Fabrycznie nowym Renault Clio 6 1.8 Full Hybrid 160 przejechaliśmy w redakcji ponad 2000 km: autostrady, ekspresówki i miasto. To nie jest test z pierwszego wrażenia po godzinie jazdy, tylko realne użytkowanie. I właśnie dlatego kilka rzeczy naprawdę mnie zaskoczyło.
1) Dynamika, której się nie spodziewasz

To nie jest „spokojny hybrydowy mieszczuch”. Clio potrafi ruszyć i przyspieszać tak, że w codziennej jeździe masz wrażenie klasy wyżej. Gdyby dostało plakietkę GT, nie brzmiałoby to śmiesznie.
2) Cisza w kabinie (na serio)

Wyciszenie robi robotę. Poza sporadycznymi momentami, kiedy napęd wkręca się wyżej, w środku jest po prostu spokojnie. Różnica względem poprzednika jest wyczuwalna. No i dźwięki są fajne – np. ostrzeżenie o fotoradarze wręcz przyjemne.
3) Na zdjęciach wygląda gorzej niż w realu

Nie wiem, dlaczego tak jest, ale „na żywo” auto robi dużo lepsze wrażenie. Mocny przód i poszerzane boki wyglądają bardziej proporcjonalnie niż na wielu fotografiach.
4) Zawieszenie jak w większym aucie

To już nie jest typowy hatchback segmentu B, który ma tylko „być miękki w mieście”. Zawieszenie jest dojrzalsze, stabilniejsze i sprawia wrażenie dopracowanego pod różne trasy, nie tylko krawężniki.
5) Wyposażenie z innej ligi jak na segment B

Tak, mamy wersję „na bogato”, ale i tak skala systemów i funkcji robi wrażenie. Jest tu sporo rozwiązań, które jeszcze niedawno kojarzyły się z wyższymi klasami. System Google też robi robotę! No i ten tryb Smart … który wyczuwa całkiem dobrze moje intencje. Super.
6) Stabilność przy wyższych prędkościach

Wsiadasz, jedziesz i auto nie „pływa”. Układ kierowniczy sprawia wrażenie bardzo dopracowanego, a prowadzenie jest pewne nawet wtedy, gdy tempo rośnie.
7) Wnętrze: znane elementy, ale nowy klimat
Część rzeczy już kojarzymy z innych Renault, ale tu to wszystko ułożono na nowo. Efekt? Kabina jest spójna i po prostu przyjemna w odbiorze.
8) Oszczędność, jeśli nie ciśniesz autostrady

W normalnej jeździe 4–5 l/100 km nie jest żadnym „wyczynem”, tylko czymś osiągalnym. Dopiero kiedy zaczynasz jechać ostro i długo trzymasz okolice 140 km/h, spalanie wyraźnie rośnie.
9) Płynność i kultura pracy napędu

Najbardziej pasuje mi słowo „wyrafinowanie”. Napęd pracuje gładko i cicho, a zmiany trybów nie wybijają z rytmu jazdy.
10) Bagażnik: w praktyce większy, niż sugerują liczby

Papier swoje, życie swoje. Bagażnik jest ustawny, praktyczny, a klapa podnosi się wysoko i prawie pionowo — to robi różnicę przy pakowaniu.
Podsumowanie
Po tych 2000 km Clio 6 1.8 Full Hybrid 160 jawi się jako bardzo mocny zawodnik w klasie. Nie tylko „oszczędny”, ale też dopracowany w tym, co czuć na co dzień: ciszy, stabilności i ogólnym wrażeniu jakości.
pełen test Renault Clio przeczytasz tutaj
https://francuskie.pl/test-nowe-renault-clio-1-8-full-hybrid-160-po-przejechaniu-1100-kilometrow-zima-wrazenia-opinia-spalanie/
























