Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
  • Wiadomości
    • Alpine
    • Citroen
    • Dacia
    • DS Automobiles
    • Nissan
    • Opel
    • Peugeot
    • PSA
    • Renault
    • Stellantis
    • Różne
  • Testy samochodów
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroen – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Przeglądy Prasy
  • Historia motoryzacji
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
    • Historia Renault
  • Wyprawy
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Turcja
  • Kontakt
    • Redakcja
    • REKLAMA
    • Partnerzy
    • Dla organizatorów zlotów
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
Główna Testy

Test: Renault Koleos tam i z powrotem – 4 tysiące kilometrów Koleosem po Nowej Zelandii. Opinie, niezawodność, jazda.

Jędrzej Chmielewski autor Jędrzej Chmielewski
2017-06-11
w Testy, Wyprawy, Renault - testy i opinie, Nowa Zelandia
Czas czytania 17 minut
636
A A
5
renault koleos 2017 158 Testy

Po blisko 17 godzinach lotu wysiadłem na nowozelandzkiej ziemi nieco zmęczony, ale też podekscytowany. Tuż za rogiem czekała przecież wspaniała przygoda, najwspanialsza przygoda, jaką mogłem sobie wyobrazić. Kilka tysięcy kilometrów podróży po tej niesamowitej krainie. Czekałem więc z niecierpliwością na filmowe widoki. I nie zawiodłem się. Zaskoczenie było tym większe, gdy okazało się, że filmowa klisza nie oddaje nawet w połowie piękna Nowej Zelandii. To, co uważałem za efekt komputerowej obróbki, było jedynie próbą oddania rzeczywistości. Niekiedy  bliską oryginału, ale nigdy tak fascynującą jak zobaczenie tego na własne oczy. Była piąta rano nowozelandzkiego czasu a mimo to nie chciało mi się spać ani trochę. Ruszam na Wyspę Południową, najpiękniejszą według wielu część Nowej Zelandii. Daleka to droga, długa. Jedziemy?

mapa podrozy TestyProlog 

Wszystko, co tu widziałem w przyrodzie miało kształt piękny, wyrzeźbiony. Trochę jakby go wprawdzie z góry obmyślono, lecz stworzono dopiero przed chwilą a zarazem tak stary, jakby przetrwał wieki. Znajome kolory, złoto, biel, błękit i zieleń, były tutaj tak świeże i tak wzruszały jakbym je widział w życiu po raz pierwszy i musiał dla nich znaleźć nazwy nowe i cudowne. Nikt nie mógł tu nawet zimą tęsknić do lata i wiosny. 

Ten nieco poetycki opis inspirowany krainą Lorien pochodzi z trylogii „Władca Pierścieni” autorstwa Tolkiena i jak ulał pasuje do Nowej Zelandii. Już pierwsze kilometry podróży po opuszczeniu Auckland były niczym filmowy sen. Dwupasmówka szybko się skończyła, a droga zmieniła się w krętą, asfaltową ścieżkę o jednym pasie z niewielkimi tylko poboczami. Płaski krajobraz zastąpiły wzgórza. Pamiętacie jak zaczynał się „Avatar” Jamesa Camerona? Lot nad nieco zamglonym i egzotycznym zielonym lasem w górach na odległej planecie Pandora. Wydawało mi się wtedy, że takie miejsce to wymysł komputerowych grafików. Tymczasem będąc w połowie drogi do pierwszego celu na mojej mapie, wulkanicznego rejonu Rotorura, przeżyłem to w rzeczywistości. Wczesna godzina spowodowała, że na soczyście zielonych wzgórzach rozlokowały się mgły. Widziałem tylko wierzchołki drzew, wystające skały i mgłę, rozświetloną gdzieniegdzie wstającym słońcem. Chwilę później krajobraz zmienił się nie do poznania, a kolory zwariowały. Zdjęcie poniżej najlepiej Wam powie jak było:

renault koleos 2017 17 Testy

Rotorua – kraina jak wulkan gorąca

200 kilometrów na południe od Auckland rozciąga się nierzeczywista, ale przepiękna kraina Rotorua. Niedaleko stąd, w miejscowości Matamata, Peter Jackson stworzył niesamowity plan filmowy – Hobbiton. Jeśli przyjedziecie tutaj odpowiednio wcześnie rano, zobaczycie obraz wprost z filmu. Warto być tu o poranku, ponieważ tylko wtedy słońce pada tak, jak zostało to pokazane w kinie. Można podziwiać nie tylko kunszt dekoratorów, ale też pomysłowość operatora. Oto choćby scena z Hobbita, w której Bilbo wybiega z Hobbitonu, aby wziąć udział w wyprawie krasnoludów. Dopiero, będąc tu na miejscu, można się zorientować, że Bilbo biegnie raz w jedną stronę, raz w drugą, po tym samym terenie. Wizyta w krainie filmu jest ciekawa, ale dużo ciekawsze widoki czekają na Was kilkadziesiąt kilometrów dalej. Można tam własnym nosem i na własne oczy przekonać się, jak mógłby wyglądać prawdziwy Mordor.

renault koleos 2017 57 Testy

Już kilka kilometrów przed wjazdem do miasta widać buchającą gdzieniegdzie spod ziemi parę i bogatą, tropikalną roślinność. Wjazd do Rotorua zaczyna się  jednak od zmarszczenia nosa. Zapach siarki jest wszechobecny. To wina gorących źródeł, które znajdują tutaj ujście. W większości moteli znajdziecie  w pokojach duże wanny, gorącej wody jest tu pod dostatkiem. Gorące baseny nad jeziorem to jedna z większych tutejszych atrakcji, podobnie jak gejzery. Prawdziwa uczta dla oczu i tortura dla nosa zaczyna się trochę dalej, w parku Wai-O-Tapu. Bardziej wrażliwe na zapachy osoby powinny zaopatrzyć się w maskę z filtrem węglowym – ból głowy gwarantowany. Opary spod ziemi mieszają się z wszechobecną wilgocią. Za to widoki są niesamowite. Wielki kratery, niczym na księżycu, gorące, kolorowe źródła, pokręcone drzewa – idealny krajobraz z piekieł zabrany.

Warto przeczytać!

renault 14 01 Testy

Spektakularna porażka Renault. Firma zapomniała o ważnym fakcie

2025-12-14
Renault 4 E-Tech

Ironia losu. Renault ratuje markę Ford w Europie

2025-12-13

Czeski starosta kupił żonie nowe Renault 5. Nawet petrolhead potrafi zmienić zdanie

2025-12-13

Big Jim kontra Barbie. Kultowe postacie wracają w filmowym pastiszu z Renault 5 Turbo 3E

2025-12-13

renault koleos 2017 55 TestyTrochę dalej na południe znajduje się dolina Waimangu, prawdziwy cud natury. Zielona dolina, w której można obejrzeć największe gorące jezioro, z nieustannie gotującą się wodą, gorące strumienie, z bulgotającymi źródłami i fantastyczną zieleń, w otoczce z pary wodnej. W przeciwieństwie do Wai-O-Tapu tutaj zapachów siarki się nie uświadczy. Ale celem mojej wyprawy była wyspa południowa. Trzeba ruszać dalej. Zwłaszcza, że nowozelandzkie drogi są inne, o czym przypominają rozstawione tu i ówdzie znaki. I nie chodzi nawet o to, że prowadzę z kierownicą po prawej stronie samochodu. Tu się jeździ wolniej. Nie ma autostrad, maksymalna prędkość to 100 kilometrów na godzinę. Biada temu, kto będzie udawał pirata drogowego. Policyjne samochody ze sprzężonym radarem wyłapują takiego delikwenta błyskawicznie. Kara jest bardzo surowa, kilkaset dolarów ostudzi niejednego miłośnika prędkości.

renault koleos 2017 70 TestySpokojna droga na południe wiedzie jednak przez fragment Nowej Zelandii, który zagrał u Jacksona Mordor, a dokładnie Górę Przeznaczenia. To tam Frodo wrzucał w jaskini Jedyny Pierścień. Tongariro National Park zachwyca surową urodą. Nieco wypłowiały step przeradza się szybko w górskie wierzchołki. Warto wiedzieć, że wulkan Tongariro do dzisiaj potrafi być niebezpieczny. Sesja zdjęciowa na jego tle jest jednak obowiązkowa. W drodze na południe można jeszcze odwiedzić miejscowość Masterton, gdzie reżyser Peter Jackson wybudował swoją posiadłość nad jeziorem. W jej podziemiach odtworzył hobbicką norę, mieszkanie Bilba i Frodo. Jackson, zazdrośnie chroniący swoją prywatność, przyjmuje tam swoich specjalnych gości.

renault koleos 2017 4 1 TestyWellington – trochę dziwna stolica… filmu

Na południowym krańcu wyspy północnej znajduje się Wellington. Miejsce ważne dla filmowego świata Nowej Zelandii, bo tutaj znajduje się Weta Workshop. Firma ta od 20 lat zajmuje się projektowaniem i wytwarzaniem akcesoriów na potrzeby przemysłu filmowego. Między innymi stworzyli kombinezon na potrzeby Ghost in the shell, kostiumy do filmu Amazing Spiderman 2 czy Man of Steel. Lista projektów jest jednak znacznie dłuższa. Dla nas najbardziej rozpoznawalne będą maski i stroje z Władcy Pierścieni oraz Hobbita. Wyprodukowano ich gigantyczne ilości i dzisiaj można część z tych rzeczy zobaczyć a nawet kupić. Ogromną popularnością wśród zwiedzających cieszą się też figurki filmowych postaci.

renault koleos 2017 88 TestySamo Wellington to nieduże miasto, które zamieszkuje około 200 tysięcy mieszkańców. Jest trzecie pod względem wielkości w tym kraju. Jest dziwne, bo tak zwane centrum jest stosunkowo nieduże, zdecydowana część Wellington to przedmieścia. Jednak dla podróżujących na Wyspę Południową to przede wszystkim miejsce zaokrętowania na prom. Jeśli macie samochód nie ma innej drogi. Przeprawa trwa trzy i pół godziny i może dostarczyć wrażeń, szczególnie, jeśli tak jak ja, traficie na sztorm. To w końcu ocean i tak zwane ryczące czterdziestki dają się tutaj mocno we znaki. Nie tak dawno zdarzyło się, że w czasie wyjątkowo wzburzonego oceanu z promu wyleciała duża ciężarówka z naczepą.

renault koleos 2017 91 TestyMój prom dopływa jednak szczęśliwie. Port znajduje się w niewielkiej, lecz urokliwej miejscowości Picton. To brama do najbardziej znanego regionu Marlborough, gdzie powstają mocno owocowe wina oparte o szczep Sauvignon Blanc. To jeden z narodowych hitów eksportowych Nowej Zelandii. Ja ruszam dalej, dzisiaj moim celem jest Christchurch.

Droga wśród gór pod znakiem tęczy 

renault koleos 2017 97 Testy

Zapewne słyszeliście o niedawnym trzęsieniu ziemi w Nowej Zelandii. Zniszczyło ono bardzo malowniczą nadmorską drogą z Picton do Kaikoura. Dlatego muszę jechać o blisko 200 kilometrów dłuższym górskim szlakiem. Długa to była podróż, chociaż nie ze względu na odległość ani na ruch. Trzęsienie ziemi dało się we znaki i tutaj. Ekipy wciąż usuwają po nim ślady, więc po drodze czekało mnie kilkanaście mijanek i nieplanowanych postojów. Wszystkie te trudy rekompensowały jednak widoki. Szosa wije się wśród malowniczych gór, nad jeziorami, strumykami, wodospadami. W pewnym momencie otworzył się przede mną widok na rozległą dolinę, opromienioną blaskiem tęczy. Z tyłu ciemne chmury a przede mną coś na kształt zielonych łąk z lasami, nad nimi wspaniałe, intensywne kolory odbijające się kroplach wody a w tle góry.

renault koleos 2017 99 TestyTakich widoków się nie zapomina. I dla takich chwil się tutaj przyjeżdża. Na zdjęcia zatrzymywali się wszyscy, ale szczerze mówiąc żadne zdjęcie, nawet najlepsze, nie odda chyba tego wrażenia przestrzeni i tej intensywności barw.

Christchurch wielkie zaskoczenie

To drugie pod względem wielkości i ostatnie na mojej trasie tak duże miasto na wyspie południowej nadal odczuwa skutki trzęsienia ziemi, które miało miejsce kilka lat temu. Centrum jest nadal bardzo zniszczone. Dlatego pobyt tutaj potraktowałem jako okazję do krótkiego wypoczynku i zaplanowania dalszej trasy na południe. Jednak nie obyło się bez przygód. Wieczorem, z okien hotelowego pokoju, położonego na najwyższym piętrze, widziałem blask bijący znad okolicznych wzgórz. Nad nim unosił się ogromny słup dymu. Okazało się, że w czasie gdy tam byłem, w okolicy szalał wielki pożar, który zagrażał przedmieściom. Zastępy strażaków i ochotników walczyły wiele godzin by opanować żywioł. Jeszcze nad ranem, gdy kierowałem się na południe, trwała akcja gaszenia. Nowa Zelandia, chociaż przyjazna i bezpieczna, ma jednak swoje ciemne strony.

renault koleos 2017 79 Testy

Invercargill i Bluff na końcu świata

renault koleos 2017 130 TestyW końcu upragniony moment. Invercargill, miejsce położone na samym południu Nowej Zelandii. To tutaj symbolicznie kończy się świat i zaczyna droga ku stolicy, Auckland. Odległości do Europy szokują. Do Londynu jest dalej niż do Nowego Jorku. Wszyscy chcą sobie zrobić zdjęcie pod tym znakiem.

renault koleos 2017 131 TestyZ Invercargill malownicza droga prowadzi najpierw wzdłuż południowego wybrzeża a potem skręca ostro w góry. To najpiękniejsza część Nowej Zelandii, Alpy Południowe. Koleos kieruje się na Queenstown, zimową stolicę, położoną nad przepięknym jeziorem Wakatipu. Kilkadziesiąt kilometrów dalej Te Anau. To nad tymi jeziorami i w okolicznych górach powstały sceny, które znamy z Władcy Pierścieni i Hobbita.

renault koleos 2017 141 TestyÓsmy cud świata

Milford Sound to zatoka, która nazywana jest ósmym cudem świata. Ocean wchodzi tu głęboko w góry. Najlepiej widać to z samolotu, ale i przyjeżdżający tu samochodem znajdą mnóstwo widokowych miejsc na wspaniałe zdjęcia. To chyba jedyne miejsce w Nowej Zelandii, które jest zatłoczone. Potężny parking przed portem jest cały zapełniony samochodami. Dalej pojechać się nie da, trzeba wsiąść na prom.

renault koleos 2017 172 TestyRejs trwa półtorej godziny, a widoki zapierają dech w piersiach. Jest pięknie. Szczególne wrażenie pozostawiają wodospady na skalnych ścianach. Jest ich tutaj zatrzęsienie. Woda spływa po kilkaset metrów w dół. Momentami statek pod nie podpływa a osoby stojące na dziobie zyskują darmową kąpiel w lodowatej górskiej wodzie.

renault koleos 2017 173 TestyW stronę lodowca

Czas płynie nieubłaganie i Koleos musi ruszać na północ. Kręta droga wije się wśród gór. Poranek nad takimi górskimi jeziorami dostarcza wspaniałych widoków. Momentami ciężko uwierzyć w zestawienia kolorów, które powstają gdy światło załamuje się na górskich stokach pokrytych śniegiem i lodem. Na trasie mamy miejscowość Wanaka. Leży nad jeziorem o tej samej nazwie. Już niedaleko do Mount Cook, najwyższego szczytu wyspy południowej.

renault koleos 2017 180 TestyJadę ciągle w stronę wybrzeża. Kilometrów to niedużo, ale góry dostarczają dużych wyzwań cierpliwości kierowcy. Kręta droga nie zachęca do szybkiej jazdy. Mimo, że siedzę za kierownicą dużego SUVa, samochód pewnie trzyma się asfaltu. Przy Morzu Tasmańskim zaczynają się piękne puste plaże. Grzechem byłoby nie zjechać. Z piasku doskonale widać ośnieżone szczyty, widok jedyny w swoim rodzaju.

renault koleos 2017 224 TestyDzisiaj najważniejszym punktem dnia jest lodowiec Franza Józefa. Z parkingu idzie się do niego drogą jakby przez dżungle. Potem kilka niedużych, kilkudziesięciometrowych wodospadów i już jest. Niesamowity, nieco nierealny niebieski kolor kontrastuje z szarością skał. Na sam lodowiec można dostać się tylko śmigłowcem, ale już bycie kilkaset metrów od niego robi wrażenie. Nieco nie z tej ziemi. Nic dziwnego, że w tych okolicach kręcono między innym Obcy – Przymierze.

Hokitika 

renault koleos 2017 239 TestyKoleos ma mnóstwo okazji by pojeździć po plaży. Nie inaczej jest w Hokitika, niewielkiej miejscowości z ogromną pustą plażą. To właśnie tutaj udaje mi się trafić na wspaniały zachód słońca. Ogromne fale rozbijają wodę na drobne cząsteczki, które tworzą zamglony krajobraz. Przez mgłę przebijają się fale światła z zachodzącego słońca. Na plaży mnóstwo ludzi, którzy przyjechali tu samochodami. Z ciekawością patrzą na Renault. Z tej plaży powstaną piękne zdjęcia.

renault koleos 2017 237 TestyCiemność zapada tu powoli. Kiedy jest naprawdę ciemno, plaża zostaje cicha i pusta. Czas na sen.

W stronę Auckland

renault koleos 2017 238 TestyNa północ, tam musi być jakaś cywilizacja, chciałoby się powiedzieć. Kolejny rejs promem, kolejny raz Wellington i już jadę w stronę Auckland. Ale po drodze jeszcze kilka trakcji. W tym muzeum starych samochodów, w którym odnajduję zabytkowe Renault. Potem Koleos trafia na kolejną plażę, Wanganui. Kilkadziesiąt kilometrów czystej radości.

renault koleos 2017 291 Testy

W planach mam też przejazd w okolice Mount Taranaki. To wulkaniczny szczyt, położony przy miejscowości New Plymouth. O szóstej rano parking, z którego wyrusza się na szlak, jest już pełny. Słońce leniwie wstaje, a ja w tym czasie robię mnóstwo zdjęć. To jedna z najpiękniejszych pamiątek z tej podróży. Koleos wygląda na tle wulkanu bardzo pięknie.

renault koleos 2017 293 TestyCast Away – poza światem

Kilkadziesiąt kilometrów na południe od Auckland znajduje się ostatni nocleg na mojej trasie. Niewielki ośrodek Cast Away, poza światem. Czarna, wulkaniczna plaża, jest popularnym miejscem wśród mieszkańców. Nic więc dziwnego, że o zachodzie słońca spotkałem tu kilka samochodów. Piasek wulkaniczny jest smoliście czarny i bardzo drobny.

renault koleos 2017 319 Testy

Następnego dnia rano samochód wraca do Renault a ja wsiadam do samolotu, by udać się do Europy. I już w momencie gdy samolot odrywał się od ziemi wiem, że chcę tu wrócić.

A jak sprawował się Koleos? O tym przeczytacie w kolejnej części naszej relacji już za tydzień. Dla tych co dotarli aż tutaj jeszcze film:


google news Testy
google preferowane Testy

Francuskie samochody

Olej do silnika 1.2 PureTech

Akcja Lucim

Citroën

Peugeot

Stellantis

Renault

Dacia

Alpine

Używany samochód od pierwszego właściciela?
Sprawdź najnowsze ogłoszenia

Zapisz się na nasz newsletter teraz!


trzy razy w tygodniu, wprost do Twojej skrzynki

Galeria

renault koleos 2017 17 Testyrenault koleos 2017 18 Testyrenault koleos 2017 24 Testymapa podrozy Testyrenault koleos 2017 57 Testyrenault koleos 2017 55 Testyrenault koleos 2017 70 Testyrenault koleos 2017 4 1 Testyrenault koleos 2017 88 Testyrenault koleos 2017 91 Testyrenault koleos 2017 97 Testyrenault koleos 2017 99 Testyrenault koleos 2017 79 Testyrenault koleos 2017 130 Testyrenault koleos 2017 131 Testyrenault koleos 2017 141 Testyrenault koleos 2017 173 Testyrenault koleos 2017 172 Testyrenault koleos 2017 180 Testyrenault koleos 2017 224 Testyrenault koleos 2017 239 Testyrenault koleos 2017 237 Testyrenault koleos 2017 238 Testyrenault koleos 2017 291 Testyrenault koleos 2017 293 Testyrenault koleos 2017 319 Testyrenault koleos 2017 217 Testyrenault koleos 2017 158 Testy
5 1 głos
Ocena artykułu
Tagi: RenaultNowa ZelandiaKoleos
Udostepnij222Tweet139Udostepnij39
Jędrzej Chmielewski

Jędrzej Chmielewski

Pasjonat motoryzacji francuskiej, autor książek, artykułów i prezentacji na temat samochodów. Fotograf, autor wielu sesji zdjęciowych, które znajdziecie na www.francuskie.pl. Podróżnik, pomysłodawca i uczestnik wielu dalekich i nietypowych wyjazdów samochodem. Kreatywny optymista o wielu obliczach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
guest
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze inline
Zobacz wszystkie komentarze

Popularne teraz

  • Citroen, Xavier Chardon

    Szef Citroëna: „Nie znam ani jednego klienta, który kupuje Stellantis”

    14195 udostępnienia
    Udostepnij 5678 Tweet 3549
  • Anglicy zachwyceni nowym Citroënem C5 Aircross. SUV, który „likwiduje dziury w jezdni”

    950 udostępnienia
    Udostepnij 380 Tweet 238
  • Stellantis zmienia kurs, znowu liczą się wolumeny sprzedaży a nie marża

    799 udostępnienia
    Udostepnij 320 Tweet 200
  • Niepewna przyszłość 14 marek Stellantis. Kto przetrwa, a kto jest balastem?

    496 udostępnienia
    Udostepnij 198 Tweet 124

Testy samochodów

Opel Corsa-e
Wiadomości

Test: Opel Corsa-e: z Warszawy do Krakowa na jednym ładowaniu? Jazda pełna niespodzianek. Opinie, wady, zalety, plusy, minusy, zużycie prądu.

autor Małgorzata Kozikowska
2021-08-15
citroen c3 1 scaled Testy
Citroen - testy i opinie

Test: Nowy Citroën C3 Shine 1.2 110 KM 2020 – bardziej komfortowo się w mieście już chyba nie da? Opinie, wady, zalety, plusy, minusy, spalanie.

autor Tomasz Nowicki
2020-11-04
IMG 0924 Testy
Testy

Test: Citroën C3 1.2 PureTech EAT6 110 KM do miasta i w dalszą trasę. Opinie, zalety, wady, plusy i minusy, spalanie

autor Małgorzata Kozikowska
2017-10-18
02. Renault Kadjar Life TCe 140 Testy
Testy

Test: Renault Kadjar 1.3 TCe 140 KM po blisko 49.000 km. Jak sprawuje się nasz SUV? Opinie, wady, zalety, plusy, minusy, spalanie.

autor Krzysztof Gregorczyk
2021-12-18
Opel Frontera GS Hybrid 145 KM 008 Testy
Testy

Test: Nowy Opel Frontera GS Hybrid 145 KM. Ma sporo zalet, m.in. niemały bagażnik, dużo miejsca w środku

autor Krzysztof Gregorczyk
2025-09-21

Najnowsze komentarze

  • Edek - Stellantis zmienia kurs, znowu liczą się wolumeny sprzedaży a nie marża
  • Marcin Cz - 2035, rok, w którym samochód miał zniknąć. Tymczasem znika plan na jego likwidację
  • Slawo - 2035, rok, w którym samochód miał zniknąć. Tymczasem znika plan na jego likwidację
  • C5x7 - Promocja na samochody Leapmotor w Stellantis. Z dopłatami już od 44 tysięcy zł
  • Marcin Cz - 2035, rok, w którym samochód miał zniknąć. Tymczasem znika plan na jego likwidację
  • Marcin Cz - 2035, rok, w którym samochód miał zniknąć. Tymczasem znika plan na jego likwidację
  • Robso - 2035, rok, w którym samochód miał zniknąć. Tymczasem znika plan na jego likwidację

Zobacz też

Alpine nie do zatrzymania w Wogezach. Niesamowite emocje w górach

Citroën Xantia jechał na trzech kołach po głównej drodze. Kierowca dostał słony mandat

Stronniczy przegląd prasy: „Auto-Moto” nr 06/2009

  • Reklama
  • Redakcja
  • Kontakt
  • Współpraca
  • Organizujesz zlot?

Francuskie samochody
Francuskie.pl.pl - Dziennik Motoryzacyjny. Piszemy o markach Alpine | Citroen | Dacia | DS Automobiles | Fiat | Jeep | Nissan | Opel | Peugeot | PSA | Renault | Stellantis. Copyright © 2004 - 2024 Francuskie.pl. wydawca LiveLink sp.z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione.
Kontakt w sprawie reklamy: [email protected]
Kontakt z redakcją: [email protected]

Witam ponownie!

Zaloguj się

Zapomniane hasło?

Odzyskaj hasło

Wpisz nazwę użytkownika lub adres by uzyskać hasło

Zaloguj się
Brak wyników
temu
  • Reklama
  • Wiadomości
    • Renault
    • Citroen
    • Peugeot
    • Różne
    • Opel
    • DS Automobiles
    • Stellantis
    • Dacia
  • Testy
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroen – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Historia
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii i motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
  • Wyprawy
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Rumunia Dacią Duster
    • Turcja
  • Używane
  • Przegląd Prasy
wpDiscuz
5
0
Skomentuj, podziel się swoją opiniąx
()
x
| Odpowiedz