Co by było gdyby Dacia Bigster oferowała więcej elegancji, wyższy poziom wykończenia i dłuższą listę funkcji? Pewnie nie byłaby już Dacią. Przy pracach nad bliźniaczym Renault Borealem dla Ameryki Łacińskiej projektanci mogli pozwolić sobie na więcej niż rumuńska marka. Samochód zdradza, jak wyglądałby Bigster z wyższej półki i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał.
W większości recenzji nowej Dacii Bigster jakie miałam okazję przeczytać, przewija się jeden prosty schemat: jest to praktyczny SUV, z solidnym, ale wciąż budżetowym wnętrzem. Jeśli zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałaby bardziej elegancka wersja modelu – taki Bigster z wyższej półki, to z pomocą przychodzi rynek Ameryki Łacińskiej, na którym można zamówić nowego Renault Boreala.
Samochód powstał na tej samej platformie co Bigster, ma zbliżone wymiary (4,56 m długości, 1,84 m szerokości, 1,65 metra wysokości i rozstaw osi 2,70 m), ale więcej gracji oraz dłuższą listę funkcji i dodatków. Francuska marka mogła pozwolić sobie na znacznie więcej niż Dacia w Europie zarówno w kwestii designu, wykończenia, jak i wyposażenia samochodu.
Boreal nie mógł być wyłącznie przemianowaną wersją Bigstera. Grupa Renault wyraźnie próbuje odciąć się od przenoszenia gamy modelowej Dacii do portfolio Renault na rynkach rozwijających się. Przedstawiciele marki w Argentynie wyraźnie podkreślali, że klienci coraz więcej wagi przykładają do lokalnej tożsamości i stosowania rozwiązań dopasowanych do specyfiki rynku. Boreal razem z Kardianem, Koleosem i Dusterem jest częścią strategii International Game Plan 2027, w który marka zainwestowała 3 mln euro. Jego zadaniem jest rozwój katalogu produktów na rynkach światowych ze szczególnym naciskiem na segment C i D. Po premierze w Brazylii, Boreal zadebiutował w Argentynie i miałam okazję przyjrzeć mu się z bliska w centrum Renault w Buenos Aires.
Boreal – tylko nie mylić z Dacią
Marka Renault nie poszła na skróty. Tu nie chodziło o prostą podmianę logo – projektanci zadbali o to, by SUV miał własny, wyrazisty charakter, który różni się także od europejskiej gamy modelowej. Za wygląd pojazdu odpowiada studio stylistyczne Renault LatAm w Brazylii, które opracowało zupełnie inny front z dopracowaną osłoną chłodnicy, nowe reflektory i zderzaki oraz 19-calowe felgi z diamentowym szlifem.
Efekt? Auto, które przyciąga spojrzenia liczbą krzywizn i detali. Tam, gdzie Dacia gra oszczędnością formy, Renault bawi się stylistyką i dba o każdy szczegół. Nawet patrząc na profil samochodu, można zauważyć subtelne linie podkreślające muskularne nadkola. Boreal wyraźnie powstał po to, aby przyciągać wzrok na ulicy.
Masaż i system nagłośnienia Harman Kardon Premium
Po otwarciu drzwi do pojazdu wita nas sekwencja obrazów na ekranie i dźwięków charakterystycznych dla samochodów Renault. Wnętrze od razu zdradza swoje pochodzenie – to styl znany z modeli spod znaku rombu, podany w lifestyle’owej odsłonie. Kokpit może wydawać się znajomy. Inspiracją dla projektu były elektryczne modele R5 i R4 E-Tech. Potwierdza to obecność dwóch 10-calowych ekranów i systemu OpenR-Link zintegrowanego z Google, który daje dostęp do nawet setki aplikacji.
Jakość wykończenia jest na wysokim poziomie. Niebieska tapicerka dodaje elegancji i świeżości. W porównaniu do Bigstera napotkamy więcej miękko wykończonych powierzchni, w tym na boczkach drzwi i desce rozdzielczej. Ponadto, w Borealu zamówimy funkcje, których na próżno przyjdzie nam szukać w marce określanej mianem budżetowa. Należą do nich fotel z funkcją masażu i pamięcią ustawień, ambientowe oświetlenie w 48 kolorach, nagłośnienie Harman Kardon Premium oraz tylna klapa podnoszona elektrycznie, m.in. ruchem stopy pod tylnym zderzakiem.
Listę uzupełnia dwustrefowa klimatyzacja, otwierany dach, kamera z widokiem 360°, ładowarka indukcyjna, 24 systemy wspomagania prowadzenia w tym adaptacyjny tempomat, system utrzymania pasa ruchu i automatyczne hamowanie awaryjne. Jest też system Multi-Sense, który reguluje tryby jazdy: Eco, Comfort, Sport, Personal i ostatni Smart, który zadebiutował w Clio VI generacji. Zmiany regulujemy pokrętłem na konsoli centralnej a nie jak w modelach na rynku europejskim przyciskiem na kierownicy.
Bagażnik Renault Boreal ma pojemność od 521 do 1770 litrów a co za tym idzie ustępuje Bigsterowi pod względem możliwości przewożenia bagaży. Dacia ma jeszcze jedną istotną przewagę – bardziej rozbudowaną gamę silnikową.
Benzynowy silnik 1.3 TCe
Renault w Argentynie stawia na silnik 1.3 TCe o mocy 156 KM i maksymalnym momencie obrotowym 270 Nm, który współpracuje z dwusprzęgłową przekładnią EDC. Napęd wydaje się odpowiedni dla kompaktowego SUV-a, ale jeśli ktoś lubi mieć wybór, może poczuć lekki niedosyt. Oferta napędów Dacii Bigster charakteryzuje się większym zróżnicowaniem. Możemy zamówić SUV-a zarówno z manualną skrzynią biegów, z fabryczną instalacją gazową, jak i z napędem na wszystkie koła. W Argentynie wszystko sprowadza się do jednej, konkretnej konfiguracji.
Jest w tym jednak pewna logika. W Argentynie nie zatankujemy LPG, więc taka opcja zwyczajnie nie miałaby sensu. W Brazylii Boreal jest oferowany w wersji flex-fuel, aby mógł pracować zarówno na benzynie, jak i etanolu. Z kolei dla Turcji marka Renault przewidziała 138-konną wersję benzynową.
Klienci w Argentynie mogą zamawiać Boreala w cenie startującej z poziomu 50.000.000 peso (ok. 134 tys. zł). Nowy SUV Renault stoi u progu swojej kariery i dopiero czas pokaże, czy zdobędzie serca klientów. Myślę, że po jeździe testowej byłby w stanie zdobyć moje dlatego żałuję, że nie mamy go w Polsce, ale są alternatywy. W segmencie kompaktowych SUV-ów w Grupie Renault pozostaje nam do wyboru Austral i Bigster, które mogą pochwalić się bardziej dopasowaną do europejskich standardów ofertą silnikową.




Zobacz także:
- Nowy Citroën Basalt z bliska, widziałam go na własne oczy! Ma silnik od Fiata i proste, funkcjonalne wnętrze. Odwiedziłam salon Citroëna w Argentynie
- 700 km przez Argentynę Renault Arkaną. Autostrada tańsza niż u nas, empanada zamiast hot doga z Orlenu
























