Test: Renault Talisman – pogromca konkurencji w klasie średniej

174
8840

Renault Talisman to nowa propozycja w klasie średniej. I to propozycja bardzo udana. Inżynierom oraz projektantom udało stworzyć się ideał, wzorzec do naśladowania przez innych. Przestronny, wygodny, komfortowy i do tego świetnie wyglądający. Samochód klasy średniej, który wyznacza standardy i budzi zachwyt. Chociaż jest też kilka drobnych rzeczy do poprawki. Poznaj Talismana.

Następca Laguny

Tak, wiem, że to truizm, ale wspomnieć o tym zwyczajnie trzeba. Trzy generacje Laguny przeszły do historii. To przeszło dwie dekady huśtawki – 21 lat zachwytów i przekleństw, przy czym te drugie z reguły wygłaszali ludzie, którzy nie tylko Laguny nie mieli, ale nawet żadną nie jeździli. Oczywiście nie zamierzam twierdzić, że we wszystkich wyprodukowanych egzemplarzach nie było żadnych problemów, bo to niemożliwe w żadnym samochodzie, niemniej jednak bardzo dobra trzecia generacja Laguny nie była w stanie zerwać z łatką awaryjnego modelu przypiętą drugiej generacji, nie sprzedawała się więc tak dobrze, jak powinna (a to naprawdę świetny samochód!), dlatego władze Renault zdecydowały się zakończyć historię jednego z najważniejszych europejskich samochodów segmentu D. I tak powstał Renault Talisman.

Auto zaprezentowano w roku 2015, w lipcu, a na frankfurckim salonie samochodowym we wrześniu tego samego roku pokazano dwie wersje nadwoziowe. Talisman zerwał nie tylko z nazwą poprzednika, ale także z typem nadwozia podstawowej wersji – nie jest już liftbackiem, jak Laguna, lecz pełnoprawnym sedanem. I choć to odmiana mniej funkcjonalna, to w Renault doszli do wniosku, że w pewnych kręgach za eleganckie uważa się właśnie sedany. A dla klientów poszukujących przede wszystkim funkcjonalności zaprojektowano wersję Grandtour.

043. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plRenault Talisman to duży samochód. Okazały. W wersji sedan bazowa cena została skalkulowana na 92.900 zł i za te pieniądze można kupić odmianę Life napędzaną 110-konnym silnikiem 1.5 dCi. To jedyna wersja w cenniku z tą niemłodą już, ale całkiem dobrą jednostką napędową. Wszystkie pozostałe silniki mają pojemność 1.6 i oczywiście turbodoładowanie. Dla zainteresowanych przedstawiam cennik Talismana w odmianie trzybryłowej:

Life Energy dCi 110 – 92.900 zł
Zen Energy TCe 150 EDC – 104.900 zł
Zen Energy dCi 130 – 104.900 zł
Zen Energy dCi 160 EDC – 116.900 zł
Intens Energy TCe 150 EDC – 111.900 zł
Intens Energy dCi 130 – 111.900 zł
Intens Energy dCi 130 EDC – 118.400 zł
Intens Energy dCi 160 EDC – 123.900 zł
Initiale Paris Energy TCe 200 EDC – 144.400 zł
Initiale Paris Energy dCi 160 EDC – 147.900 zł

Jak widać – silniki benzynowe łączone są obligatoryjnie ze skrzyniami dwusprzęgłowymi, podobnie jak i najmocniejszy w gamie diesel.

046. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plRenault Talisman może się podobać. Stylistyka zerwała wprawdzie z designem Laguny, ale za to jest spójna z obecną gamą Renault – nietrudno wskazać podobieństwa do Clio, Captura, Kadajra, Espace’a, czy Megane. Masywny przód robi ogromne wrażenie i zdecydowanie się podoba – większość osób, z którymi rozmawiałem w czasie testu, podkreślała ten imponujący element nadwozia. W połączeniu ze stylowymi reflektorami prezentuje się solidnie, mocarnie wręcz, i przyciąga wzrok.

Boczna linia nadwozia przywodziła mi nieco na myśl stylistykę drugiej generacji Citroëna C5. Stosunkowo niewysokie okna, sporo blachy, ciekawe przetłoczenia – to wszystko daje efekt dynamiki połączonej z elegancją. Auto jest długie – ma 4.848 mm przy 1.463 mm wysokości. Szerokość nadwozia (z lusterkami) sięga 2.081 mm. Rozstaw osi, to 2.808 mm, a więc sporo, przedni zwis (aż dziwne, że media o tym nie marudzą) ma 1.081 mm, zaś tylny – 959 mm.

Renault Talisman i konkurencja – porównanie

Jak te najważniejsze wymiary odnoszą się do kilku aut konkurencji? Popatrzmy.

model

długość

szerokość

wysokość

rozstaw osi

Citroën C5 II

4.779

1.860

1.451

2.815

Ford Mondeo V

4.871

1.852

1.482

2.850

Honda Accord VIII

4.726

1.840

1.440

2.705

Hyundai i40

4.740

1.815

1.470

2.770

Kia Optima

4.845

1.835

1.455

2.795

Mazda 6 III

4.870

1.840

1.450

2.830

Opel Insignia

4.830

1.856

1.498

2.737

Peugeot 508

4.792

1.853

1.456

2.817

Renault Talisman

4.848

1.870

1.463

2.808

Škoda Superb III

4.861

1.864

1.468

2.841

Toyota Avensis III FL

4.750

1.810

1.480

2.700

Volkswagen Passat B8

4.767

1.832

1.456

2.791

Wszystkie wymiary w tabelce podano w milimetrach.

Do naszej redakcji trafił Renault Talisman w wersji Intens napędzany 150-konnym benzyniakiem łączonym – jak wiecie – z dwusprzęgłową przekładnią automatyczną o siedmiu biegach (plus wsteczny). To całkiem fajna wersja – jeśli jesteście w stanie zrezygnować z przepychu oferowanego przez wersję Initiale Paris (naprawdę imponująca odmiana!) i z 50 KM mocy maksymalnej, a w zamian zostawić w kieszeni 32.500 zł, to zdecydowanie polecam wersję Intens.

099. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plPrzyznam szczerze, że przed odebraniem Talismana nie analizowałem cennika, więc gdy wsiadłem do testowego auta w Warszawie, to byłem zaskoczony poziomem wyposażenia. To naprawdę eleganckie auto w odmianie, która może zaszokować. Wszak tych niespełna 112.000 zł, to znowu nie jest jakaś tam wygórowana kwota za 150-konnego benzyniaka segmentu D w drugiej od góry wersji wyposażeniowej. Rzuciłem okiem na dwóch bezpłciowych stylistycznie i znienawidzonych przeze mnie konkurentów Talismana, czyli na Škodę Superb i Volkswagena Passata. Za porównywalne pieniądze (111.100 zł) można mieć Superba Style (również druga od góry najbogatsza odmiana w tym modelu) ze 150-konnym benzyniakiem z funkcją wyłączania cylindrów (Active Cylinder Management Technology), ale bez skrzyni dwusprzęgłowej, bo z taką przekładnią trzeba szykować o 9.000 zł więcej (czyli 120.100 zł) na tę samą wersję Style. A i tak Škoda nie będzie miała niektórych elementów wyposażenia seryjnych w Talismanie Intens, jak np. asystent pasa ruchu (2.100 zł), monitorowanie martwego pola (1.500 zł), czy nawigacja (minimum 2.000 zł). Z kolei Passat z analogicznym, jak w Škodzie silnikiem kosztuje w topowej wersji Highline 116.390 zł (a w środkowej – 108.290 zł), zaś ze skrzynią DSG w odmianie Highline 125.590 zł, a w żadnej z nich nie ma np. nawigacji satelitarnej (dopłata minimum 3.390 zł – w promocji, bo normalnie jest to co najmniej 4.400 zł). W cenniku Volkswagena (Passat, rok modelowy 2016) znalazłem nawet odpłatną pozycję dotyczącą czujników ciśnienia w oponach, obowiązkowych przecież! Kosztują 690 zł i nie są oferowane do podstawowej wersji Trendline! Kpina z obowiązującego prawa, czy pomyłka w cenniku? Znając zagrywki Volkswagena obstawiałbym to pierwsze.

Korzystając z tego, że Grupa VW ma modele z podobnymi silnikami i skrzyniami biegów, w dodatku przyzwyczajeni do niesprawiedliwej medialnej krytyki francuskich skrzyń biegów i wychwalania tych w VAG-ach, postanowiliśmy oddać Talismana w ręce osoby, która na co dzień jeździ Passatem ze skrzynią DSG i jest to samochód przez tego człowieka wybrany świadomie. Oddajmy więc głos Jarkowi.

Renault Talisman czy Volkswagen Passat?

Gdy pokusiłem się o subiektywną ocenę Citroëna DS5 w wersji hybrydowej uzyskałem rekord komentarzy i ocen. DS-y jeszcze wówczas nie były komunikowane jako oddzielna marka, a z ich pojawieniem się na drogach Citroën wiązał duże nadzieje. Dlaczego wspominam DS5, a będę opowiadał o Talismanie? Renault musiał zareagować na ruchy w PSA. Peugeot 508 czy właśnie DS5 nawet wśród krytyków „francuzów” mają całkiem dobrą opinię, doceniane są m.in. za walory wizualne i jakość wykończenia.

03. Polska premiera Renault Talisman, Talisman Grandtour i Megane - Bogusław Linda, ambasador Renault przy TalismanieNastępnie dowiedziałem się, że Bogusław Linda ma być kojarzony z marką Renault i zadałem sobie pytanie: z czego wynika taki krok Bogusia? Czy chodzi tylko o honorarium?… Przecież pamiętam, jak był wielbicielem Subaru, potem doceniał Audi A6 w wersji allroad, a gdzieś po drodze miałem niepowtarzalną przyjemność zobaczyć siłę niemieckiej motoryzacji i zakosztować jego 911 4s. Do tej pory pamiętam zakład polegający na przeciwdziałaniu sile jaka działa na pasażera wciskając ciało w fotel podczas przyspieszenia. Miałem dotknąć deski rozdzielczej na odcinku około 400 metrów od momentu startu aż do skrzyżowania Wołoskiej i Domaniewskiej (start w miejscu, gdzie aktualnie znajduje się rondo i wiadukt w kierunku ul Marynarskiej). Z oczywistych względów nie napiszę jaką mieliśmy prędkość przy Domaniewskiej, ale deski nie udało mi się dotknąć i zakład przegrałem. No więc Subaru, Audi, Porsche i dalej na liście Renault?!? Coś więc w tym musiało być. Dlatego postaram się i ja przedstawić Talismana, a wiem już, że wstydu nie ma nawet przy markach premium.

Koledzy na francuskie.pl mają cykl stronniczych przeglądów niemieckiej motoryzacyjnej prasy drukowanej po polsku. No to dzisiaj mamy pojedynek: Passat jako auto na co dzień przeze mnie użytkowane i Talisman jako auto na kilkanaście godzin. Do walki staje Renault wersji z silnikiem 1.618 cm³ i mocą 110 kW oraz Passat w najpopularniejszej odmianie silnikowej czyli dwulitrowy diesel, ale z mocą 103 kW. Czyli koni mechanicznych więcej biega w Renault. Choć charakterystyka silników musi być różna, to odczucia kierowcy podczas wyprzedzania przy prędkościach z dróg za miastem są raczej porównywalne przy założeniu, że rozumiemy różnice w korzystaniu z momentu obrotowego w benzynach i dieslach.

073. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plJedno z ciekawszych dla mnie porównań to kwestia automatycznych skrzyni biegów. W szranki stają chyba już legendarna DSG (6-biegowa) oraz ta w Renówce, EDC (7 przełożeń). Jak to działa? Z pewnością nie ma żadnych szarpnięć, obie skrzynie szybko reagują na zmianę położenia pedału przyspieszenia oraz trafiają z przełożeniami przy spokojnej jeździe. Muszę docenić opcję w DSG polegającą na możliwości błyskawicznego włączenia charakterystyki sportowej. Dostrzegając potencjalnie niewielką lukę na wyprzedzenie mam szansę w „Pasku” maksymalnie i szybko wykorzystać dostępny moment obrotowy, to kwestia przesunięcia do siebie lewarka. W Talismanie mam możliwość równie szybkiego włączenia trybu manualnego i zbicia biegu ale to jednak rozwiązanie wymaga większej czujności. I jeszcze jedno: panowie inżynierowie z Renault, sam cyngiel w lewarku jest zamontowany na tępej i skrzypiącej sprężynie. „Słabe to jest!”. Obydwa samochody wyposażone były w funkcję Autostop (Stop&Start – przyp. KG). I w obydwu samochodach drugą rzeczą zaraz po zajęciu odpowiedniej pozycji za kierownicą było poszukanie wyłączenia tej funkcji. Ja tego rozwiązania nie toleruję.

Jeszcze jedna kwestia – w Volkswagenie mogę odłożyć nogę na bok podczas postoju na światłach, zielone i noga na pedał przyspieszenia i jedziemy. Natomiast w Renault tradycyjnie na postoju przy położeniu „D” trzeba trzymać nogę na hamulcu.

Samochód dostałem bardzo wcześnie rano, wręcz jeszcze nocą (było po 5:00 – przyp. KG). Od razu mogłem docenić wydajność drogowych świateł LED-owych oraz walor wizualny tych służących do jazdy dziennej. Generalnie jak dla mnie w pięknej sylwetce Renault odnajduję z tyłu Vel Satisa i trochę poprzedniego BMW 5/7, przód natomiast jest podobny zupełnie do nikogo :) Mocny atut wizualny to wielkie koła i dobrze pasujące do całości alufelgi z niskim profilem opony (245/40R19). Gratuluję, bo to naprawdę dobrze wygląda. Tu Volkswagen przegrywa.

107. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plŚrodek też wygląda bardzo dobrze. Wyposażenie jest jak marzenie. Wysokiej jakości wnętrze przywitało mnie pełną elektryką z regulacją skórzanego fotela włącznie, potem odnalazłem masaże, podgrzewanie siedzeń oraz inne gadżety w stylu regulacji motywów podświetlenia wnętrza i jednocześnie zmiany charakterystyki samochodu oraz ilości i rodzaju informacji wyświetlanej na centralnym wyświetlaczu. Tak właśnie – nie ma tu zegarów, jest wyświetlacz z zegarem centralnym. Tradycyjnie natomiast podawany jest stan paliwa oraz temperatura oleju. I jeszcze w kwestii informacji: chcesz mieć wysokość obrotów silnika musisz włączyć konfigurację „sport”, która dostępna jest obok neutral, comfort, indywidualnie dostosowywanej oraz eco. Te konfiguracje wsparte są kolorystyką (np. sport to czerwień). Jeśli miałbym wybrać jedną to stawiam na neutralną, ale przeszkadzała mi dioda gapiąca się w moje oczy, znajdująca się w centralnym położeniu sufitu obok przycisku podświetlenia kabiny.

Wiecie co? Można wymieniać długo jeszcze, np. sygnalizację zmiany pasa, nawigację, czujniki parkowania z przodu oraz kamerę cofania. Można dołożyć do tego świetne nagłośnienie Bose oraz liczne złącza do multimediów (Bluetooth®, dwa poty USB, aux, karta SD, CD w schowku). W zasadzie chyba nic nie brakuje, czy to z listy pt. komfort jazdy, czy to z listy bezpieczeństwo. To trochę jak wymienianie osób, którym dziękujemy za jakiś nasz poważny sukces. Bez ściągi zawsze jest ryzyko, że się kogoś istotnego pominie. Ja przed jazdą testową celowo nie czytałem artykułów i nie śledziłem opisów na stronie producenta. Z wolnym i „nie zafiltrowanym” umysłem zasiadłem za kierownicą lubianej i jak się okazuje dobrze się mającej klasy „D”. Listę wyposażenia uzupełnią profesjonaliści, a ja dodam jeszcze kilka ciekawostek. Po pierwsze: nie da się zostawić włączonego kierunkowskazu, nie da się zapomnieć o jego włączeniu, bo odgłos działania jest naprawdę głośny. Po drugie: zaczep pasów dla kierowcy i pasażera jest masywny i wyraźnie innego kształtu jak jesteśmy wszyscy przyzwyczajeni. To wydatnie pomaga przy zapięciu. Nigdy bym się nie spodziewał, że zauważę taką drobnostkę :-) A na koniec jeszcze jeden element porównania. Obydwa auta mają bezkluczykowy system dostępu. Kluczyk Paska jest raczej klasyczny, Talisman ma kartę, która jest prawie biżuterią, można napisać, że trudno odnaleźć tam przyciski przez co traci się na wygodzie. Z tym, że po co mamy szukać tych przycisków, skoro odchodząc od auta samochód sam blokuje zamki i zamyka lusterka. Niemcy już na to nie wpadli i trzeba klikać.

Jednym słowem Talisman wygrywa z Passatem, chociaż kilka rozwiązań przeniósłbym i do Renówki. A skoro zamykam Talismana, to dziękuję za uwagę i czas poświęcony na przeczytanie mojej opinii.

Wszelkie komentarze oczywiście mile widziane :) Czekam na krytyczne opinie, szczególnie tych „znawców” motoryzacji, którzy zabraniają doceniania hybrydy DS5 w porównaniu do hybrydy Lexusa, a tym razem pewnie nie będą chcieli się zgodzić na werdykt wyboru Talismana nad Passatem.

Tyle Jarek. Dodam jednak słowem komentarza, że 19-calowe felgi są w Talismanie Intens wyposażeniem opcjonalnym, dostępnym wraz z pakietem 4Control, który wprawdzie kosztuje 7.500 zł (w Initiale Paris jest seryjny), ale oprócz felg obejmuje system czterech skrętnych kół, przyciemniane tylne boczne szyby oraz układ Electronic Damper Control, czyli zmianę charakterystyki zawieszenia. Do 4Control zresztą za chwilę powrócę, bo parę słów mu poświęcić zwyczajnie trzeba.

Renault Talisman Intense czy Initiale Paris?

040. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.pl150-konny silnik nie jest spektakularnie mocny, jak to mogłoby się wydawać z danych papierowych, przynajmniej w ustawieniu Neutral. Owszem – sprawnie napędza to okazałe auto pokazując setkę na prędkościomierzu w czasie poniżej 10 sekund (dokładnie 9,6 sekundy), ale po prostu nie wciska w fotel. Według mnie to dobrze – po prostu to auto nie do tego służy. Płynne rozwijanie mocy, płynne przyspieszanie, płynna jazda – to cechy Talismana z bazowym silnikiem benzynowym. Swoją drogą ciekawie brzmi określenie „bazowy” dla 150-konnego motoru ;-)

Jeśli ktoś oczekuje dynamiczniejszych przyspieszeń, to będzie musiał jednak odżałować tych dobrze ponad 30.000 zł i kupić wersję Initiale Paris napędzaną 200-konną odmianą tego samego silnika. Wówczas w sprincie do setki będzie o dwie sekundy szybszy, a i prędkość maksymalna wzrośnie mu z 215 km/h w opisywanej odmianie do 237 km/h w tej najmocniejszej. Ciekawostka – Renault podając dane dotyczące prędkości maksymalnej przytomnie zaznacza, że jest to prędkość „na torze”.

Maksymalny moment obrotowy silnika 1.6 TCe osiągany jest przy 2.000 obr./min., co oznacza właśnie przyjemne rozpędzanie, dobrą elastyczność i płynne rozwijanie mocy. W odmianie 150-konnej maksymalny moment wynosi 220 Nm, zaś w 200-konnej jest o 40 Nm wyższy. Mocniejsza odmiana dorównuje pod tym względem najsłabszemu dieslowi – 1.5 dCi 110, tyle że we wszystkich dieslach dostępnych w Talismanie maksimum momentu dostępne jest przy 1.750 obr./min. Wersja 130-konna oferuje do 320 Nm, a odmiana 160-konna aż 380 Nm.

Renault Talisman diesel a może benzyna?

Wracamy jednak do testowanego benzyniaka. Wybór samochodu z tym silnikiem, to rozsądna decyzja. Kosztuje tyle samo, co analogiczna wersja wyposażeniowa ze 130-konnym dieslem 1.6 dCi Energy. Spali na pewno nieco więcej, ale kosztów serwisowych powinno być z nim nieco mniej, niż z jednostką wysokoprężną. No chyba, że ktoś jeździ naprawdę dużo – wówczas diesel jest dobrym rozwiązaniem. Korzystając z samochodu głównie w mieście nie ma sensu kupować wersji na olej napędowy. W moim przypadku zdecydowałbym się na pewno na benzyniaka.

Silnik pracuje kulturalnie, jest cichy, zapewnia dobrą dynamikę i rozsądne zużycie paliwa. Po pierwszych 200 km komputer pokładowy pokazywał 6,1 l/100 km! Wynik rewelacyjny, ale fakt – pochodził głównie z trasy (krajówka i ekspresówka), gdzie nie jechałem przesadnie dynamicznie. Niestety po dwustu kilkunastu kilometrach komputer się… zresetował! I zaczął z wysokiego C – od kilkunastu litrów na 100 km (w ruchu miejskim). Oczywiście sukcesywnie spadała wartość średniego spalania, ale jednak miało to pewien wpływ na wynik końcowy.

Podczas jazdy dość dynamicznej średnie spalanie rośnie z powodzeniem do 7,5-8,0 l/100 km, podobny poziom osiąga też w ruchu miejskim, i to mimo działania systemu Stop&Start, który – jak czytaliście wcześniej – Jarek na przykład od razu wyłącza. Mi on nie przeszkadza, do tej pory irytował mnie jedynie w Clio R.S. Trophy, w którym to aucie generalnie nie ma on sensu ;-)

Elektroniczne gremliny

116. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plOstatecznie spalanie Renault Talismana 1.6 TCe 150 po pokonaniu niemal 1.710 km zamknęło się na poziomie 7,0 l/100 km. Dystans spory, jak na pięć dni testu, ale chcieliśmy sprawdzić ten samochód w różnym terenie, na różnych drogach, przez różnych kierowców. Styl jazdy ogólnie umiarkowany – poza paroma mocniejszymi odcinkami jeździliśmy „normalnie”, „po polsku”, a więc z możliwymi lekkimi przekroczeniami prędkości, ale i z wleczeniem się w korkach. Test odbyliśmy w początkach lutego, przy temperaturach zewnętrznych nieznacznie przewyższających 0°C, choć trafiały się i takie chwile, gdy w środku dnia termometr wznosił się do blisko 10°C. Naturalnie wykorzystywaliśmy szereg urządzeń dostępnych na pokładzie Talismana, nie staraliśmy się oszczędzać benzyny, po prostu jeździliśmy tak, żeby podróżowanie było przyjemne, wydajne, ale nie szaleńcze, ani – w drugą stronę – nie nudne.

Widać, że samochód pochodzi z pierwszej partii produkcji po tych drobnych błędach w oprogramowaniu. Po pokonaniu jakichś 300 km zatrzymałem się na światłach na skrzyżowaniu. Auto zgasło, co nie było niczym dziwnym – działał wszak system Stop&Start. Tym razem jednak to nie było to. Deska rozdzielcza rozświetliła się feerią barw i wiedziałem, że to nie S&S. Co robi informatyk? Reset ;) Skrzynia w pozycję P, ponowne wciśnięcie przycisku Start/Stop – i wszystko wróciło do normy. Podczas kolejnych 1.400 kilometrów taka „atrakcja” już się nie powtórzyła i do dziś nie mam pojęcia, co było przyczyną takiego zachowania.

Dwa takie resety, na terenie jednego miasta, ale w dwóch różnych miejscach. To było zaskakujące. Ale – jak się miało okazać – to nie był koniec atrakcji…

011. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plDość szybko wyłączyłem jedną opcję, która była według mnie zdecydowanie za czuła. Oczywiście sprawdziłem wcześniej jej ustawienia – była uwrażliwiona najmniej, jak to możliwe, a i tak irytowała mnie swoim natręctwem. Mowa o alarmie niezamierzonego przekroczenia linii. To bardzo przydatna funkcja, lubię ją i cenię za poprawę bezpieczeństwa, a przy okazji za bat na kierowców, którzy nie używają kierunkowskazów – w Talismanie już nie jest to takie proste, chyba że wyłączy się ten układ. Zrobiłem to i ja, bo działa on zbyt czule – aktywuje dźwięki w głośnikach (jednocześnie wyciszając zestaw audio) zanim jeszcze linię na drodze przekroczycie. Ba, zanim na nią najedziecie! Może to i dobre ze względów bezpieczeństwa, ale mnie irytowało. I to – powtarzam – nawet w najmniej czułej opcji (są trzy poziomy działania tej usługi). Moim zdaniem lepiej funkcjonuje to w wydaniu Citroëna (AFIL).

Do działania systemu R-Link 2 nie mam praktycznie żadnych zastrzeżeń. Jest bardzo rozbudowany, ma mnóstwo opcji, ustawień, wielkie możliwości, jednak głowa od przybytku nie boli. Każdy po kilku dniach obcowania z tym samochodem systemem R-Link 2 będzie wiedział gdzie czego szukać. Czytelność ekranu jest bardzo dobra, „przyciski” bardzo duże, bądź duże, więc trafić w nie łatwo, ustawienia banalne do zrozumienia, a całość oczywiście została opisana w języku polskim, więc obsługa nie nastręcza żadnych trudności. Dostęp do najważniejszych, najpotrzebniejszych elementów jest taki, jak sobie tego życzą niektórzy z naszych Czytelników i cała masa dziennikarzy motoryzacyjnych – do obsługi klimatyzacji służą pokrętła poniżej ekranu dotykowego. Jest też wybór trybu Eco, który jednakże od razu aktywuje moduł zmiany trybów, więc wciskając jeden klawisz od razu możemy wskoczyć do menu pozwalające na wybór innych ustawień, o których wspomniał już Jarek – Sport, Komfort, Eco, Neutral, bądź Perso – ustawienia indywidualne kierowcy.

Renault Talisman i ekran dotykowy

Dodajmy, że dotykowy ekran w wersjach Zen i Intens ma przekątną 7”, a w Life nie ma go wcale, chyba że klient dopłaci 3.200 zł. To kwota oczywiście nie za sam ekran, ale za cały system R-Link 2. Jeśli kupując wersję Intens chcielibyście mieć ekran o przekątnej 8,7”, to też musicie dopłacić do niego 3.200 zł, ale wtedy zyskacie jeszcze nagłośnienie Bose® Surround, na które składa się aż 13 głośników. I cóż mogę powiedzieć – warto. Może te 1,7” (czyli nieco ponad 4,3 cm) nie czyni wielkiej różnicy, ale na pewno będzie zauważalne. Za to zestaw audio wzbogacony o wspomniane nagłośnienie Bose® zdecydowanie warto mieć. Gra wtedy naprawdę przyjemnie, a gdy źródło dźwięku podaje sygnał naprawdę dobrej jakości, to nie sądzę, byście wówczas żałowali wydania tej kasy. Przy okazji dodajmy, że w wersji Initiale Paris ów 8,7-calowy ekran dotykowy i zestaw Bose® Surround są wyposażeniem standardowym, no ale dość wysoka cena tej odmiany skądś się przecież wziąć musiała ;-)

103. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plI jeszcze jedna uwaga, skoro już jesteśmy przy zestawie audio – do wersji Intens można dokupić – za 500 zł – odtwarzacz CD, który jest wówczas bardzo estetycznie zamontowany w schowku przed pasażerem. Osobiście na pewno bym go dokupił, bo – jak wiecie – jestem zwolennikiem płyt CD, a nie strumieniowych źródeł dźwięku. Czytnik płyt jest standardem w Initiale Paris, zaś w wersjach Life i Zen nie ma możliwości dokupienia go. Naturalnie czytnik jest skomunikowany z systemem R-Link 2 i doskonale z nim współpracuje.

Za to zwolennicy streamingu muzyki powinni być usatysfakcjonowani – wersje Zen i Intens mają seryjnie dwa złącza USB oraz jedno uniwersalne (jack, aux) z przodu. Drugi taki komplet jest seryjnie montowany także dla pasażerów tylnej kanapy (ale tylko w wersji Intens). Odmiana Initiale Paris ma nie tylko oba te komplety, ale jeszcze czytnik kart SD z przodu.

Skoro jesteśmy przy multimediach, to nie sposób nie wspomnieć o nawigacji. Standardem wersji Zen, Intens i Initiale Paris są rozszerzone mapy Europy, za które w najtańszej odmianie Life dopłacić trzeba 430 zł. Każda wersja ma też dostęp do usług on-line, przy czym w Life są one bezpłatną opcją.

Aktualność map muszę ocenić wysoko. Owszem, nie ma na nich odcinków oddanych do użytku kilka miesięcy temu, jak na przykład połączenia Nowego Sękocina (S8 na południowy zachód od Warszawy) z drogą S2 na zachód od Okęcia, ale nie wymagajmy cudów – tam ruch puszczono dopiero w grudniu’2015, o ile dobrze pamiętam. Ale drogi oddane do użytku rok temu już w nawigacji z reguły są, a to należy uznać za dobrą aktualność. Zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę, że mowa o nawigacji tzw. fabrycznej.

Nawigacja ma tylko jedną cechę, która mnie dziwi i widzę, że dzieje się tak we wszystkich nowych modelach Renault. Otóż podczas udzielania informacji głosowych podawane są komendy typu „na rondzie zjedź w drugą zjazd”, „zjedź w trzecią zjazd”, a przecież „zjazd” jest rodzaju męskiego, a nie żeńskiego, powinno więc być np. „na rondzie zjedź w drugi zjazd”, „zjedź w trzeci zjazd”. To jest niegramatyczne, ale z drugiej strony wypowiadane jest nieco „na wydechu”, więc niektórzy użytkownicy mogą na to nawet nie zwrócić uwagi.

Parasolka w drzwiach? Nie, dziękuję

111. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plRenault Talisman nie ma wprawdzie parasolki w drzwiach, ale za to producent przewidział inny gadżet, chyba bardziej praktyczny. Ponieważ korzystanie z dotykowego ekranu skutkuje śladami palców, co irytuje wiele osób, producent dokłada do samochodu ściereczkę, którą można skutecznie ów ekran przeczyścić. Drobiazg, ale jakże użyteczny – nie trzeba szukać irchy, czy innych ściereczek odpowiednich do szkieł optycznych, bądź ekranów.

Jeśli chcecie uniknąć „wypalcowania” ekranu, to możecie oczywiście skorzystać z opcji alternatywnej – na tunelu środkowym, pomiędzy fotelami, znajduje się joystick i kilka przycisków. Służą one do obsługi systemu R-Link 2 bez konieczności dotykania monitora. Nie wiem, co jest prostsze, co bardziej intuicyjne, co wygodniejsze – tu każdy musi sobie odpowiedzieć na te pytania sam. Ja wolę jednak dotykowy ekran.

Niedostępny w wersji Life, płatny 2.000 zł w Zen i seryjny w Intens i Initiale Paris jest w Renault Talisman Pakiet Visio System. Zawiera on kilka ciekawych funkcji, warto więc go dokupić, gdy decydujecie się na odmianę Zen, a cieszyć z jego posiadania w odmianach wyższych. Pakiet Visio System potrafi ostrzegać o nadmiernej prędkości, czyta znaki drogowe, ma w komplecie system kontroli pasa ruchu (ten mnie irytujący) oraz automatyczną zmianę świateł drogowych na mijania i odwrotnie. I teraz zajmiemy się tymi właśnie funkcjami.

To prawda – Talisman czyta znaki drogowe, ale póki co tylko te związane z ograniczeniem prędkości (choć kto wie, czy nie zostanie w przyszłości rozbudowany o inne znaki). Działa to znakomicie – możecie to zobaczyć na filmie poniżej. Co więcej – jeśli nawigacja „wie” o fotoradarze, to też Wam o nim od razu przypomni.

https://youtu.be/4HrRLg8_uaw

System nie wie, że w Polsce ograniczenia prędkości (i w ogóle zakazy) znoszone są przez skrzyżowania, czasem więc z uporem maniaka twierdzi, że powinniście jechać z prędkością taką, jak przed skrzyżowaniem. Nie zauważyłem też, by uwzględniał zakończenia obszarów zabudowanych, czy odwołania ograniczeń prędkości. No ale nie oczekujmy cudów – po pierwsze ta technologia jest w samochodach jeszcze wcale nieoczywista, a po drugie to kierowca bierze na siebie odpowiedzialność za to, co robi prowadząc samochód i to on decyduje o prędkości i nie tylko. Niemniej jednak system działa, działa dobrze, i może być pomocny przy chwilowym rozkojarzeniu. Wszak w Polsce zagęszczenie znaków drogowych jest tak wysokie, że czasem są one nie informacją, ale szumem informacyjnym. A Talisman pozwala nam oddać się prowadzeniu i sam „czyta” znaki i potem je prezentuje zarówno na ekranie nawigacji, jak i na tym przed kierowcą, za kierownicą. Można więc w każdej chwili sprawdzić, jakie ostatnio ograniczenie prędkości Talisman „zobaczył” i nawet jeśli jest zbyt restrykcyjne, to przynajmniej mandat Wam nie będzie groził.

Reflektory – niech światło będzie z Tobą

Jeździłem już samochodami z automatyczną zmianą świateł drogowych na mijania i odwrotnie, ale nigdzie nie działał on tak dobrze, jak w Renault Talisman. Tu jest faktycznie dobrze skalibrowany. Niemal bardzo dobrze. Zdarza mu się włączyć światła drogowe nieco za późno (człowiek zrobi to wcześniej, ale i ocenić sytuację potrafi bez porównania szybciej), a „przerzucić” je na mijania o pół sekundy za późno, ale to raczej rzadkie przypadki. Powiedziałbym, że w 80-90% działał idealnie! Jednakże żeby w ogóle działał, to musicie mieć pokrętło obsługi świateł na lewej manetce przy kierownicy ustawione w pozycji Auto i… włączone światła drogowe, czyli manetkę odepchniętą od kierowcy. Wówczas po lewej stronie deski rozdzielczej pojawi się odpowiedni piktogram informujący o włączonej automatyce zmiany strumienia świetlnego.

048. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plA propos świateł. Testowy Talisman miał reflektory LED Pure Vision, które dają naprawdę świetny strumień światła. Z tradycyjną dla takich reflektorów niebieską poświatą na skraju światła i cienia, ale nie jest to, moim zdaniem, cecha irytująca, zwłaszcza przy korzyściach płynących z jakości strumienia świetlnego.

Tylne światła są zwyczajnie piękne. Ciągną się przez niemal całą szerokość nadwozia, mają charakterystyczny kształt i doskonale je widać z daleka. Są cechą charakterystyczną dwóch modeli Renault. Mają takie tylko Talisman i Megane IV. Wersje Intens i Initiale Paris bazują w tych lampach na LED-ach.

Strumień światła generowany przez reflektory LED Pure Vision jest znakomity, ale nie zmienia to faktu, że widoczność jest w pewien sposób ograniczona… To akurat cecha charakterystyczna bardzo wielu, wręcz większości samochodów obecnie produkowanych – masywne słupki A. Tego wymaga sztywność nadwozia, tego wymaga bezpieczeństwo podróżnych, ale jednocześnie stanowi to pewne utrudnienie w obserwacji tego, co istotne, zwłaszcza w ruchu miejskim. Chodzi oczywiście przede wszystkim o pieszych.

015. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plAle Talisman ma wiele rozwiązań ułatwiających poruszanie się tym samochodem. Jest funkcja doświetlania zakrętów (działa do prędkości 40 km/h), jest system kontroli martwego pola, jest kamera cofania i czujniki parkowania. Ba – samochód potrafi zaparkować niemal zupełnie sam. System kontroli martwego pola na pewno przyda się niektórym kierowcom, tym bardziej, że zakres regulacji lewo/prawo lewego lusterka zewnętrznego jest trochę za bardzo ograniczony. Fakt – jest to zwierciadło sferyczne, więc poszerza kąt widzenia po swojej lewej stronie, ale i tak nie zmienię zdania – przydałoby się móc to lusterko obrócić jeszcze bardziej w lewo. Zwłaszcza, przy dość dużym zakresie regulacji wzdłużnej fotela, szczególnie z możliwością znacznego cofnięcia go, co z radością powitają wysocy kierowcy, o wzroście rzędu 190 i więcej centymetrów. Niestety mogą oni wówczas narzekać na obraz w lewym lusterku – że widzą bok samochodu, a nie to, co znajduje się bardziej na lewo od karoserii. W takich sytuacjach na pewno przyda się sygnalizacja obecności przeszkody w tzw. martwym polu.

Ograniczona jest też widoczność do tyłu przez elektrochromatyczne lusterko wewnętrzne. Okazuje się, że tylna szyba, choć ma dużą powierzchnię, jest tak pochylona, że widać przez nią stosunkowo niewiele. Wprawdzie to, co najważniejsze, na pewno w lusterku wstecznym zauważycie, ale osoby przyzwyczajone do jazdy autami kombi, minivanami, czy co poniektórymi hatchbackami mogą narzekać na stosunkowo niewielką realną powierzchnię obserwacyjną.

Pochwalić za to muszę kamerę cofania. Umieszczona w logo marki na pokrywie bagażnika jest niby narażona na łatwe brudzenie się, ale nawet po zmroku Talisman umożliwia obserwowanie tego, co się znajduje za samochodem, w bardzo dobrym stopniu. Obraz jest ostry, jasny, a planowanie manewrów ułatwiają linie, które pokazują jak pojedzie samochód w zależności od stopnia skręcenia kół.

Renault Talisman trzyma się drogi jak przyklejony dzięki 4Control

No i tu nie mogę nie napisać choć paru słów o systemie 4Control. Układ czterech skrętnych kół koncern Renault wprowadził w trzeciej generacji Laguny – w Coupe, a potem w wersjach usportowionych, bogatszych. Działało to bardzo fajnie, acz wymagało pewnego przyzwyczajenia do określonych zachowań samochodu, zwłaszcza przy wyższych prędkościach. Laguna z systemem 4Control prowadziła się jednak bardzo dobrze, a czas pokazał, że system nie był awaryjny, co przyznawały nawet motogazetki ukazujące się w naszym kraju.

063. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plNic więc dziwnego, że zastosowanie 4Control w szerszej gamie było tylko kwestią czasu. Ma je Espace w najbogatszych wersjach, ma i Talisman. Jak wiecie – w Initiale Paris jest to wyposażenie standardowe, zaś w testowanej Intens wymaga dopłaty w wysokości 7.500 zł, choć w pakiecie otrzymuje się wówczas jeszcze 19-calowe felgi, przyciemniane tylne boczne szyby oraz układ Electronic Damper Control, czyli zmianę charakterystyki zawieszenia powiązaną z systemem Multi-Sense. To dobra propozycja i moim zdaniem zdecydowanie warto dorzucić ten pakiet. Wszak to jedynie 6,7% wartości bazowej ceny samochodu, a skoro za sam lakier metalizowany dopłacić trzeba 2.400 zł, a za metalizowany specjalny nawet 3.200 zł, to wydaje się, że 7.500 zł za pakiet 4Control nie jest ceną wygórowaną.

A jak jeździ Talisman wyposażony w układ czterech skrętnych kół? Manewrowanie, to po prostu bajka. Auto ma promień skrętu porównywalny z mniejszym o dwa segmenty Clio. Do tego też trzeba się przyzwyczaić! Dlaczego? Bo na przykład parkując tyłem obrócicie ten samochód w większym stopniu, niż podpowiada doświadczenie, co może spowodować przytarcie auta stojącego obok. Niemożliwe? Zapewniam Was, że całkiem prawdopodobne. Trzeba dobrze patrzeć w lusterka, dopóki się do działania 4Control przy niskich prędkościach nie przyzwyczaicie. A to dlatego, że wówczas tylne koła skręcają się (maksymalnie o 3,5°) w kierunku przeciwnym do przednich, co zacieśnia promień skrętu.

Z kolei przy prędkościach pozamiejskich tylne koła skręcają się w tę samą stronę, co przednie, co sprawia, że Talisman jedzie jak tramwaj ;-) Tył jest ustawiany jakby lekko bokiem w stosunku do „normalnych” aut, co poprawia prowadzenie w zakrętach i opóźnia powstanie nadsterowności, gdy kierowca przesadzi z prędkością. W efekcie Talisman umożliwia pokonywanie łuków z wyższą prędkością i bezpieczniej. Efekt jest fajny, acz też warto się z nim zaznajomić na w miarę pustej i bezpiecznej drodze.

014. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plNiestety system 4Control może kierowcę początkowo przestraszyć. Kiedy? W momencie, gdy przechodzi się z jednego stanu pracy tylnych kółko drugiego. Na przykład „napadacie” na zakręt z dość wysoką prędkością, lekko zwalniacie, system zauważa, że trzeba zmienić skręt tylnych kół i pojawia się uczucie gwałtownej nadsterowności. Wbrew pozorom wszystko pozostaje pod kontrolą, ale pewien niepokój Talisman w serce wprowadzić potrafi ;-) Warto sobie poćwiczyć takie zachowania po odebraniu samochodu z salonu, żebyście potem nie byli zaskoczeni.

Ubocznym skutkiem systemu 4Control jest o 5 litrów mniejsza pojemność baku, choć Renault twierdzi, że tylko w przypadku samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Bak mieści wówczas tylko 47 litrów zamiast i tak niezbyt przesadzonych 52 litrów. Pojemność baku wersji benzynowych wynosi 51 litrów. To naprawdę niewiele. W nieporównywalnie mniejszym Citroënie Saxo miałem 45 litrów, a paliło jednak trochę mniej. W efekcie przy takim spalaniu, jakie osiągnąłem w teście (przypominam – średnio 7,0 l/100 km) Talisman uzyskałby realny zasięg na poziomie 730 km. To niezbyt dużo, jak na samochód segmentu D. Oczywiście mowa o spalaniu powstałym głównie w trasie. Gdy Renault Talisman ze 150-konnym benzyniakiem będzie jeździł głównie w mieście, zasięg spadnie o dobrych 100 km, do niewiele ponad 600 kilometrów.

Innym ubocznym efektem posiadania wersji Initiale Paris, bądź Intens z pakietem 4Control będzie… nieco zwiększone zużycie paliwa. Talisman ma wtedy bowiem 19-calowe koła, a Renault twierdzi, że to powoduje wzrost spalania (zależnie od wersji silnikowej i miejsca użytkowania) o 0,1 do nawet 0,4 l/100 km! Oczywiście chodzi o dane fabryczne/homologacyjne. Ale kto by się tam takimi drobiazgami przejmował ;-)

038. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plMimo niskoprofilowych opon naciągniętych na 19-calowe felgi komfort jazdy, jaki zapewnia Renault Talisman ocenić trzeba naprawdę wysoko. W tym aucie można się zrelaksować nawet podczas długiej podróży. Zawieszenie pracuje cicho, jedyne od opon dochodzą charakterystyczne odgłosy ogumienia walczące z niedostatkami nawierzchni. Amortyzacja jest dość sprężysta, ale zawieszenie nieźle tłumi nierówności i w efekcie Talisman zupełnie nie męczy kierowcy ani pasażerów. Ten samochód nadaje się idealnie do dalekich wyjazdów, ale i w mieście daje duże poczucie przyjemności prowadzenia. Jedynie kierowcy lubiący podróżować z dość szeroko rozchylonymi nogami mogą narzekać na uwierający w prawe kolano tunel środkowy. Wystarczy jednak zająć nieco mniej rozłożystą pozycję ;-) a temat znika – przetestowałem to i jeździło mi się dobrze, gdy odsunąłem fotel nieco bardziej do tyłu i odrobinę zbliżyłem kolana do siebie. Wygoda na tym nie cierpiała, a prawe kolano odpoczęło.

Powrót elektronicznego gremlina

No i tu mamy kolejny feler. Fotele w testowanym samochodzie miały nie tylko elektryczną regulację (również na wysokość), funkcję masażu (także w fotelu pasażera), podgrzewanie i wentylację, ale również opcję ułatwiania wsiadania i wysiadania. Działa to tak, że po wyłączeniu zapłonu fotel kierowcy cofa się automatycznie (o 5 cm), by ułatwić wsiadanie i pozostaje w tej pozycji do czasu ponownego włączenia zapłonu, co oznacza ułatwione wsiadanie. Naturalnie z poziomu R-Link 2 można to wyłączyć. Generalnie nie jest to wielka nowość w motoryzacji, choć akurat w segmencie D nie jest czymś oczywistym. Niestety podczas naszego testu, w jego połowie mniej więcej, acz już w drugiej części, jeśli chodzi o przebieg kilometrowy, fotel kierowcy częściowo odmówił posłuszeństwa. Działało podgrzewanie, działała wentylacja, działała regulacja pochylenia oparcia, działała wreszcie regulacja wysokości, ale zdechła możliwość przesuwania wzdłużnego fotela. Odsunął się by ułatwić mi zajęcie miejsca i już się nie przysunął, co było o tyle przykre, że miałem dość daleko do pedałów. Ratowałem się regulacją wysokości, bo wówczas fotel nieco podjeżdża do przodu, kiedy się go unosi, ale za bardzo tego zrobić też nie mogłem z tej prostej przyczyny, że zaczynało się robić ciasno pod sufitem, a nie lubię szurać czupryną po podsufitce. Do końca testu regulacja wzdłużna fotela już nie zmartwychwstała, więc oddałem auto do parku prasowego z informacją, że to się zepsuło. Podejrzewam jakiś drobiazg, bo przy naciskaniu na przycisk widać było ochotę fotela do współpracy, ale coś mu najwyraźniej przeszkadzało, a w prowadnicach specjalnie żadnej przeszkody nie widziałem. No cóż – zdarza się najlepszym ;-) Acz pewien niesmak pozostał – to przecież taki drobiazg, a się pojawił.

W maksymalnym dolnym położeniu fotel można przysunąć do kierownicy na stosunkowo dużą odległość – dobrą dla kierowcy o wzroście rzędu 180 cm. Czy to nie za mało? Nie, po chwili zastanowienia uznałem, że to działanie celowe. Niżsi zapewne i tak podniosą fotel, a wówczas „podjedzie” on nieco do przodu i w efekcie da się ustawić fotel i kierownice tak, by prowadziło się dobrze. Sprawdziliśmy to nawet na niskich kierowcach (kobietach) i nikt nie miał problemów ze znalezieniem dobrej i wygodnej pozycji za kierownicą, którą oczywiście można regulować w dwóch płaszczyznach.

Pakiet zimowy? Podgrzewane… wszystko. Spryskiwacze, kierownica i fotel

079. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plRenault Talisman – co docenić można w chłodne dni – oferuje też (za 1.500 zł w odmianach Zen i Intens oraz za 600 zł w Initiale Paris) Pakiet Zimowy, na który składają się wspomniane podgrzewane fotele, podgrzewana kierownica, podgrzewane dysze spryskiwaczy przedniej szyby, a także spryskiwacze reflektorów. W Initiale Paris jest taniej, bo auto i tak już posiada podgrzewane fotele. Z tego, co zaobserwowałem, kierownica nie jest podgrzewana na całym obwodzie, a jedynie tam, gdzie powinno się trzymać ręce. Nawet na szczycie koła kierowniczego nie ma grzania, co zmartwi kierowców jeżdżących nonszalancko ;-) Sama kierownica zaś obszyta jest skórą (seryjnie w każdej wersji renault Talisman), dość grubą i miękką w dotyku. Całość doskonale leży w dłoni.

Nie jestem też przekonany co do skuteczności lampek nad osłonami przeciwsłonecznymi. Umieszczono je w suficie, a ich światło częściowo jest przysłaniane przez „drzwiczki” zakrywające lusterka. Może nieznacznie, ale jednak. Fakt – jeśli lampki są przy samym lusterku, to mogą trochę razić kobietę oglądającą się w ich świetle i w związku z tym źródła światła w suficie mogą się wydawać lepsze, ale nie jestem przekonany, że akurat rozwiązanie takie, jak w Renault Talisman, jest idealne. Najlepiej byłoby, gdyby się w tej kwestii wypowiedziały kobiety – mam wrażenie, że one korzystają z tej funkcjonalności częściej ;-)

Renault Talisman jest kolejnym modelem w gamie francuskiej marki, która oferuje system Multi-Sense. Umożliwia on dobór parametrów pojazdu do nastroju kierowcy. Mamy coś takiego w Espace, mamy w Talismanie, jest też w Nowym Megane. Talisman oferuje cztery predefiniowane tryby – Sport, Komfort, Eco i Neutral, a także tryb piąty, który można personalizować. Do każdego z trybów przypisano nie tylko odmienną kolorystykę wyświetlaczy, ale i inny kolor podświetlenia kabiny. Prawdę mówiąc fiolet i niebieski mnie osobiście drażniły. Czerwony dla trybu sportowego da się jeszcze zrozumieć, acz i tak najwięcej czasu spędziłem w trybie Neutral, najprzyjemniejszym z wyglądu.

093. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plAle nie tylko o kolor podświetlenia tu chodzi. Zmieniają się też nastawy zawieszenia (wspomniany układ Electronic Damper Control), tryb pracy skrzyni biegów, czy reakcje silnika. W zależności od wyboru trybu pracy układu Multi-Sense zmieniają się charakterystyki związane z pracą systemu 4Control, silnika, skrzyni biegów, kierownicy, klimatyzacji, foteli i brzmienia. W trybie Eco system skupia się na oszczędzaniu paliwa pozbawiając samochód części dynamiki i częściowo ograniczając wydajność klimatyzacji. W trybie sport wszystkiego jest na maksa, oprócz masażu foteli, bo to tryb mający dostarczać najwięcej doznań z jazdy. W trybie Komfort automatycznie uruchamia się masażer, a klima działa na full. W trybie Neutral masażer standardowo nie działa, ograniczane jest również brzmienie silnika, ale nie jego reakcje. Tryb Perso wymaga indywidualnego ustawienia poszczególnych elementów i w sumie warto się pokusić o dostosowanie auta do swoich przyzwyczajeń i oczekiwań. O tym, jak to działa i jakie są ustawienia poszczególnych trybów, możecie się przekonać na tej stronie. Dodajmy, że Talisman pozwala na skonfigurowanie i zapisanie do sześciu różnych profili spersonalizowanych! Naturalnie w wersjach Life i Zen, pozbawionych dobrodziejstw w postaci systemu 4Control, czy skrzyni dwusprzęgłowej, system Multi-Sense ograniczony jest jedynie do zmiany

Same fotele oceniam bardzo dobrze – mają odpowiednią twardość, niezłe trzymanie boczne i pokonanie w nich kilkuset kilometrów nie robi na kierowcy żadnego wrażenia.

Doskonale podróżuje się także na kanapie z tyłu – miejsca jest dużo, o wiele więcej, niż w Lagunie III. Nie ma też problemu z tym, co zrobić ze stopami, chyba, że fotel jest opuszczony maksymalnie nisko – wówczas pod jego siedzisko ich nie wsuniecie, ale miejsca między oparciem fotela, a podstawą kanapy jest tak dużo, że miejsca dla stóp Wam zabraknąć nie powinno.

083. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plRenault Talisman ma oczywiście standardowo montowany tempomat/ogranicznik prędkości i tradycyjnie dla Renault jego włącznik instalowany jest na tunelu środkowym, co według mnie jest całkiem dobrym miejscem, choć piszący w fotogazetkach ludzie często tę lokalizację krytykują. Standardem w Initiale Paris i elementem Pakietu Techno (kosztującego 4.500 zł) w Intens jest natomiast aktywny regulator prędkości, który w przypadku wykrycia wolniej poruszającego się samochodu na Waszym pasie dostosuje do niego swoją prędkość, a przyspieszy, gdy zmienicie pas ruchu. We wspomnianym Pakiecie znajduje się też aktywny system wspomagania nagłego hamowania, system kontroli bezpiecznej odległości oraz wyświetlacz Head-Up.

Standardem w Talismanie (we wszystkich wersjach) jest też układ odzyskiwania energii podczas hamowania (Energy Smart Management), światła do jazdy dziennej wykorzystujące LED-y, czy lusterka boczne i klamki lakierowane w kolorze nadwozia. Seryjnie otrzymacie też dzieloną asymetrycznie kanapę z centralnym podłokietnikiem i otworem do przewożenia nart, a także szyby we wszystkich drzwiach sterowane elektrycznie, dwustrefową klimatyzację automatyczną oraz elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne.

Za 3.099 zł możecie zamówić składany hak holowniczy, ale ta cena nie obejmuje wiązki elektrycznej.

Schowków Ci u nas dostatek

Renault Talisman ma całkiem sporo funkcjonalnych schowków – tylko na konsoli centralnej są trzy (nie licząc tego w podłokietniku, który jest w przypadku aut wyposażonych w skrzynię EDC chłodzony), i wszystkie są zamykane. Kieszenie w drzwiach przednich mają wystarczającą wielkość, w tylnych nie szokują pojemnością, ale pasażerowie kanapy mają kieszenie w oparciach przednich foteli oraz ewentualnie schowek (też zamykany) i uchwyty na napoje w rozkładanym podłokietniku. Tyle że nie działa to w przypadku przewożenia tam trzech osób.

Bagażnik ma regularne kształty i mieści 608 litrów, a to sporo. Niestety, jak to w sedanie – otwór ładunkowy jest stosunkowo nieduży. Zawiasy nie ograniczają pojemności kufra, po poprowadzono je w prowadnicach, więc o swoje walizki nie macie się co obawiać. Kufer można otworzyć z kluczyka-karty, dyskretnym przyciskiem na pokrywie, bądź stopą przesuniętą pod zderzakiem.

Powietrze najwyższej jakości

024. Renault Talisman Intens 150 KM w teście Francuskie.plO komfort osób jadących tym samochodem Talisman dba w sposób szczególny. Wyposażono go bowiem w czujnik zanieczyszczenia powietrza, który dzięki specjalnemu filtrowi blokuje mikrocząsteczki i ogranicza w ten sposób przedostawanie się zapachu spalin, pyłów i pyłków roślinnych do wnętrza samochodu. Gdy stężenie szkodliwych substancji rośnie (choćby podczas jazdy w tunelu lub za pojazdem emitującym dużą ilość spalin, na przykład jakimś starym niemieckim dieslem) system automatycznie przechodzi na tryb zamkniętego obiegu powietrza. Ubocznym efektem tego rozwiązania jest jednak dość szybko pojawiające się zaparowanie szyb samochodu. Wprawdzie Renault twierdzi w materiałach reklamowych, że starał się to wyeliminować, ale ja zaobserwowałem coś innego. Być może system pomiaru wilgotności i osuszania powietrza nie dawał sobie rady w warunkach wczesnego przedwiośnia w Polsce.

Klimatyzację wyposażono także w jonizator powietrza. Ma ona także tryb Clean pozwalający na zredukowanie ilości alergenów i bakterii wewnątrz pojazdu.

O systemie wspomagania ruszania pod górę szkoda chyba nawet wspominać, prawda? To taka oczywista oczywistość ;-)

Renault Talisman – pogromca klasy średniej

Podsumowując muszę stwierdzić, że Renault Talisman jest bardzo interesującym samochodem i stanowi naprawdę ciekawą propozycję w segmencie D. Jest przestronny, wygodny, rozpieszcza wyposażeniem, ciekawie wygląda, a do tego dobrze jeździ i niewiele pali. Gdyby nie tych kilka drobnych wpadek, jakie przydarzyły mi się w ciągu pięciodniowego testu zasłużyłby pewnie na notę maksymalną, ale w tej sytuacji aż tak różowo nie będzie. Mimo wszystko jednak – popatrzcie na Talismana przyjaznym okiem, jeśli będziecie poszukiwać samochodu w tym segmencie. Moim zdaniem – warto!
Dziękujemy Firmie Renault Polska za użyczenie samochodu do testu.

 

 

tekst i zdjęcia: Krzysztof Gregorczyk
współpraca: Jarek

Galeria

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
Przestrzeń
Silnik/napęd
Wygoda
Ekonomia
Poprzedni artykułBezpiecznie na ferie
Następny artykułGrupa Renault – wyniki finansowe za rok 2015
Krzysztof
Pasjonat francuskiej motoryzacji. Autor największej ilości artykułów i wiadomości. Miłośnik szybkiej sportowej jazdy po krętych drogach. Regularnie odwiedza targi motoryzacyjne, a jego testy samochodów należą do najdokładniejszych w Sieci. Nieustępliwy tropiciel nieścisłości i braku obiektywizmu w prasie motoryzacyjnej.

Dodaj komentarz

174 komentarzy do "Test: Renault Talisman – pogromca konkurencji w klasie średniej"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Mateusz
Gość

Świetny artykuł, bardzo ciekawe auto, na pewno dobra alternatywa dla niemieckich sedanów.

Janek Płock
Gość

Panie Krzysztofie, panie Jarku, kilka pytań:
1. Zastanawia mnie bardzo jak wypada Talisman w porównaniu do 508 FL.
2. Jak wygląda zawieszenie w Talismanie ? Co można powiedzieć więcej ?
3. Jakość materiałów we wnętrzu. Mówią wszędzie, że jest dobra. Lepsza niż w Passacie?

Mateusz
Gość

Jeśli patrzeć na szczegóły to materiałowo wnętrze passata 10/10 talisman 8/10. A to ze względu na brzydki i twardy plastik w dolnych partiach wnętrza gdzie w VW mamy miękki i przyjemny, i niezbyt ładne wykończenie bagażnika.

pawelhks
Gość

@Mateusz – to sa miejsca, ktore wzrok uzytkownika bada 24/7. Bardzo mi sie podobaja wskazania w motogazetkach (analogicznie bylo przy porownaniu C4GP – BMW „2”), ze dol deski rozdzielczej jest gorzej u jednych wykonany niz u drugich. Az odkurzajac kiedys auto przyjrzalem sie na kolanach co tez w moim C4GP jest paskudnego w dolnej czesci deski rozdzielczej (Motor jeszcze wspominal o boczkach drzwi) :P

Mascot
Gość

Oglądałem trzy sztuki Talismana
Intense, Zen ( jeszcze z foliami i okleinami ) oraz Initiale Paris
W initiale Paris, zauważyłem bardzo ciasne spasowanie boczków drzwi, po zamknięciu. Gdy otworzy się drzwi, w miejscu gdzie boczek podchodzi pod bok deski rozdzielczej, widać jej wyraźne odbicie. Miejmy na dzieję, że na przestrzeni lat, materiał zwyczajnie nie przetrze się, ani nie podziurawi.
Minus – wysiadanie z tylnej kanapy. Bardzo szeroki próg, mocno zabudowany.
I zapewne malkontenci, przyczepią się, nierównych przeszyć na kokpicie, naprzeciwko deski rozdzielczej ( Initiale Paris, Intense )

Mascot
Gość

P.S
I jedna świetna rzecz, którą w teście pominięto :)
Dwa schowki na butelki wody, zlokalizowane pod centralnym tunelem. Dostęp do nich, po otwarciu podłokietnika :)

gigant2009
Gość

zobaczyłem to w niemieckim (dogłębnym ;)) teście
Jak odbierałem auto do jazdy próbnej zaskoczyłem sprzedawcę, a może tylko udawał, ze nie wiedział? ;)
Oczywiście chłodzone

dedo11
Gość

Ciaśniejsze spasowanie widocznie ma wpływ na lepsze wyciszenie kabiny.

gigant2009
Gość

„Gdy otworzy się drzwi, w miejscu gdzie boczek podchodzi pod bok deski rozdzielczej, widać jej wyraźne odbicie. Miejmy na dzieję, że na przestrzeni lat, materiał zwyczajnie nie przetrze się, ani nie podziurawi.”
nie pomyślałem o tym jako sposobie wyciszenia, ale fakt jest tam ciasno spasowane nic się nie przeciera i nic nie skrzypi, a cicho w kabinie jest bardzo
Od 9-10 miesięcy nie widać żadnych uszkodzeń i cech zużycia we wnętrzu auta, które przynajmniej ja użytkuję. Potwierdzam bardzo dobrą jakoś wykończenia auta.

tryktor
Gość

za 120 tysi mam fiata freemonta z silnkiem 280 km. Dziękuję ….

prnd
Gość

Przecież to zupełnie inny segment, do tego jednak polecam się przejechać nim, choćby na jeździe próbnej w salonie – sam byłem całkiem mocno zainteresowany Freemontem (ze względu na V6) ale jego jakość wykonania jest trochę jak stereotypowego amerykańca (pomijam tu wady typowe dla jego segmentu), akurat poza silnikiem Talisman jest o wiele lepszą pozycją.

rotak
Gość

Po pierwsze to zupełnie inny segment, po drugie czy ty mówisz o tym badziewnie wykonanym w środku freemoncie z tandentym srebrnym plastikiem? :) To nie dziwie się, że za niego dziękujesz, wygląda to badziewnie!

Mateusz
Gość

Tak tak a w talismanie dostajemy tunel środkowy obszyty skórą… Przestańcie, uwielbiam francuskie samochody ale na tej stronie jest odwrotnośc tego co widzimy w polskich tygodnikach przesadne faworyzowanie francuzów które no niestety idealne nie są, tak jest w przypadku talismana, tandetne wykończenie dołu kabiny, brak klimy dla 3 rzędu siedzeń i grzanej kanapy i silniki nie większe niż 1.6 i te mocne tylko z automatem. Nie wróże temu autu świetnej sprzedaży chociaż jest rewelacyjne na swój sposób.

Stały Czytelnik
Gość
Aż ku… skomentuje, chociaż nigdy tego nie robię. Czytam tą stronę kilka lat i jest to chyba jedno z niewielu miejsc w sieci, gdzie samochody są opisywane rzetelnie!. RZETELNIE! Co ja rozumiem pod tym pojęciem? To nie jest suchy opis parametrów technicznych (tak wygląda 90% polskich „testów”, redaktorem wsiada na tydzień czy dwa do samochodu i potem ma w dupie opisanie co mu się podobało co nie), to nie jest robienie sobie beki z samochodu i firmy (jak robią na kolesie z blogomotive dla suchego poklasku i taniej rozrywki gawiedzi) i to nie jest przesadne krytykowanie lub chwalenie (nie ma… Czytaj więcej »
Mateusz
Gość

I jest przy okazji cukierkowy, a pan z blogmotive uwielbia francuskie auta i to on wypowiedział się rzetelnie.

gigant209
Gość

o jakim trzecim rzędzie siedzeń mowa/

Mateusz
Gość

Fascynacja fascynacją ale do przesady czasami nie zapędziłem się i również uwielbiam w szczególności Renault, ale nie lubię też uszlachetniana czegoś na siłę, tak jak ma to miejsce na waszym portalu.

rob
Gość

Dane z wymiarami dotyczą starej wersji kia optima. Poprawcie te błędy.

Marcin
Gość

W VW standardowy pomiar ciśnienia w oponach dokonywany jest przez czujniki ABS (mierzona jest prędkość obrotowa koła) i jedna kontrolka sygnalizująca spadek ciśnienia, za dopłatą pełny system czyli 4 czujniki i dokładny pomiar z każdego koła. Więc żadne oszustwo – wbrew pozorom rozwiązanie z pomiarem przez ABS jest tanie i w zasadzie bezawaryjne.

toughluck
Gość

Zależy, kogo zapytasz. Jakiś czas temu było o tym na złomniku. Autor pisze to, co myśli, zwłaszcza na swojej prywatnej stronie. O ile w motogazetkach się o tym nie zająkną, o tyle autor złomnika napisał wprost, że ten system zwyczajnie nie działa tak, jak powinno, i to niezależnie od marki. Może coś się poprawiło w pomiarze pośrednim, ale wątpię.
Ponadto większość producentów do samochodów w segmencie D daje czujniki w wyposażeniu standardowym. A Volkswagen, aspirujący do bycia marką premium, powinien w tym przodować.

poszukiwacz
Gość

Szukam nowego samochodu dla siebie i Volkswagena skreśliłem już z listy, mimo, że jeździłem Passatem B7. Nie będę kupował samochodu od oszustów, bo nikt nie zagwarantuje, że nie ukryli czegoś innego w oprogramowaniu, silniku albo nie wiem gdzie. Talisman mi się podoba, ale chyba cierpi jeszcze na choroby wieku dziecięcego, więc raczej będzie inna marka. Co sądzicie o 508 FL z tym większym dizlem?

Adam
Gość
Jak zwykle świetny artykuł. Tak sobie myślę ta dolna część powinna być z twardego plastiku gdyż niektórzy swoimi kopytkami brudzą tą część a z takiego plastiku zwykłą szmatką wszystko łatwo schodzi. Myślę że w dużej części Talismana będą porównywać do Passata. W moim subiektywnym przekonaniu wygrał Talisman ;) Z ciekawostek brat zakupił w 2015 nowego Suberb’a z silnikiem 2,0 benzyna. Na początku był zachwyt ale po 8 miesiącach rozmawiam z nim a on „wiesz co ja czytałem o tym i myślałem że w nowych silnikach tego problemu nie ma ale… on żre mi olej i to grubo”. A w salonie… Czytaj więcej »
Mikołaj
Gość

Wreszcie przeczytałem coś o czym od dawna myślałem, po co komu miękkie tworzywa w miejscu gdzie tłucze się je butami, bagażami i w dodatku są niewidoczne? Ważne żeby były odporne na uszkodzenia fizyczne i łatwo się czyściły :)

gigant2009
Gość

I o to chodzi. Są może twarde, ale mają fajną strukturę, są odporne na zarysowania, łatwe do czyszczenia, każdym dostępnym środkiem
A jednocześnie niewidoczne dla jadących autem, praktycznie poniżej siedziska foteli, jedyny widoczny to na tunelu środkowym, ale również nie ma on żadnego znaczenia podczas jazdy, kończy się poniżej prawego kolana kierowcy no i oczywiście lewego pasażera. Nic nie ugniata i nie ogranicza po odpowiednim usadowieniu się w fotelu.
Nie wiem jakie miałyby być tam plastiki, aby zadowoliły narzekających.
Jeśli plastik jest źle wyprofilowany i uciska kończynę to nawet jak byłby z gumy da się we znaki.

Kamil
Gość

do Pana Jarka : cyt. „Po pierwsze: nie da się zostawić włączonego kierunkowskazu, nie da się zapomnieć o jego włączeniu, bo odgłos działania jest naprawdę głośny.” <———— Panie Jarku słabo Pan zna system R-link 2, ponieważ umożliwia on ustawienie poziomu głośności pracy kierunkowskazu :)

ot tak mała dygresja :)

Piotrek
Gość

Czy może ktoś potwierdzić, że ten samochód nie ma opcji elektrochromatycznych lusterek bocznych?
Niestety nie doszukałem się takiej pozycji w cenniku ani katalogu.

Tomek
Gość

Pozwolę się podłączyć pod pytanie, oraz samemu zapytać, czy orientuje się Pan, Panie Krzysztofie o opcji szyberdachu (pytam zarówno o Talismana jak i nowe Megane) czy będzie on dostępny?

Mateusz
Gość

Na zdjęciach modeli popremierowych była widoczna panorama otwierana. Więc raczej będzie dostępny.

gigant209
Gość

oczywiście jest wystarczy zapoznać się z cennikiem niestety ogranicza jednak wysokość w kabinie :(

gigant209
Gość

Odradzono mi tę wersję w salonie podobno o 6 cm jest niższy, ale na żywo nie widziałem

gigant2009
Gość

Sytuację ratowałby dach podobny do Espace, jednak w Talismanie jest otwierany i gdzieś muszą się zmieścić elementy napędu rolety itp.
Niestety :(
Z drugiej strony jak ptak n..a może nie jest tak ciekawie ;/
Tego dachu jeszcze nikt nie widział ze znajomych w moim serwisie. Z drugiej strony 3200 drogą nie chodzi ;)

Mateusz
Gość

comment image?v=1

Tomek
Gość

Rzeczywiście, w cenniku (w przeciwieństwie do konfiguratora) jest ta opcja wyszczególniona, bardzo dziękuje :)

Karol
Gość

artykuł fajny, ale poświęcony autu, które jest zwyczajnie brzydkie

romanski
Gość

To prawda, Volkswagen Passat jest obrzydliwy.

Karol
Gość

jeżeli wg Pana art. jest o passacie to gratuluję

Krystian
Gość

a które auto jest zwyczajnie ładne wg Pana?

Karol
Gość

z najbliższej konkurencji? Chociażby C5, czy 508, że o serii DS nie wspomnę

Mateusz
Gość

C5 to wielka ociężała krowa która wcale ładnie nie wygląda. DS są przekombinowane i też wyglądają jak mini hipopotamki. Najładniejsza w klasie i konkurencji jest Mazda 6, zaraz za nią Talisman i dalego w tyle reszta.

toughluck
Gość

Mazda 6? Ta z tymi ogromnymi przednimi nadkolami? Nie wiem, jak oni to zrobili, że są jednocześnie napompowane i kanciaste (jak ucięty balon). Mi się one kojarzą z otulinami aerodynamicznymi międzywojennych lokomotyw parowych.

pawelhks
Gość

wtrącę się: na ulicach jest zatrzęsienie C5 i im więcej ich widzę tym bardziej mi się podobają, zwłaszcza wersja kombi, która z boku wygląda jak długie cygaro.
Mazda 6 – wyglada ciekawie.

Karol
Gość
Aha, więc seria DS wg. Pana jest brzydka. No to już wiem czemu niektórym podoba podoba się ten cały obrzydliwy talisman. Wyłapałem z art. ciekawy tekst i popłakałem się ze smiechu cyt. „Rzuciłem okiem na dwóch bezpłciowych stylistycznie konkurentów Talismana, czyli na Škodę Superb i Volkswagena Passata”. Czyli wg. autora Talisman ciekawy stylistycznie buhahaha ze światłami z tyłu rozklapciałymi prawie na całej klapie bagaznika i sięgającymi prawie do znaczka Renault. Przecież tu nic kompletnie do niczego nie pasuje, auto wymęczone stylistycznie, Poza tym miałem okazję jechać za tym pożal się Boże „pięknym” autem, te światła z tyłu świecą jakos dziwnie… Czytaj więcej »
Lukasz
Gość

@Karol – zastanawia mnie Twoj zapal i zaangazowanie w dyskusje o samochodzie ktory za grosz Ci sie nie podoba :)
O gustach ciezko dyskutowac – kazdemu podoba sie cos innego. Niemniej zwroc uwage ze jednak jestes w zdecydowanej mniejszosci, nie tylko na tej stronie. Nawet zazwyczaj malo zyczliwe „francuzom” portale i gazety w wiekszosci komplementuja design Talismana, a w najostrzejszych komentarzach pisza o zachowawczym projekcie.

Karol
Gość
jak się domyślasz jest multum serwisów poświęconych motoryzacji i nie jestem jedynym krytykującym (na tym forum tak). Żeby było jasne nie mam nic przeciwko firmie Renault, sam miałem wieeeele lat temu model 21 Nevada i bardzo miło go wspominam. Tu chodzi o względy natury estetycznej, które musiałem z siebie wyrzucić. Sam zajmuje się różnego rodzaju projektami, a stylistyką aut interesuje się od 93 roku. Talisman aspiruje do klasy D, czyli właściwie powinien być następcą safrana a nie laguny. Denerwuje mnie to, że Renault nie mając pomysłu na design auta nazwijmy to prestiżowego, wciska ludziom niedopracowanego stylistycznie talismana. Powiem tylko tyle,… Czytaj więcej »
Karol
Gość

Ja się za bardzo nie znam na tych segmentach ale mi chodziło o to, że jak była produkowana laguna I + lift to nad nią był safrane. potem była sama laguna, której następcą jest talisman, nad którym już nic nie ma, więc to on ma być tym najbardziej prestizowym i eleganckim autem w gamie Renault. Sam Pan napisał w art. że Renault doszli do wniosku, że w pewnych kręgach za eleganckie uważa się właśnie sedany. tylko że w tym przypadku fakt, że auto jest sedanem nie świadczy o jego elegancji.

gigant2009
Gość

Widać,że Pan Panie Karolu nie zna się na autach przynajmniej marki Renault
Tym prestiżowym a inaczej mówiąc flagowym autem jest obecnie Espace, jeśli się nie mylę. A auto tak duże i porównywalne z Passatem Mondeo Insignią trudno zaliczyć do aspirujących do klasy D.
Laguna proszę Pana zawsze była w tej klasie i jej następca też pozostał. Pana doświadczenia z marką Renault można uznać za bardzo, ale to bardzo niewielkie jak dla osoby, która przedstawia się jako „Sam zajmuje się różnego rodzaju projektami, a stylistyką aut interesuje się od 93 roku.”
Gratuluję Panu wysmakowane gustu – rodem z Niemiec, Austrii i Szwajcarii

Karol
Gość

No to teraz Pan zabłysnął swoją wiedzą motoryzacyjną, espace to van. A Pan jak napisał „lepiej się czymś wyróżniać niż zatopić w tłumie aut nijakich” i chce Pan to osiągnąć kupując auto marki Renault to gratuluję.

gigant2009
Gość

Sucharek Panie Karolu, Najbrzydsze auto świata chyba się jednak wyróżnia.
Jak Pan nie rozumie pozycjonowania modeli to trudno widocznie styliści tak mają

gigant2009
Gość

„no cóż znikam i życzę miłego użytkowania talismana, pozdrawiam”
Długo Pan znika Panie Karolu, długo ;)
Musi Pan mieć jakieś duże zaleganie, a to już objaw niebezpieczny.

Karol
Gość

Widać, że nie ma już Pan nic ciekawego do dodania w temacie, a jeżeli na mojego posta odpisał Pan Krzysztof – autor art. to chyba wypadało odpisać co? Prosze zobaczyć, wszyscy mnie tu krytykują ale nikt mi nie napisał co mu się podoba w tym aucie. Ja z gamy Renault wybieram Latitude (piękne auto),a jeżeli chodzi o francuskie nr 1 Peugeot 508. Czekam na lift talismana.

gigant2009
Gość

To czekaj Pan powodzenia !!!
To skoro odpowiedział Pan na posty to powtarzam Pana wpis
„no cóż znikam i życzę miłego użytkowania talismana, pozdrawiam”
A w temacie to ja mam sporo do dodania, bo w odróżnieniu do Pana znam mniej więcej to auto, czy jak tam Pan woli limuzynę ;) i akurat spełnia ono moje oczekiwania estetyczne, będę porażał jego brzydotą Pana podobnych stylistów. :)

Lukasz
Gość
Karol – dla mnie nie musisz znikac, zwlaszcza ze Twoje posty nabraly merytorycznego wydzwieku i jest wreszcie platforma do dyskusji :) Co mi sie podoba w Talismanie? Generalnie robi wrazenie pewnej dostojnosci. Jest masywny ale w pozytywnym rozumieniu, lekko kojarzy mi sie z amerykanskimi sedanami. Nie analizuje designu bardzo doglebnie. I nie chce powiedziec ze w ogole nowe Mondeo czy Insignia powinny plakac po katach. Ale okreslanie Talismana jako rownie brzydkiego jak Multipla uwazam za duze naduzycie. Nawet AutoSwiat i Motor sie na to nie powazyly ;) Na dodatek Talisman utrzymuje duza ilosc miejsca w srodku i bagazniku. np Insignia… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

Co mi się podoba w Talismanie zacytuję:
„Talisman jest charyzmatyczny, podnosi prestiż. Zaparkowany obok Audi albo BMW nie będzie odstawał od nich swoim wyglądem”, Laurens van den Acker.
To tak dla podtrzymania tematu

gigant2009
Gość

Co przemawia za tym wyborem ponownie zacytuję
1.Zdecydowany design, doskonałe proporcje
2. Stonowane, komfortowe wnętrze
3. Przestrzeń w środku jak dla mnie wystarczająca
4.Dużo fajnych rozwiązań dla przyjemności z jazdy zarówno kierowcy jak i pasażera

Karol
Gość
dziękuję Ci bardzo Łukaszu bo, po pierwsze, jesteś pierwszą osobą która mnie tu nie opluwa, a po drugie masz coś ciekawego do dodania. Masz rację trochę przesadziłem z tą multiplą :) nie zmienia to jednak mojego podejścia do tego samochodu. ja po raz kolejny chciałem dodać, że nie neguje tutaj wyposażenia, komfortu jazdy itd. bo na pewno auto prowadzi się fenomenalnie i pod tym wzgledem talisman zapewne bije takiego passata na glowe. Dla mnie liczy się pierwsze wrażenie dlatego tak surowo oceniłem to auto. Ja po prostu dyskwalifikuje auta, które większą część świateł mają umiejscowione na klapie bagaznika, zwyczajnie mi… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

„Ja po prostu dyskwalifikuje auta, które większą część świateł mają umiejscowione na klapie bagaznika, zwyczajnie mi się to nie podoba i tyle”
To co ma z tym wspólnego Multipla tam są światła idelne dla Pana, na centymetr nie zachodzą na klapę bagażnika. A w Iw Oplu Insigni kombi światełka nie przeszkadzają? np Opel Insignia OPC Sports Tourer
A stonowany Passata B8 sedan światełka tylne zachodzą na klapę czy też nie?

gigant2009
Gość

Ponownie zacytuję konstruktorów co do nie trafionego stylistycznie przodu
„Szeroki przód, mocno osadzony drodze symbolizuje siłę i moc auta
Masywny szeroki grill osłony chłodnicy z elementami chromowanymi podkreśla silny charakter auta
Natomiast Światła Full LED PURE VISION nadają charakterystyczny wygląd dla obecnego Renault patrz na flagowy Espace”
Boku auta nie komentuję bo o dziwo się zgadamy Panie Karolu

Karol
Gość

Wow, czyli auto z przesłaniem, no pięknie

gigant2009
Gość

Jakim przesłaniem?
Jeśli Pan nie odróżnia materiałów promocyjnych od przesłania to trudno. Przedstawiam je jako wytłumaczenie konstruktorów, a nie swoje zdanie
To tak dla wyjaśnienia jak by Pan nie zrozumiał
Ja lubię auta kombi, tylne światła mogą zachodzić na klapę bagażnika delikatną linią , a nie ogromnymi kleksami jak to ma miejsce w autach niemieckich, często przerwanymi przed klapą jak maj np. skody i często BMW
A przód auta nawiązujący wyglądem do całej gamy dostępnych modeli jest również jak dla mnie normą.

Karol
Gość

mamy baaaardzo różne wzorce estetyczne, więc nasza dyskusja nie ma najmniejszego sensu

gigant2009
Gość

No chybaaa. :D
Mam tylko nadzieję, że jak się kiedyś spotkamy na trasie, brzydoto-szpetota mojego przyszłego samochodu nie porazi Pana na tyle, i że nie straci Pan panowania nad własnym pojazdem. Bo problem jest jak Pan pisał i z przodu i z tyłu, a bokiem do siebie jechać nie będziemy (zbyt mało autostrad)

Karol
Gość

proszę czytać ze zrozumieniem, pisałem „większa część świateł” poza tym biorę pod uwagę tylko sedany i liftbacki, wersji kombi nie biorę pod uwage w żadnym aucie. Co do multipli przyznałem sie, że przesadziłem

Karol
Gość

insignia kombi jest autem wyjatkowo schrzanionym

gigant2009
Gość

Jak każde kombi według Pana

gigant2009
Gość
A no i sedanik – Vauxhall Insignia rendering rear ten wzorzec niemalże jak tam światełka z tyłu też się nie podobają? A w „„uporządkowane” stylistycznie” BMW 7 i 5 z 2016 światła tylne nie zachodzą na klapę co najmniej w połowie? do ilu cm jest według Pana wzorzec? Według konstruktorów Talismana tylne światła stanowią tzw. ” charakterystyczny układ świateł (rozciągnięte światła) Samochód ma prawdziwe nadwozie trójbryłowe Czyste linie, harmonijny kształt” Ponownie cytuję,aby Pan wiedział co mi się podoba w tyn szkaradnym aucie – „bo bardzo bym chciał, żeby ktoś mnie przekonał, że jednak ten cały talisman czy jak mu tam… Czytaj więcej »
Karol
Gość

sporo sie Pan naszperał w necie żeby mi dogryźć, ja też coś znalazłem https://www.youtube.com/watch?v=g3x0DMOIqiA
Coś mi się zdaje że to bedzie wersja na Stany, tylko czemu wersję europejską musieli tak spaskudzić
reasumując
CZEKAM NA LIFT!!!

gigant2009
Gość

Jak wersja? jakie Stany? To ma być sucharek Panie Karolu?

Nie odpowiedział Pan na jedno kluczowe pytanko
„takie tylne lampy jak ma talisman pasowałyby idealnie np.do laguny coupe”
tam pasują a tu nie. Niech się Pan zdecyduje Panie Karolu.

Pojazdu coupe -też „nie biorę pod uwage w żadnym aucie”

Karol
Gość
Po pierwsze ograniczmy sie moze do danego segmentu w sedanie i liftbacku. Pan wyskakuje z BMW 7, idąc tym tropem zaraz dojdziemy do ciezarówek. Z moich wpisów da się wywnioskować jakie auta biorę za „uporzadkowane stylistycznie” 508, insignia, mondeo Volvo S60 i jeszcze kilka innych. LIII coupe to auto o charakterze sportowym a tu wszystkie chwyty dozwolone. „Czyste linie, harmonijny kształt” „Masywny szeroki grill osłony chłodnicy z elementami chromowanymi podkreśla silny charakter auta” no cóz, trzeba jakoś wcisnąć ludziom to auto. Nie raz się przekonałem, ze obecnie najlepiej sprzedaje się kicz (to widać po naszych celebrytach) a teraz widzę, że… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

„poza tym biorę pod uwagę tylko sedany i liftbacki, wersji kombi nie biorę pod uwage w żadnym aucie”
A o tym to nie wiedziałem, ma Pan wyrafinowany gust Panie Karolu
Pozwoli Pan, że będę miał odmienne zdanie ja akurat lubię kombi.

To, ze Multiplą Pan przesadził nie ma żadnego znaczenia bo przecież Talisman to „wyjątkowo paskudne auto”

„takie tylne lampy jak ma talisman pasowałyby idealnie np.do laguny coupe” a dlaczego tam, nie były by już za długie nie zachodziłby na klapę
To w przypadku LIII coupe obowiązują już inne standardy ???

Karol
Gość

Nie no ja nie mam siły już tego tłumaczyć po raz kolejny, widzę, że gustem różnimy się diametralnie i niech tak zostanie, generalnie po to są różne marki i różne auta żeby kazdy mógł znaleźć coś dla siebie.
PS. Aut kombi nie lubię, dlatego pomijam ich ocene (wystarczy mi słuzbowe wyjątkowo szpetne)

gigant2009
Gość

A co to za szpetne kombi służbowe?
Pytanie nie jest oczywiście obowiązkowe :)

gigant2009
Gość

bo skoro Talisman to „wyjątkowo paskudne auto”
Ciekawość mnie zżera co jest, jest niemal tak samo szpetne?
Nie jest to Multipla to już ustaliliśmy :)

Karol
Gość

To zadna tajemnica. octavia II lift

gigant2009
Gość

Och Karol !

Karol
Gość

jak widać po wielu latach Firma Renault doczekała się swojej multipli w postaci talismana, brawo

pawelhks
Gość

@Karol
mnie akurta Multipla bardzo sie podobala/podoba nadal. Szkoda, ze jej juz nie produkuja bo bylby zainteresowany. Talisman tez mi sie podoba, ale jestem skazany na minivany poki co, przy czym nie jest to dla mnie wyrok, lecz wielkie szczescie.

Karol
Gość

pomiędzy talismanem i multiplą wybrał bym multiplę (zawsze to mniejszy obciach), zresztą, każde inne auto wygrywa urodą z talismanem

pawelhks
Gość

@Karol
jest to Pana opinia. Z drugiej strony – kto komu zabroni kupowac Talismana, chocby po to by przykleic na nim naklejke „najbrzydsze auto swiata ever by Karol z francuskie.pl” ?
Przywolana przez Pana w ktoryms z komentarzy Insignia zawsze budzila we mnie ciekawosc, co tez ludzie w niej widza, ze kupuja to cudo.

Karol
Gość

i niech tak zostanie, w końcu to francuskie.pl :) gdzie ja tu z insignią, przecież talisman piękniejszy :)

gigant2009
Gość

Och Karol !
„To nie ten kluczyk i nie ta sprawa”
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale porównanie Panie Karolu trafne, fajnie, że będę posiadał najbrzydszy samochód świata, lepiej się czymś wyróżniać niż zatopić w tłumie aut nijakich.

Karol
Gość

Właśnie szkoda, że się nie dyskutuje, bo bardzo bym chciał, żeby ktoś mnie przekonał, że jednak ten cały talisman czy jak mu tam ma coś w sobie. A może Pan mi powie, co się akurat Panu w tym czymś (bo słowo auto mi tu nie pasuje) podoba?

gigant2009
Gość

Ma Pan racje Panie Karolu limuzyna nie auto :)

Karol
Gość

Czuje tu uszczypliwość w tej odpowiedzi z Pana strony, no cóż znikam i życzę miłego użytkowania talismana, pozdrawiam

gigant2009
Gość

Dobrze Pan, czuje Pani Karolu.Dostosowałem się ?

Karol
Gość

wyjątkowo paskudne auto

gigant2009
Gość

Och Karol!
Raz wystarczy powtarza się Pan

Lukasz
Gość
Byłem w salonie, macałem :). Znajomy sprzedawca mówił, że na razie zainteresowanie oraz ilość zamówień przekraczają oczekiwania. Trzymam kciuki. Sam jeszcze nie jeździłem, ale wnioski pewne mam… Najpierw in plus 1) Projekt piękny. Ze dwa razy już też widziałem na drogach egzemplarze dealerskie, robią megawrażenie – i w salonie i w prawdziwym ruchu. 2) Bardzo dobre materiały wizualnie i dotykowo – mam nadzieję, że spasowanie i jakość montażu będzie równie dobra (z czym niestety różnie bywało). Wygodna pozycja za kierownicą i na tylnej kanapie (wyraźnie lepiej niż w LIII, która tak w ogóle jest super samochodem ;)). Przestronnie we wnętrzu.… Czytaj więcej »
gigant209
Gość
Ja jeździłem i jestem jednym z tych co już zamówili. Porównanie do LIII to jednak duży skok do przodu (posiadam LIII i uważam, że to świetne auta) Zgoda co do silników. Trochę słabo, ale w jeździe sprawia wrażenie bardzo pozytywne. Niestety 200 KM nie jechałem, ale zamówiłem :) w ciemno Co do bagażnika jest duży walizki wchodzą bez problemów jak w LIII Grandtour Szafy jednak w nim wozić nie będę, jak i lodówki :) Pierwszy raz od wielu lat nie poczekałem na kombi, ale może to już ten czas :) Na plus, że dają 5 lat gwarancji z pełnym serwisem… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

@gigant2009
GRATULACJE – jak dlugo bedzie Pan musial czekac na samochod?

gigant2009
Gość

Początek kwietnia lub koniec marca :) Termin max do 10-04

Karol
Gość

szczęściarz „piękne” auto hahahahahah

gigant2009
Gość

piękno to rzecz względna i nie będę się powtarzał

Lukasz
Gość

Trochę zazdroszczę :) Ale szczerze życzę radości z jazdy i braku awarii!

gigant2009
Gość

Radość z jazdy to będzie na pewno. W końcu z RS przesiadka do wygodnej limuzyny ;) Co prawda jeździłem nim kilka godzin z innym silnikiem i wyposażeniem niż oczekuję, nie miałem zastrzeżeń, a nawet było na plus.
Co do ewentualnych awarii zobaczymy jak pisałem dają pełną gwarancję i pełen bezpłatny serwis na 5 lat lub 100 000 km. a to chyba zobowiązuje.

gigant2009
Gość

Niestety jest poślizg o 1,5 miesiąca nie wyrabiają się z zamówieniami?
Odbiór koniec maja, początek czerwiec
Smutek, a miało być tak dobrze :(

pawelhks
Gość

znam ten bol – czekalem na C4GP nadprogramowe 6 tygodni. Ale za to chyba wszystkie artykuly w necie o samochodzie przeczytalem :P plus sciagnalem sobie instrukcje obslugi, by nacieszyc oko :P

gigant2009
Gość

Mam podobnie, ale dzisiejsza informacja jest dla mnie bardzo smutna wiadomość.
Niestety ja już wszystko przeczytałem, jeździłem, oglądałem i macałem :)

gigant2009
Gość

Mam podobnie, ale dzisiejsza informacja jest dla mnie bardzo smutna .
Niestety ja już wszystko przeczytałem, jeździłem, oglądałem i macałem :)
Miało być

Lukasz
Gość

Mysl pozytywnie, to oznacza ze samochod jest fajny, podoba sie i przekonal do siebie wiecej kierowcow :)

Lukasz
Gość

@gigant2009 jesli to nie nazbyt osobiste pytanie uchylisz rabka tajemnicy na ile mozna w tej chwili negocjowac cene? Duzym atutem LIII (swietny samochod :)) byla jej cena – zarowno katalogowo jak i po hojnych upustach. Zakladam ze z Talismanem przynajmniej poki co niestety jest inaczej…?

gigant2009
Gość
Z negocjacją nie jest najlepiej ja zamówiłem Initiale Paris Tce 200 EDC całą dostępną opcję poza szyberdachem. Jest problem z zamówieniem np. pakietu parkowania – Easy Park Assist mimo, że jest w cenniku, dają darmowo pakiet Citi wart 2000 zł odkup auta za plus 5 tys.. Serwis darmowy 5 lat lub 100 000 tysięcy dywaniki, alarm, wykładzina do bagażnika itp. duperele darmowo lakier 3200 koło zapasowe 310 elektryczna klapa bagażnika 1300 otwierana bezdotykowo plus pakiet zimowy 600 (ogrzewana kierownica oraz spryskiwacze Całość wynosi około 148 000 zł z (nie wiadomo jak Easy Park Assist ( nie można obecnie zamówić –… Czytaj więcej »
Łukasz
Gość

OK, dzięki za info! Tak jak się spodziewałem, na razie zdecydowanie poza moim zasięgiem ;) Ale masz rację, że obniżki na starcie to byłby kiepski impuls.

Ja bym za park assist chyba nie płakał. Podobna funkcja jest w samochodzie mojej zony i użyta była chyba ze trzy razy po to, żeby zaprezentować znajomym :) A tak to w 99,9 % przypadków czujniki parkowania wystarczą.

gigant2009
Gość
Zgadzam się, tylko po co dają to w cenniku, jak nie można tego zamówić, czegoś tu nie rozumiem. Jest to oczywiście zbytek, ale chciałem mieć pełną dostępną wersję. Oczywiście chodzi o znajomych nie o mnie. w wielu samochdach to już jest i powinno być w Talismanie. Podobnie otwieranie klapy bagażnika elektryczne, bez dotykowe powinno być w standardzie w takim aucie (Initiale), a nie jest. Oczywiście podliczając wszystko koszt serwisu i zniżki daje to około 15 tysięcy przez pięć lat czy to dużo? nie wiem Teoretycznie koszt auta przez pięć lat to tylko benzyna i ubezpieczenia. Ale samochód nowy jest wart… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość
Takie moje wyliczenia co do opłacalności zakupu nowego auta. Auto pali realnie około 9 litrów benzyny na 100 km. czyli 90 litrów na 1000 km, co dajei około 8000 zł rocznie przy przebiegu 20000 km. (cena benzyny 4,5 zł po odliczeniach) przez 5 lat daje to 40000 zł ubezpieczenie pełne AC przez 5 lat około 18000 w sumie 60000 zł Czyli auto prze pięć lat kosztuje 210000 zł Oczywiście wszystko zależy od odsetek kredytu leasingu (zakładam, że mało kto kupuje auto w tej cenie za gotówkę) odsetki są zazwyczaj zwrócone w odliczeniach .Po pięciu latach auto warte pewno z 45000… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

@gigant
skoro mowimy o odliczeniach, to nowe auto realnie nie kosztuje 150 tys zl tylko o polowe VAT mniej tj 135 tys zl (15 tyz zostaje w kieszeni). Dodatkowo te 135 tys zl przy rozpisaniu leasingu na 5 lat daje oszczednosc w PIT/CIT jakies 24 tys zl (5 tys zl rok). Takze auto dla przedsiebiorcy daje naprawde dobra tarcze podatkowa.
PS bylebysmy nie doszli do wniosku, ze prawie darmo daja :P

gigant2009
Gość

No tak, ale nie każdy jest Vatowcem :)
Leasing zawsze biorę na trzy lata
Doliczyłem koszty paliwa i ubezpieczenia
19 % w PIT (benzyna, ubezpieczenie oraz rata pełna leasingu)wartość po pięciu latach
Daje to jednak z grubsza wydatek własny 150000 zł oczywiście to wszystko przybliżone wartości.
Chciałem tylko wykazać, że ważny jest darmowy serwis i ewentualne upusty
Zostaje tylko lać paliwo i jeździć oraz powoli amortyzować auto ;D

pawelhks
Gość

@gigant2009
Jasne, nie kazdy jest VAT-owcem. Jakby nie bylo majac wybor pracowac na zlecenie/dzielo/etat lub wlasna dzialalnosc jak sie dochodzi do tematu kupna auta to problem sam sie rozwiazuje :P

Zbigniew
Gość

Póki co to jeszcze robią 508 GT i Citroena C5 (oba wielowahacz z 406 Super Tourisme), 508 ma cx 0,25 i w wersi 180KM calkiem dobrze przyspiesza. Renault fajne, ale jednak jakoscia 508-ki nie przebije. A na zakretach 508 GT rozjezdza konkurencje na miazge. Audi czy BMW nie maja szans. A co dopiero 4 control. Chialbym to przetestowac na mokrym….

Krzysiek
Gość

Mozna powiedziec duzo dobrego o 508, szczegolnie w wersji GT, ale twierdzenie ze prowadzi sie lepiej niz BMW to spore naduzycie. Active steering to naprawde fenomenalna rzecz w BMW, szczegolnie w polaczniu z rozkladem mas bliskim 50/50 oraz napedem na tyl. Ja wiem, ze to portal francuskie.pl, sam jestem wlascicielem i milosnikiem francuskich aut ale nie przesadzajmy :) 508 moze rywalizowac z seria 3 wieloma rzeczami, ale na pewno nie prowadzeniem ;)

Paweł J
Gość

Nie zgodę się z Tobą Krzysiek. 508 GT daje bardzo dużo frajdy z jazdy. Miałem trzy bety i teraz kupiłem 508, mam dobre porównanie.

Krzysiek
Gość

Jakie BMW miales? Tylko nie mow, ze E39/E46, bo od polowy lat `90 sporo sie zmienilo ;)

Roman
Gość
Dopiero dzisiaj mogłem dość dokładnie obejrzeć przynajmniej z zewnątrz Renault Talisman. Pierwsze wrażenie samochód wygląda rzeczywiście na duży pojazd. Wydaje się, że zewnętrzna szerokość samochodu jest dopasowana do jego długości. Zewnętrzna stylizacja szczególnie przodu samochodu i przednia atrapa z dużą ilością chromu, sprawiają, że samochód wygląda b. ciężko. Jednocześnie wąskie tylne lampy zespolone przypominają jakby były inspirowane kształtem całego pasa tylnych lamp zespolonych w Nissanie 200 (aczkolwiek tam były szersze). Ogólnie zewnętrzny design samochodu podkreśla chyba jego masywność i przez to wygląda przynajmniej moim zdaniem nader ciężko. Pod tym względem np. sedan Peugeot 508 po liftingu przy Renault Talisman wygląda… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

Jeżeli tył w peugeocie jest lekki to mamy różne gusta, a o tych się nie dyskutuje tylko przyjmuje.
Przód Peugeot ma ładny,ale i tak wolę linię Renaulta – serii, nie tylko Talismana

Karol
Gość

na to czekałem

Michał Z.
Gość
Wczoraj jechałem po totalnych obrzeżach mojego miasta i prędzej spodziewałbym się, że na drodze spotkam sarnę lub dzika niż ciekawy samochód, a tymczasem mijałem Talismana takiego koloru jak w tym testowym egzemplarzu. Można powiedzieć, że o poranku wyłonił się on z lekkiej mgły i od razu rzuciły mi się w oczy te fenomenalne światła. Droga była wąska, więc musiałem zwolnić i miałem okazję lepiej mu się przyjrzeć. Muszę powiedzieć, że na żywo wygląda obłędnie- niby to klasyczny sedan, bardzo elegancki, natomiast te przednie i tylne światła oraz cała stylizacja przodu i tyłu tworzą coś niesamowitego, ten samochód naprawdę wyróżnia się… Czytaj więcej »
Karol
Gość

czegoś Ty się nawąchał

michal
Gość

mnie interesuje jak sie trzymaja samochody po tym jak skoncza 5 lat. wtedy stac mnie zeby je kupic :-(

Wojtek
Gość
Prawdopodobnie w ciągu roku będę chciał zmienić moją 6-letnią lagunę na coś nowego. I chyba niestety nie będzie to Talisman. Kilka minusów: jest gigantyczny – prawie 20 cm dłuższy (kłopot w moim garażu). Jedną z moich (i mojego 2-letniego syna) ulubionych opcji są rolety w tylnych drzwiach – w Talismanie zdaje się tylko jako akcesoria i to jako zasłonki „luzem”. W Espace są, czemu tutaj się nie dało? R-link z miliardem funkcji, ale niezwykle popularnego Spotify zabrakło (no chyba, że jako stream z komórki, ale to są opcje dla mało wybrednych, a na pewno kompletny bezsens przy nagłośnieniu Bose). No… Czytaj więcej »
Łukasz
Gość

Kup np. w Niemczech albo we Francji ;)
Z ciekawości sprawdziłem – tam 200EDC można zamówić w wersji Intens. 6tys EUR taniej – ergo idealnie w budżet :)

Swoją drogą ciekawe czemu polskie Renault przyjęło odmienne założenie – bo zakładam, że to autonomiczna decyzja…

gigant2009
Gość
Z tymi wymiarami to bym nie przesadzał Talisman 486 długości przy 470 sedan LIII i 480 Grandtour LIII Co do roletek w tylnych drzwiach kwestia gust, mam i miałem je w każdej lagunie LII LIII i korzystałem z tego sporadycznie, jeżdżę jako kierowca a szyby z tyłu są przyciemniane fabrycznie. moje dzieci również nie używały tego wynalazku, nie było takiej potrzeby bawić się nimi, można innymi rzeczami ;) Jazda Talismanem a jazda Espasem to jednak różne wrażenia. No cóż jeśli w kręgu zainteresowania są GT to Talisman nie jest dla Pana przynajmniej na razie. Choć porusza się sprawniej od Megane… Czytaj więcej »
Łukasz
Gość

Sonda Motoru: http://www.wyborkierowcow.pl/#!blank-3/i7v2k
Jak ktoś z niezrozumiałych przyczyn nie chce głosować na Talismana, dopuszczamy jeszcze wybór 508 ;)

gigant2009
Gość
Mowa o alarmie niezamierzonego przekroczenia linii. w Talismanie działa on zbyt czule – aktywuje dźwięki w głośnikach (jednocześnie wyciszając zestaw audio) zanim jeszcze linię na drodze przekroczycie. Ba, zanim na nią najedziecie! Może to i dobre ze względów bezpieczeństwa, Pozwolę się podzielić wrażeniami Po pierwsze nie działa zbyt czule są trzy stopnie czułości ja mam włączone na najmniej czuły i jest idealnie skalibrowany jak dla mnie, włącza się przy wjeździe na linię, . głośność można idealnie nastawić na granicy słyszalności lub jak ktoś jest głuchy bardziej. O dziwo układ ten wpływa na tor mojej jazdy w Head-Up trzymam auto idealnie… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość
Talisman czyta znaki drogowe, ale póki co tylko te związane z ograniczeniem prędkości Działa to znakomicie – możecie to zobaczyć na filmie poniżej. Co więcej – jeśli nawigacja „wie” o fotoradarze, to też Wam o nim od razu przypomni. System nie wie, że w Polsce ograniczenia prędkości znoszone są przez skrzyżowania, czasem więc z uporem maniaka twierdzi, że powinniście jechać z prędkością taką, jak przed skrzyżowaniem. Nie zauważyłem też, by uwzględniał zakończenia obszarów zabudowanych, czy odwołania ograniczeń prędkości. To już jest nieaktualne. Obecnie czyta znaki oraz reaguje na odwołanie ograniczenia po minięciu obszaru zabudowanego lub skrzyżowania, jest to pewnie połączone… Czytaj więcej »
Piotr
Gość
Mam talismana 160KM w dieslu. W skrócie auto wygodne, skrzynia wrzuca w górę dobrze, w dół czasami się zawiesza. Światła halogenowe to jak ze świeczkami jeździć. Radio ma fatalną stabilność odbioru FM, trzeszczy co chwile i gubi sygnał. Fotel wygodny na 1000km nie bolały mnie plecy aż nadto. Miejsca dużo, mam 190cm. Nie wiem jak zaprogramować by wybór ustawień personalnych był zawsze ten sam po odpaleniu silnika. Widoczność przez słupki średnia a jak spadnie śniego to wycierac zka dokłada 5cm śniegu do i tak szerokiego słupka. Spalanie wyższe o 1L niż w 170 passacie B7, bak ma 50L. Po kilku… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość
Jeżeli radio trzeszczy proponuję udać się do serwisu, ja nie zauważyłem tego problemu, mam stale stabilny sygnał a bywałem w różnych miejscach w Polsce. Co do halogenów zgoda, lepsze byłyby światła skrętne jako doświetlenie zakrętów. Z halogenów praktycznie nie korzystałem, ale do mocnych raczej nie należą. Ustawienia personalne są super wytłumaczone w książce obsługi i ja nie mam z tym problemów a mam nastawy na 4 osoby, jeszcze mam wolne ustawienia. Telefon przy logowaniu ustala profil użytkownika. Śniegu jeszcze nie miałem na szybie, ale fakt wycieraczka nie dochodzi do słupka. Było mi o tym wiadomo, przed zakupem oglądałem testy gdzie… Czytaj więcej »
Mikołaj
Gość
Witam, stoję przed kupnem nowego samochodu (kombi), rozpatruję dwa autka- Citroen C5 Exclusive BlueHDI 180 KM skrzynia automatyczna oraz Renault Talisman Intens 1.6 dci 160 KM również z automatem. Jeżdżę sporo po mieście (Warszawa) – zakupy, spotkania, praca, i inne rzeczy (ok 30 km dziennie), oraz w delegacje- tutaj trasy raczej dłuższe. Oczekuję komfortu, bezpieczeństwa, ciszy, przyzwoitych osiągów i umiarkowanego apetytu na paliwo. Citroenem jeździłem, Talismanem nie miałem możliwości. Co moglibyście Państwo mi polecić? Patrząc po testach i swoich obserwacjach to: Citroen C5 -Chyba wygodniejszy i cichszy – zawieszenie Hydroactive 3+ oraz klejone szyby; -Mocniejszy silnik 180 KM 400 Nm… Czytaj więcej »
Maruda
Gość

Talisman.

Mikołaj
Gość

Czy mógłbyś powiedzieć dlaczego?

Vifo
Gość

30 km ropniakiem po mieście. No nie! To już lepiej rowerem.

Mikołaj
Gość
Vifo, trudno mi to uśrednić, czasem przejeżdżę i nawet ok 100 km po samym mieście, a czasem 14, zależy od dnia. Samochód ma być prywatno/służbowy.. Będę nim podróżował na wakacje (często poza Polskę) jak i jeździł w delegacje w kraju i za granicę. Zawsze miałem diesla i samochody robiły bez problemu przebiegi rzędu 300 tys. Citroen C5 aktualnie nie ma silnika benzynowego, który by spełniał jakkolwiek moje wymagania, w Talismanie ten 160KM może okazać się trochę za słaby, diesel ma przynajmniej moment obrotowy. Owszem jest wersja 200KM Tce energy, która by mi nawet pasowała, ale dostępna jest tylko w najwyższej… Czytaj więcej »
Mikołaj
Gość

Dziękuję za odpowiedź, przemawia to do mnie. Zobaczymy co da się urwać z ceny.

Mascot
Gość

TCe200 można już kupić w wersji Intense. Koszt 122 900 zł

Mikołaj
Gość

Nie wiedzialem o tym, dziekuję :)

Łukasz
Gość
Ja bym brał teraz C5 ale to głównie ze względu na relację ceny do wartości… Jeśli samochód ma kosztować 100-110 tysięcy to nie ma konkurencji dla C5 z rocznika 2016. Jeśli akceptujesz cenę zakupu lub raty o 20% wyższą, to Tali jest bardziej sexy :) Użytkowo oba te samochody są super – poniżej wymienię parę punktów, które moim zdaniem lekko wyróżniają Talismana lub C5, spojrzyj czy coś z tej listy ma dla Ciebie znaczenie. Możliwość konfiguracji – punkt dla Talismana, jeśli się nie mylę C5 chyba już zostały tylko „z placu” – nie wybierzesz koloru, wyposażenia itp. Linia/design – zdecydowany… Czytaj więcej »
Mikołaj
Gość
Dzięki za odpowiedź. Aktualnie jeżdżę C5 z 2006/7 roku, w rodzinie mam C5 z 2014 wiec mniej wiecej wiem czego sie po C5 spodziewać. Co prawda ta rodzinna C5 ma starszy silnik 2.0 HDI 163 i manualna skrzynie,po 2015 jeszcze byly jakies zmiany w kokpicie plus ekran dotykowy. Talisman bardzo mi się podoba, kawał bryki, do tego jest to nowa i chyba bezpieczniejsza konstrukcja, na zbednych wodotryskach mi nie zalezy, więc asystenta linii, sterowanie glosowe nawigacja, nawet te automatyczne ledy drogowe czy asystent parkowania poszlo by na odstrzal gdyby byla mozliwosc. Fakt ogromnym minusem jest maly bak paliwa, a w… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

a C5 mozna jeszcze zamowic do produkcji, czy trzeba brac to co maja na placu?

Mikołaj
Gość
Trochę czasu minęło i zmieniło się parę rzeczy. Citroen C5 odpadł, nie biorę go już w ogóle pod uwagę, a to ze względu na to, że zamiast diesla decydować się będę na silnik benzynowy. Pozostaje Renault Talisman – mój faworyt, Ford Mondeo iii… Opel Insignia. Czekam do marca, bo tedy będzie premiera nowej Insigni, wtedy też zobaczę co będzie się działo z cenami. W Insigni odstrasza mnie jej masa i kosmiczne spalanie (2.0 SIDI 250KM 400 Nm), masa to około 1850kg, a spalanie w mieście 14l w trasie 11… trochę przesada. Talisman w wersji Tce 160 lub 200KM, Ford Mondeo… Czytaj więcej »
Mikołaj
Gość
Jest ogromny dylemat, nie spodziewałem się takich problemów. Na starcie mogę powiedzieć, że Mondziak wychodzi najlepiej cenowo, jednakże miałem w rodzinie 2 Mondeo i raz że rdzewiały, a dwa były problemy z pompami wody, wysokiego ciśnienia (wtryskowymi). Dotyczy to silników diesla 2.0 tdci 136 KM. Jestem ciekaw jak z zabezpieczeniem antykorozyjnym u forda w dzisiejszych modelach. Nie chciałbym, aby samochód zaczął mi rdzewieć po 2 latach :) Miałem 2 Peugeoty 406, teraz mam Cytrynkę C5 i śladu rdzy na tych samochodach nie było, a wszystkie przelatały po około 250-300 tys km. Boję się brać forda ze względu na tą rdzę.… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

Polecam z silnikiem benzynowym 200 KM, zapewniam, że daje świetnie radę na każdej drodze i autostradzie w konfrontacji z przytłaczającą większością aut, oczywiście jeśli chodzi o pogoń za prędkością.
Elastyczność jest bardzo dobra i nie ma żadnego problemu z wyprzedzaniem innych uczestników drogi w zakresie dozwolonych prędkości.
Co do gazu nie wypowiem się, ale w Renault zawsze można było założyć taką instalację
Spalanie 200 KM przy intensywnej jeździe to 9-11 literków na setkę.Pewno można mniej, więcej jednak nie przekraczam

gigant2009
Gość
Można zrezygnować z asystenta parkowania, moim zdaniem również z Head-Up jest to zupełnie zbędny bajer, można się obyć bez niego, bezdotykowe otwieranie klapy bagażnika w sedanie, niestety muszę to stwierdzić jest dalekie od ideału. W czasie ulewy, opadów szronu itp nie działa po kiwnięciu nogą. Z karty działa bez problemowo zawsze. W czasie mrozów i w suchym śniegu również w lecie działa bez zarzutu. Chyba, że to jest wada jaką mi usuną podczas przeglądu w ASO. Mało przydatny jest asystent kontroli pasa ruchu i rozpoznawania znaków, lepsze było wgranie prędkości dozwolonej do Tom Tom w Lagunach i Megane RS. Kłopotem… Czytaj więcej »
toughluck
Gość
Z instalacją LPG w silnikach z wtryskiem bezpośrednim jest kłopot. Na obecną chwilę są dwa systemy. 1. Mieszany wtrysk LPG i benzyny. Aby uniknąć wypalenia wtryskiwaczy, używa się ich i wtryskuje ~20% standardowej dawki, a LPG jest pompowane do kolektora dolotowego. 2. Wtrysk bezpośredni LPG w ciekłym stanie skupienia używając wtryskiwacza benzyny. Drugi system jest drogi (ok. 10 tysięcy zł, więc różnica między benzyniakiem a dieslem), ale faktycznie działa i nie zakłóca pracy silnika, poza tym jest oszczędniejszy. Oczywiście na żaden z tych systemów żaden producent samochodów nie daje żadnej gwarancji. Jest gwarancja producenta systemu LPG, ale 5 lat do 100 tysięcy km… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

13 lat temu miałem Fusiona fabrycznie nowego i po roku usuwali w aso rdze ze wszystkich czterech drzwi. Przykry zgrzyt bo auto było bardzo udane i bezawaryjne.
Może Ford już rozwiazal ten problem? Stylistycznie Mondeo i Talizman bardzo mi się podobają

Łukasz
Gość
Dobra shortlista :) Głos na Talismana. Co do konkurentów: Mondeo najmniej mi się podoba – tył tak naprawdę niewiele się różni od poprzedniej generacji, przód a la Aston Martin niby fajny, ale mnie jakoś nie porywa… Jeździłem przez kilka tygodni Mondeo Mk4 i cóż… doskonale poprawny samochód. Klasyczny, z przeproszeniem, d**owóz dla kadry managerskiej. Pod kątem właściwości jezdnych nie było się czego uczepić, ale i radości z jazdy nie miałem. Nowa Insignia bardzo atrakcyjna (trochę wg mnie inspirowana Mazdą 6), natomiast chyba droższa od Talismana. Masy bym się nie obawiał (dla Opla ważnym aspektem było „odchudzenie” – Insignia kombi ma… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

Z kupnem schodzącego modelu, to jest jak dla mnie jeden problem. Oczywiście jest dopracowany tańszy od konkurencji, ale już za parę miesięcy widać, że to stary model. I nikt nie rozpozna w nim nowego auta, bo czy ono jest z obecnego rocznika, czy też sprzed 5-6 lat tego nikt nie rozpozna. Nowy model nie starzeje się tak szybko oczywiście w oczach innych. :D
Nigdy nie kupuję (nowego) schodzącego modelu, co najwyżej po liftingu.

Łukasz
Gość

Ktoś musi kupować nowości, żeby później ktoś inny mógł przyoszczędzić :) Tak, jak Pan napisał – kwestia decyzji nabywcy czy samochód ma przez pewien czas wyróżniać się na ulicach, czy wystarczy świadomość posiadania nówki. Oba podejścia mają swoje zalety.
Przeciw zupełnym nowościom przemawia trochę skrócenie cyklu projektowania i testowania. Wiem, że Pan nie miał kłopotów (i bardzo dobrze!), ale ja nowy model z nowym silnikiem wybrałbym najwcześniej w drugim roku produkcji.

gigant2009
Gość

Silnik w Talismanie nie jest nowy a kilka lat obecny w Clio RS, to piszę z pamięci. Od dwóch lat jest w Espace.
Nie jest to, na pewno jednostka nowa.
Jak dotąd nie ma z nią żadnych kłopotów, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo
Jak już pisałem, mam jeden kłopot z otwieraniem na ruch nogi klapy bagażnika opcja 2000 zł i działa kiedy chce :D

gigant2009
Gość

Oczywiście, za wyborem nowego przemawia trochę próżność, ale auto kupuję dla siebie i to ja muszę być z niego zadowolony.
Wychodzę z założenia,że model zaprojektowany 6-8 lat później jest z gruntu lepszy od poprzednika. No może cierpieć na jakieś wady ale konstrukcyjnie jest lepszy, to moje zdanie.
Porównując LIII które miałem i mam z Talismanem to jednak spora różnica we wszystkim na plus dla Talismana. Poza aktualizacją nawigacji.
A uważam LIII za doskonały samochód jak na tamte lata i zawsze wsiadam do niej z sentymentem

Łukasz
Gość

Oczywiście, nie odnoszę się do Talismana i Pana zakupu. Kwestie do pospierania się znajdziemy przy innych okazjach :)

Chodziło mi generalnie o politykę koncernów (częściowo wymuszoną oczekiwaniami klientów) dużo częstszej niż kiedyś wymiany/faceliftingu modeli. Pospiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, a nie konstruowaniu i testowaniu samochodów :)

gigant2009
Gość

Ale nie spieram się, tylko przedstawiam swój punkt widzenia. Kupując Talismana miałem przeczucie, że jest to już sprawdzona konstrukcja silniki i wyposażenie były już od dłuższego czasu w innych modelach marki. Kupiłem auto po 1 roku od premiery salonowej. A to, że na ulicach nie był jeszcze częstym gościem, nie znaczy, że konstrukcja nie jest w jakiś tam sposób sprawdzona.
I biorąc powyższe stwierdzam, że auto jest (było) świeżym modelem gdy je kupowałem. Po kolejnym roku pewno wyjdą jakieś bolączki mi nieznane to pewno je usuną w czasie przeglądu.
Choć z tą klapą to chyba pojadę wcześniej ;)

Mikołaj
Gość
Korci mnie ta insignia, napęd 4×4 ten mocny 250KM silnik, ale wszelki zapał studzi spalanie- trasa 11-12l, miasto 15-16 dodatku masa, którą mocno czuje się przy hamowaniu i zakrętach. Z wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego wydaje się być poprawna i tyle. Cena jest interesująca, ale jeżeli doliczyć do niej koszty eksploatacji, a w szczególności spalania to robi się cienko.. Samochód miałby jeździć u mnie co najmniej 5-6 lat, więc i zrobić 250-300 tys km. Plusem dla opla są ceny częśći- słyszałem, że są tanie i serwis jest też znośny. Odnośnie nowego modelu, pomijając ubytek na wadze (pytanie kosztem czego?), wprowadzą jeszcze… Czytaj więcej »
Łukasz
Gość

Przy tych przebiegach ja bym brał Diesla ale to oczywiście nie ja wybieram ;)
Jeśli Insignia odpada, to moim zdaniem Talisman jednak wyraźnie lepszy od Mondziaka. Wizualnie robi fajniejsze wrażenie, jest nieco lżejszy, pali 2l mniej, a żeby mieć podobne osiągi co Tali 200KM trzeba wziąć Mondeo 240KM (bazuję na danych katalogowych, nie jezdzilem ;))

Mikołaj
Gość
Próbuję się adoptować do nowych przepisów, a w związku z tym, że dużo będę jeździć za granicę do krajów, w których coraz głośniej mówi się o zakazie wpuszczania samochodów z silnikiem diesla do miast, benzyna staje się koniecznością. Koszty paliwa będą większe względem ropniaka o ile nie zdecyduję się na instalację LPG. Talisman również bardziej mi się podoba, ten model jest już ponad rok na rynku i nic nie słychać o poważnych awariach. Wyposażenie jest na bardzo przyzwoitym poziomie, tylko gryzie mnie brak przyciemnianych lusterek bocznych i klejone szyby wielowarstwowe dopiero dostępne o ile się nie mylę w wersji Intiale… Czytaj więcej »
gigant2009
Gość

„Spieszę donieść” szyby klejone są tylko w Initiale Paris i są rewelacyjne. Samochód cichy i to nawet bardzo.
Trzeba uważać można nie usłyszeć sygnałów pojazdu uprzywilejowanego. :D
Ale za to dobrze widać światła w nieprzyciemnianych lusterkach zewnętrznych oczywiście pojazdy uprzywilejowane. :D
A tak na serio popieram – tylko benzyna, tylko 200 KM
szyby klejone tylko Initiale, brak wersji z przyciemnianymi lusterkami bocznymi, (nie zwróciłem na to uwagi widocznie, akurat mnie to nie przeszkadza) przyciemniane jest tylko lusterko w kabinie

Mikołaj
Gość

Klejone szyby mam w swoim C5 i trudno byłoby mi się przesiąść do samochodu, który tego nie ma. Jak na razie faworytem jest Talisman, dobra moc i wyposażenie, niskie spalanie. Problem zacznie się w momencie, w którym okaże się, że nie będę mógł wynegocjować ceny, która zmieściłaby się w moim budżecie.. Wtedy Initiale Paris będę musiał odrzucić, co więcej nawet może Talismana, skoro niektóre rzeczy są dostępne tylko w najwyższej wersji.
Łukasz, o tym silniku 2.0 ecoboost też słyszałem, że coś jest nie tak i że skrzynia jest delikatnie mówiąc- beznadziejna.

toughluck
Gość

Telefonowanie jest darmowe lub prawie darmowe w coraz większej liczbie ofert.
Natomiast tutaj jest jedna z najciekawszych metod negocjacji ceny samochodu..:
http://unethicalhacks.com/negotiate-buying-car/
Raczej z ceną nie zejdą o 50%, ale trochę więcej da się uzyskać, czyż nie?

Łukasz2
Gość

Akurat Mondeo z silnikiem 240KM benzyna to podobno kiepski wybór, nie wiadomo dlaczego ale Ford montuje w nim stare skrzynie automatyczne 6 biegowe a do diesli montuje dwu sprzęgłowego powershifta. Nie jeździłem nim ale sporo czytałem informacji że ta skrzynia kiepsko się sprawdza w tym silniku. Do tego jest bardzo paliwożerny.

wpDiscuz