Alpine miało zakończyć Grand Prix Meksyku 2026 z punktami obu kierowców. Franco Colapinto minął metę ósmy, a Pierre Gasly dziesiąty, jednak kary za naruszenie przepisów dotyczących żółtych flag zepchnęły ich poza punktowaną dziesiątkę. Obaj przeprosili zespół za błędy.
Niedzielny wyścig 1 listopada przyniósł ekipie z Enstone sporo powodów do frustracji. Samochody miały tempo pozwalające walczyć o punkty, kierowcy poradzili sobie z licznymi przerwami w rywalizacji, a końcowy rezultat przekreśliły przewinienia rozpatrzone po zakończeniu zawodów. To szczególnie bolesny finał weekendu, który zaczął się obiecująco. Już po piątkowych treningach w Meksyku Gasly chwalił zachowanie bolidu i mówił o jednym z najlepszych dni treningowych zespołu w sezonie. Niedziela pokazała, że szanse na dobry wynik rzeczywiście istniały.
GP Meksyku 2026: Alpine bez punktów po karach
| Kierowca | Na mecie | Po karach |
|---|---|---|
| Franco Colapinto | 8. miejsce | 15. miejsce |
| Pierre Gasly | 10. miejsce | 17. miejsce |
Colapinto otrzymał 10 sekund kary za niewystarczające zmniejszenie prędkości w sektorze z pojedynczą żółtą flagą. W przypadku Gasly’ego chodziło o podwójne żółte flagi. Francuz dostał surowszą sankcję: karę stop-and-go z dziesięciosekundowym postojem, nałożoną już po wyścigu. Sędziowie analizowali między innymi telemetrię, nagrania z samochodów i komunikację radiową. W obu przypadkach uznali, że kierowcy nie zwolnili wystarczająco. Gasly otrzymał także dwa punkty karne do superlicencji, a Colapinto jeden.
Sędziowie sprawdzili też zachowanie Colapinto we wcześniejszym sektorze z podwójnymi żółtymi flagami. W tej sprawie uznali jednak, że istnieją wątpliwości, czy kierowca otrzymał ostrzeżenie odpowiednio wcześnie, aby zareagować zgodnie z przepisami. Nie stwierdzili więc naruszenia w tym fragmencie toru.
Gasly tracił moc na starcie i przy wznowieniach
Pierre Gasly ruszał z dziewiątego pola na nowym komplecie miękkich opon. Jak relacjonował w komunikacie Alpine opublikowanym 2 listopada, sam start był bardzo dobry, lecz późniejszy spadek mocy na prostej kosztował go kilka pozycji. Zamiast wykorzystać udany początek, musiał odrabiać straty w stawce. Na 17. okrążeniu Francuz zmienił opony na nowe średnie, a na 44. założył używane miękkie. Podczas czerwonej flagi na 45. okrążeniu zespół ponownie wybrał używany komplet miękkiej mieszanki. Po wznowieniu rywalizacji Gasly wrócił do walki o punkty, jednak problemy z oddawaniem mocy pojawiły się ponownie przy kolejnych restartach.
„Przepraszam zespół za wykroczenie związane z żółtą flagą, ponieważ mój błąd pozbawia nas punktów” – przyznał Gasly. Jednocześnie ocenił, że bez problemów technicznych mógł finiszować znacznie wyżej. Alpine musi teraz przeanalizować przyczyny spadków mocy, które utrudniały mu obronę pozycji i atakowanie rywali.
Colapinto: dobry wyścig z gorzkim zakończeniem
Franco Colapinto startował jedenasty na nowych oponach średnich. Pierwszy postój zaliczył na 34. okrążeniu, przechodząc na nowe miękkie ogumienie. Podczas przerwy wywołanej czerwoną flagą otrzymał używany komplet tej samej mieszanki. Na torze wypracował ósme miejsce, ale po doliczeniu kary pozostała mu piętnasta pozycja. Dla Argentyńczyka był to szczególnie trudny finał, ponieważ po serii nieukończonych wyścigów liczył na przełamanie. W poprzedniej rundzie Grand Prix USA zakończył przed metą, podczas gdy Gasly uratował punkt dla Alpine. W Meksyku udało się przejechać cały dystans i pokazać konkurencyjne tempo.
Colapinto podkreślał, że zespół dobrze reagował na kolejne wznowienia oraz wyjazdy samochodu bezpieczeństwa. Był zadowolony z decyzji i pracy wykonanej podczas wyścigu. Przyznał jednak, że przewinienie związane z żółtą flagą było jego błędem za kierownicą, i również przeprosił ekipę.
Briatore docenia tempo, ale rozczarowuje go wynik
Flavio Briatore pozytywnie ocenił tempo wyścigowe Alpine na tle kwalifikacji. Wyróżnił regularną jazdę Colapinto po kilku pechowych występach oraz odrabianie strat przez Gasly’ego mimo problemów z mocą. Przyznał jednak, że wyjazd z Meksyku bez punktów obu samochodów pozostawia duży niedosyt. Cała trójka pogratulowała również Kimiemu Antonellemu pierwszego mistrzostwa świata kierowców. Włoch zapewnił sobie tytuł, kończąc wyścig na trzecim miejscu, za Maxem Verstappenem i Lewisem Hamiltonem. Briatore zwrócił uwagę na jego młody wiek, szybkość i umiejętność radzenia sobie z presją.
Alpine kieruje teraz uwagę na kolejny weekend w São Paulo, zamykający serię trzech wyścigów z rzędu. Do poprawy pozostają zarówno problemy techniczne zgłaszane przez Gasly’ego, jak i błędy kierowców, które w Meksyku kosztowały zespół cały punktowy dorobek.






