Wybierając samochód używany, większość kierowców najpierw zwraca uwagę na przebieg. Im niższy, tym większe zainteresowanie budzi używane auto. Eksperci motoryzacyjni ostrzegają jednak, że należy brać pod uwagę nie tylko przebieg pojazdu, ale także liczbę lat, w ciągu których pojawił się on na liczniku. Na liście najbardziej eksploatowanych aut w Polsce znajdziemy Volvo V60, Skodę Octavię, Superb, Toyotę Corollę oraz Peugeot 3008 i 508.
Niektóre pojazdy trafiające na rynek samochodów używanych mogły wcześniej służyć jako narzędzia pracy, np. jako taksówki, samochody z wypożyczalni, pojazdy dostawcze lub do innych celów komercyjnych. Samochody te mogą wyglądać jak zwykłe pojazdy prywatne, ale jeśli w ciągu zaledwie kilku lat przejechały setki tysięcy kilometrów, to może oznaczać, że były użytkowane ponad normę.
Mamy także drugą grupę takich pojazdów – samochody pracowników korporacji na wyższych szczeblach, które bez przerwy wyjeżdżają w dalsze trasy. I w tym wypadku mówimy o przebiegu autostradowym. Jest mniej szkodliwy dla samochodu, ale może również świadczyć o intensywnej eksploatacji.
Firma carVertical, zajmująca się analizą danych, przeprowadziła badanie, aby ustalić, jak powszechne są na polskim rynku pojazdy intensywnie eksploatowane oraz które modele wyróżniają się najbardziej pod tym względem.
Samochody intensywnie eksploatowane ulegają większemu zużyciu niż zwykłe samochody
Przebieg pojazdu może wiele powiedzieć o jego stanie. Samochody o dużym przebiegu eksploatowane w mieście mogą mieć bardziej zużyte hamulce, elementy zawieszenia i układu kierowniczego, części silnika i skrzyni biegów, sprzęgło, siedzenia, klamki drzwi, pedały, kierownicę oraz elementy wykończenia wnętrza.
Pojazdy wykorzystywane do przewozów taksówkowych (także na aplikacje) lub transportowych spędzają większość czasu w ruchu miejskim. Ciągłe przyspieszanie i hamowanie, praca silnika na biegu jałowym, przejazdy na krótkich dystansach, częste wsiadanie i wysiadanie pasażerów oraz załadunek i rozładunek towarów przyczyniają się do zwiększonego zużycia.
„Raport z historii pojazdu jest doskonałym filtrem już na wstępie odrzucającym samochody, które mają ewidentne wady. Chodzi np. o cofnięty przebieg, ukryte naprawy powypadkowe lub brak ciągłości w serwisowaniu. Kiedy w raporcie nie widać żadnych przeciwwskazań, wtedy wkraczają nasi eksperci Autotesto.pl. Porównują deklarowany przebieg z faktycznym zużyciem pojazdu, szukają śladów napraw, które nie zostały udokumentowane, a także oceniają aktualny stan samochodu. Chodzi o jego zużycie, które zależy często wyłącznie od intensywności eksploatacji. Praca inspektorów Autotesto.pl jest idealnym dopełnieniem pełnej kontroli używanego samochodu przed zakupem” – powiedział Grzegorz Łoboda, CEO Autotesto.pl.
Auta z wysokim przebiegiem autostradowym zużywają się znacznie wolniej. Ale trzeba dołożyć starań, żeby ustalić, jak wyglądała ich eksploatacja i historia serwisowania.
W badaniu carVertical pojazd uznaje się za intensywnie eksploatowany, jeśli jego roczny przebieg przekracza 36.000 kilometrów lub 3.000 km miesięcznie. Spośród wszystkich pojazdów sprawdzonych przez użytkowników carVertical w Polsce w latach 2025–2026, 5,5% należało do tej kategorii.
Porównanie kilku ofert ułatwia wybór
Szukając samochodu dla siebie na ogół znajdujemy 2 lub 3 podobne, interesujące oferty i zastanawiamy się, którą z nich wybrać i którą ostatecznie obejrzeć razem z mechanikiem. W takim wypadku warto skorzystać z systemu rabatowego carVertical i ze zniżką pobrać np. trzy raporty historii pojazdów. Porównanie ich ułatwi dalsze postępowanie. Przypominamy o takiej opcji, ponieważ wiele osób pobiera raport carVertical dopiero na końcu, tuż przed podpisaniem umowy.
Najintensywniej eksploatowane w Polsce są… Volvo V60
Wśród pojazdów sprawdzanych na carVertical w Polsce największe przebiegi w ujęciu rocznym notuje marka Volvo i model V60. 21,4% takich aut przekroczyło roczny próg przebiegu wynoszący 36 000 kilometrów. Za nim uplasowały się Škoda Octavia (14,3%), Škoda Superb (14%), Toyota Corolla (12,8%) oraz Peugeot 3008 (12,1%).
Jak widać, mamy tu „mix” aut korporacyjnych i miejskich. W każdym przypadku modele te są często wybierane do użytku zawodowego ze względu na swoją praktyczność, wydajność i zdolność do pokonywania dużych przebiegów. To sprawia, że cieszą się popularnością wśród firm i usługodawców. Z kolei nabywców prywatnych przyciągają te same cechy – kojarzą oni te pojazdy z komfortem, trwałością i przystępnymi kosztami utrzymania.
Podczas gdy tradycyjne taksówki łatwo dostrzec na ulicach miast, wiele pojazdów wykorzystywanych do wynajmu, usług transportowych, car-sharingu lub podróży służbowych nie różni się niczym od zwykłych samochodów osobowych, gdy trafiają na rynek używanych samochodów.
„Jeśli stosunkowo nowy pojazd ma wysoki przebieg, istnieje duże prawdopodobieństwo, że należał do floty firmowej lub był użytkowany przez kierowców platform przewozowych, kurierów lub innych usługodawców. W takim wypadku nabywcy powinni zlecić dokładną kontrolę pojazdu w serwisie, ponieważ wkrótce może on wymagać kosztownych napraw” – powiedział Matas Buzelis, ekspert ds. rynku motoryzacyjnego w carVertical
Brak transgranicznej wymiany danych o pojazdach pozostawia nabywców w niepewności
Chociaż raport historii pojazdu nie zawsze zawiera wpisy wskazujące na intensywne użytkowanie, już sam przebieg często może ujawnić, że samochód miał bardziej wymagającą przeszłość, niż sugeruje to jego wygląd.
Wśród pojazdów, w przypadku których serwis carVertical wykrył historię użytkowania jako taksówki, znaczna część okazuje się być importowana. Sugeruje to, że niektóre samochody mogły “przeżyć” wymagającą służbę jako taksówki za granicą, zanim trafiły na polski rynek samochodów używanych jako zwykłe pojazdy.
Ponieważ kraje nie prowadzą systematycznej wymiany danych dotyczących pojazdów, prześledzenie historii pojazdu poza granicami może być wyzwaniem. Bez dostępu do danych historycznych nabywcy pozostają w niewiedzy i narażają się na ryzyko zakupu pojazdu w złym stanie technicznym.
„Handel transgraniczny utrudnia wykrycie ryzyka związanego z intensywną eksploatacją. Samochód mógł być intensywnie eksploatowany w jednym kraju, a później pojawić się na innym rynku jako zwykłe auto używane. Jeśli dane historyczne nie towarzyszą samochodowi, kupujący muszą opierać się na wyglądzie, cenie i końcowym stanie licznika – a to nie wystarcza” – mówi Matas Buzelis, ekspert ds. rynku motoryzacyjnego w carVertical
W raportach carVertical nabywcy mogą znaleźć sekcję „Nawyki kierowcy”, która pomaga ustalić, kiedy samochód przejechał większość swoich kilometrów oraz czy występowały okresy bardziej intensywnej eksploatacji. Informacje te są szczególnie istotne w przypadku pojazdów importowanych. Pojazd, który na pierwszy rzut oka wydaje się być w doskonałym stanie, może kryć w sobie poważne problemy, w tym fałszowanie przebiegu i mocno zużyte elementy mechaniczne. Z tego powodu sprawdzenie tylko jednego auta na samym końcu procesu zakupu może okazać się niewystarczające.
Kupujący, którzy porównują kilka samochodów z wąskiej listy, mogą lepiej zrozumieć, która opcja ma bardziej przejrzysty przebieg, mniej ukrytych zagrożeń oraz cenę odzwierciedlającą rzeczywisty stan pojazdu. Na rynku, na którym dwa podobnie wyglądające auta mogą mieć bardzo różną historię, porównanie więcej niż jednego raportu znacznie ułatwia podjęcie ostatecznej decyzji.
Informacja prasowa: CarVertical
Zobacz także:
- Test: Niechcący zabraliśmy chińskiego SUVa Leapmotor C10 w błoto i było źle. Dacia jest tu znacznie lepsza
- Szukasz używanego SUVa? DS 7 Crossback 2.0 HDi to wybór, który w zasadzie nie ma wad, 400 Nm robi robotę!







