Nissan Juke w wersji N-Sport posiada niemal wszystko, co znajdujące się w ofercie tego modelu łącznie z wpadającym w oko sportowym designem i hybrydowym układem napędowym 1.6 Hybrid o mocy 143 KM, który zapewnia dynamiczny charakter jazdy. Jak się spisał podczas testu?
Juke to jeden z pierwszych i najbardziej znanych crossoverów na rynku. W sprzedaży znajduje się obecnie II generacja po face liftingu, która dzieli platformę CMF-B m.in. z Renault Captur. Do naszej redakcji trafił topowy egzemplarz w atrakcyjnej pod względem wizualnym wersji N-Sport napędzany hybrydowym układem na bazie silnika 1.6.
Nissan Juke jest jednym z tych modeli, które kupujemy przede wszystkim oczami. Zarówno I, jak i II generacja wyróżnia się na tle innych samochodów na drodze i model już samą stylistyką sprawia wiele przyjemności zwłaszcza w barwie forsycji i żonkili, które tak pięknie zakwitły tej wiosny. Dla niektórych kolor samochodu ma znaczenie drugorzędne, ale jak widać nie dla wszystkich, skoro Nissan przywrócił żółty lakier do katalogu po licznych pytaniach ze strony klientów. To właśnie dzięki niemu, testowemu egzemplarzowi nie dawały spokoju ukradkowe spojrzenia na każdym parkingu, na którym się zatrzymaliśmy. O to już w Juke’u chodzi – ma zwracać na siebie uwagę.
Test: Nowy Opel Mokka po face liftingu. Czy zmiany wyszły crossoverowi na dobre?
W 2024 roku samochód przeszedł kosmetyczny face lifting, który zmienił niektóre elementy wyglądu zewnętrznego, ale sylwetka pozostała zwarta i dynamiczna m.in. dzięki klamkom tylnym ukrytym w słupkach oraz przedłużeniu linii dachu za pomocą spoilera. Za motywem nadwozia podąża wnętrze utrzymane w lekko sportowym klimacie z kanarkowymi elementami na desce rozdzielczej oraz żółtymi szwami przednich foteli, które znakomicie zgrywają się z czarną tapicerką.
Czy Nissan Juke jest przestronny?
Kiedy spoglądamy na Nissana Juke’a z zewnątrz możemy odnieść wrażenie, że nie jest to samochód o specjalnie przestronnym wnętrzu, jednak ilością miejsca na przednich fotelach pokonuje wiele modeli z wyższych segmentów. Nissan zagospodarował przestrzeń bez uszczerbku dla ergonomii i stylu. Konsola centralna zapewnia praktyczną przestrzeń zawierającą drążek automatycznej skrzyni biegów, cup-holdery, ładowarkę indukcyjną oraz podłokietnik, bez ograniczenia miejsca na nogi kierowcy rozbudowaną formą. W pojeździe znalazły się również duże kieszenie w boczkach drzwi, pojemny schowek na rękawiczki, gniazdo 12V oraz gniazda USB-C i USB-A z przodu i z tyłu. 
Nawet wysoki, postawny mężczyzna może podróżować Jukiem komfortowo i bez uczucia klaustrofobii. Kierowca o wzroście 192 cm chwalił pozycję za kierownicą i był pod wrażeniem luzu, jaki można mieć w aucie o długości 4210 mm. Ilością miejsca w kabinie nieco mniej zachwyceni będą pasażerowi zajmujący tylne siedzenia, zwłaszcza jeśli zostali hojniej obdarzeni wzrostem.
Bagażnik w wersji hybrydowej ma pojemność 354 litrów, czyli nieco więcej niż w modelu Mokka i mniej niż w Peugeot 2008, ale na weekendowe zakupy w supermarkecie powinien wystarczyć. Pakowanie ułatwia wysoko podnoszona klapa z uchwytem po prawej i lewej stronie, którą otworzymy z kluczyka, z konsoli centralnej lub w sposób tradycyjny – przyciskiem na klapie. Nie zabrakło również haczyków. W razie potrzeby przewiezienia większej ilości bagażu, po złożeniu oparć uzyskujemy praktyczną, płaską podłogę.
Tryb Sport i w drogę. Po co komu Eco?
Nissan Juke to samochód, którym chce się jeździć dynamicznie, zwłaszcza w wersji N-Sport a układ hybrydowy, który znajdziemy również w samochodach Renault zapewnia modelowi energiczny charakter. Do wyboru mamy trzy tryby jazdy: Eco, Standard i Sport, ale po włączeniu ostatniego ustawienia nie będziemy chcieli już wracać do poprzednich. Co tam spalanie – charakterystyka jazdy wspomagana elektrycznym układem łączy płynność jazdy z energią, z której nie chce się rezygnować siedząc w urządzonym na sportowo wnętrzu.
Nissan Juke korzysta z jednostki benzynowej 1.6 o mocy 94 KM, elektrycznego silnika, który generuje 36 kW (49 KM) oraz rozrusznika o mocy 15 kW. W samochodzie znajduje się także falownik oraz akumulator o pojemności 1,2 kWh. Juke przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie 10,1 sekundy, co na papierze może wrażenia nie robi, ale możemy odnieść wrażenie, że rozpędzanie auta jest bardziej dynamiczne niż sugerują katalogowe dane a to już zasługa obecności napędu elektrycznego. Juke prowadzi się pewnie, komfortowo a układ kierowniczy jest responsywny.
Jak wypada zużycie paliwa? Katalogowo Nissan Juke potrzebuje 4,9 l/100 km w cyklu mieszanym. Po przejechaniu 1000 kilometrów, z czego ok. 70% stanowiła trasa a pozostały odcinek to jazda miejska, komputer pokładowy deklarował średnie zużycie na poziomie 7,1 l/100 km. Nie brzmi to jak superoszczędny wynik, ale biorąc pod uwagę werwę Juke’a oraz rezygnację z trybu Eco – rezultat jest do zaakceptowania.
Komfort jazdy Jukiem
Nissan Juke radzi sobie z mniejszymi i średnimi nierównościami, ale czasem na gorszej nawierzchni możemy odczuć delikatny taniec nadwozia na boki. Jazda w mieście jest cicha, zwłaszcza gdy samochód korzysta z napędu elektrycznego, ale przy 120 km/h poczucie ideału burzą dochodzące do naszych uszu świsty powietrza, które zakłócają przyjemne brzmienie dochodzące z nagłośnienia marki Bose.
Centrum dowodzenia stanowią dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala. Dane komputera pokładowego dostarczają czytelnych informacji, ale moim zdaniem jest tu trochę zbyt dużo okienek do przeklikania, co powoduje, że kierowca zamiast na drogę spogląda na zegary. Nissan mógłby pomyśleć także o bardziej intuicyjnym uruchomieniu tempomatu.
Drugi 12,3-calowy cyfrowy wyświetlacz to dotykowy panel służący do obsługi multimediów, który woła o nową wersję lub aktualizację, która zniweluje zawieszanie systemu. Juke nie miał problemów z połączeniem z Android Auto i pomijając sytuacje oczekiwania na reakcje wyświetlacza, obsługa nie powodowała problemów. Opcjonalny system kamer 360 stopni ułatwia parkowanie i zapewnia czytelny, dobrej jakości obraz na wyświetlaczu centralnym.
Test: Renault Captur Esprit Alpine mild hybrid 1.3 TCe 160 KM. „Do twarzy Ci w tym Kapturku”
Wyposażenie na bogato z Pakietem Technologicznym
Juke N-Sport to wersja „na bogato” o sportowym designie, która katalogowo kosztuje 140.790 zł. Wyposażenie obejmuje m.in. wspomniany system nagłośnieniowy Bose z 10 głośnikami, podgrzewane fotele, kierownicę i przednią szybę, 19-calowe felgi ze stopu metali lekkich, a także dwukolorowe nadwozie i wnętrze z tapicerką wykonaną ze skóry ekologicznej.
Opcjonalnie można zamówić do tego modelu Pakiet Technologiczny za 4300 zł, który także znalazł się na pokładzie testowego egzemplarza. Zamawiając pakiet wzbogacimy listę wyposażenia o kamery 360 stopni, system wykrywania poruszających się obiektów, inteligentny system ostrzegania i interwencji w przypadku wykrycia pojazdu w martwym polu oraz system proPilot. Jeśli nie zależy nam na wszystkich opcjach, to w cenniku znajdują się również nieco skromniej wyposażone i tańsze wersje. Podstawowa cena Juke’a wynosi 107.900 zł.
Chociaż na rynku crossoverów jest już bardzo gęsto od atrakcyjnych modeli, dobrze znany i lubiany na rynku Nissan Juke broni się stylem, komfortem i dynamicznym charakterem jazdy, dzięki któremu chce się wsiadać za kierownicę. Po pokonaniu 1000 km Nissan Juke mimo kilku drobnych mankamentów pozostawił po sobie pozytywne wrażenia z jazdy.
Ile kosztuje nowy Renault Captur? Oferta, silniki, wersje, wyposażenie











































