Peugeot nie zamierza rozwijać modeli na europejski rynek wspólnie z Leapmotor. Alain Favey, szef marki, powiedział to wprost podczas salonu w Paryżu. Jego deklaracja pada, gdy Stellantis coraz mocniej wiąże przyszłość części swoich samochodów z chińskim partnerem.
„Nie mamy absolutnie żadnego zamiaru opracowywać czegokolwiek z Leapmotor dla Europy” – powiedział Favey, cytowany przez Electrive. To odpowiedź na pytanie, czy Peugeot mógłby pójść drogą Opla. Szef Peugeota chce, aby klienci kupujący samochody tej marki w Europie wiedzieli, że wspierają europejską gospodarkę. Wskazuje na tutejsze fabryki i podkreśla, że przyszłość przemysłu motoryzacyjnego na kontynencie wymaga troski.
Tymczasem Opel przygotowuje elektrycznego SUV-a segmentu C z udziałem Leapmotor. Produkcja ma ruszyć w 2028 roku w Figueruelas pod Saragossą. O planach nowego Opla na podzespołach chińskiego partnera informowaliśmy już po majowej zapowiedzi Stellantisa. Koncern wskazywał wtedy konkretny cel: komponenty z ekosystemu Leapmotor International mają pomóc zaoferować tańszy samochód. Zapowiedziano również rozszerzenie wspólnych zakupów, aby poprawić konkurencyjność cenową europejskiej oferty elektryków i przyspieszyć wprowadzanie nowych modeli.
Opel ma odpowiadać za stylistykę, zestrojenie podwozia, oświetlenie, fotele i sposób obsługi samochodu. Leapmotor wniesie architekturę elektryczną i technologię akumulatorów. Nad projektem mają wspólnie pracować zespoły z Rüsselsheim oraz Chin, z założeniem skrócenia rozwoju do niespełna dwóch lat.
Peugeot jednak nadal współpracuje z Dongfeng. Powstaje tam wspólny model dla Chin, a kolejny jest rozważany. Szef firmy zaznacza jednak, że te samochody nie trafią do Europy.






