Renault nie wyklucza produkowania w europejskich fabrykach samochodów należących do chińskich marek. François Provost zapewnia jednak, że grupa nie ma problemu z pustymi liniami produkcyjnymi i przyjmie wyłącznie ofertę korzystną dla francuskiego koncernu.
Stanowisko Renault wobec chińskich producentów staje się bardziej elastyczne. Jeszcze kilka tygodni temu François Provost deklarował, że francuska grupa nie planuje udostępniać swoich europejskich zakładów do produkcji chińskich samochodów. W najnowszej wypowiedzi dla brytyjskiego magazynu Autocar dyrektor generalny Renault Group przyznał, że jest otwarty na taki scenariusz. Podkreślił równocześnie, że firma nie prowadzi rozmów pod presją niewykorzystanych fabryk. „W przeciwieństwie do niektórych naszych konkurentów nie mamy problemu z niewykorzystanymi mocami produkcyjnymi w Europie ani, nawiasem mówiąc, poza Europą” – powiedział François Provost.
Renault otrzymuje wiele propozycji
Według szefa koncernu Renault otrzymało wiele zapytań dotyczących produkcji samochodów dla zewnętrznych partnerów. Provost nie ujawnił nazw zainteresowanych przedsiębiorstw ani zakładów, których mogłyby dotyczyć rozmowy. Francuska grupa nie spieszy się z podpisywaniem kolejnych umów. Jeżeli pojawi się odpowiednio atrakcyjny projekt, Renault może zwiększyć swoje moce produkcyjne i przygotować miejsce dla dodatkowych samochodów. „Nigdy nie zdecyduję się na partnerstwo, jeśli nie będzie ono korzystne dla Renault” – zaznaczył Provost.
Zmiana tonu po wcześniejszych deklaracjach
Na początku lipca francuskie.pl informowało, że Renault nie planuje nowego partnerstwa służącego produkcji chińskich samochodów w Europie. Dzisiaj Provost pozostawia otwartą możliwość współpracy, choć zapewnia, że Renault nie potrzebuje jej do zagospodarowania pustych hal i utrzymania zatrudnienia. Według informacji francuskiego dziennika „Les Echos” m.in. chińskie BYD miało wcześniej proponować Renault współpracę obejmującą dostęp do technologii oraz europejskich mocy produkcyjnych. Francuski koncern miał odrzucić propozycje przedstawione w 2024 i 2025 roku.
Renault ani BYD oficjalnie nie potwierdziły tych negocjacji. Nie wiadomo również, czy obecne słowa Provosta odnoszą się do kolejnej propozycji tej firmy, czy do zapytań innych producentów. Wytwarzanie samochodów dla partnerów jest częścią strategii Renault Group. Do 2030 roku koncern chce produkować ponad 300 tys. pojazdów rocznie dla innych przedsiębiorstw. Grupa współpracuje między innymi z Nissanem, Mitsubishi, Geely i Fordem. Renault chce zarabiać na własnych platformach, inżynierii i organizacji produkcji, zamiast ograniczać się do sprzedaży samochodów pod własnymi markami.
Otwarcie na chińskiego partnera wpisywałoby się w ten model, pod warunkiem zachowania odpowiedniej kontroli i rentowności projektu.
Provost wypowiedział się przy okazji publikacji wyników Renault Group za pierwsze półrocze 2026 roku. Przychody grupy wzrosły o 9,5%, do 30,3 mld euro. Marża operacyjna wyniosła 5,2%, a zysk netto osiągnął około 700 mln euro. Relatywnie stabilna sytuacja finansowa oraz wykorzystanie zakładów pozwalają Renault negocjować z pozycji firmy, która może odrzucić niekorzystną propozycję. Chiński producent musiałby więc zaoferować coś więcej niż samą obietnicę zapełnienia linii montażowej.
Źródło: Autocar, Renault Group, Les Echos, opracowanie francuskie.pl.






