Alpine wyjeżdża z Barcelony z punktami dla obu A424, ale z poczuciem straconej szansy. Samochód numer 36 walczył o pierwszą piątkę, zanim utrata ciśnienia w prawej tylnej oponie wymusiła dodatkowy pit stop. Francuskie prototypy zakończyły przedostatnią rundę FIA WEC na ósmym i dziesiątym miejscu.
Po dwóch kolejnych podiach oczekiwania były większe. W Austin Alpine zajęło trzecie i piąte miejsce, a następnie potwierdziło formę na Fuji. Niedzielny, sześciogodzinny wyścig w Hiszpanii przerwał jednak serię występów zakończonych miejscem na podium. Barcelona stanowiła dla zespołu szczególne wyzwanie. A424 jeździło tutaj podczas wczesnych testów rozwojowych w 2023 roku, dlatego przed weekendem trzeba było ponownie poznać zachowanie samochodu na tym torze. O przygotowaniach Alpine do debiutanckiej rundy WEC w Barcelonie pisaliśmy przed zawodami.
Podczas treningów inżynierowie skupiali się na tempie wyścigowym i zarządzaniu oponami. Ważny był wybór pomiędzy miękką a pośrednią mieszanką, ponieważ temperatury nawierzchni i duża degradacja ogumienia miały wpływać na przebieg kolejnych przejazdów. Kwalifikacje przyniosły czwarte i siódme pole startowe. Deszcz, który pojawił się na starcie, zmienił warunki rywalizacji. Ferdinand Habsburg w Alpine numer 35 uczestniczył w kontakcie z Cadillakiem już w pierwszych zakrętach. Samochód spadł na koniec stawki Hypercar, a załoga musiała odrabiać straty.
Habsburg i Charles Milesi doprowadzili A424 do mety na dziesiątym miejscu. Austriak przyznał później, że na mokrej nawierzchni czuł się dobrze, natomiast po wyschnięciu toru miał trudności ze znalezieniem rytmu. Milesi wskazywał z kolei, że incydent na początku wyścigu ograniczył możliwości walki o większą zdobycz punktową. Drugi samochód dłużej pozostawał w grze o mocniejszy wynik. Jules Gounon poradził sobie z trudnymi warunkami na początku, utrzymując załogę w walce. Victor Martins kontynuował tę pracę, a zespół próbował wykorzystać konkurencyjne tempo i zmianę strategii postojów. Wcześniejszy zjazd do alei serwisowej pozwolił numerowi 36 wydostać się z ruchu. Na wolnym torze kierowcy mogli przejeżdżać szybkie okrążenia i zyskiwać pozycje, gdy rywale zatrzymywali się u mechaników. Według zespołu dawało to szansę na finisz w pierwszej piątce.
Pod koniec rywalizacji pojawiła się jednak utrata ciśnienia w prawej tylnej oponie. Konieczność dodatkowego postoju przekreśliła ten scenariusz. Gounon i Martins zostali sklasyfikowani na ósmej pozycji.
„Uważam, że piąte miejsce było możliwe, ale powoli uchodzące powietrze z opony pod koniec wyścigu odebrało nam tę szansę” – powiedział Gounon. Martins również oceniał, że załoga mogła osiągnąć lepszy rezultat.
Alpine ma jeszcze jeden wyścig na poprawę wyniku
Po Barcelonie Alpine zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji producentów ze 104 punktami. Do czwartego Cadillaca traci 14 punktów. Toyota, mająca 212 punktów, zapewniła już sobie mistrzowski tytuł producentów. Szef zespołu Philippe Sinault podkreśla, że wynik nie oddaje potencjału samochodów i pracy wykonanej podczas weekendu.
Ekipa skupia się teraz na przygotowaniach do finału na Monzy, zaplanowanego na 8 listopada. Tam będzie miała ostatnią w tym sezonie okazję, aby tempo A424 przełożyć na lepsze miejsce na mecie.







