Historia samochodu elektrycznego jest znacznie starsza, niż mogłoby się wydawać. Zanim pojawiły się Tesla, Nissan Leaf czy Renault Zoe, zanim Europa zaczęła mówić o zakazie sprzedaży aut spalinowych, inżynierowie XIX wieku już eksperymentowali z napędem elektrycznym.
Jednym z najciekawszych epizodów tej historii była Wystawa Światowa w Paryżu w 1867 roku. To właśnie tam austriacki wynalazca Johann Kravogl zaprezentował swoje rozwiązania związane z napędem elektrycznym. W popularnych opisach bywa on czasem przedstawiany jako twórca pierwszego samochodu elektrycznego, ale to uproszczenie. Źródła historyczne wskazują na elektryczny pojazd dwukołowy lub eksperymentalny układ napędowy, który był bardziej pokazem możliwości technicznych niż praktycznym samochodem drogowym.
Kluczowe znaczenie miały tu prace francuskiego fizyka Gastona Planté, który w 1859 roku opracował akumulator kwasowo-ołowiowy – pierwszą praktyczną baterię wielokrotnego ładowania. Ogniwo Plantégo wykorzystywało ołów, dwutlenek ołowiu i roztwór kwasu siarkowego, dając stabilne napięcie około 2 V. To właśnie ten typ akumulatora przez dziesięciolecia stał się podstawą rozwoju pojazdów elektrycznych.
Za bardziej praktyczny początek elektrycznej motoryzacji uznaje się jednak rok 1881, gdy Gustave Trouvé zaprezentował w Paryżu elektryczny trójkołowiec. Jest on uznawany za pierwszy elektryczny samochód na świecie. W tym samym okresie podobne konstrukcje rozwijali William Ayrton i John Perry w Wielkiej Brytanii.
Potem auta elektrycznie szybko się rozwijały, aż zostały wyparte przez napędy spalinowe.






