Marka DS Automobiles zakończyła 11-letnią przygodę z Formułą E i zaczęła budować swój technologiczny wizerunek w wyścigach SailGP. Początek tej historii przyniósł spektakularny rekord prędkości, jednak zawody w Walencji sprowadziły francuski zespół na ziemię. DS Team France zajął 12. miejsce w stawce 13 załóg i spadł na siódmą pozycję klasyfikacji sezonu.
Jeszcze pod koniec sierpnia DS miało powody do zadowolenia. Podczas rundy w niemieckim Sassnitz francuski katamaran F50 rozpędził się do 107,63 km/h, ustanawiając nowy rekord prędkości całej serii SailGP. Załoga Quentina Delapierre’a wygrała również jeden z wyścigów flotowych i pokazała, że może walczyć z najlepszymi. W Walencji sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Zawody rozgrywane 5 i 6 września odbywały się przy bardzo słabym i nieregularnym wietrze. Udało się przeprowadzić cztery z pięciu zaplanowanych wyścigów, a niewielkie różnice prędkości potrafiły całkowicie zmienić kolejność załóg.
Francuzi nie znaleźli właściwego rytmu. Problemy zaczynały się już przy starcie, a później brakowało powtarzalności potrzebnej do odrabiania pozycji. Delapierre przyznał po zawodach, że zespół próbował zmienić sposób przygotowania do startów, lecz wykonanie nadal nie było wystarczająco dobre. Rundę wygrała reprezentacja Stanów Zjednoczonych, a DS Team France został sklasyfikowany dopiero na 12. miejscu.
Marka pełni rolę partnera tytularnego francuskiego zespołu, natomiast wszystkie załogi korzystają z zasadniczo jednakowej, rozwijanej centralnie platformy. O wyniku decydują przygotowanie, ustawienia, praca załogi i sposób wykorzystania ogromnej ilości danych. Katamaran nie ma silnika spalinowego ani elektrycznego – energię zapewnia wiatr, ale jego zachowanie bardziej przypomina prowadzenie wyczynowego pojazdu niż spokojne żeglowanie. Hydroskrzydła unoszą kadłuby ponad powierzchnię wody, ograniczając opór. Załoga musi jednocześnie kontrolować wysokość „lotu”, ustawienie skrzydła i kierunek jazdy. Jeden błąd może spowodować gwałtowną utratę prędkości albo wypadek.
Dla producenta samochodów atrakcyjne są przede wszystkim aerodynamika, lekkie materiały kompozytowe, systemy sterowania i analiza danych w czasie rzeczywistym. To obszary dobrze znane z rozwoju współczesnych samochodów elektrycznych.
Po rundzie w Walencji DS Team France ma 41 punktów, dokładnie tyle samo co zajmujący szóste miejsce NorthStar. Francuska załoga została jednak sklasyfikowana na siódmej pozycji. Do prowadzącego australijskiego Bonds Flying Roos traci już 44 punkty.
Kolejna runda odbędzie się 19 i 20 września w Genewie.
Źródło: DS Automobiles, SailGP






