Najbliższe dwa lata przyniosą wyjątkowo duży napływ aut wracających z kontraktów finansowania zawieranych po kryzysie półprzewodników, co oznacza, że używane samochody, w tym naszych ulubionych marek takich jak Citroën, DS Automobiles, Fiat, Peugeot, Renault czy Dacia, mogą stanieć. Znakomita wiadomość dla klientów, ból głowy dla dealerów.
Analiza Francuskie.pl
Po pandemii i kryzysie chipów samochody nowe były trudno dostępne, rabaty zniknęły, a ceny poszły mocno w górę. Wiele aut trafiało wtedy do klientów w finansowaniu, leasingu lub wynajmie długoterminowym na warunkach odpowiadających tamtemu, wyjątkowo drogiemu rynkowi. Teraz część tych samochodów zaczyna wracać do sieci dealerskich. Auta kupione lub finansowane drogo mogą wrócić na rynek w zupełnie innych realiach. Jeśli podaż pojazdów używanych gwałtownie wzrośnie, ceny pójdą mocno w dół.

Czasem bowiem, z punktu widzenia dealera czy producenta, lepiej sprzedać auto szybciej i taniej, niż czekać na idealnego klienta, podczas gdy wartość pojazdu spada, a koszty finansowania rosną. A dla samych klientów może to oznaczać większy wybór samochodów kilkuletnich, zwłaszcza modeli popularnych we flotach i leasingu.

Skala zjawiska może być duża, bo rynek nowych samochodów w latach kryzysu był wyjątkowo zaburzony. W 2022 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano tylko 9,3 mln nowych aut osobowych — najmniej od 1993 r. i o 4,6% mniej niż rok wcześniej. We Francji sprzedaż nowych samochodów osobowych spadła w 2022 r. o 7,8%, do 1,53 mln sztuk. Rok później nastąpiło odbicie: w 2023 r. w UE sprzedano 10,5 mln nowych aut, o 13,9% więcej niż rok wcześniej. To właśnie samochody kupowane i finansowane w tym okresie — często przy wysokich cenach i ograniczonej dostępności — będą teraz stopniowo wracały na rynek wtórny.
W Polsce widać podobny mechanizm, choć z lokalną specyfiką. W 2023 r. zarejestrowano u nas ok. 475 tys. nowych samochodów osobowych, o 13,2% więcej niż w słabym 2022 r. Jednocześnie Polska pozostaje ogromnym odbiorcą aut używanych z zagranicy: w 2024 r. import samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t wyniósł 967.579 sztuk, o 20,1% więcej niż rok wcześniej. W 2025 r. sprowadzono 855.587 takich pojazdów, a auta osobowe stanowiły 90,2% importu.
Obecnie europejski rynek aut używanych nie pokazuje jeszcze jednoznacznego załamania cen. Według indeksu AUTO1 Group ceny samochodów używanych w Europie jeszcze w kwietniu 2026 r. rosły. Ewentualna fala spadków może przyjść z opóźnieniem — wtedy, gdy na place zaczną masowo trafiać samochody z kończących się właśnie kontraktów.
To okazja dla importerów sprowadzających auta do Polski z głównych zachodnich rynków, czyli Niemiec oraz Polski. Nasz kraj jest bowiem od lat jest jednym z największych odbiorców samochodów używanych z Europy Zachodniej i niewątpliwie część aut trafi właśnie do nas. Cóż, szykujcie się na duże zakupy.






