miałem wrażenia, że jadę do miasta Renault. Na ulicach były niemieckie samochody, francuskie, starsze, nowsze, przez sporą część drogi jechał za mną Citroën Picasso, pojawiło się Renault Clio drugiej generacji, ale żadnej szczególnej dominacji marki z rombem nie było widać. Zmieniło się to dopiero w okolicy fabryki. Nagle zaczęły pojawiać się Renault 5, Clio, Captury, Mastery, starsze Modusy, Renault różnych generacji, do tego sporo Dacii. Na jednym z parkingów przy zakładzie proporcje były już zupełnie inne i na moje oko spokojnie około 70 proc. samochodów miało znaczek Renault albo Dacii. Wtedy rzeczywiście widać, że fabryka jest tutaj czymś więcej niż tylko dużym pracodawcą. Jest częścią miasta.

Przy jednej z ulic biegnących obok zakładu znajdują się także salony samochodowe, oczywiście wśród nich Renault, ale największe wrażenie robi sam kompleks.

Wielkie hale ciągną się naprawdę daleko, a przy jednym z wjazdów ogromny napis Twingo od razu zdradza, jaki samochód jest dzisiaj dla Novo mesto najważniejszy.

Do samej fabryki tym razem nie wchodziłem. Trwają przygotowania do produkcji nowej generacji Dacii Spring, wiele rzeczy pozostaje jeszcze objętych poufnością, więc oglądałem zakład z zewnątrz i robiłem zdjęcia. Już z tej perspektywy jego wielkość jest imponująca. Revoz zajmuje 66,3 ha, czyli 663 tys. m² terenu, a same zadaszone budynki mają łącznie 18,2 ha powierzchni.
Gigantyczna fabryka, która właśnie zmieniła swoją rolę

Moja wizyta trafiła przy tym na wyjątkowo ciekawy moment w historii Revoz. Jeszcze kilka miesięcy temu produkowano tutaj Renault Clio V, ale niedawno, 16 czerwca 2026 roku, ostatni egzemplarz tego modelu opuścił linię produkcyjną. Zakończyła się w ten sposób trwająca 33 lata historia Clio w Novo mesto. Od 1993 roku powstało tutaj dokładnie 2.251.416 egzemplarzy kolejnych generacji Clio. Tak, drodzy Czytelnicy, ponad dwa miliony samochodów jednego modelu. To liczba, która dobrze pokazuje, jak duże znaczenie ma zakład, którego z drogi niemal nie widać, dopóki człowiek nie znajdzie się bezpośrednio obok jego ogromnych hal.

Sama historia tego miejsca jest zresztą znacznie dłuższa. Fabryka została założona już w 1955 roku, a współpraca ze stroną francuską rozpoczęła się w 1972 roku, kiedy podpisano umowę przemysłową z Renault. W 2004 roku francuski koncern został jedynym właścicielem zakładu, a trzy lata później rozpoczęła się tutaj produkcja Twingo II. Później powstawały Twingo III, Smart Forfour, jego elektryczna odmiana oraz kolejne generacje Clio. A teraz historia zatacza więc ciekawe koło. Clio zniknęło z Novo mesto, a niewielkie Twingo, samochód, który jeszcze kilkanaście lat temu był po prostu jednym z kilku modeli produkowanych w zakładzie, awansowało do roli auta, od którego w dużej mierze zależy przyszłość całej fabryki.
Około 300 nowych Renault Twingo dziennie

Produkcja seryjna nowego Renault Twingo E-Tech electric rozpoczęła się w Novo mesto w 2026 roku. Na początku lipca zakład informował już o produkcji około 300 samochodów dziennie, a zainteresowanie autem miało wyraźnie przekroczyć wcześniejsze oczekiwania producenta. Twingo jest niewielkim samochodem miejskim, ale projekt stojący za nim ma dla Grupy Renault znacznie większe znaczenie. Samochód otrzymał silnik elektryczny o mocy 60 kW, czyli 82 KM, oraz akumulator LFP o pojemności 27,5 kWh. Deklarowany zasięg wynosi do 263 km według WLTP, a Renault od początku zapowiadało, że podstawowa odmiana ma kosztować mniej niż 20 tys. euro.

Żeby taki samochód rzeczywiście dało się produkować w Europie i jednocześnie sprzedawać za rozsądne pieniądze, trzeba było zmienić również sam zakład. Renault zainwestowało w Novo mesto m.in. w nowe instalacje do formowania i lakierowania zderzaków, montaż siedzeń i przedniej belki, cyfrowe systemy zarządzania produkcją oraz szkolenia załogi związane z technologiami samochodów elektrycznych.

Fabryka ma też własną instalację fotowoltaiczną i wykorzystuje system Plant Connect, który pozwala cyfrowo odwzorowywać i nadzorować procesy przemysłowe. To już zupełnie inny zakład niż ten, który kilkadziesiąt lat temu rozpoczynał tutaj współpracę z Francuzami.
Za Twingo wjedzie na linię nowa Dacia Spring II
Revoz przygotowuje się do uruchomienia produkcji dwóch kolejnych niewielkich samochodów elektrycznych wykorzystujących rozwiązania wspólne z Twingo. Pierwszym będzie Dacia Spring nowej generacji, drugim niewielki samochód Nissana. Dacia oficjalnie potwierdziła już, że nowy Spring będzie drugą generacją modelu i będzie produkowany w Europie. To bardzo istotna zmiana, ponieważ dotychczasowa Dacia Spring powstaje w Chinach.

Pierwsza generacja znalazła od 2021 roku blisko 210 tys. klientów w Europie, więc mówimy o samochodzie, który ma już całkiem pokaźną bazę użytkowników. Przeniesienie następcy do europejskiej fabryki jest jednym z ciekawszych elementów całej strategii Renault dotyczącej niedrogich samochodów elektrycznych. Według informacji przekazanych przez Revoz fabryka przygotowuje już produkcję Springa oraz nowego Nissana, a plan zakłada również zwiększenie obsady produkcji i uruchomienie dodatkowej zmiany. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami, pod koniec 2026 roku łączna produkcja może wzrosnąć do około 500 samochodów dziennie.
O przygotowaniach Revoz do nowych modeli Dacii i Nissana pisaliśmy już wcześniej, ale stojąc przed tą fabryką znacznie łatwiej zrozumieć skalę całego przedsięwzięcia.
Renault buduje w Słowenii centrum małych elektryków
Patrząc z zewnątrz na ogromny kompleks Revoz można pomyśleć o nim jak o jednej z wielu starych europejskich fabryk samochodów, które przez dziesięciolecia produkowały kolejne generacje znanych modeli. Tymczasem Renault wykorzystuje istniejący zakład do czegoś bardzo konkretnego: chce właśnie tutaj budować małe samochody elektryczne, które mają konkurować ceną również z coraz liczniejszymi modelami pochodzącymi z Chin.
Położenie Novo mesto ma przy tym duże znaczenie. Renault podaje, że wielu dostawców znajduje się stosunkowo blisko zakładu, a około 75 proc. przyszłych klientów Twingo mieszka w promieniu mniejszym niż 1000 km od fabryki. Krótszy transport części i gotowych samochodów pomaga ograniczać koszty, co w przypadku auta walczącego o cenę poniżej 20 tys. euro ma znaczenie większe niż przy drogich modelach klasy premium.
Revoz zatrudniał na koniec 2025 roku 1606 osób. Po zakończeniu produkcji Clio fabryka zaczyna właśnie kolejny etap swojego życia. Twingo jest pierwsze, za nim pojawi się Dacia Spring, a później także Nissan.
Największe wrażenie robi właśnie skala
Na zdjęciu nowe Twingo wygląda jak sympatyczny mały samochód miejski. Kiedy jednak stoi się przed zakładem zajmującym ponad 660 tys. m², łatwiej zrozumieć przemysłową skalę całego projektu. Setki samochodów każdego dnia, ponad półtora tysiąca pracowników, wielkie hale, rozbudowywane linie produkcyjne i trzy elektryczne modele korzystające z podobnych rozwiązań – tak Renault chce obniżać koszt produkcji małych samochodów elektrycznych w Europie.
Więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej.






















