Gilles Vidal, nowy szef designu europejskich marek koncernu, ujawnił, że przez kilka lat różnorodność marek była w Stellantis całkowicie zakazana. Carlos Tavares miał obsesje na punkcie cięcia kosztów.
„W ciągu tych pięciu, prawie sześciu lat, kiedy mnie tu nie było, cała ta różnorodność była zabroniona” – powiedział Gilles Vidal. I dodał, że przejęcie sterów przez Antonio Filosę było „jak nagłe otwarcie wszystkich drzwi naraz”. Zdaniem głównego projektanta Stellantis musi wreszcie produkować samochody, które będą „tak samo rewolucyjne jak czasy, w których powstają”. I – co najważniejsze – muszą być od siebie wyraźnie różne.
Vidal przedstawia nową epokę niemal jak wyzwolenie. O Antonio Filozie mówi, że jest „więcej niż otwarty” na różnorodność. Według Vidala nowy szef Stellantis wie, że „różnorodność jest lepszym biznesem niż jej brak”.
„Renault 5 jest świetne. Fiat Grande Panda jest świetny. Może mniej retro, ale też świetny. Ale to nie zawsze jest dobry pomysł. To nie pasuje do każdego produktu” – mówi Vidal. Vidal zapowiada, że efekty nowego podejścia zobaczymy szybciej, niż można było sądzić. Mówi, że zespół pracuje nad dużym pakietem zmian i że podczas salonu w Paryżu chciałby pokazać „mnóstwo rzeczy”.
Źródło: Autocar.






