Nowy Opel Corsa ma kosztować od 25.000 euro i oferować dwie wersje zasięgu: 340 lub 410 km. Premiera elektrycznej generacji miejskiego modelu jest planowana na 2028 rok. Takie informacje podaje L’argus po rozmowie z Florianem Huettlem, szefem marki.
To kolejne szczegóły dotyczące samochodu, którego miejsce w planach produkcyjnych fabryki w Saragossie opisywaliśmy już wcześniej. Stawka jest duża: w czerwcu Opel podawał, że dotąd sprzedał ponad 15 mln egzemplarzy Corsy, a obecna generacja od ponad pięciu lat prowadzi w niemieckim segmencie aut miejskich. Według L’argus nowa Corsa będzie w pełni elektryczna. Huettl wskazuje na sens oferowania dwóch wariantów zasięgu, a cena wyjściowa ma wynosić 25.000 euro. To zapowiedź dotycząca przyszłego modelu; cenę zakupu w Polsce określi późniejsza oferta krajowa.
Samochód otrzyma platformę STLA One. Ten element Opel potwierdził już w oficjalnym komunikacie z 8 czerwca. Z tej samej architektury skorzysta również kolejna Astra, której produkcję powierzono zakładowi w Rüsselsheim. Marka rozwija więc równolegle następców dwóch swoich najważniejszych modeli. W połowie 2028 roku Opel ma również pokazać kompaktowego SUV-a opracowanego z Leapmotor. Według wywiadu samochód będzie miał około 4,50 m długości i duży bagażnik. W gamie zajmie miejsce między Fronterą a Grandlandem, a początkowo otrzyma napęd elektryczny.
Podział pracy przewiduje wykorzystanie chińskiej architektury elektrycznej i technologii akumulatorów. Opel odpowiada za nadwozie i wnętrze, podwozie, oświetlenie oraz fotele. Zespoły z Niemiec i Chin mają wspólnie przygotować samochód do produkcji w Saragossie. O założeniach współpracy Opla z Leapmotor informowaliśmy po jej ogłoszeniu w maju.
Huettl chce przenieść tempo tego projektu na kolejne samochody. Docelowo ich opracowanie miałoby zajmować mniej niż dwa lata. Równocześnie Opel przeanalizował swoją strukturę, koszty i zakłady, przygotowując firmę na niepewne warunki rynkowe.






