W ciągu roku 57-letni restaurator przejechał samochodem marki Citroën Traction Avant 11A Légère aż 400 tysięcy kilometrów. To więcej niż średnia odległość Ziemi od Księżyca i niemal dziesięć okrążeń globu. François Lecot jeździł w normalnym ruchu, na francuskich drogach lat 30., przez 363 dni, pokonując średnio około 1.102 km na każdy dzień spędzony za kierownicą.
François Lecot pracował jako mechanik, prowadził w Lyonie punkt związany z marką Bugatti oraz przedsiębiorstwo transportowe. Ścigał się samochodami Brescia, Diatto i Maserati, ale najbardziej fascynowała go wytrzymałość człowieka i maszyny. W 1924 roku przejechał 1.619 km w ciągu 24 godzin. Później związał się z Rosengartem: w 1930 roku w 111 dni pokonał 100.000 km, wykonując po około 900 km dziennie.Na codzień wraz z żoną prowadził hotel i restaurację w Rochetaillée-sur-Saône, na północ od Lyonu.
W 1934 roku Lecot rozpoczął współpracę z André Citroënem. Prowadził wówczas niezwykły autobus Citroën T45, który wystartował z Warszawy w Rajdzie Monte Carlo. Później razem z Maurice’em Penaudem objechał Francję i Belgię, pokonując 5.007 km bez postoju w 77 godzin. Obaj zrealizowali również pierwsze samochodowe połączenie pocztowe Paryż – Moskwa – Paryż. Przejęcie firmy przez Michelin, a następnie śmierć André Citroëna 3 lipca 1935 roku postawiły jednak największy projekt Lecota pod znakiem zapytania. Nie zrezygnował. Dziewiętnaście dni po śmierci Citroëna ruszył w trasę, a prawidłowość próby kontrolował Automobile Club de France.
Jeden dzień Paryż, następnego Monte Carlo
Bazą pozostawała restauracja w Rochetaillée-sur-Saône. Jednego dnia Lecot jechał do Paryża i wracał, następnego wykonywał kurs do Monte Carlo. Większość kilometrów przypadała na drogi krajowe N6 i N7. Wyruszał około godziny 3:30, do celu docierał w południe, po krótkiej przerwie zawracał i pojawiał się w domu późnym wieczorem. Według opisu przygotowanego przez jego rodzinną miejscowość spał najwyżej cztery godziny na dobę. W skali miesiąca pokonywał przeciętnie ponad 33.000 km, czyli dystans, na którego przejechanie zwykły kierowca potrzebowałby kilku lat. A bazą rekordowego auta był seryjny Traction Avant 11A Légère, odpowiednio przygotowany do nietypowego zadania. Otrzymał dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności 65 l oraz zmiany poprawiające wentylację i warunki pracy kierowcy.
Więcej o konstrukcji samochodu można przeczytać w naszym opracowaniu historii i wersji Traction Avant.
Najpoważniejszy kryzys nastąpił w maju 1936 roku w Belleville-sur-Saône. Po zderzeniu z ciężarówką przód Traction został poważnie uszkodzony. Według relacji opartej na wydaniu L’Automobile sur la Côte d’Azur z sierpnia 1936 roku naprawa i przestój zajęły 75 godzin. Lecot wrócił jednak na trasę i 26 lipca osiągnął wynik 400.134 km.
Po rekordzie życie Lecota nie przypominało historii z reklamowego plakatu. Jego syn René zginął we wrześniu 1936 roku w katastrofie lotniczej. François wydał w 1937 roku książkę „Mes 400.000 kilomètres” a wojna zmusiła go później do sprzedaży hotelu. Pracował jako dostawca mleka, popadł w biedę i zmarł w 1959 roku w domu opieki. Oryginalny rekordowy samochód zaginął podczas II wojny światowej a jego replikę, przygotowaną na 50-lecie wyczynu, można oglądać w Musée de l’Automobile Henri Malartre. Rekord Lecota przetrwał prawie 70 lat i dopiero w 2003 roku Philippe Couesnon przejechał Peugeotem 607 pół miliona kilometrów w ciągu roku. Lecot pozostawił jednak trudniejsze do powtórzenia osiągnięcie: 400.134 km na zwykłych drogach, samochodem z lat 30., pokonane niemal w całości przez jednego 57-letniego kierowcę.






