Ostatni europejski Citroen C5 zjechał z linii montażowej na początku czerwca. W ten sposób zakończyła się również historia hydropneumatycznego zawieszenia. Producent chce zaoferować swoim klientom coś w zamian, ale co dokładnie?

Miłośnicy C5 oraz hydropneumatyki musieli pożegnać się zarówno z samochodem, jak i historycznym zawieszeniem. Citroen obiecuje nam, jeśli to w ogóle możliwe, godnego następcę symbolu komfortu swoich samochodów. Do oferty trafi przede wszystkim nowe zawieszenie z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi. Pierwszymi klientami, którzy je otrzymają będą Chińczycy, a pierwszym seryjnym modelem z nowym wyposażeniem: C5 Aircross, który odbył swój debiut podczas targów motoryzacyjnych w Szanghaju. Model trafi do Europy dopiero pod koniec przyszłego roku.

Citroen zapowiada, że nowy rodzaj zawieszenia znakomicie wytłumi nierówności nawierzchni. Progressive Hydraulic Cushions ma właściwie wszystko to, co znajdziemy w tradycyjnym zawieszeniu z małymi wyjątkami. Nowością są tutaj dwa dodatkowe ograniczniki hydrauliczne, które łagodzą pracę amortyzatorów i pozwalają lepiej dopasować pracę do nierówności drogi. Pierwszy odpowiada za fazę sprężania, a drugi za fazę rozprężania.

Citroen twierdzi, że rozwiązanie to pozwoli na uzyskanie efektu „latającego dywanu”, czyli to co użytkownicy C5 mogą kojarzyć hydropneumatyką. W porównaniu do klasycznych ograniczników mechanicznych, które pochłaniają energię, ale oddają jej część, ogranicznik hydrauliczny ma pochłaniać całą energię i niwelować efekt odbicia.

Jakby wypełniając niedostatek wynikający z braku pełnej hydropneumatyki, Citroen stopniowo dołącza do oferty również zestaw rozwiązań pod nazwą Advanced Comfort. Najnowszym modelem marki, który otrzymał te rozwiązania jest C3 Aircross. Mają one sprawić, że pasażerowie będą na pokładzie pojazdów marki czuli się dobrze.

Sami odpowiedzmy sobie, czego potrzeba nam w samochodzie, by podróż była jak najmniej męcząca. Wraz z Advanced Comfort, Citroen dostarcza wygodnych foteli, dobrego zestawu multimedialnego, a także znakomitego wyciszenia i doświetlenia wnętrza, dzięki panoramicznej szybie. Liczy się również przestrzeń wewnątrz oraz różnorodność konfiguracji wnętrza, co możemy znaleźć m.in. w nowym C4 Picasso.

Galeria

Dodaj komentarz

34 komentarzy do "Citroen skończył z hydropneumatyką, a co w zamian?"

Powiadom o
avatar
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marcin
Gość

Tak… Nowe zwykłe zawieszenie.. Hydro to nie tylko komfort ale regulacja wysokości zawieszenia np obniżenie pomaga wsiadać starszej osobie, ułatwia załadunek, etc..

Krzysiek
Gość

Akurat zeby ulatwic wsiadanie to auto trzeba podwyzszyc, a nie obnizyc ale cala reszta sie zgadza. Do hydro nawet nie dorasta do piet.

Grzegorz
Gość
A co z utrzymaniem stałego prześwitu? A co z regulacją twardości w zależności od stylu jazdy (Hydractive)? Hydropneumatyka to nie tylko komfort, ale właśnie pomoc w prowadzeniu. Nie wspomnę już Activy, która do dziś dzierży rekord prędkości w teście łosia, mimo iż nie miała nawet ESP. Citroen (a właściwie PSA) jest żałosne w swoich tłumaczeniach i próbach zmarginalizowania Citroena kosztem robienia na siłę z Peugeota marki premium i wydzielania marki DS, która de facto nie ma nic ciekawego do zaproponowania. Jako użytkownik i miłośnik Citroena z 21-letnim stażem z przykrością muszę stwierdzić, że jeśli kupię jeszcze jakiegoś, to tylko zabytka.… Czytaj więcej »
Noltie
Gość

Dokładnie tak. To co było super w hydro zastępują jakimś tam se rozwiązaniem, które nic nowego nie wnosi. Marginalizują świetną markę o wspaniałych tradycjach. Szkoda gadać. Tak umierają legendy jak się do nich zabierają dupa managerowie. Cóż trzeba zmienić przyzwyczajenia i tak jak cytryna zrezygnowała ze swoich klientów zrezygnować z cytryny.

Sebastian
Gość

Citroen bez hydroactiv to jak chłop bez jaj

Krzysztof
Editor

@Sebastian
Jasne. A co Pan zrobił, żeby utwierdzić Citroena w przekonaniu, że warto kontynuować produkcję hydropneumatyki? Ile fabrycznie nowych Citroenów z hydro Pan kupił?

Marcin
Gość

No to żeś Pan pojechał… Co ma piernik do wiatraka? A co, może Pan Sebastian miał wystosować petycje do zarządu PSA? A może na fabrycznie nową cytrynę z hydro nigdy nie było go – podobnie jak mnie – stać?

Krzysztof
Editor
Ma o tyle, że marudzić potrafimy, ale to takie pierdaczenie teoretyka. Od razu powiem tak – miałem hydrowóz, też kupiony jako używany. Ale nie krytykuję w czambuł decyzji Citroena. To marka, która ma przede wszystkim zarabiać pieniądze – obudźcie się, mamy kapitalizm, we Francji też. Skoro coś się nie sprzedaje, albo sprzedaje za słabo, to się to przestaje produkować, choćby było najgenialniejsze na świecie. Bo trzeba zapłacić robotnikom, inżynierom, akcjonariuszom, a bez sprzedaży to nie zadziała i firma padnie. Też jestem pod wielkim wrażeniem hydropneumatyki, ale nie krytykuję Citroen Advanced Comfort, bo jeszcze nie miałem okazji pojeździć samochodem z tym… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość
„Skoro więc nie wspiera Pan producenta wprost, to niech Pan nie krytykuje nowo wprowadzanych rozwiązań” poki co wyniki Citroena we Francji (wg danych Pana Krzysztofa opublikowanych dzis rano) go bronia, tzn mimo braku hydro, zaprzestania produkcji C5 (pewnie sprzedaja jeszcze auta z placu) sprzedaz Citroena we Francji wzrosla. Wierze, ze za tym idzie wzrost kasy w firmie (poprzez wiekszy zysk), wtedy zarzadzajacy koncernem maja powody do radosci. Zatem uznaja, ze decyzja o usunieciu hydro z oferty byla sluszna, a wprowadzenie nowosci w postaci nowych amortyzatorow daje nadzieje na dalsze wzrosty sprzedazy. Niestety, ale tak sie kreci biznes, nie ma miejsca… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor

Nieco niżej Pan Piotr wspomniał też o jednej ważnej kwestii. Wielu klientów zwyczajnie boi się hydropneumatyki, to rozwiązanie ich odstrasza. My, miłośnicy marki, dziwimy się takim zachowaniom, ale my sami nie utrzymamy Citroena na powierzchni oczekując hydro.
Legendy mają to do siebie, że rzadko stają się legendami „za życia”, a dzieje się to raczej po ich przejściu do historii. A życie biegnie dalej. Równie dobrze mógłbym wyrazić tezę, że za DS, czy CX, to była hydraulika, potem ani w XM-ie, ani w Xantii takiego komfortu, jak tam już nie było. I co?

pawelhks
Gość
nie znamy tez wszystkich faktow i nie wiemy co to oznacza, ze zawieszenie hydrauliczne bylo drogie w produkcji. Na pewno bylo unikalne, ale moze producent nie osiagal efektu skali zakladanego wczesniej, badz tez np. produkcja czesci zamiennych nie byla na tyle oplacalna, by ciagnac temat hydrauliki w innych modelach i mamy decyzje jaka mamy. Lepsze jest wrogiem dobrego, bardziej oplacalne wrogiem mniej oplacalnego. Globalizacja niestety. Zal tylko fanatykow. Podobne poczucie zalu mialem kilka tygodni temu na lotnisku w UK, gdzie nie byl oferowany w sprzedazy Guinness, choc wydawalo mi sie, ze gdzie jak gdzie ale w UK na lotnisku to… Czytaj więcej »
Piotr
Gość

Kolejna sprawa to obniżanie wagi pojazdów. Hydro jakie znamy, na pewno jest kilkukrotnie cięższe od nowoczesnych amortyzatorów, które ten układ zastąpią. Niestety za racjonalne podejście i spojrzenie na temat, chociaż na chwile oczami producenta, dostaje się minusy.

Jacque
Gość
Od zbyt dużej ilości cukru zemdlić może. Liczę na to, że francuskie.pl to otwarte forum gdzie konstruktywnie można prowadzić krytyczną dyskusję. Mnie nie dziwią emocjonalne wpisy fanów hydro Cytrynowozów. Pewnie będzie to prawie 60 lat historii tego rozwiązania konstrukcyjnego, bardzo wielu modeli gdzie hydro się znalazło. Dla ludzi z zewnątrz, którzy nie są fanami marki Citroen w pierwszym skojarzeniu równa się „hydrauliczne zawieszenie”. Osobiście znam dwóch nabywców nowych, salonowych Ce-piątek, dla których podstawowym kryterium wyboru tej marki i modelu było hydro. Jeden z nich nawet wiedziony chęcią zmiany (miał już C5) nabył początkowo DS5 po czym po 2 tygodniach oddał… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor
Też znam ludzi, którzy za hydro pokroić by się dali :-) i też kupowali nowe auta. Niestety było takich ludzi najwyraźniej za mało. Mnie też boli, że po dziesięcioleciach doświadczeń i dojściu do naprawdę znakomitej formy hydropneumatyki zarzucono temat. CitroEn mówił o kosztach jednostkowych rzędu dodatkowego 1.000 euro. Biorąc pod uwagę, że hydropneumatyka oferowana była w samochodach o wartości od 20.000 euro (a nawet więcej), to jest to raptem 5% wartości takiego samochodu. Bazowej, bo nierzadko sprzedawano wersje za trzydzieści i więcej tysięcy euro. Może więc skala była za mała, a koszty implementacji do mniejszych modeli zbyt wysokie i stąd… Czytaj więcej »
Piotr
Gość

Dokładnie panie Krzysztofie to miałem na myśli! Tylko w znacznym uproszczeniu! Nowe modele 3008 i 5008 wg wielu też miał się nie sprzedawać, a się sprzedaje. Marudzący musieli znaleźć sobie nowy temat i jest. CAC to wg mnie też całkiem niezły zabieg marketingowy. Jest Grip Control- jest i działa, mamy iCockpit- oczywiście krytykowany przez tych co wcześniej krytykowali, że w Peugeot tyle przycisków, teraz czas na Citroen Advanced Comfort. Jeżeli marka chce się rozwijać i robi to wprowadzając nowe patenty, to raczej trzeba gratulować, a nie krytykować. Chętnie umówię się na jazdę próbną autem z tym rozwiązaniem!

Krzysztof
Editor

Tak jest!
W dodatku hydro raczej nie trafiłoby do SUV-ów i crossoverów, a one nie dość, że są modne, to załatwiają problem wygodnego wsiadania/wysiadania nie wymagając podnoszenia samochodu przez zawieszenie. A stały prześwit? A po co to komu w dobie samopoziomujących się reflektorów? ;-)
Tak, to uproszczenie, ale świat jest pełny prostych ludzi, którzy wymagają tylko przewiezienia ich z miejsca na miejsce. Coś mi mówi, że samochody autonomiczne spotkają się z rewelacyjnym przyjęciem bardzo wielu ludzi. A my, miłośnicy motoryzacji? Pokochamy coś innego ;-)

MarciN
Gość

Ja kupiłem 2 (w 2014 i w 2016)

Noltie
Gość
Chętnie pana oświece licząc po kolei: BX – 4szt XANTIA – 2szt C5 – 2 szt Obecnie C4. Niestety więcej nie dam rady. Marka ma przedewszystkim zarabiać pieniądze, ale można to robić na wiele sposobów. Dla jednych sukces to sprzedać jak najwiecej ale ja w cytrynach ceniłem wyjątkowość i genialny pomysł hydro. Jeżeli tego nie będzie to dla mnie marka, którą znam umiera. Rodzi się nowy tworek, którym będą zarządzać wielcy po cambridżach, dla których będzie się liczyło żeby cytryna sprzedawała jak najwiecej a w taki sposób umiera to co ceniłem w marce czyli wyjątkowość i zacznie to przypominać bezpłciowe… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor

I wszystkie kupił Pan w salonach jako fabrycznie nowe???

Noltie
Gość

Za wyjatkiem pierwszego BX wszystkie salonowe. A Pan to jakaś święta inkwizycja czy jak? Cittoen popełnia błąd wycofując pnaumatyke. Przykładem jest BMW czy Mercedes. Wiele modeli, różne rozwiązania a nie wycinanie tego co dobre.

Krzysztof
Editor
No to jestem pod wrażeniem, naprawdę. Takich klientów Citroen powinien naprawdę hołubić. I ma Pan pełne prawo rwać włosy z głowy z powodu przejścia hydropneumatyki do historii. Z drugiej zaś strony ma Pan też sprężynowego C4. Czyli, jak widać, i bez hydro da się jeździć ;-) C4 to fajny, niedoceniany (nie tylko w Polsce) samochód. Ja bym go nie kupił, bo nie spełnia moich oczekiwań przewozowych. Do miasta wystarczy nam C2 żony, do większe wyjazdy w sześć osób mam Peugeota 807. C4 plasuje się dokładnie między tymi modelami i aktualnie po prostu jest nie dla mnie. Ale to fajne auto… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor

I jeszcze jedno – to C4 kupił Pan z uwagi na zalety hydropneumatyki? ;-)

Noltie
Gość

A Pan by nie kupił ze wszystkimi zaletami tego modelu?

Adam
Gość

Z taka historią to powinni Panu to C4 gratis dac :-) moze nie ma co sie zniechęcać nowe zawieszenie będzie równie dobre?

Roman
Gość
Niestety, Citroen z awangardowej marki jaką był przez wiele lat, z momentem przejęcia przez Peugeota powoli przeistaczał się w coraz słabszego klona, wykorzystującego te same silniki, zawieszenia, skrzynie biegów i to często w mniej lub bardziej okrojonym zakresie w porównaniu do Peugeota. Ostatnim prawdziwie awangardowym modelem Citroena był SM! Później jeszcze tylko zawieszenie Hydractive i niebanalna stylistyka wyróżniała niektóre modele. W momencie kiedy w koncernie PSA Citroen zaczął być pozycjonowany jako tańsza, wręcz budżetowa marka stało się oczywiste, że Citroen nie odzyska dawnej świetności. Tą rolę przejąć ma DS – marka utworzona w sposób całkowicie sztuczny nawiązująca swoją nazwą (marketing… Czytaj więcej »
Piotr
Gość
Cofanie się do lat 70. to chyba trochę przesada! Nigdy nie posiadałem Citroena (kilka tylko prowadziłem), zawsze wybierałem Peugeota, ale stanę w jego obronie. To przykre, że krytykujecie coś, z czym jeszcze nie mieliście do czynienia. Hydro to jak najbardziej bardzo dobre rozwiązanie, niestety wiele ludzi boi się go z uwagi, na jego legendarną awaryjność i rezygnowało z zakupu świetnego auta, za którym ciągnęła się zła prasa. Może właśnie ta zmiana pozwoli na mocne odbicie marki. Myśle też, że PSA wcale nie marginalizuje „cytryny”- koncern jest świeżo po kryzysie, a na pokonanie go postawił na mocniejszego konia jakim jest Peugeot-… Czytaj więcej »
toughluck
Gość
PSA nigdy nie było stać na utrzymywanie wsparcia dla swoich modeli przez długie lata po zakończeniu produkcji. Obowiązkowe 10 lat i koniec. Wspomniana Xantia Activa — świetny samochód. Części się skończyły, nie da się nic zrobić. Przewody hydrauliczne można uszczelnić, czy nawet zrobić, ale pompy hydraulicznej się nie zrobi. Siłowników SC-CAR się nie zrobi. SAIPA w Iranie produkowała Xantię przez lata po zakończeniu produkcji przez Citroena, ale nie Activę. W Chinach produkowano łże-Xantię (pod marką Xm), ale też nie Activę. Miałem swojego czasu chrapkę na nią, więc wiem, o czym piszę. Wyleczyłem się z niej po tym, gdy się okazało, że… Czytaj więcej »
LHM
Gość

Świat schodzi na psy. 4 cylindrowe silniki w klasie luksusowej.. Citroen bez hydro to jak Saab bez turbo… Za 10 lat aby mieć komfort i 6 cylindrów z salonu będzie trzeba wybrać Lexusa…

pawelhks
Gość

„Za 10 lat aby mieć komfort i 6 cylindrów z salonu będzie trzeba wybrać Lexusa…”
trzeba bedzie kupic 2 auta, by miec 6 cylindrow, moze chociaz komfort tak bardz nie ucierpi….

Piotr
Gość

Bomba odpowiedź! Rewelacja! Hehehe!

Roman
Gość
Za 10 lat, a więc gdzieś w 2027 roku ci producenci, którzy nie będą mieli w seryjnej produkcji i w sprzedaży samochodów osobowych o napędzie całkowicie ELEKTRYCZNYM, a więc bez wspomagania silnikiem spalinowym (hybryda to ślepa uliczka technologiczna) pójdą z przysłowiowymi torbami! Proszę popatrzeć jakie plany ma np Volvo na najbliższe lata. Rok 2020 jest już bardzo blisko, a gdy jeszcze pójdą za tym regulacje prawne wymuszające produkcję samochodów osobowych o zerowej emisji spalin to tradycyjne silniki spalinowe znajdą się w muzeum techniki albo w niektórych krajach Trójmorza i jeszcze dalej w dawnej tzw. WNP. Przed nieuchronną „śmiercią” tradycyjnych silników… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor

Francuski minister środowiska Nicolas Hulot zapowiedział, że za siedem lat nie będzie można we Francji rejestrować samochodów o napędzie spalinowym. Szczegółów nie podano, ale prawdopodobnie wykluczy to też z rynku hybrydy. I tu może być pies pogrzebany, że koncepcyjne, prawie-nadające-się-do-produkcji-i-wprowadzenia-na-rynek ciekawe hybrydy odłożono na półkę. Przecież producenci muszą z politykami rozmawiać, więc PSA pewnie wiedziało, że hybrydy wypadną z obiegu. Stąd rozwój elektryków we Francji. PSA też kontynuuje ten temat.

Irek
Gość
Jestem bardzo ciekawy tego „nowego komfortu” w stosunku do Hydro. Posiadałem wcześniej używanego BX, po czym XM model z 2000, następnie musiałem przejść na 7 osobowe wiec było nowe C4 GP (2011), kolejne nowe C4GP (2014). Po czym w tym roku zmieniłem na nowe C5 2.0 180KM (XTR) oczywiście Hydro :). Pytanie dlaczego? Przecież jest tyle innych, nowszych stylistycznie, bezpieczeństwa itd.? Jeżdżę rocznie około 35-40000 km, Na pierwszym miejscu był komfort jazdy, który ciezko bylo mi szukac u innych produsentpris. Tym bardziej, iz nie chciałem przekraczać progu cenowego c5. Nowe Volvo V90 tez mi mocno tkwiło koło nosa, hmmm… ale… Czytaj więcej »
wpDiscuz