Nowy Renault Scenic – pierwsza jazda

35
3677

Jak zapewne część z Was wie z naszych wcześniejszych publikacji, miałem niewątpliwą przyjemność wziąć udział w jazdach testowych dwoma nowymi modelami Renault. Choć w zasadzie wszystkie modele tej marki są nowe – Renault ma najświeższą gamę modelową na Starym Kontynencie. W malowniczej Małopolsce miałem zaś możliwość przetestowania dwóch najnowszych modeli. To Renault Megane Grandcoupe oraz Nowy Renault Scenic. I spieszę podzielić się z Wami wrażeniami.

Nowy Renault Scenic nie zrywa z koncepcją minivana. Na szczęście. Owszem, można doszukiwać się jakichś cech crossovera, ale moim zdaniem to albo szukanie na siłę, albo po prostu chęć wrzucenia Scenic’a do segmentu, który jest szeroki i… modny. Nowy Renault Scenic jest zaś samochodem podtrzymującym swoją legendę. Kontynuującym logikę przyświecającą konstruktorom pierwszej generacji, ale i innych modeli marki. Przeszłych i obecnych.

Nowy Renault Scenic może zostać uznany wręcz za auto jednobryłowe. Nie ma typowo wydzielonej maski, przedniej części skrywającej silnik. To podobny zabieg, jak w poprzednich generacjach tego modelu, począwszy od Megane Scenic. I jak na przykład w Renault Twingo pierwszej generacji. I ten typ sylwetki zupełnie się nie zestarzał. Zwłaszcza, że dział nadzorowany przez Laurensa van der Ackera skutecznie tę wizję odświeża i rozwija.

Nowy Renault Scenic ma świeżą sylwetkę, choć całkowicie z historią modelu nie zrywa. Za to Nowy Renault Grand Scenic zdecydowanie przywodzi na myśl większy model marki – Nowego Espace. Na zdjęciach prezentujemy przede wszystkim ten drugi model, bo choć jeździłem obydwiema wersjami nadwoziowymi, to tej drugiej zbyt obficie sfotografować mi się nie udało – wszystko przez korki, które sprawiły, że czas nam się mocno skurczył.

To, co rzuca się w oczy w Nowym Scenic’u, to niewątpliwie koła. Ktoś w Renault już na etapie przygotowywania wstępnych założeń projektowych wpadł na pomysł, że Nowy Renault Scenic będzie miał 20-calowe koła. I tylko 20-calowe. I faktycznie – oficjalnie nie da się innych felg zamówić. A co z cenami?

Renault zadbał o klientów. Przygotowując ten model prowadzono równolegle rozmowy z dostawcami felg i opon. Chodziło o zapewnienie klientom wyboru ogumienia (ostatecznie dziś opony w rozmiarze „oczekiwanym” przez Nowego Scenic’a produkuje trzy koncerny) i to w rozsądnych cenach. Wiecie z pewnością, że im większa średnica kapci, tym wyższa cena, a 20-calowe opony kosztują z reguły krocie. Renault wynegocjował ceny rozsądne, porównywalne z cenami opon 17-calowych. Sugerowana cena gum marek klasy premium do Nowego Scenic’a nie przekracza 650 zł za sztukę. Zimową. Letnie są nawet jeszcze trochę tańsze. I nie ma problemu z dostępnością ogumienia, zarówno u dealerów Renault, jak i w sklepach specjalistycznych.

Dodajmy, że 20-calowa opona ma mniej więcej o 10% większy obwód od 17-calowej. To znaczy, że zużycie większej gumy będzie postępowało o 10% wolniej, a to może oznaczać oszczędności – opona starczy na dłużej!

No dobrze – a komfort? 20-calowe koła z reguły kojarzą się ze sportowymi samochodami, a Nowy Renault Scenic jest przecież autem rodzinnym, minivanem, który ma zapewnić wygodę i przyjemne podróże. I wywiązuje się z tego zadania naprawdę dobrze. Z dwóch co najmniej powodów. Po pierwsze – opona o niebanalnej średnicy nie jest niskoprofilowa, jak to ma miejsce w większości przypadków (jej rozmiar, to 195/55R20, co oznacza, że wysokość boku opony przekracza 10,7 cm). Po drugie – skoro nie zakładano w projekcie kół o innym rozmiarze, więc inżynierowie od zawieszeń nie musieli iść na żadne kompromisy. Zestroili zawieszenie pod kątem 20-calowych kół. I żadnych innych. W innych samochodach, gdzie można założyć koła o różnych średnicach, praca zawieszenia musi być kompromisem. Tutaj ten problem nie występuje. I naprawdę Nowy Renault Scenic jest samochodem o rodzinnym charakterze. Nie twardym, nie męczącym, nie bezkompromisowym w kwestii prowadzenia. To samochód, do którego zapakujecie dziecko i nie będziecie się martwić tym, że podczas każdej podróży będziecie intensywnie pracować na przyszłe wizyty swojej latorośli u kręgarza, czy innego ortopedy. Nie, Nowy Renault Scenic okazuje się samochodem naprawdę dobrze zawieszonym. Przyjemność prowadzenia graniczy tu bardzo blisko z pewnością, bezpieczeństwem i komfortem.

Nowy Renault Scenic jest samochodem nader przestronnym. W czasie jazd testowych nie mierzyłem wnętrza, zostawiam sobie to zawsze na redakcyjne testy, ale poczucie przestronności jest imponujące. Całkiem nieźle wypada też dobre doświetlenie wnętrza, które na owo poczucie przestronności ma niewątpliwie wpływ. Nowy Renault Scenic jest autem, z którego nie chce się wysiadać.

Projektanci zadbali o jeszcze wyższy komfort użytkowania, niż dotychczas, choć przecież już poprzednia generacja Scenic’a była pod tym względem znakomita. Wzorem wspomnianego Espace’a zastosowano ciekawy system składania foteli drugiego i trzeciego rzędu. Można to uczynić zarówno od strony bagażnika wybierając odpowiedni przycisk, jak i przez dotykowy ekran na desce rozdzielczej. To wygodne rozwiązanie. Składanie foteli nie wymaga żadnego wysiłku – opadają grawitacyjnie. Ich rozkładanie wymaga już pewnego zaangażowania, ale na pewno nie jakiejś wyjątkowej siły. Nawet drobne panie sobie z tym doskonale poradzą, a przecież lubią one jeździć kompaktowymi minivanami.

Dodajmy, że bagażnik Nowego Scenic’a jest całkiem okazały. W wersji krótkiej mieści minimum 506 dm³ (wg normy VDA). Minimum, bo przy maksymalnie do tyłu przesuniętym drugim rzędzie siedzeń. Rząd ów można jednak przesunąć do przodu – wówczas pojemność kufra wzrośnie do 572 litrów. Nowy Grand Scenic z kolei ma bagażnik o pojemności minimum 533 dm³ (wg normy VDA) przy założeniu, że korzystamy z pięciu siedzeń. Przy rozłożonych siedmiu miejscach pojemność wynosi co najmniej 189 dm³ (wg normy VDA). Gdy zdecydujemy się przesunąć fotele do przodu, to pojemność kufra rośnie do 233 litrów w przypadku konfiguracji siedmiomiejscowej i do 596 litrów w pięciomiejscowej.

Najważniejsze wymiary Nowego Scenic’a w obu wersjach prezentujemy w tabelce:

Nowy Renault Scenic

Nowy
Renault Grand Scenic

długość

4.406 mm

4.634 mm

szerokość bez lusterek

1.866 mm

1.866 mm

szerokość z luterkami

2.128 mm

2.128 mm

rozstaw osi

2.734 mm

2.804 mm

wysokość auta nieobciążonego

1.653 mm

1.655 mm

przedni zwis

931 mm

931 mm

tylny zwis

741 mm

899 mm

prześwit auta obciążonego

170 mm

170 mm

 

Wyposażenie funkcjonalne i poprawiające komfort użytkowania i podróżowania stoi na wysokim poziomie. Do tego już dawno francuskie minivany nas przyzwyczaiły. Co więcej – wiele elementów wyposażenia otrzymujemy w standardzie, gdy konkurencja nierzadko oczekuje za nie dopłaty.

Gama silnikowa bazuje na jednostkach wysokoprężnych. Tylko dwa silniki, to jednostki benzynowe. Nowy Renault Scenic dostępny jest z silnikiem TCe 115 lub z jednostką TCe 130. To czterocylindrowe silniki z szesnastozaworowymi głowicami. Powinny wystarczyć. Nowy Renault Scenic z benzyniakiem waży – zależnie od wersji nadwoziowej – od 1.428 do 1.495 kg. Diesle są nieco cięższe – startują od 1.430 kg i dojść mogą aż do 1.660 kg w przypadku odmiany siedmiomiejscowej Grand Scenic ze skrzynią dwusprzęgłową EDC i silnikiem dCi 160. No właśnie – jakie są te silniki wysokoprężne?

Można mieć motor dCi 95 (tylko w Scenic’u), dCi 110, dCi 110 Hybrid Assist, dCi 110 EDC, dCi 130 i dCi 160 EDC. Wersja hybrydowa, to odmiana wyposażona w niewielki silnik elektryczny wspomagający jazdę w razie potrzeby, np. podczas przyspieszania. Jest nieco oszczędniejsza pod względem zużycia paliwa.

Zbiornik paliwa w Nowym Scenic’u mieści 52 litry, w Grand Scenic’u jest o litr większy. Średnie spalanie Scenic’a z benzyniakami wynosi (wg producenta) 5,8 l/100 km, a Grand Scenic’a 6,1 l/100 km. Diesle palą odpowiednio od 3,5-4,5 l/100 km w Scenic’u do 3,5-4,7 l/100 km. Realne spalanie będzie oczywiście wyższe, ale jego wysokość zabić nie powinna ;-)

Manualna skrzynia biegów działa dobrze, drogi prowadzenia lewarka są precyzyjne, a moment „zaskoczenie” biegu jest oczywisty. Jedyne, do czego można by było się przyczepić, to trochę krótkie przełożenia i pewien brak elastyczności i to nawet w silnikach wysokoprężnych, choć bardziej czuć to w benzyniakach. Osobiście upatruję powodów tego stanu rzeczy w sześciobiegowych skrzyniach. Uważam po prostu, że w silnikach o stosunkowo niewielkiej pojemności skokowej sześć biegów, to już naprawdę maksimum – skrzynia pięciobiegowa w zupełności do takich wystarcza. Tyle, że nie pozwala na aż takie ograniczenie spalania, emisji dwutlenku węgla i ewentualnego hałasu przy prędkościach autostradowych, jak przekładnia sześciobiegowa.

Za niewątpliwymi wcześniej wymienionymi zaletami podąża zespół cech jakże charakterystycznych dla Scenic’a. Nowy Renault Scenic, jak jego poprzednicy, na bardzo wysokim poziomie ustawia poprzeczkę funkcjonalności. To auto z pięcioma, bądź siedmioma niezależnymi fotelami, z których każde (poza fotelem kierowcy) można indywidualnie składać. Każdy z foteli można regulować na różne sposoby. Możecie liczyć na komfortowe zagłówki, bardzo wygodne siedzenia, sporo schowków i mnóstwo elementów uprzyjemniających nawet dalekie podróże.

Wielki szklany dach, podwójne słupki A, spora powierzchnia szyb – wszystko to powoduje, że kabina Nowego Scenic’a jest świetnie doświetlona i od razu poprawia się samopoczucie osób w tym aucie siedzących. Widoczność jest dobra w zasadzie we wszystkich kierunkach, nawet do tyłu. W tym samochodzie spokojnie mogą podróżować osoby cierpiące na klaustrofobię.

Nowy Renault Scenic odsłoni pełnię swoich zalet podczas redakcyjnego testu, który – mam nadzieję – nastąpi już niedługo. Już się go nie mogę doczekać, choć zanim przedstawimy Wam to auto dokładnie na naszych łamach pojawią się testy innych modeli. Tak, czy inaczej warto zaglądać na Francuskie.pl ;-)

 

 

Krzysztof Gregorczyk

Galeria

Dodaj komentarz

35 komentarzy do "Nowy Renault Scenic – pierwsza jazda"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Slawo
Gość

Ehhh wszystko na jedno kopyto niczym w VW :( Szkoda, że poszczególne modele straciły na indywidualności. Jedynie Scenic broni się zewnętrznie, świetny pomysł z felgami.

maruda
Gość

A mi Scenic z zewnątrz przypomina c4 Picasso. :) Środek faktycznie podobny jak reszta. No i panie Slawo, nie przeklinaj:)

Slawo
Gość

Yyy… jakie przeklinanie? Westchnąłem jedynie z powodu smutnej unifikacji Renault.

Marcin
Gość
Wszystko fajnie, autko śliczne tylko powstaje pytanie o tlna część a mianowicie o tylna kanapę. Dlaczego? Poniewaz zazwyczaj w scenikach srodkowy fotel byl wezszy niz pozostałe skrajne a wuec osoba jadaca w srodku niaka nizszy komfort. Dla mnie jest to istotne bo mam trojke dzieci i wsztstkie teaktuje jednakowo, wiec zależy mi na jak najlepszym komforcie dla nich wwłaśnie, bo wiadomo ze z przodu wszystko bedzie ok. Jeszcze jednym nankamentem moze byc brak pochylenia oparc tylnej kanapy a co za tym idzie dłuższa trasa moze byc juz meczaca (o dluzszej trasie mysle o odleglosci 1500 km, ktora to pokonuje z… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

@Marcin
polecam C4 Grand Picasso – fotele w drugim rzedzie sa identyczne. Poza tym, z tego co widze na zdjeciach brak regulacji sily nawiewu na drugi rzad w Scenicu. Ale wyglada on oblednie, z tym, ze faktycznie Renault ciezko bedzie odroznic jeden od drugiego modelu. Wczoraj widzialem w TVP reklame Megane, do konca obstawialem, ze reklamuja Talismana :P
Wole jednka, by auta sie roznily miedzy soba juz na pierwszy rzut oka

Sylwek
Gość

A kiedy będzie możliwość obejrzenia go w salonach i odbycia jazd próbnych ?

Mascot
Gość

I Panowie w Renault, dalej z uporem, robią dzieloną kanapę ” po złej stronie „.
1/3 składa się od strony kierowcy … Po co ? Jeśli wywalamy osobne fotele, to zróbmy to z głową …
Chcą wrzucić coś dłuższego, muszę składać oparcie pasażera + większą część kanapy. Gdyby zamontować to na opak 2/3 1/3, z automatu zyskiwaliśmy jedno dodatkowe miejsce

To samo mamy w Megane, Talismanie.

Uporczywość tego rozwiązania przeszkadza mi w Kangoo I, ale auto sprzed lat.

Piotr
Gość

A ja widzę to w inny sposób, jadę z kumplem po jakieś dłuższej i większe rzeczy, pakujemy towar do auta, przy złożonej większej części kanapy, a kolega siada za mną na jedynce i mozna się przemieszczać. W ten sposob przewiozłem wiele płyt MDF podczas składania mebli w domu i zamieścił mi się także blat kuchenny 4 metrowy. Wg mnie bardzo rozsadna funkcjonalność.

bida w kraju
Gość

bardzo mi się podoba ten model co chcieć więcej?na jedno kopyto?wszystkie marki walą od 10 lat na jedno kopyto jak któraś marka wychyli się to przegrywa,taka jest dzisiejsza motoryzacja jak ktoś tego nie rozumie to na pieszo chodzić.Dzisiejsza motoryzacja to nie jest dusza itd,masówka i trzeba się przyzwyczaić oraz nie biadolić wiecznie,motoryzacja to jest interes,wygrywa silniejszy

Slawo
Gość

Peugeot jednak potrafi zrobić coś innego – wnętrze jak i cały 3008 rewelacja.

Adam
Gość
Podoba mi się Grand Scenic taki trochę Espace ale myślę że za mniejsze pieniądze. Na zdjęciach szukałem gdzieś miejsca na kubki w drugim rzędzie i nie znalazłem no chyba że jest tam podłokietnik i w nim są. Tak zastanawiam się nad kupnem nowego auta i biorę pod uwagę m.in Grand Scenic’a. Ale jeszcze będzie Koleos, Peugeot 5008, 3008 no i coś od konkurencji Kodiaq. W roku 2017 będzie niezły wysyp. Co do wnętrza nowych Renówek i że robią podobnie …hm tak to już jest. Zobacz nowe VAG’i od kilku lat to samo. Wchodzisz do Passata, Tourana czy Tiguana i to… Czytaj więcej »
MichalB
Gość

Liczyłem na tce z edc.I chyba nie będzie.Szkoda.Diesla nie chce.

Piotr
Gość

Witam, jak sie sprawują te światła mijania w technologii LED? Warto dopłacać?
Wygląda Grand Scenica obłędny:)

gigant2009
Gość

Powiem a właściwie napiszę, WARTO w Kadjarze nie mam i to jest jednak porażka żółte słabe światła, dla starych oczu, no może nie tak starych, ale jednak. Z braku ksenonów pozostają tylko one.
Bi- ksenony kierunkowe to był jednak złoty środek LED dają radę, ale brak skrętnych świateł trochę denerwuje.

Mascot
Gość

Mi w Megane IV przeszkadzał … Krótki zasięg świateł.
Barwa, zasięg oświetlania pobocza – rewelacja. Niestety, przy prędkościach rzędu 130 – 150 km/h, w nocy, zasięg był ( dla mnie ) fatalny.
Automatyczna zmiana świateł mijania – drogowe, potrafiła się pogubić, jeśli na horyzoncie pojawiło się inne auto.
Jeździłem Megane Bose produkcja 2015.

ToJa
Gość

Czemu Renault nie daje nigdzie 1.6TCe?

Megane, Kadjar, Scenic, nawet Captur i Clio -> we wszystkich tych autach brakuje tego silnika!! Konkurencja daje szeroki wachlarz jednostek, a w Renault tylko 1.2 130KM i basta

Michał Z.
Gość

Też się temu dziwię. Clio i Captur jeszcze obejdą się bez takiego silnika, ale jego brak w pozostałych wymienionych modelach to porażka. Swoją drogą jednym z powodów dla których odrzuciłem swego czasu Scenica był brak wersji benzynowej z silnikiem mocy ok. 150 KM.

gigant2009
Gość

Może dlatego, że dają go do większych modeli i co by wtedy tam dali :((

maruda
Gość

Do Kadjara powinni bo to ciężkie auto.

gigant2009
Gość

Zapewne, ale podkreślam już któryś tam raz ten co jest wystarcza do tego auta.
Nie czułem nigdy niedostatku nawet przy 5 osobach. Oczywiście są auta szybsze i dynamiczniejsze, ale nie przesadzajmy.

Łukasz
Gość

patrząc na chłodno, gigant2009 ma rację, choć nam – jako kierowcom – może to nie odpowiadać. Z punktu widzenia Renault jako producenta: polityka/strategia się sprawdza, sprzedaż rośnie. Wprowadzenie mocnych jednostek do segmentu C (Megane, Kadjar) może spowodować kanibalizację zbytu Espace czy Talisman, na których zarabia się więcej.
Podobnie rzecz się ma z poziomami wyposażenia – zwróćcie uwagę, że w Renault wybierając bazowy silnik nie można poszaleć z wyposażeniem, i tak samo nie da się wziąć dużego silnika w wersji „bida edition” :)

radioaktywny
Gość

Będzie lifting, będą i mocniejsze wersje.

ToJa
Gość

Oby. Mnie się cały czas wydaje, jakby oni nie nadążali z produkcją/ logistyką stąd te ograniczenia. Kolejne modele wchodzą wolno, długo trzeba na nie czekać po prezentacji. Pewnie to efekt zawalenia rynku autami. Megane Grandtour dopiero teraz wchodzi do sprzedaży. Scenic de facto w 2017 a już dawno temu pokazany. To samo z Koleosem.

ToJa
Gość
@Łukasz, czy aby na pewno strategia się sprawdza? Kadjar przegrywa w swojej grupie z większością konkurencji. Stortage, Tuscon, Kuga, Tiguan, Kaszkaj;) to wszystko ma lepsze wyniki. I wszystkie te auta mają mocne wersje w ofercie. Renault na pewno traci część rynku przez to. Megane na razie bardzo wolno się rozkręca. Daleko mu do sukcesu Astry V (która ma szeroką paletę silników). Megane i Kadjar na pewno nie skanibalizowałyby Talismana czy Espace. To zupełnie inne półki cenowe. Renault mocno oszczędza, o czym świadczy również to co napisałeś wyposażenie i dobór silników. Kilka skrojonych opcji, mało silników, tanio w produkcji. Dla mnie… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość
Fakty są trochę inne VW Tiguan 100464 w tym roku KIA Sprtage 97251 Kadjar 87279 Hundai Tuscon 82728 Ford Kuga 81064 Czyli Kadjar przegrywa z VW oraz z KIA Bo Nissan Qashqai jest poza wszelką konkurencją w tej klasie „Megane i Kadjar na pewno nie skanibalizowałyby Talismana czy Espace” no nie wiem załóżmy Talisman 1,6 150KM i Megane Coupe z tym samym silnikiem czy nie było by większego wzięcia tańszego auta, niektórym mały Talisman wystarczyłby, po co przepłacać? Kadjar kontra Espace nie ale już Grand Scenic z tym samym silnikiem kto wie co wybraliby klienci. Megane rozkręca się wolno podobnie… Czytaj więcej »
ToJa
Gość
@Gigant. ja widze inne dane. Kaszkaj 208 tyś, Tiguan 133 tyś, Tuscon 128tyś, Sportage 128tyś, Duster 120tyś, Kuga 104tyś, Kadjar 97tyś. To za 9 miesięcy tego roku, czyli różowo nie jest, a tu jeszcze nadchodzi 3008. Niby macie racje w sprawie konkurencji, ale jakoś VAG klonuje modele na potęgę, do wszystkich waląc pełną paletę silników i jakoś kanibalizacji nie widać. Podejrzewam jednak że mały zakres silników to kwestia problemów logistycznych i w 2017 jak już się Renault ogarnie, to będzie lepiej. @Lukasz – wiadomo, że sprzedaż mocnych wersji jest marginalna. W przypadku Megane myślę, że oni chcą w ten sposób… Czytaj więcej »
Vifo
Gość

O! Widzę, że Pan napisał do gigant2009. Będzie przegwizdane ;-)

gigant2009
Gość

Dane wziąłem z http://left-lane.com/
Nie odpowiem na Pana dane bo nie wiem skąd je Pan ma

ToJa
Gość

Na left-line dane za 3ci kwartał będzie lada dzień, wtedy sprawdzimy i to źródło. Dane na koniec września znalazłem tutaj: http://focus2move.com/europe-best-selling-cars-2/

Kadjar miał słabsze ostatnie miesiące 9.130 lipiec, 6.200 sierpień. Patrzą na Tuscona (11.803, 8.300), Kuge (10.000, 7.800), Kia (11.800, 7.900).

Z tego co wiem wrzesień też miał gorszy od konkurencji.

Wg mnie to efekt słabej palety silników, bo auto jest fajne

Slawo
Gość

Na dodatek 3008 ma mocne silniki, ogólnie Kadjar wypada przy nim blado.

Łukasz
Gość

@ToJa
http://francuskie.pl/wzrost-obrotow-o-13-trzecim-kwartale/
Moim zdaniem dla właścicieli liczą się udział w rynku, zyskowność i wartość akcji – a Renault rośnie zdecydowanie szybciej niż rynek i ma dobre perspektywy

Jako kierowca w pełni się z Tobą zgadzam, nie oddałbym ani jednego ze 150KM w moim dCI. Ale myślę, że zarząd Renault nie składa się z ignorantów i niedojd :) po prostu przekalkulowali, że gra nie jest warta świeczki.

Swoją drogą ciekawe, czy są gdzieś dostępne są dane sprzedaży z rozbiciem na silniki? Nie zdziwię się, jeśli 90% sprzedaży Focusa czy Astry przypada na silniki o mocy 100-130KM.

toughluck
Gość

Patrzę na zdjęcia 59 i 60. Trzeci rząd to jest jakieś nieporozumienie.

wpDiscuz