Taylor Barnard prowadził w drugim wyścigu Formuły E w Tokio, jednak szybko wysychający tor odebrał kierowcy DS Automobiles szansę na duży wynik. Brytyjczyk ukończył rywalizację na dziewiątym miejscu, a Maximilian Günther był dziesiąty. Trzy punkty dla DS wyglądają jednak dość skromnie przy tempie, które samochody DS E-TENSE FE25 pokazywały w kwalifikacjach i pierwszej części wyścigu.
Drugi nocny wyścig Tokyo E-Prix odbył się w bardzo zmiennych warunkach. Deszcz doprowadził wcześniej do odwołania trzeciego treningu, a kwalifikacje rozpoczęły się na niemal suchej nawierzchni. Przed startem wyścigu tor ponownie był wilgotny. Zespoły musiały przewidzieć, jak szybko asfalt zacznie wysychać. Od tej decyzji zależały ustawienia samochodów i ciśnienie w oponach. DS Automobiles postawiło w przypadku Taylora Barnarda na rozwiązanie dostosowane do mokrej nawierzchni.
Początkowo wybór działał bardzo dobrze. Brytyjczyk awansował do fazy pojedynków w kwalifikacjach i ustawił swój samochód na czwartym polu startowym. Maximilian Günther rozpoczął wyścig z 14. miejsca.
Taylor Barnard objął prowadzenie
Po starcie Barnard utrzymywał się w czołówce. Krótki okres Full Course Yellow uspokoił sytuację na torze, a późniejsza aktywacja pierwszego Attack Mode pozwoliła kierowcy DS rozpocząć zdecydowany atak. Barnard wyprzedził kolejnych rywali i objął prowadzenie. DS E-TENSE FE25 przez znaczną część pierwszej połowy wyścigu wyglądał na samochód zdolny do walki o zwycięstwo lub podium. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z wysychaniem nawierzchni. Samochody ruszające z dalszych pozycji miały ciśnienie opon lepiej dopasowane do coraz bardziej suchego asfaltu. Ich tempo stopniowo rosło.
Barnard tracił przyczepność i kolejne pozycje. Ostatecznie dojechał do mety na dziewiątym miejscu, za które otrzymał dwa punkty. Sam kierowca przyznał po wyścigu, że zespół nie spodziewał się tak szybkiego wysychania toru. W jego ocenie samochód oraz praca ekipy zasługiwały tego dnia na znacznie lepszy rezultat.
Günther oszczędzał energię i czekał na końcówkę
Maximilian Günther zastosował inną strategię. Niemiec przez pierwszą część wyścigu oszczędzał energię i przygotowywał samochód do ataku w końcowych okrążeniach. Dwa szybko wykorzystane okresy Attack Mode pozwoliły mu przebić się w kierunku pierwszej dziesiątki. Günther zyskiwał tempo i wyprzedzał kolejnych rywali. Wtedy pojawiła się czerwona flaga. Neutralizacja przerwała jego natarcie w chwili, gdy nadal dysponował przewagą wynikającą z Attack Mode. Po krótkim restarcie Günther utrzymał dziesiąte miejsce i zdobył jeden punkt.
Kierowca ocenił wybór ustawień na suchą nawierzchnię jako trafny. Pierwsza część wyścigu była dla niego trudniejsza, za to w końcówce dysponował tempem pozwalającym na skuteczną walkę.
Nyck de Vries wygrywa, Citroën znów na podium
Wyścig wygrał Nyck de Vries z Mahindra Racing. Holender utrzymał prowadzenie po późnej czerwonej fladze i krótkim finiszu rozgrywanym po wznowieniu rywalizacji. Drugie miejsce zajął Nick Cassidy w samochodzie Citroën Racing. Nowozelandczyk zdobył dla francuskiej marki drugie podium podczas weekendu w Tokio. Dzień wcześniej ukończył pierwszy wyścig na trzeciej pozycji. Jake Dennis z Andretti Formula E dojechał trzeci i objął prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw przed finałem w Londynie.
Bardzo dobry wynik Citroëna uzupełnił Jean-Éric Vergne, który zajął piąte miejsce. Francuska marka zebrała więc w niedzielę punkty za drugą i piątą pozycję, podczas gdy kierowcy DS ukończyli wyścig na miejscach dziewiątym i dziesiątym.
Miejsce |
Kierowca |
Zespół |
|---|---|---|
1 |
Nyck de Vries |
Mahindra Racing |
2 |
Nick Cassidy |
Citroën Racing |
3 |
Jake Dennis |
Andretti Formula E |
4 |
Oliver Rowland |
Nissan Formula E Team |
5 |
Jean-Éric Vergne |
Citroën Racing |
6 |
Norman Nato |
Nissan Formula E Team |
7 |
Sébastien Buemi |
Envision Racing |
8 |
Nico Müller |
Porsche Formula E Team |
9 |
Taylor Barnard |
DS Penske |
10 |
Maximilian Günther |
DS Penske |
Cztery punkty DS w całym weekendzie
DS Automobiles przyjechało do Tokio z dużymi oczekiwaniami. Tempo w kwalifikacjach i podczas obu wyścigów potwierdzało, że samochody DS E-TENSE FE25 mogą jechać w ścisłej czołówce. W sobotnim wyścigu Taylor Barnard ruszał z piątego miejsca i awansował na trzecią pozycję. Problem elektroniczny związany z kierownicą doprowadził do utraty kilku miejsc na ostatnim okrążeniu. Brytyjczyk ukończył rywalizację na dziesiątej pozycji. Maximilian Günther miał podobny problem. Wyświetlacz na jego kierownicy przestał pokazywać dane potrzebne do zarządzania energią. Niemiec dojechał do mety na 15. miejscu.
Sobotni bilans wyniósł jeden punkt. Niedziela przyniosła kolejne trzy. DS Automobiles wyjeżdża więc z Japonii z czterema punktami, choć przez znaczną część obu wyścigów samochody zespołu zajmowały miejsca dające szansę na znacznie większą zdobycz. Po rundzie w Tokio Taylor Barnard ma 31 punktów, a Maximilian Günther 22. DS Penske zgromadziło łącznie 53 punkty i zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji zespołów.
Finał sezonu w Londynie
Sezon 2025/26 zakończą dwa wyścigi w Londynie zaplanowane na 15 i 16 sierpnia. Będą to rundy numer 16 i 17 oraz ostatnie starty obecnej generacji samochodów przed przejściem Formuły E do ery GEN4.
DS Automobiles ma jeszcze dwie okazje do zamiany dobrego tempa na wynik. Tokio ponownie pokazało potencjał samochodu. Pokazało również, jak niewielki margines dzieli prowadzenie w wyścigu od końcowych miejsc w dolnej części punktowanej dziesiątki.
Źródło: DS Automobiles






