Dacia przez lata była jedną z marek, które najmocniej postawiły na fabryczne instalacje LPG. Sandero, Jogger, Duster czy Bigster z napędem ECO-G stały się dla wielu kierowców sposobem na tanie użytkowanie nowego samochodu. Jeśli europejskie przepisy dotyczące norm emisji spalin się nie zmienią, po roku 2030 możemy pożegnać się z tymi silnikami.
Skąd informacja o roku 2030? Frank Marotte, szef sprzedaży marki Dacia, miał stwierdzić, że LPG jest bardzo ważną, przystępną cenowo technologią ograniczającą emisje, ale „nie będzie ofertą, która może wyjść poza 2030 rok”. Skąd ta ocena? Od 2030 roku producenci samochodów będą musieli spełniać znacznie ostrzejsze cele średniej emisji CO2 dla całej sprzedawanej floty. LPG pomaga obniżyć emisję względem klasycznej benzyny, ale nie robi tego w takim stopniu jak samochód elektryczny. Dla Dacii oznacza to następujące wyzwanie: im ostrzejsze normy, tym mniej opłaca się inwestować w rozwiązanie, które tylko częściowo obniża emisję.

Europejskie przepisy to jedno, ale klienci nadal oczekują tanich aut z możliwie niskimi kosztami eksploatacji a tu LPG jest bezkonkurencyjne. Zero stresu z ładowaniem, niska cena za litr, niższe koszty jazdy, duży zasięg i brak konieczności montażu instalacji poza fabryką. Dlatego Dacia nadal rozwija tę technologię. W najnowszych modelach pojawiły się mocniejsze odmiany ECO-G 120, a w Dusterze i Bigsterze także układ Hybrid-G 150 4×4, łączący LPG, hybrydę i napęd na cztery koła.

Oficjalna strategia Dacii do 2030 roku zakłada wyraźne przyspieszenie elektryfikacji a producent zapowiada do końca dekady co najmniej cztery samochody elektryczne. LPG pozostanie jednak w ofercie jeszcze przez kilka najbliższych lat. Na razie nie ma więc powodów do paniki: Dacia wciąż sprzedaje i rozwija auta z LPG a presja klientów może mocno zmienić to, co planuje Unia Europejska w zakresie norm emisji.
Komentarz redakcji: LPG nie zniknie
Naszym zdaniem wejście norm z roku 2030 zostanie przesunięte o co najmniej kilka lat a Dacia będzie mogła spokojnie oferować takie samochody jeszcze bardzo długo. To zbyt duży rynek i zbyt ważny element społeczny. Nabywcy aut z LPG to nie tylko klienci indywidualni ale coraz częściej także firmy, które szukają sposobu obniżenia kosztów i zaoferowania swoich usług taniej. A sami politycy też doskonale wiedzą, kiedy są wybory i co mogą stracić, jeśli przesadzą ze swoimi zapędami.
Test: Dacia Bigster 140 KM ECO G z fabryczną instalacją LPG po 15 tysiącach kilometrów







