Komisja Europejska przygotowuje się do objęcia dodatkowymi cłami hybryd plug-in produkowanych w Chinach. Ma to zamknąć lukę w systemie, dzięki której chińskie koncerny, obciążone wysokimi taryfami na samochody elektryczne, zaczęły znacznie intensywniej eksportować do Europy auta z silnikami spalinowymi i możliwością ładowania akumulatora z gniazdka.
Obecna sytuacja jest bezpośrednim skutkiem decyzji podjętej przez Unię Europejską w 2024 roku. Po przeprowadzeniu dochodzenia antysubsydyjnego Bruksela uznała, że chiński przemysł samochodów elektrycznych korzysta ze wsparcia państwa, które pozwala producentom oferować auta na warunkach zagrażających europejskiej motoryzacji.
Cła wyrównawcze
Do standardowego, 10-procentowego cła importowego dodano wtedy cła wyrównawcze. Dla grupy BYD wynoszą one 17%, dla Geely 18,8%, a dla państwowego koncernu SAIC, właściciela marki MG, aż 35,3%. Pozostali współpracujący z Komisją producenci zostali objęci stawką 20,7%, a przedsiębiorstwa, które nie współpracowały z dochodzeniem – stawką 35,3%. W praktyce samochód elektryczny BYD sprowadzany z Chin obciążony jest więc łącznie 27-procentową taryfą, podczas gdy hybryda plug-in tej samej marki podlegała dotychczas jedynie podstawowemu cłu w wysokości 10%.
O planach wprowadzenia taryf na chińskie elektryki pisaliśmy już wcześniej w artykule: Unia Europejska chce wprowadzić 30% cło na samochody elektryczne z Chin.
Chińskie marki zmieniły strategię
Producenci nie złamali unijnych przepisów. Wykorzystali po prostu fakt, że wcześniejsze dochodzenie i wynikające z niego cła dotyczyły wyłącznie samochodów całkowicie elektrycznych. Hybrydy, w tym modele plug-in oraz auta z silnikiem pełniącym funkcję generatora prądu, pozostały poza zakresem dodatkowych opłat. Chińskie koncerny zaczęły więc wprowadzać do europejskiej oferty coraz więcej modeli PHEV. Najbardziej widoczne są działania BYD oraz grupy Chery, do której należą między innymi marki Omoda i Jaecoo. Hybrydowe wersje rozwija również SAIC, właściciel MG.
Duża skala, szybka decyzja Komisji Europejskiej
Skala zmiany jest duża. Według danych firmy analitycznej Dataforce, cytowanych przez europejskie media, w marcu 2026 roku chińskie marki odpowiadały już za blisko 30% sprzedaży hybryd plug-in w Europie. Ich sprzedaż w tym segmencie wzrosła ponad czterokrotnie w porównaniu z marcem poprzedniego roku. Jeszcze w marcu 2025 roku BYD sprzedał w Unii Europejskiej 3269 hybryd plug-in, podczas gdy rok wcześniej nie sprzedał praktycznie żadnej. Chery w tym samym miesiącu zarejestrowało 757 samochodów PHEV. Jednym z głównych motorów wzrostu był BYD Seal U DM-i, który konkurował z europejskimi SUV-ami zarówno ceną, jak i dużym zasięgiem deklarowanym przez producenta.
Kluczowe będzie to, w jaki sposób Komisja Europejska zdefiniuje zakres nowych środków. Jeżeli podstawowym kryterium stanie się miejsce produkcji samochodu, cła mogą objąć nie tylko pojazdy marek należących do chińskich koncernów.
Wobec zapowiedzi nowych ceł, chińskie koncerny przenoszą się do Europy. BYD rozwija fabrykę na Węgrzech, Chery szuka możliwości montażu kolejnych modeli w Europie, a Leapmotor korzysta ze współpracy ze Stellantis.
Samochody wyprodukowane na terenie Unii Europejskiej nie będą traktowane jako import z Chin, nawet jeżeli ich konstrukcja i technologia pozostaną chińskie.






