Awarie i problemy? Jakie wady ma silnik 1.5 BlueHDi, stosowany w samochodach Citroën, DS Automobiles, Fiat, Peugeot, Opel i Toyota oraz o co chodzi z łańcuchem 7mm i 8mm? Dlaczego występują problemy z AdBlue? Sprawdzamy jedną z najpopularniejszych jednostek napędowych w Europie.
Silnik 1.5 BlueHDi (kod rodziny: DV5) miał być „nowoczesnym dieslem na nowe czasy”: mniejsza pojemność, niższe zużycie paliwa, niższe emisje, szerokie zastosowanie od aut miejskich po dostawcze. W praktyce to właśnie skala wdrożenia stała się dla Stellantis (a wcześniej PSA) przekleństwem: gdy wada dotyczy elementu występującego w setkach tysięcy egzemplarzy, pojedyncze „nietypowe przypadki” szybko zamieniają się w zjawisko systemowe. Zacznijmy jednak od plusów: jednostka 1.5 blueHDi jest bardzo oszczędna i przyjemna w eksploatacji a jedyne co jej brakuje, z punktu widzenia kierowcy, to niekiedy więcej mocy. Jeśli jeździcie spokojnie i nie oczekujecie sportowych osiągów, to ten diesel jest znakomity: cichy, oszczędny, przyjemnie brzmiący. Jednostka jest niezawodna, poza dwoma znanymi problemami, z którymi można sobie jednak szybko poradzić.

Polityka oszczędności wyrzuconego ze Stellantis szefa, czyli Carlosa Tavaresa doprowadziła do szeregu problemów, które objawiały się w czasie eksploatacji. Dlatego dziś o 1.5 BlueHDi mówi się przede wszystkim przez dwa słowa-klucze: łańcuch i AdBlue. Pierwszy problem dotyczy łańcucha napędu wałków rozrządu w wersji 7 mm, który w części silników zużywał się przedwcześnie, potrafił się rozciągnąć, przeskoczyć lub zerwać, a to bywało równoznaczne z kosztowną awarią silnika. Drugi temat to układ SCR i dozowanie mocznika (AdBlue) – w tym przypadki usterek zbiornika/elementów osprzętu i „odliczania do blokady rozruchu”, co dla użytkownika bywa bardziej dotkliwe niż klasyczna usterka mechaniczna, bo potrafi unieruchomić auto niezależnie od tego, jak jeździ silnik.
Silnik 1.5 BlueHDi: Peugeot i Citroën wzywają właścicieli ponad 760 tys. aut do serwisów
Krótka historia DV5 czyli dlaczego 1.5 BlueHDi stał się tak popularny?
Silnik 1.5 BlueHDi wszedł do produkcji i szerokiej dystrybucji od ok. 2017 r. i był montowany w wielu modelach marek PSA, a później Stellantis czyli Peugeot, Citroën, DS Automobiles, Opel/Vauxhall, Fiat oraz Toyota produkowanych przez Stellantis. Skala zastosowania jest istotna, bo tłumaczy, dlaczego dziś mówimy o akcjach obejmujących ogromne wolumeny. W oficjalnej komunikacji Stellantis wskazuje, że „starsze generacje” DV5, których dotyczy problem łańcucha, to silniki produkowane od października 2017 do stycznia 2023.
Nie, to nie jest łańcuch rozrządu. W 1.5 blueHDi stosuje się pasek i łańcuszek wałków
W dyskusji o DV5 łatwo wpaść w skrót myślowy „łańcuch rozrządu”. To nie do końca to. W 1.5 BlueHDi występuje klasyczny pasek rozrządu, ale dodatkowo mamy łańcuch odpowiedzialny za napęd wałków rozrządu. Właśnie ten łańcuch okazał się newralgiczny.

Drugi filar nowoczesności DV5 to układ oczyszczania spalin z SCR, czyli dozowaniem AdBlue (mocznika). W idealnym świecie działa to bezobsługowo poza dolewkami. W realnym świecie – to system, który nie znosi zbyt małego poziomu płynu w zbiorniku, zimy, kiepskiej jakości płynu, długich przestojów i niektórych warunków eksploatacji, a jego logika bezpieczeństwa potrafi zakończyć się odliczaniem do braku możliwości uruchomienia silnika.
Problem nr 1 silnika 1.5 blueHDi: łańcuch 7 mm – dlaczego 1 mm robi różnicę
Pewnego dnia Carlos Tavares tak bardzo rozpędził się w swoich oszczędnościach, że kazał zmniejszyć grubość łańcucha napędzającego wałki w 1.5 blueHDi o 1mm, by wygenerować oszczędności na kosztach materiałów a więc obniżyć koszty produkcji – mówią złośliwi. Inżynierowie polecenie wykonali, ale ostrzegali, że w pewnych okolicznościach, a mówimy o silniku który pracuje w autach dostawczych, wytrzymałość materiału może być zbyt mała a łańcuszek będzie się rozciągał. I tak się niestety stało. W efekcie pojawiają się nietypowe hałasy z okolic rozrządu/głowicy, nieprawidłowa praca, czasem problemy z uruchomieniem, a w skrajnych przypadkach przeskoczenie lub zerwanie łańcucha, co może doprowadzić do poważnego uszkodzenia jednostki.
W praktyce wygląda to tak: łańcuch ulega wydłużeniu (rozciągnięciu), pojawia się charakterystyczny dźwięk (często „cykanie/terkot” w górnej części silnika), jeśli dojdzie do rozjechania faz rozrządu lub zerwania – naprawa przestaje być „serwisowa”, a staje się już remontem silnika. Producent zrozumiał swój błąd i na początku 2023 r. w miejsce łańcucha o szerokości 7 mm wprowadzono 8 mm oraz zmiany w elementach współpracujących. Dzisiaj bez problemu kupisz taki zestaw modyfikujący w popularnych serwisach aukcyjnych czy w sklepach. Kosztuje około 1,5 tysiąca złotych a w jego skład wchodzi pokrywa, wałek ssący
wałek wydechowy, napinacz i oczywiście łańcuch. Dlaczego trzeba zmieniać pokrywę? Bo posiada ona dodatkową wypukłość, aby łańcuszek się zmieścił.

Jednocześnie producent wprowadził wydłużoną gwarancję, najpierw 5 lat 150 tysięcy kilometrów, później 7 lat 180 tysięcy kilometrów a potem nawet 10 lat. Stellantis uruchomił też akcję przywoławczą dotyczącą samochodów z lat 10.2017 – 01.2023 i wprowadził możliwość ubiegania się o zwrot kosztów, ale pod warunkiem, że samochód był regularnie serwisowany. Wprowadzono też specjalne procedury wykrywające problemy (bardzo ciekawa metoda diagnostyki akustycznej, która pozwala przewidywać ryzyko wydłużenia się łańcucha). Chodziło o to, aby nie zatkać serwisów wymianami.
Jak żyć czyli 8mm vs 7mm?
Podsumowując – jeśli masz silnik 1.5 blueHDi, to sprawdź rodzaj łańcuszka patrząc na pokrywę zaworów. Na poniższej ilustracji widać po lewej wersję 8mm (z wybrzuszeniami) a po prawej 7mm (bez wybrzuszeń). Jeśli masz 7mm, wymieniaj zestaw łańcuch – napinacz – pokrywa, aby uniknąć problemów.

Problem nr 2: AdBlue w silniku 1.5 blueHDi – dlaczego ten temat tak wkurza użytkowników
W przypadku usterek układu SCR/AdBlue użytkownicy często nie zaczynają od „auto źle jeździ”, tylko od komunikatu: usterka układu oczyszczania spalin / błąd AdBlue / odliczanie do braku możliwości uruchomienia. W zależności od przyczyny może chodzić o elementy osprzętu, czujniki, pracę zbiornika, pompę itp. To niestety znany od lat problem, kosztowny i niestety masowy w autach PSA/Stellantis. Trzeba wiedzieć bowiem, że problem z AdBlue nie dotyczy wyłącznie DV5. Kłopoty z działaniem dotyczące zbiorników mocznika pojawiały się różne rodziny BlueHDi (np. DV6, DW10), a w przypadku DV5 wskazywano m.in. partie Euro 6.2 produkowane do określonych dat.
Stellantis wzywa właścicieli 1.5 blueHDi do serwisu
O co chodzi? Główny problem to fakt, że mocznik nie lubi się z zimnem i krystalizuje w niskich temperaturach. Żeby tego uniknąć, najlepiej warto stosować dodatki przeciwdziałające krystalizacji. I to jest najlepszy i najtańszy sposób, ale kto pamięta o tym, aby zbiornik trzymać w miarę napełniony i dolewać odpowiednie dodatki (np. Tunap 987). Z uwagi na oszczędności zbiornik AdBlue ma zintegrowane układy i pompę w sobie, więc w przypadku awarii pozostaje wymiana całości na nową (bardzo kosztowna, sam zbiornik to ponad 1000 euro, czyli w polskich warunkach około 5000 zł), albo naprawa w nieautoryzowanym serwisie – koszt bez demontażu 1000-1500 zł (polscy fachowcy nauczyli się już tego procesu).
Na szczęście sam producent wprowadził też dodatkową gwarancję i możliwość ubiegania się o zwrot kosztów napraw, ale pod warunkiem że robicie regularnie przeglądy w ASO. Jeśli tak jest, to można zapytać o akcje serwisową, przedłużoną gwarancję lub złożyć dokumenty na platformie Stellantis Support. Jest tam wersja w języku polskim.
Co zrobić jeśli mam 1.5 blueHDi?
Gratulacje, to bardzo dobry silnik. Trzymaj: faktury, potwierdzenia przeglądów, opis usterki, kosztorysy. Wszystko się może przydać.
Problem łańcuszka? Sprawdź według opisu wyżej jaką masz wersję łańcuszka napędzającego wałki i zgłoś się do ASO na diagnozę i wymianę lub jeśli serwisujesz samochód poza ASO, wymień części samodzielnie – będziesz mieć spokój. Problem AdBlue? Jak wyżej – ASO, jeśli serwisujesz samochód, naprawa, jeśli poza ASO, zwrot kosztów jeśli zapłaciłeś w ASO za naprawy poprzez Stellantis Support albo (czego nie polecamy) wyprogramowanie ekologii – uwaga, ta ostatnia rzecz może w przyszłości rodzić poważne problemy z przeglądami. Jeśli z AdBlue nie masz kłopotów, stosuj dodatek przeciw krystalizacji regularnie. Trzymaj zbiornik napełniony w co najmniej połowie.
Kiedy się martwić?
- łańcuszek – gdy zaczyna coś hałasować. Natychmiastowa wymiana, inaczej kosztowny remont silnika.
- łańcuszek 7mm był stusosowany do 2023 roku.
- AdBlue- gdy włączy się odliczanie, to samochód po jakimś czasie stanie.
Reaguj na wczesne symptomy (hałas/komunikaty) – bo polityka serwisowa Stellantis idzie w stronę wykrywania problemu zanim dojdzie do awarii.







