Renault 12 był popularnym samochodem w regionie Morza Śródziemnego w latach 70, 80, i 90. Wykorzystywany przez imigrantów klasy robotniczej samochód transportował całe rodziny i ich dobytek. Kolorowe, wypełnione po dach pojazdy zainspirowały Mohameda El Khatiba francusko-marokańskiego pisarza i reżysera do przekształcenia R12 w element dziedzictwa kulturowego. Samochód wystawiono w muzeum Le Large zlokalizowanym w miejscu historycznej fabryki Renault.
Od kilku dni na łamach Francuskie.pl przeważają tematy związane z salonem samochodowym w Paryżu, ale dziś chciałam wspomnieć o wieczorze poprzedzającym targi. Grupa Renault zaprosiła naszą redakcję do niezwykłego miejsca łączącego przemysłową historię producenta ze sztuką. Muzeum Le Large znajduje się na wyspie Seguin pod Paryżem, czyli w industrialnej kolebce Renault.
Przez dziesięciolecia zakład był jednym z najważniejszych punktów na przemysłowej mapie Francji. Louis Renault zaczął nabywać tereny wyspy już w 1919 roku. Budowa fabryki ruszyła pod koniec lat 20. ubiegłego wieku a produkcja rozpoczęła się w roku 1930. Zakładowi w Boulogne-Billancourt powierzono najważniejsze modele marki, w tym 4CV i R4. Na wystawie w muzeum Le Large można zobaczyć eksponaty, zdjęcia i liczne nawiązania do historii łączące motoryzację i sztukę.
Renault, Dacia i Alpine na powitanie
Jeszcze przed wejściem do muzeum przywitały nas samochody reprezentujące każdą z marek Grupy: Renault Rafale, Dacia Striker oraz koncepcyjny model A290 Rally opracowany przy współpracy z firmą La Coste. Biała elektryczna rajdówka z czerwonym podświetleniem i 290 krokodylami robi niesamowite wrażenie.
Ekspozycja Le Large to m.in. Estafette z witrażami w oknach, który wygląda jak mobilny kościół, pojazd pogrzebowy inspirowany Renault Type B z 1899 roku oraz drewniany prototyp Renault 10 pocięty na kawałki. Największe zamieszanie wśród gości budził zielony R12 TL, do którego zapakowano wszystko: walizki, torby, ubrania, jedzenie, garnki a nawet telewizor. Autor ekspozycji Mohamed El Khatib, który sam jeździł modelem 12, inspirował się imigrantami z Maroka.
Zajęty każdy centymetr
Samochód nie jest zwyczajnym eksponatem, przypomina o tysiącach rodzin, które z całym dobytkiem przemierzały Europę. Pojazd został załadowany tak, jak podróżowało się kiedyś: każdy wolny centymetr wykorzystano na bagaże, prowiant i podarunki dla bliskich. Stos przedmiotów na dachu tworzy niemal rzeźbiarską konstrukcję.
Mohamed El Khatib, francusko-marokański pisarz i reżyser, w swojej twórczości przygląda się życiu imigrantów z klasy robotniczej. W projekcie wystawionym w Le Large R12 staje się przestrzenią przechowywania wspólnych wspomnień i przekazywania rodzinnych opowieści. Renault 12 został przekształcony w „mobilny mikrodom” – pełen emocji, więzi rodzinnych i śladów codziennego życia.
Szczególnie mocno samochód zapisał się w historii regionu Morza Śródziemnego w latach 70., 80. i 90. ubiegłego wieku. W Maroku pojazd był ceniony za trwałość i łatwość naprawy, w dodatku dobrze sprawdzał się na długich trasach. Przestronne wnętrze pozwalało przewieźć wszystko. R12 również powstawało w kompleksie produkcyjnym Boulogne-Billancourt, który zajmował nie tylko wyspę, ale także przyległe tereny.
Ostatnim modelem, który wyjechał z zakładu na wyspie był Super 5. Dziś przestrzeń zmieniła swój charakter, stając się miejscem spotkań, kultury i sztuki, ale z pozostawieniem dziedzictwa Renault. 




Zobacz także:
- Nasz wywiad: „Nowa Dacia Striker Hybrid 155 jest naszym mistrzem TCO”. Rozmawiamy z Régisem Macaluso, liderem produktu marki Dacia
- Renault i Dacia zgarnęły 98,5% rynku nowych aut z LPG. Rywalom zostało 35 sztuk



































