400 nowych pracowników rozpoczęło pracę w fabryce Stellantis w Figueruelas pod Saragossą. Większość z nich szkoliła się od lipca, przygotowując się do produkcji nowych samochodów, przede wszystkim elektrycznego modelu Leapmotor B10. To pierwszy tak wyraźny efekt projektu, który wcześniej łączono z fabryką Stellantis w Polsce.
Hiszpański zakład wznowił działalność po przedłużonej przerwie wakacyjnej. Zwykle postój trwa około trzech tygodni, ale w tym roku został wydłużony o kolejny tydzień ze względu na prace techniczne prowadzone przy liniach produkcyjnych. Zmiany są związane z jednym z największych programów modernizacji w najnowszej historii fabryki. W maju hiszpański związek zawodowy UGT informował o poszukiwaniu od 450 do 500 pracowników do działów produkcyjnych. Rekrutacja miała być prowadzona stopniowo od czerwca do października. Teraz przedstawiciele załogi mówią o około 400 osobach, które zakończyły pierwszą część szkolenia i zostały włączone do pracy.
Nie jest to sprzeczność. Wcześniejsza liczba określała górny poziom planowanej rekrutacji, natomiast 400 osób to aktualny stan po wakacyjnej przerwie. Nabór może więc jeszcze potrwać. Francuskie.pl już wcześniej informowało, że Stellantis chce zatrudnić w Hiszpanii nawet 500 pracowników.
Umowy oferowane w ramach rekrutacji mają początkowo obowiązywać od sześciu miesięcy do roku. Możliwość ich przedłużenia będzie zależała m.in. od liczby zamówień na nowe samochody. Informacja o 400 przyjętych osobach jest więc pozytywna, ale nie oznacza jeszcze utworzenia takiej samej liczby bezterminowych miejsc pracy.
Fabryka w Figueruelas produkuje obecnie m.in. Opla Corsę, Peugeota 208 i Lancię Ypsilon. Jak pisaliśmy w materiale o pięciu nowych samochodach dla zakładu pod Saragossą, w ciągu około półtora roku fabryka ma przejść wyjątkowo intensywną wymianę i rozbudowę portfolio.
Samochód miał szansę powstawać w Polsce
Leapmotor B10 jest kompaktowym SUV-em segmentu C. W wersji elektrycznej oferowanej w Polsce ma silnik o mocy 218 KM oraz akumulator o pojemności 56,2 lub 67,1 kWh. Samochód jest już sprzedawany w Europie, ale obecne egzemplarze są sprowadzane z Chin. Uruchomienie montażu w Hiszpanii pozwoli skrócić łańcuch dostaw i ograniczyć wpływ dodatkowych unijnych ceł na samochody elektryczne produkowane w Chinach. Lokalna produkcja może też ułatwić zwiększanie udziału europejskich komponentów. Pierwotnie z projektem B10 łączono fabrykę Stellantis w Tychach, w której próbnie montowano mniejszy model T03. Plany zostały jednak zmienione, a chiński producent skierował rozwój przemysłowy do Hiszpanii. O tym, że B10 nie będzie produkowany w Polsce, informowaliśmy pod koniec 2024 roku. Dzisiejsze 400 miejsc pracy w Figueruelas pokazuje już realny gospodarczy skutek tej decyzji.
Nowy elektryczny Opel może dołączyć w 2028 roku
Kolejnym projektem przewidzianym dla hiszpańskiej fabryki jest całkowicie elektryczny SUV Opla z segmentu C. Stellantis i Leapmotor oficjalnie potwierdziły, że analizują uruchomienie dodatkowej linii, a potencjalny start produkcji wskazano na 2028 rok. Nowy Opel ma być projektowany przez markę w Rüsselsheim i rozwijany przez zespoły w Niemczech oraz Chinach. Wykorzystanie podzespołów pozyskiwanych przez Leapmotor International ma pomóc obniżyć koszt samochodu. Więcej o tym projekcie pisaliśmy w artykule o nowym Oplu powstającym we współpracy z Leapmotor. Producent zakłada, że model uzupełni ofertę pomiędzy Fronterą a Grandlandem.
źródło: Stellantis






