Schaeffler, jeden z dostawców Stellantis, ogłosił plan likwidacji 3 460 etatów i zamknięcia pięciu zakładów w Europie. Ponad trzy czwarte redukcji przypadnie na Niemcy. We Francji firma zapowiada zmiany w zakładach w Haguenau i Tuluzie.
Schaeffler ogłosił plan zwolnień 3 listopada 2026 r. a dotyczy on głównie części grupy wytwarzającej podzespoły na pierwszy montaż. To kolejna runda restrukturyzacji po programie ogłoszonym w listopadzie 2024 r. i po podpisaniu około 1.800 porozumień o stopniowym przechodzeniu na emeryturę.
Co Schaeffler dostarczał do samochodów Stellantis?
Schaeffler wymienia Stellantis wśród głównych klientów swojego działu motoryzacyjnego a jednym z przykładów współpracy jest elektryczny układ napędowy EMR3. Vitesco ogłosiło w 2019 r. umowę na dostawy do ówczesnej Grupy PSA. Napęd trafił m.in. do Peugeota e-208 i Opla Corsy-e, zbudowanych na elektrycznej odmianie wspólnej platformy CMP. Vitesco weszło w skład Schaefflera 1 października 2024 r. EMR3 łączy w jednym module silnik elektryczny, przekładnię i elektronikę mocy.
W lutym 2026 r. polski oddział Schaefflera poinformował o wprowadzeniu zestawów, dzięki którym warsztaty mogą naprawiać poszczególne elementy tego napędu. Jeden z zestawów pozwala wymienić przyłącze układu chłodzenia, inny zawiera m.in. wiązkę przewodów elektroniki mocy. Schaeffler wymienia e-208 i elektryczną Mokkę jako przykłady zastosowań. Według firmy zestawy pasują do ponad pół miliona samochodów zarejestrowanych na świecie, ale współpraca z markami należącymi dziś do Stellantis zaczęła się wcześniej. Schaeffler pomagał Fiatowi wdrożyć do produkcji elektrohydrauliczny układ sterowania zaworami dolotowymi, a następnie sam go wytwarzał. Układ zadebiutował w 2009 r. w silniku 1.4 MultiAir w Alfie Romeo MiTo. Z tej technologii korzystały również dwucylindrowe silniki TwinAir.
Cztery zakłady do zamknięcia w Niemczech, jeden w Belgii
Z 3 460 etatów przeznaczonych do likwidacji około 2 660 przypada na Niemcy. Schaeffler zakłada, że przeprowadzi tam redukcję do 2028 r. W całej Europie zmiany w zatrudnieniu obejmą 16 lokalizacji. Około połowa stanowisk przewidzianych do likwidacji przypada na produkcję, 30 proc. na badania i rozwój, a 20 proc. na pozostałe działy. Schaeffler zamierza zamknąć zakłady w Dortmundzie i Morbach. Oba wytwarzają części do silników spalinowych i zatrudniają odpowiednio 430 i 160 osób. Firma planuje też zakończyć działalność w Berlinie, gdzie pracuje około 270 osób, i zamknąć zakład w Schwalbach.
Znaczna część z około 385 pracowników Schwalbach ma przejść do zakładu we Frankfurcie. Piąta lokalizacja przeznaczona do zamknięcia to belgijskie Herstal, gdzie pracuje około 15 osób.
Zmiany w Haguenau i Tuluzie
W Haguenau i Tuluzie Schaeffler zapowiada dostosowanie mocy produkcyjnych i skali prac rozwojowych. Podobne zmiany przewiduje w słowackich zakładach Skalica i Kysuce. Szczegóły dla poszczególnych lokalizacji firma ma przedstawić pracownikom na spotkaniach. W lutym francuski oddział Schaefflera podawał, że zatrudnia 3.500 osób w dziesięciu lokalizacjach, w tym sześciu zakładach produkcyjnych.
Schaeffler liczy na 300 mln euro oszczędności rocznie
Firma tłumaczy decyzję słabszym popytem na samochody spalinowe, wolniejszym od zakładanego rozwojem elektromobilności i wysokimi kosztami zatrudnienia w Niemczech. Już wcześniej na problemy europejskich dostawców części i utratę miejsc pracy zwracał uwagę Matthias Zink, członek zarządu Schaefflera i prezes stowarzyszenia CLEPA. W ramach nowego programu zarząd proponuje także czasowe, dobrowolne obniżki wynagrodzeń na wszystkich szczeblach. Ich zasady mają zostać uzgodnione z przedstawicielami pracowników. 3 listopada Schaeffler opublikował również wyniki za pierwsze dziewięć miesięcy 2026 r. Przychody wyniosły 17,48 mld euro wobec 17,67 mld euro rok wcześniej. Skorygowany wynik operacyjny wzrósł o 6,5 proc., do 794 mln euro. W dziale elektromobilności skorygowana strata operacyjna zmalała z 654 do 571 mln euro, a w dziale układów napędowych i podwozi skorygowana marża operacyjna spadła z 11,5 do 10,8 proc.
Grupa szacuje, że program przyniesie około 300 mln euro oszczędności rocznie od 2030 r. Jednorazowe koszty restrukturyzacji mają sięgnąć około 480 mln euro. Większość tej kwoty Schaeffler zamierza ująć w rezerwach już w 2026 r.






