Przyszłe Renault mają być rozpoznawalne z daleka, nawet bez widocznego rombu na masce. Alexandre Malval, szef designu marki, chce stworzyć spójną rodzinę samochodów, w której każdy model zachowa własny charakter. W planie na najbliższe pięć lat jest miejsce na inspiracje klasykami, zupełnie nowe pomysły i wykorzystanie sztucznej inteligencji.
Wizję projektanta Renault przedstawiło w publikacji z 19 października 2026 roku. Malval kieruje stylistyką marki od początku tego roku, po przejściu z Mercedesa do Renault. Teraz wyjaśnia, jakie zasady mają łączyć przyszłe modele, od nadwozia po kabinę i obsługę samochodu. Według Malvala identyfikacja marki zaczyna się od proporcji. Sposób ukształtowania nadwozia i jego sylwetka powinny pozwalać rozpoznać Renault jeszcze z odległości, z której trudno dostrzec emblemat. Światła, detale i sposób poprowadzenia powierzchni mają wzmacniać to wrażenie.
„Chcę stworzyć rodzinę pojazdów, w których wyraźnie widać wspólne DNA i wspólne cechy, a jednocześnie pozwolić każdemu modelowi wyrażać własną osobowość” – mówi Alexandre Malval.
Dla klientów oznacza to przede wszystkim zapowiedź nowego wspólnego stylu przy zachowaniu różnic między samochodami. Mały model miejski i większe auto rodzinne powinny wyglądać jak członkowie jednej rodziny, a równocześnie odpowiadać na inne potrzeby. Projektant porównuje takie samochody do rodzeństwa: podobnego, lecz mającego odrębne osobowości.
Renault ma do dyspozycji historię modeli 4, 5, 8 Gordini, Espace i Twingo. Malval uważa związane z nimi emocje za cenny kapitał. Chce korzystać z niego poprzez współczesną interpretację proporcji, pomysłów i charakterystycznych rozwiązań.
„Nie próbujemy odtwarzać samochodów z przeszłości; chodzi o to, by zinterpretować je i wymyślić na nowo” – wyjaśnia projektant.
Dobrym przykładem takiego podejścia jest Renault 8 Gordini Concept, które wykorzystuje historyczne motywy w zupełnie innych proporcjach nadwozia. Ważna jest jednak także druga część zapowiedzi: przyszłe ikony Renault mogą powstać od podstaw, bez odwoływania się do konkretnego samochodu z przeszłości. Malval dopuszcza nowe koncepcje wynikające z potrzeb klientów, nowych konstrukcji oraz rozwoju technologii. Dziedzictwo ma więc pomagać projektantom, pozostawiając im przestrzeń do wymyślenia czegoś, czego Renault dotąd nie oferowało.
Szef designu wymienia też cztery zasady, które mają porządkować prace nad kolejnymi projektami:
- tworzenie wyrazistych samochodów, które wzbudzają chęć zakupu,
- podporządkowanie technologii potrzebom użytkowników,
- wykorzystanie możliwości napędu elektrycznego,
- projektowanie kabiny jako przestrzeni do codziennego życia.
Nowe konstrukcje elektryczne dają większą swobodę w ustalaniu proporcji i organizacji wnętrza. Malval chce wykorzystać ją do poprawy praktyczności, komfortu oraz prostoty korzystania z samochodu. W jego wizji design obejmuje również interfejsy i funkcje, z którymi kierowca oraz pasażerowie mają kontakt podczas podróży. Takie podejście pokazuje koncepcyjny E-Space. Sześć indywidualnych foteli ustawiono na płaskiej podłodze. Siedzenia drugiego rzędu można obracać o 180 stopni, aby pasażerowie siedzieli twarzami do siebie. Po ich złożeniu powstaje duży stolik dostępny dla osób podróżujących z tyłu.
Renault zapowiada też przeniesienie panoramicznego wyświetlacza OpenR Panorama do przyszłych modeli z wyższej części gamy, w tym kolejnych generacji Scenica i Rafale. To konkretny przykład rozwiązania, które ma przejść z samochodu pokazowego do produkcyjnego. Jednocześnie decyzja o produkcji nowego minivana nie została potwierdzona.
Sztuczna inteligencja przyspieszy pracę nad szkicami
AI już pomaga projektantom Renault. Na podstawie szkicu pozwala szybko sprawdzić różne kolory, perspektywy i otoczenie samochodu. Dzięki temu zespół może porównać więcej wariantów w krótszym czasie i łatwiej ocenić, które pomysły warto rozwijać. Malval podkreśla rolę człowieka: projektant określa kierunek, tworzy początkowy szkic, wybiera propozycje, łączy rozwiązania i odrzuca te, które nie pasują do projektu. Odpowiada też za charakter samochodu oraz jego zgodność ze stylem Renault. Sztuczna inteligencja ma poszerzać możliwości zespołu i skracać czas przygotowania wizualizacji.
Jedna marka, różne oczekiwania kierowców
Spójny wygląd ma objąć również modele przeznaczone poza Europę. Francuscy projektanci współpracują z zespołami w Brazylii, Indiach i Korei Południowej. Muszą uwzględniać różnice w przepisach, wymiarach samochodów, sposobie użytkowania oraz preferencjach dotyczących kolorów i materiałów.
A efekty tych wszystkich zapowiedzi zobaczymy za kilka lat…






