Stacje benzynowe bywają w Polsce różne, ale generalnie są bardzo podobne do siebie. Dużo wódki przy kasie, drogie i niezdrowe przekąski w dużych ilościach i te same nudne i mało przyjazne mebelki. A jednak znalazł się ktoś, kto stworzył zupełnie inne wnętrze, które widziałem po raz pierwszy i mam nadzieję, że takich miejsc będzie więcej. Stacja Shell na A1 dała klientom namiastkę normalnego i wygodnego wnętrza. Widzicie je na zdjęciu powyżej.
Jakże byłoby przyjemnie, gdyby w trasie, oprócz wygodnego wnętrza francuskiego samochodu, mieć do dyspozycji coś w rodzaju wygodnych foteli, gdzie można chwilę posiedzieć, napić się kawy. Coś w stylu przyjemnej klubokawiarni, jak to drzewiej bywało. Shell stworzył takie miejsce.
Kilka dużych foteli z welurową tapicerką, do tego przyjemne stoliki, które można sobie przysunąć w razie potrzeby. Zaaranżowana wydzielona (nieduża) przestrzeń na stacji benzynowej, która pełni rolę czegoś w rodzaju azylu. Przyjemne miejsce, gdzie można odzizolować się od pędu autostrady i od tego całego chaosu. Bardzo dobry pomysł. Na tej samej stacji jest też niewielka restauracja, gdzie można szybko coś zjeść a wybór polskich dań jest przyjemniejszy niż typowe w trasie KFC czy McDonald.
I oby takich stacji było jak najwięcej. Brawa za pomysł – dla podróżnych to bezcenna różnica. Shell, robisz to naprawdę dobrze!






