Oszustwa dokonywane przez komorników zdarzały się nie tylko współcześnie. Mamy dzisiaj dla Was historię dentysty z Kielc, którego samochód marki Citroën — za pośrednictwem komornika — wpadł w ręce oszustów. Artykuł podaje nie tylko szczegóły przestępstwa ale też ciekawe dane cenowe, dotyczące auta.
„Dentysta Serwetnik, mieszk. w Kielcach, zgłosił w komisariacie, że niejaki Konstanty Pawlicki, rzekomo przedstawiciel firmy samochodowej „Citroën” w Sochaczewie, zajął mu, przez komornika I. rewiru w Kielcach, samochód jako zabezpieczenie powództwa na 800 zł. Serwetnik poddał się lojalnie czynności komornika, niemniej wielce był zdziwiony takiem postępowaniem firmy „Citroën”.
Samochód tej marki zakupił on niedawno. Dotychczas spłacił należność w sumie 9000 zł., zaś na resztę dał weksel na kwotę 7000 zł., płacił co miesiąc do 400 zł. Wybrał się więc do firmy „Citroën” w Warszawie i tam, ku swemu przerażeniu, stwierdził, że firma nic nie wie ani o wyroku, ani o sądowem zajęciu samochodu, z czego wynikałoby, że wyrok został zręcznie podrobiony, a nowiutki samochód za mimowolnem pośrednictwem komornika wpadł w ręce bandy oszustów i oczywiście zginął bez wieści.”
Dentysta zapłacił za swoje auto 16.000 zł. Na dzisiejsze pieniądze byłoby to sporo, bo przeciętne wynagrodzenie w dużych miastach wynosiło około 200–250 zł miesięcznie. Cena samochodu odpowiadała zatem 64–80 miesięcznym pensjom.
Powyższy artykuł ukazał się w „Kurjerku Krakowskim” nr 19, w poniedziałek 19 września 1932 roku.
Więcej ciekawostek historycznych znajdziesz w dziale Historia na Francuskie.pl.
fot. ilustracyjna






