Citroën zapowiedział już powrót do świata rodzinnych minivanów. Szef marki potwierdził, że trwają prace nad przyszłością MPV, które może stać się następcą C4 Picasso. Jak więc mógłby wyglądać nowy Citroën C4 Picasso, na której platformie Stellantis powinien powstać i jakie napędy mogłyby znaleźć się pod jego maską?
Nowy Citroën C4 Picasso? Xavier Chardon, dyrektor generalny marki przyznał, że jego zespół „pracuje nad przyszłością MPV”, a koncepcyjny Citroën ELO jest punktem wyjścia inspiracją dla nowego rodzinnego modelu. Więcej na temat tej zapowiedzi pisaliśmy w artykule: Citroën pracuje nad następcą C4 Picasso. Szef marki potwierdza. Bardzo nas to cieszy, bo MPV to bardzo praktyczne i potrzebne aut a francuski producent odnosił na tym polu duże sukcesy.
Citroën Xsara Picasso: odważny początek rodzinnej historii
Historia Citroëna Picasso zaczęła się pod koniec lat 90., ale pierwszą zapowiedź nowego sposobu myślenia o samochodzie rodzinnym marka pokazała już w 1994 roku. Koncepcyjny Citroën Xanae był połączeniem kompaktowego samochodu osobowego i jednobryłowego minivana. Oferował jasne, modułowe wnętrze oraz formę wyraźnie inną od klasycznych kombi.

Produkcyjna Xsara Picasso została zaprezentowana w 1998 roku, a jej produkcja rozpoczęła się w 1999 roku. Samochód nie przypominał zwykłej Xsary z podwyższonym dachem. Miał niemal jajowate, jednobryłowe nadwozie, dużą powierzchnię szyb, krótką maskę i bardzo przestronną kabinę. Największą zaletą były trzy oddzielne fotele w drugim rzędzie. Każdy można było niezależnie składać, przesuwać lub wyjąć. Dzisiaj nawet część znacznie większych SUV-ów nie oferuje takiej funkcjonalności.

Xsara Picasso trafiała do klientów z prostymi silnikami benzynowymi 1.6, 1.8 16V i 2.0 16V oraz popularnymi dieslami 2.0 HDi, a w późniejszych latach również 1.6 HDi a co najważniejsze była wygodna, przystępna cenowo i bardzo praktyczna. Nic dziwnego, że Citroën sprzedał na świecie ponad 1,76 mln egzemplarzy tego modelu a tylko w pierwszym pełnym roku sprzedaży do klientów trafiło około 180 tys. samochodów. Był to jeden z największych sukcesów Citroëna przełomu wieków.
Pierwszy Citroën C4 Picasso czyli Visiovan

W 2006 roku Citroën wprowadził siedmioosobowego Grand C4 Picasso a krótsza, pięciomiejscowa odmiana C4 Picasso dołączyła do niego w 2007 roku. Kolejność była może nieco nietypowa, ale dobrze pokazywała, jak ważne dla marki były duże samochody rodzinne. Pierwsza generacja C4 Picasso rozwijała pomysły prezentowane wcześniej w koncepcyjnych modelach C-Airlounge i C-SportLounge. Najbardziej charakterystycznym elementem była ogromna przednia szyba zachodząca daleko nad głowy kierowcy i pasażera. Marka określała tak zaprojektowane wnętrze Citroëna C4 Picasso mianem Visiospace a samego vana Visiovan. Na polskiej premierze dziennikarzom rozdawano… okulary.

Kabina była jasna i pełna pomysłowych schowków. Citroën C4 Picasso mógł mieć chłodzony centralny pojemnik, czterostrefową klimatyzację, ekrany w zagłówkach, laminowane szyby oraz pneumatyczne zawieszenie tylnej osi. Sterowanie skupiono na nieruchomej środkowej części kierownicy, a cyfrowe wskaźniki umieszczono centralnie pod przednią szybą. Początkowo w gamie znajdowały się benzynowe jednostki 1.8 i 2.0 oraz diesle 1.6 HDi i 2.0 HDi. Później dołączyły silniki 1.6 VTi i turbodoładowane 1.6 THP. Dostępne były skrzynie manualne, klasyczne automaty oraz zautomatyzowana przekładnia MCP.

Nie wszystkie rozwiązania zestarzały się równie dobrze, ale sam pomysł na samochód był znakomity. Citroën łączył dużą kabinę z oryginalnym wyglądem, nie próbując przy tym przekonywać klientów, że rodzinny minivan jest samochodem terenowym. W latach 2006–2013 sprzedano około 891 tys. egzemplarzy pierwszej generacji C4 Picasso. W rekordowym 2007 roku Citroën znalazł klientów na około 215 tys. sztuk tego modelu.
Druga generacja C4 Picasso: mniej masy, więcej przestrzeni

Druga generacja C4 Picasso pojawiła się w 2013 roku. Jej niemal gotową zapowiedzią był koncept Citroën Technospace. Samochód jako jeden z pierwszych modeli Grupy PSA wykorzystywał nową platformę EMP2. Zmiana konstrukcji pozwoliła ograniczyć masę nawet o około 140 kg w porównaniu z poprzednikiem. Jednocześnie zwiększono rozstaw osi i lepiej wykorzystano przestrzeń wewnątrz nadwozia. Krótszy C4 Picasso miał pięć miejsc, a Grand C4 Picasso oferował trzeci rząd i możliwość przewożenia siedmiu osób.

Model wyróżniał się dwupoziomowym oświetleniem przednim, panoramiczną szybą, dużą powierzchnią przeszkleń i wnętrzem przypominającym nowoczesny salon. Na środku deski rozdzielczej znalazł się 12-calowy ekran, a poniżej umieszczono ekran dotykowy do sterowania większością funkcji samochodu. W gamie silnikowej pojawiały się benzynowe jednostki 1.6 VTi, 1.6 THP i później 1.2 PureTech 130 oraz diesle 1.6 e-HDi, 1.6 BlueHDi i 2.0 BlueHDi. Oprócz manualnych przekładni stosowano skrzynie ETG, EAT6, a pod koniec produkcji również EAT8.

W 2018 roku Citroën zrezygnował z nazwy Picasso i przemianował samochody na C4 SpaceTourer i Grand C4 SpaceTourer. Produkcja krótkiej wersji zakończyła się w 2020 roku, a siedmioosobowy Grand C4 SpaceTourer zniknął z fabryk w 2022 roku.Druga generacja znalazła około 732 tys. klientów. Co ciekawe, jej sprzedaż utrzymywała się na poziomie około 120 tys. egzemplarzy rocznie jeszcze w latach 2014–2017, mimo szybko rosnącej popularności SUV-ów.
Nowy Citroën C4 Picasso nadjeżdża czyli MPV wraca. Jak powinien wyglądać?
Dyskutowaliśmy w redakcji czym powinien być cowy C4 Picasso czym nie nie powinien być. Na pewno nie powinien to być po prostu C5 Aircross ze zmienionym dachem. Aby zdobył klientów, musi otrzymać własne proporcje i własny charakter, wyróżniać się. Nadwozie powinno mieć około 4,55–4,65 m długości, stosunkowo krótki przód, wysuniętą do przodu panoramiczną szybę oraz pionowo zakończony tył. Wysokość mogłaby wynosić około 1,62–1,65 m. Najważniejszy byłby rozstaw osi, najlepiej wynoszący przynajmniej 2,80 m. W drugim rzędzie powinny znaleźć się trzy oddzielne, przesuwane fotele o zbliżonej szerokości. Każdy powinien mieć własne mocowanie fotelika ISOFIX.
Jeśli chodzi o platformę, to Stellantis dysponuje kilkoma architekturami, które teoretycznie można byłoby wykorzystać. Nie każda nadaje się jednak do stworzenia pełnoprawnego rodzinnego minivana. Najbardziej odpowiednia wydaje się STLA Medium, najlepsza do takich zastosowań. Platforma Smart Car jest tania, ale raczej dla mniejszych modeli. Możliwe, że będzie to platforma STLA One.
Citroën korzysta z STLA Medium w nowym C5 Aircrossie. Oznacza to, że marka ma gotowe napędy, elektronikę, systemy bezpieczeństwa, moduły akumulatorów i rozwiązania produkcyjne, które można byłoby wykorzystać również w C4 Picasso. Nowy model nie byłby jednak techniczną kopią C5 Aircrossa. Mógłby otrzymać niższe zawieszenie, mniejsze koła, więcej przeszkleń, całkowicie inne wnętrze oraz bardziej aerodynamiczne nadwozie. A co pod maską? Miękkie hybrydy 145 KM, zapowiada pełna hybryda 1.2, a do tego wersje 100% elektryczne. To jest realne. Niestety powrót diesla wydaje się mało prawdopodobny a szkoda, bo C4 Picasso i Grand C4 Picasso bardzo często kupowano z jednostkami HDi, które znakomicie pasowały do długich rodzinnych podróży.
Citroën wierzy w koniec ery SUV-ów. Czy to realne?
Już w 2023 roku ówczesny szef Citroëna Vincent Cobée mówił, że świat SUV-ów się kończy. Argumentował, że wysokie i ciężkie nadwozia źle pasują do samochodów elektrycznych, większy opór powietrza oznacza krótszy zasięg, a próba jego odzyskania wymaga zastosowania jeszcze większego, cięższego i droższego akumulatora. Trzy lata później SUV-y nadal dominują na rynku i są coraz bardziej elektryczne a Citroën wprowadził przecież kolejne generacje C3 Aircrossa i C5 Aircrossa. Klienci cenią wysoką pozycję za kierownicą, łatwe wsiadanie, masywny wygląd oraz poczucie bezpieczeństwa. Producenci również nie chcą szybko rezygnować z SUV-ów, ponieważ mogą je sprzedawać drożej niż zwykłe hatchbacki i kombi. MPV może być połączeniem SUVa i klasyki.

Czy jest tu miejsce dla nowego C4 Picasso? Oczywiście! Wystarczyłoby, aby zainteresował rodziny, które naprawdę potrzebują trzech wygodnych miejsc z tyłu, dużego bagażnika i łatwego dostępu do kabiny. Największym zagrożeniem może być cena, takie MPV powinno być po prostu trochę tańsze. A czy klienci są już gotowi na powrót takiego samochodu? Citroën może zaryzykować i się przekonać. Pamiętamy doskonale, że ostatnie egzemplarze C4 Spacetourera sprzedawały się w salonach jak świeże bułeczki, jest więc szansa, że nowy C4 Picasso będzie sprzedawał się równie dobrze.
Źródła: Citroën







